rozwińzwiń

Bez twarzy

Okładka książki Bez twarzy autora Martina Cole, 8372983208
Okładka książki Bez twarzy
Martina Cole Wydawnictwo: Zysk i S-ka kryminał, sensacja, thriller
469 str. 7 godz. 49 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Faceless
Data wydania:
2003-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2003-01-01
Liczba stron:
469
Czas czytania
7 godz. 49 min.
Język:
polski
ISBN:
8372983208
Tłumacz:
Tomasz Bieroń
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bez twarzy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Bez twarzy

Średnia ocen
7,0 / 10
57 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Bez twarzy

avatar
3
1

Na półkach:

To była pierwsza książka z tego gatunku jaką przeczytałam. Od samego początku do końca trzymała w napięciu. Wciągająca. Polecam

To była pierwsza książka z tego gatunku jaką przeczytałam. Od samego początku do końca trzymała w napięciu. Wciągająca. Polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
93
6

Na półkach:

trzyma w napięciu to pewne...chociaż może na początku nieco odstrasza brutalnoscią to jednak można sie przyzwyczaić:)

trzyma w napięciu to pewne...chociaż może na początku nieco odstrasza brutalnoscią to jednak można sie przyzwyczaić:)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
42
20

Na półkach:

Czytalam w angielskiej wersji. Niesamowita historia dawno nie poruszyl mnie tak zaden kryminal. Mistrzostwskie pioro pani Cole goraco polecam

Czytalam w angielskiej wersji. Niesamowita historia dawno nie poruszyl mnie tak zaden kryminal. Mistrzostwskie pioro pani Cole goraco polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

140 użytkowników ma tytuł Bez twarzy na półkach głównych
  • 77
  • 62
  • 1
19 użytkowników ma tytuł Bez twarzy na półkach dodatkowych
  • 12
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Martina Cole
Martina Cole
Angielska pisarka. Wydała 13 powieści o londyńskim świecie przestępczym.Dwie z nich:George Rozpruwacz i The Jump doczekały się adaptacji telewizyjnej.Sprzedaż jej książek sięgneła 3 milionów egzemplarzy.Dziesiąta powieść autorki The Know spędziła siedem tygodni na liście bestsellerów The Sunday Times.Jej utwory wyróżnia obecność kobiecych protagonistów i antybohaterów.Ich akcja toczy się w irlandzkiej społeczności Londynu i jego okolic.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wykolejony James Siegel
Wykolejony
James Siegel
„Przez pięć dni w tygodniu uczę angielskiego w liceum East Bennington, a dwa razy w tygodniu robię to samo wieczorami w więzieniu stanowym Attica. Oznacza to, że spędzam całe życie na odmienianiu czasowników w towarzystwie skazańców. Jedni czują się jak w więzieniu, drudzy naprawdę w nim są. /…/ Osiemnastu czarnych, sześciu Latynosów, pięciu trupio bladych białych”*. Dość długo nie wiedziałem, kto właściwie jest bohaterem powieści. Może było ich dwóch? Jeden to nauczyciel angielskiego, drugi to, pracujący w reklamie, Charles. Obaj żonaci, nauczyciel jest ojcem chłopca, spec od reklamy ma nastoletnią córkę, chorującą na cukrzycę. Nauczyciel zaleca swoim uczniom w więzieniu pisanie tekstów. Jeden z nich napisał dość długi, właściwie opowiadanie. Opowiadanie jest o Charlesie, tym od reklamy. „Tego ranka, gdy Charles poznał Lucindę, spóźnił się przez Annę. Kiedy dotarł na stację, pociąg już odjechał – jeszcze słychać było jego cichnący stukot. Do przybycia następnej kolejki na peronie zgromadził się nowy oddział dojeżdżających. Tych z 8.43 znał z widzenia, ale była 9.05, więc znalazł się na obcym terytorium”*. Lucinda i Charles nawiązują znajomość, który szybko przeradza się w romans. Odwiedzają zaniedbany i anonimowy hotel Fairfax, by w nim uprawiać seks. Tam, w pokoju 1207, napada ich gangster. Obrabowuje oboje, zabierając pieniądze, dokumenty, karty kredytowe i odkrywając przy tym, że oboje zdradzają małżonków. Także gwałci Lucindę. Kilka dni później zaczyna szantażować oboje, ale zwłaszcza Charlesa, że jak nie dostanie pieniędzy, to ujawni romans ich rodzinom. Początkowo domaga się dziesięciu tysięcy, które dostaje, a następnie stu tysięcy. W tym momencie wszystko się komplikuje. Ale może to ja jestem mało rozgarnięty. „Zaskoczenie jest wtedy, kiedy nie wiemy, co się stanie. A ja wiedziałem, co się stanie za drzwiami pokoju numer 1207, od pierwszej chwili, gdy je otworzyli. Wiedziałem, co ten mężczyzna będzie robił z Lucindą przez najbliższe cztery godziny. Wszystko to pamiętałem z poprzedniego życia. W tamtym życiu budziłem się każdego ranka, nie pamiętając, dlaczego wolę nie otwierać oczu. Brałem prysznic, ubierałem się i próbowałem nie patrzeć na glukometr na kuchennym stole. Wsiadałem w kolejkę o 8.43 do Penn Station, i tak było zawsze z wyjątkiem jednego listopadowego poranka, kiedy się spóźniłem. Przez córkę. Wsiadłem w pociąg o 9.05. Tego ranka podniosłem głowę znad gazety i poproszono mnie o bilet, którego nie miałem. To moja historia. Od tego miejsca opowiem ją sam”*. Moja, czyli czyja? Więźnia, piszącego opowiadanie? Charlesa od reklamy? Nauczyciela? Bohater opowiadania sam zaczyna opisywać własną historię? Na szczęście nie jest to najważniejsze. „Wykolejony” to przeciętna powieść sensacyjna o stosunkowo łatwym do przewidzenia zakończeniu. --- * James Siegel, „Wykolejony”, wyd. Świat Książki, Maciejka Mazan, 2008.
Meszuge - awatar Meszuge
ocenił na65 miesięcy temu
Koniec zimy Tim Griggs
Koniec zimy
Tim Griggs
Michael Severin, londyński lekarz, jest członkiem organizacji Lekarze bez Granic. Po powrocie z ostatniej misji w Wenezueli znajduje w domu nieprzytomną żonę Caitlin leżącą w kałuży krwi. Zszokowany próbuje udzielić jej pomocy, niestety bezskutecznie - kobieta umiera na jego rękach. Na miejsce przyjeżdża policja, wszystko wskazuje na to, że Caitlin została zamordowana w domu jednak nie ma śladów włamania, nic też nie zginęło. Może po prostu nakryła włamywacza na gorącym uczynku i padła jego ofiarą? Co w takim razie oznaczają spakowane walizki znalezione przy jej ciele? Michaelowi nic przecież nie wiadomo o tym, żeby jego żona dokądś się wybierała. Wkrótce sekcja zwłok wykazuje, że Caitlin spodziewała się dziecka. Michael jest przekonany, że to nie on był ojcem. Trudno mu zrozumieć i pogodzić się z faktem, że jego ukochana żona żyła w świecie, o którym on nie miał do tej pory pojęcia i do którego nie miał wstępu. Jak to się stało, że tak bardzo się od siebie oddalili? I kto pragnął jej śmierci? Michael zakłada, że musiał to być kochanek Caitlin, jednak sam jest w kręgu głównych podejrzanych. Mógł przecież zabić z zazdrości. Teraz musi za wszelką cenę ustalić, co wydarzyło się podczas jego nieobecności i kto jest odpowiedzialny za tę tragedię. Choć w książce mamy do czynienia z morderstwem, to Koniec zimy nie jest wcale kryminałem, a raczej powieścią obyczajową z wątkiem sensacyjnym. Dzięki zgrabnie wplecionym w fabułę retrospekcjom poznajemy tragiczne wspomnienia Michaela z dzieciństwa, niezbyt szczęśliwe życie Caitlin u boku ojca tyrana oraz historię miłości głównych bohaterów. Obserwujemy jak doktor Severin powoli odkrywa nieznane mu do tej pory fragmenty życia swojej żony, tylko dokąd zaprowadzą go te poszukiwania i czy w końcu odnajdzie mordercę? Przyznam, że już od pierwszych stron powieść bardzo mnie zainteresowała. Byłam ciekawa kto stoi za śmiercią bohaterki i zakończenie zupełnie mnie zaskoczyło. Autor pokazał, jak kochający się ludzie potrafią się od siebie oddalić, nawet nie widząc o tym. Jak bolesna przeszłość może wpływać na nasze dorosłe życie. Jak lęk przed otwarciem się przed drugą osobą może niszczyć nawet najlepsze relacje. Owszem znalazłabym też kilka minusów, ale chyba nie warto się o nich rozpisywać, bo w ostatecznym rozrachunku bardzo miło wspominam czas spędzony z tą książką.
magda - awatar magda
oceniła na713 lat temu
Kumpelki z paki Olivia Goldsmith
Kumpelki z paki
Olivia Goldsmith
Zaczyna się przewidywalnie. Młoda dziewczyna, godzi się na rzucenie na pożarcie z jednoczesną gwarancją nietykalności. Ma być chroniona przed fantastycznego szefa, zakochanego narzeczonego i wspierana przez cały sztab prawników. Prawda okazuje się mocno brutalna. I to na dodatek w znacznie większym wydaniu niż ktokolwiek, a przynajmniej ona, podejrzewał. W efekcie, zamiast natychmiastowego uznania szefa, oklasków ze strony pracowników firmy, narzeczonego z domem, jachtem, ślubem i wycieczką długą, ma malutką celę. Śpi z głową przy muszli klozetowej, i uczy się czerpać radość z nowego opakowania pasty do zębów. Zaczyna życie w świecie, w którym krem do rąk jest przepustką do lepszego życia, a opakowanie: tic taców potrafi zapewnia przychylność na długo. Książka opowiada o młodej Jennifer i kobietach z paki. Ciekawe historie, interesujące charaktery, niezłe przemyślenia. Ciekawa konstrukcja. Bohaterki poznajemy nie tylko w imiennych rozdziałach - niektóre w przypadku niektórych z nich pisane są w pierwszej osobie, ale również przez rozdziały innych. Rzeczywiście daje to przestrzenny obraz, niekiedy mocno ciekawy. Bardzo przyjemna książka w czytaniu. Napisana ładnym językiem. Z zadziwiająco sympatycznym i ludzkim podejściem do życia. Z zachowaniem dystansu. Grająca na czułych nutach. Może przedobrzona emocjonalnie pod koniec, ale przecież każdy lubi szczęśliwe zakończenia. Nie opowiada o niewinnych kobietach, które przypadkowo trafiły do wiezienia, ale o tych, które rzeczywiście popełniły przestępstwa i odsiadują za nie wyroki. Za każdą z tych kobiet stoi jej historia. Najczęściej smutna, niekiedy poruszająca, ale tym, co mnie ruszyło jest jej naturalność. Jedne przyznają się do błędów, przystosowują do nowych warunków i spokojnie odsiadują wyrok. Inne, pobyt w więzieniu traktują jak chwilową przerwę, z przekonaniem, ze pewnie niedługo tutaj wrócą. Resocjalizacja? Chyba nie w tej książce. Żal za winę? Raczej też nie do końca. Jest za to inny pomysł na życie za kratkami. Czy realny? Nie wiem. Nie umiem ocenić czy to cale zawirowanie to fantazja autorki czy rzeczywiście miałoby szansę powodzenia na rynku Amerykańskim. Jedno jest pewne niezależnie od szerokości czy długości geograficznej - świat za czterema wysokimi ścianami staje się domem tych kobiet. Malutkim pokoikiem ze zdewastowanym sedesem, znienawidzoną pralnią, kuchnią wydająca paskudne jedzenie oraz dużą, ale raczej pustą biblioteką. Nazywają to miejsce Domem. I jak to w życiu, gdy zagraża mu niebezpieczeństwo, ze spokojnych kobiet przeradzają się w waleczne. Stają do walki o Dom, o siebie, o ten brudny, rozpadający się sedes i miejsce gdzie Wiosna mogłaby sadzić swoje kwiaty. Udaje im się to i jeszcze wiele, wiele innych rzeczy. Polecam, moim zdaniem do książka do miłego przeczytania, do lektury z zadowoleniem i przyjemnością. Warto podejrzeć ten świat po drugiej stronie. Wróciłam do niej po latach i nadal twierdzę, że warta jest przeczytania.
katala - awatar katala
oceniła na74 lata temu

Cytaty z książki Bez twarzy

Więcej
Martina Cole Bez twarzy Zobacz więcej
Martina Cole Bez twarzy Zobacz więcej
Martina Cole Bez twarzy Zobacz więcej
Więcej