rozwińzwiń

Wieża

Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Wieża autorstwa Robert J. Szmidt
Robert J. Szmidt Wydawnictwo: Insignis Cykl: Nowa Polska (tom 2) Seria: Uniwersum Metro 2033 fantasy, science fiction
488 str. 8 godz. 8 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Nowa Polska (tom 2)
Seria:
Uniwersum Metro 2033
Data wydania:
2016-05-18
Data 1. wyd. pol.:
2016-05-18
Liczba stron:
488
Czas czytania
8 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365315366
Zwerbowany przez Czystych Nauczyciel otrzymuje zadanie: trzeba zażegnać kryzys w Nowym Watykanie. Nienawykły do wykonywania rozkazów, postanawia działać na własną rękę i próbuje udowodnić wszystkim, że mimo wielu lat bezczynności pozostał Czarnym Skorpionem, żywą legendą kanałów.

Mierzy też znacznie wyżej: jego prawdziwym celem jest zapobieżenie bliskiej już wojnie z Lekterytami, a misja w Wolnych Enklawach to tylko rozgrzewka przed prawdziwym wyzwaniem, jakim będzie wypad do okupowanej przez kanibali Wieży.

Zanurz się w okrutny postapokaliptyczny świat – normalne życie jest tu niewyobrażalnym koszmarem, a historie ludzi wybijających się ponad przeciętność napawają czystym przerażeniem. Wyrusz z Iskrą i Nauczycielem w najmroczniejsze, skrywające wiele tajemnic rejony Wrocławia roku 2033. Podziemne arterie tego miasta to miejsce, w którym śmierć wcale nie wydaje się najgorszym możliwym losem; przekonają się o tym na własnej skórze bohaterowie "Wieży".
Średnia ocen
7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wieża w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Wieża i



1959
431
182

Opinia społeczności książki Wieżai



Książki 2211 Opinie 1481

Oceny książki Wieża

Średnia ocen
7,4 / 10
998 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wieża

avatar
2066
1141

Na półkach:

Typowa kontynuacja. Nie było tu niczego nowego czy odkrywczego, ale czytało się dobrze. Polubiłam Iskrę, Autor trochę ją podrasował wizerunkowo i dzięki temu stworzyli z Nauczycielem niezły team. Zakończenie było mega ciekawe, zachęcające do tego, by czytać dalej.

Typowa kontynuacja. Nie było tu niczego nowego czy odkrywczego, ale czytało się dobrze. Polubiłam Iskrę, Autor trochę ją podrasował wizerunkowo i dzięki temu stworzyli z Nauczycielem niezły team. Zakończenie było mega ciekawe, zachęcające do tego, by czytać dalej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
17
17

Na półkach: ,

Baza

Baza

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
219
197

Na półkach: , , ,

Wrocław. Część II. Trzyma poziom jedynki.

Akcja zaczyna się w momencie zakończenia pierwszej części. Odkrywamy kolejne sekrety Wrocławia, zagłębiamy się coraz bardziej w podmiejskie kanały, poznajemy nowe smaczki uniwersum, ale i niezwykłe tajemnice świata, którego nie spodziewalibyśmy się odkryć.

Masa zwrotów akcji, bohaterowie, których da się lubić, nieduża objętość i spora dynamika. Nic tylko czytać.

Czemu, ach czemu trzecia część, "Riese", jest taka niedostępna!

Wrocław. Część II. Trzyma poziom jedynki.

Akcja zaczyna się w momencie zakończenia pierwszej części. Odkrywamy kolejne sekrety Wrocławia, zagłębiamy się coraz bardziej w podmiejskie kanały, poznajemy nowe smaczki uniwersum, ale i niezwykłe tajemnice świata, którego nie spodziewalibyśmy się odkryć.

Masa zwrotów akcji, bohaterowie, których da się lubić, nieduża objętość i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2073 użytkowników ma tytuł Wieża na półkach głównych
  • 1 295
  • 748
  • 30
577 użytkowników ma tytuł Wieża na półkach dodatkowych
  • 453
  • 29
  • 27
  • 25
  • 20
  • 12
  • 11

Inne książki autora

Robert J. Szmidt
Robert J. Szmidt
Robert Jerzy Szmidt – polski pisarz science fiction i fantasy, tłumacz, redaktor oraz dziennikarz i wydawca. Z wykształcenia marynarz (ukończył Zespół Szkół Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu). Obecnie mieszka w Ogrodzieńcu. Książka Roberta J. Szmidta "Otchłań" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy. Ojciec założyciel i przez 8 lat redaktor naczelny wydawanego obecnie przez Fabrykę Słów „Science Fiction Fantasy i Horror”. Zapalony podróżnik. Pisarz i tłumacz. Jeden z pomysłodawców Nagrody im. Janusza A. Zajdla, twórca plebiscytu Nautilus, laureat Śląkfy w kategorii Fan Roku 1985. Doprowadził do pierwszego polskiego wydania tekstów Roberta E. Howarda o Conanie. Pierwszy przełożył "Fundację" Isaaca Asimova. Przetłumaczył m.in. "Spook Country" Williama Gibsona, 5 tomów "Zaginionej Floty" Jacka Campbella oraz prozę Mike’a Resnicka. Pracuje jako copywriter dla dystrybutorów filmów oraz tłumacz gier komputerowych ("Resident Evil 4", "Hitman: Blood Money", "Age of Empires II").
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Prawo do użycia siły Denis Szabałow
Prawo do użycia siły
Denis Szabałow
W skrócie: dobra książka o mężczyznach radzących sobie z trudami apokalipsy, pisana przez mężczyznę i dla mężczyzn. Zacznę trochę nietypowo, bo od wad. Autor jest byłym żołnierzem, wojsko i walka jest jego pasją - niestety w książce nie trzyma się realiów i zbyt mocno folguje swojej wyobraźni. Przykłady - "profesjonalne" oddziały posługują się bronią podstawową w kilku różnych kalibrach (w tym natowskich) chociaż nie muszą, co jest kompletnym idiotyzmem taktycznym i logistycznym. Szabałow dodał też do świata całkowicie odklejone i futurystyczne systemy bojowe które dzisiaj są kompletną fantazją, a co dopiero w zniszczonym świecie. Chciał uniwersum Metra połączyć z Falloutem, czy jak? To czasem mocno wybija z klimatu. Razi też jego bezgraniczna miłość do rosyjskiego wojska i specnazu - które w rzeczywistości więcej ma wspólnego ze stadem wściekłych kundli niż z prawdziwymi oddziałami specjalnymi. Mamy tu też typowy zestaw wad powieści postapo - dookoła jest bardzo dużo zasobów, broni i amunicji, wystarczy tylko odrobinę się wysilić i schylić pod to co leży. I od razu wiadomo, że wszystko wszystkim się uda. Tradycyjnie też - kuleją opisy mutantów. Przez długi czas czułem się jak pracownik wywiadu który ze skąpych strzępów informacji stara się złożyć informacje o wyglądzie i zachowaniu mutantów oraz dlaczego właściwie są groźne. No - teraz mogę przejść do zalet. A tych, wbrew pozorom, jest całkiem sporo. Jeśli przymkniemy oko na wymienione na początku wady, to dostaniemy bardzo wciągającą i bardzo klimatyczną opowieść. Chyba potrafię zrozumieć, dlaczego tak bardzo się wielu podobała - protagonista jest po prostu silnym, twardym i sprawnym bojowo człowiekiem, wychowanym w trudnych warunkach i wyszkolonym przez najlepszego możliwego nauczyciela - pułkownika specnazu. Facet nie poddaje się, nie załamuje - tylko z uporem i konsekwencją walczy z przeciwnościami świata i losu, dąży do zupełnie rozsądnego celu: zapewnić przetrwanie sobie, swojej rodzinie i społeczności. Wolny duch, który w razie czego bez problemu potrafi stanąć do walki o słuszną sprawę i poprowadzić do niej innych. Obserwowanie jego historii od młodości, jak staje się ambitnym chłopakiem i wyrasta na mężczyznę wsysa bardzo mocno, bo i zostało świetnie napisane. Autor serwuje nam całą masę konfliktów i walki. I to na coraz większą skalę - początkowo Daniła walczy samotnie, ale rozwałka szybko robi się coraz większa. A w następnych tomach zaczyna się prawdziwa jazda. I co najważniejsze - to nadal trzyma się kupy, historia i klimat nie tracą przez to spójności ani nie wybija czytelnika z rytmu. Przeciwnicy i mutanty stawiają naprawdę spore wyzwania przed bohaterami, zmuszają do myślenia i szukania nieszablonowych rozwiązań. A walczyć jest o co. Zasobów co prawda jest dużo, ale nie są one nieskończone. Schron w którym wychował się główny bohater nieuchronnie staje przed widmem głodu i braku zasobów - trzeba coś z tym zrobić. Do tego dochodzą narastające zagrożenia z zewnątrz - klasycznie, problemem są zarówno mutanty jak i sami ludzie którzy po globalnym konflikcie nie zaprzestali walk i wzajemnego skakania sobie do gardeł. Trochę mniej chwalebnie można się wypowiedzieć o napotykanych postaciach. Tutaj oglądamy kino akcji z lat 80 - ten jest dobry, tamten zły, nie ma nic pośrodku, a poza jednym dość naciąganym przypadkiem - żadnych wątpliwości moralnych ani trudnych do oceny odcieni szarości. Na koniec zostawiłem sobie fabułę która jest najtrudniejsza do oceny z powodu pewnych zabiegów autora, które w literaturze fantastycznej od dziesiątek lat stanowią przedmiot sporów i kłótni (osoby które przeczytały trylogię od razu będą wiedziały o czym mówię). Ogólnie jednak - trzyma się to kupy. Nie ma tu niczego epickiego ani chwytającego za serce - to jest w końcu świat po wojnie atomowej, gdzie sukcesem jest samo przetrwanie obecnego dnia.
stud3nt - awatar stud3nt
ocenił na810 dni temu
Otchłań Robert J. Szmidt
Otchłań
Robert J. Szmidt
Podczas czytania tej książki można dostać ciężkiej depresji. Nie jest to wbrew pozorom przytyk, tylko pochwała. W wielu innych książkach z uniwersum Metra mamy wręcz sielankę - ludzie niby zostali zmuszeni do zejścia pod ziemię, ale świetnie sobie radzą. Nie brakuje im broni ani amunicji - do tego stopnia że autorzy muszą tworzyć mutanty silne do przesady, tak żeby były jakimś zagrożeniem. Problemy z wyżywieniem czy zasilaniem są czysto teoretyczne, w pobliżu często znajdują się przydatne zasoby, trzeba tylko trochę się wysilić żeby je zdobyć. I tak naprawdę jedynym problemem są jedyne sami ludzie, którzy nawet po wojnie atomowej pozostają podzieleni i nie zamierzają przestać krzywdzić bliźniego ani być mu wilkiem. I tak dalej. Szmidt pokazuje, jakie idiotyczne i naiwne są takie konstrukcje. W jego wizji świat po apokalipsie to miejsce boleśnie realne - czyli niesamowicie brutalne i pozbawione nadziei. Tu naprawdę można poczuć, że ludzkość definitywnie spadła z najwyższego miejsca łańcucha pokarmowego - a lądowanie było twarde i bolesne. Każdy dzień to zajadła walka o przeżycie, mutanty, rośliny i zwykłe wypadki zbierają obfite żniwo, nikogo nie stać na takie luksusy jak moralność czy współczucie, a starcy i kaleki są zostawiani na pewną śmierć bo nikt ich nie będzie utrzymywał. Kobiety mają w nowym świecie przewalone. Szczególnie zapadła mi w pamięć scena, w której Nauczyciel ze smutkiem przyznaje że ludzi urodzonych po wojnie nie interesuje geografia ani historia, bo w nowym świecie nikomu nie są potrzebne. Bardziej się przydają praktyczne umiejętności radzenia sobie w nowym świecie. Następne pokolenia nie będą już pewnie nawet pamiętały z jakiego kraju pochodzą. Wilgoć, ciasnota tuneli, duchota i beznadzieja są wręcz namacalne. Klimat stworzono tu perfekcyjnie - przez większość lektury czułem się jakbym znowu "Threads" oglądał. Realizm jest tu duży. Przykład: dieta grzybowa nie wystarczy do przeżycia, potrzebne jest mięso. A jedynym źródłem pozyskania go to mutanty. Polowania są niebezpieczne, bo nawet "mięsne" mutanty są bardzo groźne, a ludzie używają prymitywnej broni białej i miotanej. Co prawda zostało trochę broni palnej - ale co z tego, skoro od dawna nie ma już do niej amunicji, a wytwarzanie nowej to nierealna fantazja? No właśnie - broń palna to taki pierwszy duży kopniak który dostałem na początku na otrzeźwienie. Inne pozycje przyzwyczaiły mnie do stalkerów ganiających z bogatą kolekcją uzbrojenia strzeleckiego. Kwestię amunicji i napraw broni autorzy starannie pomijali albo umieszczali bogato zaopatrzone magazyny za płotem i odsuwali problem "co, gdy i to się skończy?" na nieokreślone później. Tutaj tak łatwo nie ma, autor nie ma żadnej litości i nie bawi się w cuda. W najbardziej rozbrojonym kraju Europy, w metrze odciętym od reszty świata ludzie muszą się posługiwać tym, co uda im się skonstruować ze złomu i wykorzystać dzięki swojej jedynej przewadze nad mutantami: inteligencji i sprytowi. W takim świecie rozpoczynamy przygodę z naszymi bohaterami - i razem z nimi przezeń wędrujemy. Historia jest ciekawa, w miarę trzyma się kupy. Mocną stroną są wykreowane postacie i nawiązania do współczesnej kultury - z jednej strony cieszą, ale z drugiej smucą gdy czytelnik uświadomi sobie że prawie nikt w nowej rzeczywistości tych nawiązań nie rozumie. Oczywiście wad też tu jest trochę. Bohaterowie wychodzą (względnie) cało z sytuacji typu "umarł w butach", znajdziemy tu trochę ogranych chwytów fabularnych, a motywacje i postępki niektórych są co najmniej idiotyczne. Do drugiej części cyklu się na razie nie zabieram. Ponownie - nie dlatego że ta seria jest zła (NIE JEST!),po prostu muszę się odpowiednio przygotować psychicznie. Nawet "Gra o tron" nie była tak obciążająca, może dlatego że tam jest dużo więcej bohaterów?
stud3nt - awatar stud3nt
ocenił na86 miesięcy temu
Wędrowiec Suren Cormudian
Wędrowiec
Suren Cormudian
Zmęczyła mnie historia opowiedziana przez Cormudiana, i to bardzo. Gdzieś mniej więcej w okolicach połowy książki poczułem nieprzyjemny zgrzyt w fabule, coś wyraźnie nie zagrało, a raczej dało się słyszeć fałszywą nutę... Klimat moskiewskiego metra, w tym tajemniczego Metra-2 (choć jego rola została wyraźnie umniejszona, zbagatelizowana) został ciekawie przedstawiony, a przede wszystkim brawurowo opisana została Czwarta Rzesza. Moskwa leżąca w gruzach i pyle, zasiedlona przez potworne mutanty pobudza wyobraźnię. Świetna jest postać stalkera zwanego Papiernikiem: rozczulała mnie momentami (facet szuka na powierzchni książek do czytania i na handel, ale erudytą to on nie jest). Postać tytułowego Wędrowca intrygowała, ale i drażniła mnie swoją nieskładnością, a sam jej sposób wypowiadania się był chwilami nie do zniesienia i powodował, że musiałem co i rusz cofać się o zdanie lub dwa, żeby wyłapać ich sens. Całość czyta się w sumie nieźle, może poza wyjątkiem egzystencjalnych rozważań stwora o dziwacznej nazwie mozz. Skąd przybył ten wynaturzony twór, jaka jest jego geneza? Nie wiadomo. Autor jednak sugeruje nam, że mozz najprawdopodobniej został stworzony, a właściwie wyekstrahowany z nienawiści i strachu, którymi się karmi, w laboratorium, skąd uciekł w wyniku nieudanego eksperymentu wspominanego kilkukrotnie Doktora. Takie pomysły były popularne w filmach i książkach o tematyce SF i horror w latach osiemdziesiątych i na początku lat dziewięćdziesiątych. Najwyraźniej autor wychował się właśnie na nich, podobnie zresztą jak i ja (rocznikowo jesteśmy zbliżeni). Mozz jest tylko środkiem do poruszenia kwestii etycznych i moralnych, rozprawy o kondycji społeczeństwa, o której autor często się wypowiada. Są to jednak prawdy oczywiste i doskonale znane, a żeby je w pełni wyłuszczyć, nie trzeba stosować zbyt wyszukanych zabiegów literackich. Rozbudowałem swoją opinię i podniosłem ocenę do sześciu gwiazdek za utrzymanie klimatu serii Uniwersum Metro 2033, ale wciąż uważam książkę Cormudiana za najsłabszą, jaką przeczytałem.
arasshater - awatar arasshater
ocenił na61 rok temu
Piter. Wojna Szymun Wroczek
Piter. Wojna
Szymun Wroczek
Szymun Wroczek po siedmiu latach od czasu oryginalnej publikacji "Pitera" powraca do nakreślonych przez siebie wątków. Jest to też równocześnie pierwsza książka podserii "Uniwersum Metro 2035", które w założeniu miały być dojrzalsze niż dotychczasowe "Uniwersum Metro 2033". Jak to wypada w praktyce? Na powieść składają się trzy główne wątki. Znany z poprzedniego tomu Uber ucieka z obozy pracy komunistów i razem z towarzyszami musi przejść przez powierzchnię, aby dostać się do bezpiecznej stacji. Drugim wątkiem są losy młodego chłopaka imieniem Artem, który przyłącza się do cyrku. Ostatnim wątkiem jest ucieczka Ahmeta, pozbawionego władzy cara Placu Powstania, który trafia na powierzchnię. Uber był chyba najbardziej wyrazistą postacią "Pitera" i rozumiem czemu postanowiono uczynić go głównym bohaterem jednego z wątków. Jego przemyślenia są bardzo interesujące, a on sam jest niejednoznacznym bohaterem przez swoją sprzeczną moralność. Niestety w tym wątku zabrakło mi trochę pomysłu na fabułę - bohaterowie idą przed siebie pokonując kolejne zagrożenia. Doceniam ciekawe pomysły na zmutowane życie, ale to trochę za mało. Bardziej wciągnął mnie wątek Artema. Przedstawione jest codzienne życie podziemnego cyrku, a także zasady jakie tam panują. Było to dla mnie bardziej oryginalne niż kolejna wyprawa na powierzchnię. Cyrkowcy są bardzo oryginalnymi postaciami, z których część skrywa pewne tajemnice. Szkoda, że ostatecznie ten wątek łączy się z resztą dopiero w finale. Rozczarował mnie wątek Achmeta. Podobało mi się przedstawienie akcji z punktu zdecydowanie negatywnej postaci. Niestety kiedy jego wątek łączy się z wątkiem Ubera, to tak naprawdę nie prowadzi to do niczego. Nie do końca wiem na czym miała polegać zapowiadana dojrzałość tej podserii. Tematyka nie odbiega od tego, co oferują typowe książki z "Uniwersum Meto 2033". Niestety jest to dosyć nierówna książka. Wciągnął mnie wątek Artema, a także podobały mi się pomysły na nowe mutanty. Jednakże reszta wątków jest napisana moim zdaniem bez pomysłu.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na611 miesięcy temu
Czerwony Wariant Siergiej Niedorub
Czerwony Wariant
Siergiej Niedorub
Metro 2033 to uniwersum, które chodzi mi po głowie od kilku dobrych lat i jakoś nigdy nie miałem okazji wsiąknąć w ten świat. Grałem trochę w pierwszą część trylogii, ale nigdy nie zabrałem się za czytanie. Dlatego też, gdy natrafiła się okazja i wraz z Madzią przekopaliśmy promocyjny kosz z książkami, upolowałem sobie krótką i bardziej niezależną opowieść z tego uniwersum. Tak też przygodę z metrem, zaczynam od tyłu. Czerwony wariant okazał się być dla mnie niemałym zaskoczeniem. Przez większość lektury miałem poczucie, że tytuł ten jest po prostu ok. Dopiero samo zakończenie (dosłownie z 30 stron) wbiło mnie w fotel. Mamy tutaj pewnego rodzaju podróż przez stacje metra, podczas której mają miejsce różne wydarzenia. Nie jest to podróż długa, bo całość zamyka się w jednej dobie. Więc na ponad 300 stronach, mamy opisane ok. 24 godziny. Głównym bohaterem jest człowiek, który stara się wprowadzić do postapokaliptycznego metra namiastkę edukacji, prowadzi swoją małą “szkołę” dla dzieciaków, a za sprawą kilku wydarzeń zostaje wysłany na względnie łatwo zapowiadającą się misje. Trudno opowiadać tutaj o jakichkolwiek szczegółach dotyczących fabuły, bo można bardzo łatwo rzucić spojlerami. Dla mnie pozycja bardzo przyjemna, szybka i z bardzo dobrym zakończeniem, który był swego rodzaju plot twistem. Po tej lekturze mam ochotę odkopać trylogię Metra i nadrobić zaległości! ~ Dawid Po więcej recenzji zapraszamy na: www.instagram.com/shaggy.books/
shaggy_books - awatar shaggy_books
ocenił na83 lata temu
Za horyzont Andriej Djakow
Za horyzont
Andriej Djakow
Czekałem długo na ostatnią część przygód Gleba i Tarana, kończąc część drugą wydawało mi się, że ostatnia część aż zmiażdży czytelnika, już na pierwszych stronach trzeciej części przygód zaczyna się dużo dziać dzięki czemu czytelnik szybko wchodzi w świat bohaterów i nie może doczekać się co będzie dalej, niestety to tylko pierwsze wrażenie i według mnie Diakow trochę zawiódł. Zanim zacznę narzekać na wszystkie rzeczy, które nie spodobały mi się, w trzeciej części trzeba powiedzieć, że książka sama w sobie nie jest zła, niestety biorąc pod uwagę postęp autora między stworzeniem I i II części przygód Gleba i Tarana, można było spodziewać się, że III będzie czymś znacznie więcej, niestety według mojej opinii autor poszedł na łatwiznę pomimo pola do popisu, które przed sobą otworzył. Trzeba natomiast oddać honor autorowi za to, że nie zepsuł zakończenia, osobiście bardzo mi się spodobało i godnie zakończyło całą trylogię. Tym polem do popisu jest otwarta przestrzeń po, której bohaterowie się poruszają, większa część powieści znajduje się w świecie mutantów, który jak dla mnie w przeciwieństwie do poprzednich części nie był już tak groźny jak wcześniej tak jakby wraz ze zwiększeniem skali podróży i przestrzeni na której dzieje się akcja, liczba potworów i zagrożeń zmalała dość mocno, rozczarował mnie bo pozostał pewien niedosyt po zakończeniu czytania, trochę zbyt ludzki pozostał dla mnie ten świat, który podobno przejęły mutanty. Kolejnym minusem są historie poszczególnych wątków, tutaj Diakow według mnie w pewnym sensie skopiował pierwszą część opowieści, ale to może tylko moje zdanie, a jeden wątek aż za bardzo nagiął i przeciągnął po całości, nawet jak na fakt, że jest to książka postapokaliptyczna, w pewnym momencie można stwierdzić "co jeszcze?!". Pomimo wszystkich wad Diakow godnie zakończył stworzoną przez siebie trylogie, a losy które spotkały bohaterów były ciekawe, pełne napięcia i trudno było odstawić książkę na bok.
spalonySzlak - awatar spalonySzlak
ocenił na73 miesiące temu

Cytaty z książki Wieża

Więcej

Noszenie w sercu urazy prędzej zabije ciebie niż tych, którzy są jej powodem.

Noszenie w sercu urazy prędzej zabije ciebie niż tych, którzy są jej powodem.

Robert J. Szmidt Wieża Zobacz więcej

-Czym się zajmujesz?
- Jestem tłumaczem.
Nauczyciel oderwał wzrok od leżącej przed nim broni, do której miał zamiar teraz przejść.
- Tłumaczem?
- Myślisz, że to nie robota dla dziewczyny?
- W moim języku "tłumacz" znaczy chyba coś innego niż w twoim.
Zaśmiała się.
- Ty jesteś pewnie ten kościelny... No więc słuchaj, Kosa wysyła mnie, żebym tłumaczyła dłużnikom, że zaciągnięte u niego pożyczki należy spłacać w terminie.

-Czym się zajmujesz?
- Jestem tłumaczem.
Nauczyciel oderwał wzrok od leżącej przed nim broni, do której miał zamiar teraz przejś...

Rozwiń
Robert J. Szmidt Wieża Zobacz więcej

- U nas było podobnie, ale czasy się zmieniają...
- To prawda - zgodziła się z nim. - Mój ojciec miał znajomego, mądrego człowieka, który powiedział mu na długo przed Atakiem, chyba jeszcze w latach osiemdziesiątych, że sami kiedyś doprowadzimy się do zagłady. Wystarczy, że dwa pokolenia dorosną we względnym dobrobycie, a ludzie zapragną rozpieprzyć system, w którym żyją, nawet jeśli nie będzie taki zły, i prędzej czy później dokonają tego, ponieważ ich rodzice nie wpoją im mądrości nabranej podczas minionych konfliktów, a dziadków nawet nie będą słuchać. Ślepcy poprowadzą kulawych ku przepaści...

- U nas było podobnie, ale czasy się zmieniają...
- To prawda - zgodziła się z nim. - Mój ojciec miał znajomego, mądrego człowieka, kt...

Rozwiń
Robert J. Szmidt Wieża Zobacz więcej
Więcej