Tęskniący Zenon i żyrafa, która spadła z krzesła

Okładka książki Tęskniący Zenon i żyrafa, która spadła z krzesła autora Joanna Berendt, Aneta Ryfczyńska, 9788363860097
Okładka książki Tęskniący Zenon i żyrafa, która spadła z krzesła
Joanna BerendtAneta Ryfczyńska Wydawnictwo: CoJaNaTo literatura dziecięca
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Język:
polski
ISBN:
9788363860097
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Tęskniący Zenon i żyrafa, która spadła z krzesła w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Tęskniący Zenon i żyrafa, która spadła z krzesła

Średnia ocen
6,5 / 10
6 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Tęskniący Zenon i żyrafa, która spadła z krzesła

Sortuj:
avatar
1583
1444

Na półkach: , ,

12 bajek, których bohaterami są zwierzęta a tematem emocje, które towarzyszą człowiekowi każdego dnia takich jak gniew, smutek, nieśmiałość, płacz jak również wydarzenia, które te emocje tworzą (rozwód rodziców, choroba, starość)..... jest ich tutaj na prawdę sporo. One wszystkie pokazują jak ważne jest słuchanie innych, wzajemny szacunek, wsparcie, miłość, rozmowa... To, że swoich uczuć nie należy się wstydzić i warto o nich mówić a nawet trzeba.

12 bajek, których bohaterami są zwierzęta a tematem emocje, które towarzyszą człowiekowi każdego dnia takich jak gniew, smutek, nieśmiałość, płacz jak również wydarzenia, które te emocje tworzą (rozwód rodziców, choroba, starość)..... jest ich tutaj na prawdę sporo. One wszystkie pokazują jak ważne jest słuchanie innych, wzajemny szacunek, wsparcie, miłość, rozmowa... To,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
147
84

Na półkach:

Książka Tęskniący Zenon i żyrafa, która spadła z krzesła”
Autor Joanna Berendt, Aneta Ryfczyńska
Ilustracje Ewa Beniak-Haremska
Wydawnictwo @wydawnictwo_cojanato
Książka zawiera 12 bajek w których pojawiają się różne ważne tematy dotyczące emocji. Bohaterowie pokazują jak mówić o tym, co czujemy i w jaki sposób to sygnalizować.
Główna bohaterka, żyrafa Bibi, która pojawia się w większości historii, pełni rolę dorosłego.
Po każdym rozdziale w książce znajdziemy stronę poświęconą pytaniom i zadaniom do przerobienia z dzieckiem.
Pozwoli to bardziej przybliżyć aktualny problem, z którym się borykamy i znaleźć jasną odpowiedź.
Warto mieć taką pozycję w swojej biblioteczce. Polecam ją dla rodziców dzieci, już od 4 roku życia, a służyć będzie nawet do 9 roku życia❤️ Wiele ujętych w niej wątków pozwoli maluchom zrozumieć jakie uczucia ich dotykają i nauczy głośno o nich mówić.

Książka Tęskniący Zenon i żyrafa, która spadła z krzesła”
Autor Joanna Berendt, Aneta Ryfczyńska
Ilustracje Ewa Beniak-Haremska
Wydawnictwo @wydawnictwo_cojanato
Książka zawiera 12 bajek w których pojawiają się różne ważne tematy dotyczące emocji. Bohaterowie pokazują jak mówić o tym, co czujemy i w jaki sposób to sygnalizować.
Główna bohaterka, żyrafa Bibi, która pojawia...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

23 użytkowników ma tytuł Tęskniący Zenon i żyrafa, która spadła z krzesła na półkach głównych
  • 16
  • 7
10 użytkowników ma tytuł Tęskniący Zenon i żyrafa, która spadła z krzesła na półkach dodatkowych
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mysie bajeczki Arnold Lobel
Mysie bajeczki
Arnold Lobel
Ta niepozorna książeczka, jest nie tylko urocza treścią, ale i prześlicznie wygląda. "Mysie bajeczki" mnie zaskoczyły lekkością i swym idealnym dopasowaniem na DOBRANOC. Dzieci uwielbiają te opowieści i ja je doskonale rozumiem! Jest w nich ciepło kominka, ciepło głosu taty i wreszcie ciepło domu, kończącego się dnia, zapach wykrochmalonej pościeli. Już coś niecoś wspomniałam o wydaniu, ale zatrzymam się przy tym temacie nieco dłużej. Otóż "Mysie bajeczki" wydano w twardej oprawie, na przyjemnym, świetnej jakości papierze. Efekt jest znakomity! Trzymanie tej książki w dłoniach wywołuje uśmiech na twarzy. Oprawa przypomina stare księgi, jest w tym historia, jakaś trudna do uchwycenia moc, która z miejsca przenosi zarówno dzieci jak i dorosłych w magiczny świat - świat baśni. I oczywiście ilustracje, o których grzechem byłoby nie wspomnieć. Są niby takie proste, takie zwyczajne, niewydumane, a takie dobre! Uwielbiam ich kolorystykę, a kreska jest klasyczna, jak w starych baśniach. Ponadto autor bawi się z czytelnikiem. Ilustracje nie są tylko dodatkiem do tekstu, ale są z nim nierozerwalnie złączone, dopełniają go i wręcz stają się słowami, tymi niewypowiedzianymi, błąkającymi się po zakamarkach dziecięcego umysłu. Tak oto płynnie przechodzę do treści. Co z nią? "Mysie bajeczki" są proste, dosłowne, nieskomplikowanie... ktoś mógłby napisać, że zwyczajne, ale to by nie była prawda. Właśnie w tej prostocie tkwi największa siła, a w tej dosłowności klucz do serc dzieci. Arnold Lobel przenosi nas do mysiego domku, gdzie tata, przed snem, opowiada swoim siedmiu pociechom siedem bajek. Pisarz z miejsca kupił mnie tym zabiegiem ojcowskiej miłości i troski. To się nie mogło nie udać! Moją ulubioną bajeczką jest "MYSZ I WIATR", ale każda jest ciekawa i sprawdza się idealnie jako czytanka na dobranoc. Oczywiście polecam tę książkę. Drodzy rodzice - dzieci będą zachwycone, gdy ją im kupicie i CO WAŻNIEJSZE, gdy będziecie im ją czytać przed snem. 7.5/10 tom I Wydawnictwo Literackie π
πPi - awatar πPi
ocenił na75 lat temu
Wilczki Józef Wilkoń
Wilczki
Józef Wilkoń Svenja Herrmann
Książki, w których występują wilczy bohaterzy, od dawna zajmują szczególne miejsce w moim sercu. W naszej domowej biblioteczce mamy już kilka takich publikacji, w niektórych przypadkach wręcz całe serie. Ta konkretna książka, poza sugestywnym tytułem odnośnie do tego, kto będzie bohaterem tej opowieści, skusiła mnie okładką - bardzo stonowaną, ale przy tym tajemniczą, może nawet nieco mroczną. A że to publikacja skierowana do dzieci, zastanawiałam się, jaki sekret skrywają karty "Wilczków", więc gdy tylko do nas dotarły, zabrałyśmy się z córą za lekturę. Jest to historia i przygodach kilku wilczków, które - wiedzione instynktem i naturalną potrzebą odkrywania świata - pod nieobecność mamy, będącej na polowaniu, opuszczają swoją bezpieczną jamę i wyruszają na wycieczkę. Zupełnie nienawykłe do zdobywania pożywienia i do obrony przed zagrożeniami, jakie mogą je spotkać w ciemnym lesie. To trochę takie odczarowanie postaci wielkiego, złego wilka, który występuje w wielu historiach dla najmłodszych. Tutaj autor pokazuje, że wilki mogą być też małe i zlęknione, gdy napotykają na nowe dla nich rzeczy i zdarzenia. Podoba mi się ten zabieg, wzmaga on ciekawość czytelnika i sprawia, że dostrzega on, że każdy miewa chwile słabości i zwątpienia. Ale bez obaw, ta opowieść ma szczęśliwe zakończenie - pomimo niemożności zaspokojenia głodu i strachu, jaki momentami odczuwają wilczki (swoją drogą, autor pokazuje też, że strach jest naturalną emocją, która stanowi część życia każdego i bynajmniej nie jest powodem do wstydu),udaje im się w końcu dotrzeć w bezpieczne miejsce. Gdzie konkretnie i jakie przygody czekają na nich po drodze, nie zdradzę, by nie psuć przyjemności z lektury. Dla mnie to także taka trochę opowieść o usamodzielnianiu się dzieci, choć może mocno metaforyczna. Wilczki oddalają się od mamy, chcą same odkrywać świat i mimo że nie zawsze jest to łatwe, to ta wyprawa wiele uczy ich nauczyła, między innymi tego, że prawdziwym jest porzekadło: "Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej". Na uwagę zasługują także ilustracje. Okładka jest dobrą zapowiedzią tego, co spotkamy w środku. Jest tajemniczo i mrocznie, w końcu taki właśnie jest las nocą. Ale jest przy tym pięknie, ilustratorowi udało się to połączyć. To wszystko razem sprawia, że powstała książka, która może znaleźć całkiem sporą grupę zadowolonych czytelników, do których grona ja z córą już teraz się zaliczamy.
Netula_CK - awatar Netula_CK
ocenił na96 lat temu
O Melanii, Melchiorze i panu Przypadku Roksana Jędrzejewska-Wróbel
O Melanii, Melchiorze i panu Przypadku
Roksana Jędrzejewska-Wróbel Paweł Pawlak
http://www.polskanapiechote.waw.pl/do-poduszki Nieśmiałość niejedno ma imię. W uroczej książeczce Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel i Pawła Pawlaka O Melanii, Melchiorze i panu Przypadku nieśmiałość ma dwa imiona: Melania i Melchior. Melania Kopytko to samotna świnka, która swoją nieśmiałość skrywa pod wielkim kapeluszem i ciemnymi okularami. I choć jest zbyt wstydliwa, by się uśmiechnąć, a nawet zrobić zakupy, to o nieśmiałość nikt by jej nie posądził, tak dobrze ją maskuje. Melchior Knurek to samotny prosiak, równie nieśmiały jak Melania, który – być może nie znając kobiecych sztuczek – nieśmiałości nie ukrywa. Wręcz przeciwnie, nieśmiałość wychodzi nawet przez dziurki od guzików przy jego sweterku. Oboje mieszkają w jednej kamienicy i chętnie by się zaprzyjaźnili, ale jak to z nieśmiałymi bywa – chcieliby, ale boją się… ośmieszenia, odrzucenia. Wprawdzie raz zdobyli się na odwagę i wysłali sobie kartki na Walentynki, ale że kartki były anonimowe, więc się nie poznali. I tak mijaliby się czasem na klatce schodowej „bez jednego chrumknięcia”, gdyby z pomocą nie przyszedł im sąsiad, pan Eligiusz Przypadek. Jak na pana Przypadka przystało, pomógł im przez przypadek. Za sprawą jego ukochanego elektrycznego podgrzewacza do butów (tak, tak, jest coś takiego – niedowiarki niech zerkną na rysunek w prawym dolnym rogu okładki) w kamienicy zgasło światło. W ciemnościach Melania i Melchior – przypadkiem – wpadli na siebie i, jak to mówią, zaiskrzyło między nimi. Na czwartej stronie okładki czytamy, że historia o Melanii i Melchiorze jest dla nieśmiałych, dużych i małych. Na pewno. Niejeden nieśmiały czytelnik, niezależnie od wieku, odkryje w sobie Melanię lub Melchiora. Niektórzy różnymi sposobami walczą z nieśmiałością, inni się jej poddają. Dla jednych i drugich nieśmiałość jest zmorą, która, utrudniając kontakty z ludźmi, skazuje ich na samotność, sprawia, że nie dostrzegają swych zalet, nie korzystają z życia, udają kogoś, kim nie są, lub zamykają się w czterech ścianach. Ale czy jest to historia tylko dla nieśmiałych? Może i ci odważni czegoś się z niej nauczą? Może zrozumieją, że osoby na pozór wyniosłe i nieprzystępne to często niepewne siebie, wstydliwe stworzenia, zmagające się z przypadłością, przez którą cierpią. I czasami wystarczy jeden przyjacielski gest, by wyszły ze swej skorupki. Historyjka o Melanii i Melchiorze ma optymistyczne zakończenie. Wprawdzie nagłe uczucie nie wyleczyło ich z nieśmiałości – świnki dalej się wstydzą, ale już razem, a nie w samotności. Ich perypetie dają nadzieję, że choć niektórych słabostek nie można całkiem pokonać, to poprawa losu jest możliwa, choćby przypadkiem. I tu kilka słów należy się panu Eligiuszowi Przypadkowi, który chociaż zjawia się tyko na chwilę, jest to chwila brzemienna w skutki. O doniosłości jego roli w życiu Melanii i Melchiora niech świadczy to, że obok nich pojawia się w tytule książki. Nie tylko w życiu świnek przypadek odegrał niebagatelną rolę. Wielu z nas robi coś, poznaje kogoś, znajduje coś albo gubi przez przypadek. Często, bojąc się skutków złej decyzji, składamy los w jego ręce. Ale czy warto zdawać się na przypadek? Może w następnym roku Melania i Melchior podpisaliby walentynkowe kartki? Niewielka książeczka, a tak wiele treści. A ja wcale nie przypadkiem w pierwszym zdaniu napisałam, że książka ma dwoje twórców. Subtelny tekst Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel i pastelowe ilustracje Pawła Pawlaka doskonale się uzupełniają, tworząc prostą, ciepłą opowieść, która skłania do przemyśleń jej czytelników, i dużych i małych. Książka wpisana na Listę Skarbów Muzeum Książki Dziecięcej.
Anta - awatar Anta
oceniła na79 lat temu
Księżniczka Zielinka Hollie Hughes
Księżniczka Zielinka
Hollie Hughes
Hollie Hughes "Księżniczka Zielinka" Był taki moment, że moja córka ogromnie chciała być królewną. I padły wówczas pytania - co właściwie robi taka królewna, jedna z drugą. Wtedy to dopiero mogłam rozwinąć skrzydła - bo przecież tak naprawdę dla ruchliwej, żywiołowej dziewczynki bycie księżniczką to prawdziwe... nudy. Bo ileż można się przebierać w te suknie ( przebieranki u nas były ok, ale ubieranie się to już niekoniecznie),jak długo można siedzieć przy stole sztywno wyprostowanym i prawidłowo używać sztućców ( haha, tu też ciężko). No i to ciągłe uważanie na zasady królewskiej etykiety. I zamążpójścia bez miłości, bo ojciec- król kazał...Nie oszukujmy się. Świetnie umiem zniechęcić do księżniczkowania :-) Całkiem przypadkiem trafiłam na "Księżniczkę Zielinkę" od #WydawnictwoDwukropek i ta książka okazała się u nas petardą. Co jakiś czas czytamy i od nowa zaczynamy dyskutować na temat bezsensu życia księżniczek. To pisana wierszem (jak cudnie, płynnie i zgrabnie się czyta!) historia księżniczki - żabki, bardzo rezolutnej i bystrej, która wcale nie marzy o dworskim życiu i pięknym księciu, ale o... No właśnie. Zielinka postanawia spełnić swoje marzenia i na przekór wszystkim - potajemnie wyrusza na wyprawę. Nie spełnia oczekiwań poddanych, ale mimo wszystko - zachowuje całą swoją książęcość. Pisana prostym, łatwo przyswajalnym językiem - po którymś czytaniu umie się ją właściwie na pamięć. Dla początkujących czytelników. Tekstu jest niewiele; wpleciony między piękne ilustracje, czyta się migusiem i z uśmiechem na twarzy, tak przesympatyczna to żabka. Ogromnym plusem dla mnie jest ukazanie reakcji rodziców na zupełnie nieksiężniczkowy wyczyn córki. Uwielbiam książki, które nie podcinają skrzydeł :-) Dla starszych dzieciaków może zbyt dziecinna już...ale dla dzieci 4-8lat - RE-WE-LAC-JA!
CzytaMy8plus - awatar CzytaMy8plus
ocenił na76 lat temu
Księżniczka w papierowej torbie Robert Munsch
Księżniczka w papierowej torbie
Robert Munsch
http://www.polskanapiechote.waw.pl/do-poduszki W bajkach zazwyczaj jest tak: byli sobie książę i księżniczka. Zły smok porwał księżniczkę, dzielny książę pokonał go i księżniczkę uratował, a potem oboje żyli długo i szczęśliwie. W tej bajce jest inaczej. Chociaż początek jest typowy – była sobie piękna i bogata księżniczka Elżbieta, która miała wyjść za księcia Ronalda – to potem bajkowy scenariusz schodzi z utartego szlaku. Smok napada na zamek księżniczki i obraca go w proch, a księcia łapie za porcięta i unosi w siną dal. Księżniczka nie załamuje rąk. Rusza śladem smoka. Co z tego, że straciła majątek, była potargana i w papierowej sukience. Szła po spalonej ziemi – (prawie) goła i bosa – by ratować księcia. Nie dbała o dobra materialne, które zabrał jej zły los (pod postacią smoka),ani o swój wygląd – życie Ronalda było najważniejsze. Elżbieta fortelem obezwładnia smoka i uwalnia księcia. I co ją spotyka? Męska niewdzięczność! Książę cenił to, co ona miała w nosie: wygląd i piękne stroje. W dawnych bajkach to książęta są dzielnymi, nieustraszonymi bohaterami, którzy ratują królewny, a w nagrodę dostają ich rękę i połowę królestwa. Księżniczki zaś to bierne, uległe istoty, które czekają, by jakiś waleczny młodzian je oswobodził lub pocałunkiem zbudził do życia. "Księżniczka w papierowej torbie" to bajka na opak. Książę i księżniczka zamienili się rolami. Zgodnie z przemianami we współczesnych społeczeństwach. Ronald to zniewieściały materialista, a Elżbieta to prawdziwa kobieta naszych czasów – czasów gender. Jest odważana, sprytna, myśląca i samodzielna. Kobieta czynu i sukcesu, a nie jakaś tam słaba niewiasta. Czy zmartwiła się niewdzięcznością księcia? Bynajmniej. Wygarnęła mu prawdę w oczy i w podskokach ruszyła w nieznaną – miejmy nadzieję – szczęśliwą przyszłość. "Księżniczka w papierowej torbie" to lektura obowiązkowa dla wszystkich współczesnych księżniczek, by brały los w swoje ręce i pamiętały, że życie nie kończy się na księciu z bajki.
Anta - awatar Anta
oceniła na89 lat temu

Cytaty z książki Tęskniący Zenon i żyrafa, która spadła z krzesła

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Tęskniący Zenon i żyrafa, która spadła z krzesła