U malucha na talerzu. Zdrowa dieta dla niemowląt

Okładka książki U malucha na talerzu. Zdrowa dieta dla niemowląt autora Tamara Chorążyczewska, Marta Jas-Baran, 9788324518906
Okładka książki U malucha na talerzu. Zdrowa dieta dla niemowląt
Marta Jas-BaranTamara Chorążyczewska Wydawnictwo: Publicat zdrowie, medycyna
232 str. 3 godz. 52 min.
Kategoria:
zdrowie, medycyna
Format:
papier
Data wydania:
2011-05-09
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
232
Czas czytania
3 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324518906
Średnia ocen

5,1 5,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup U malucha na talerzu. Zdrowa dieta dla niemowląt w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

U malucha na talerzu. Zdrowa dieta dla niemowląt



książek na półce przeczytane 4969 napisanych opinii 2164

Oceny książki U malucha na talerzu. Zdrowa dieta dla niemowląt

Średnia ocen
5,1 / 10
57 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce U malucha na talerzu. Zdrowa dieta dla niemowląt

avatar
353
138

Na półkach:

Jeśli uważnie i spokojnie przeczytać wstęp to od razu zrozumiemy, że ta książka to są jedynie przepisy i zalecenia które sprawdziły się autorce u jej dziecka i że w takim razie niekoniecznie mogą być dobrą opcją dla innych dzieci. Cóż, tak to jest jak o diecie pisze prawnik.
Jeśli dziecko od początku nie zazna słodkiego to nie powinno mieć problemu z piciem wody, nasz Jasiek pije wodę bez problemu i tylko wodę, soków tylko spróbował kilka łyków i to tylko czyste bio soki, nie dosładzane. Uważam, że jeśli dziecko nie pozna słodkiego to nie będzie się go domagać.
Przelewanie zup do butelek to dla mnie niezrozumiały pomysł, jeśli trzeba sięgać po takie coś to wg mnie dziecko nie jest gotowe na rozszerzanie diety albo zupa mu nie smakuje.
Fascynuje mnie te polecanie kaszek i kleików zwłaszcza ryżowych, które nie mają żadnych wartości odżywczych. U nas także kaszki nie zdają egzaminu, bo Jasiek ich po prostu nie lubi. Bardzo za to lubi mięso i je go sporo. Je także wątróbkę, która jest odradzana w tej książce, a jest jednak świetnym źródłem żelaza i witamin.

Już tu wspominano więc i ja dopiszę kubek niekapek NIE, rurka albo normalne picie z kubka, chyba, że chcemy zafundować maluchowi wadę zgryzu, a sobie wydatek u ortodonty.

Obecnie myślę, że wolę niesterylne drewniane deski i szpatułki niż dostarczać mikroplastik maluchowi.

Dodanie cukru do jabłka czy jak sama napisała autorka słodkich jagód, papkowate konsystencje aż do 8 miesiąca, kleik i mleko modyfikowane w większości przepisów.

Niestety, ale ja w tej książce nie znalazłam nic czym mogłabym się zainspirować uważam też, że każdy uważny rodzic, który na co dzień gotuje i potrafi obserwować dziecko spokojnie poradzi sobie bez takich szczegółowych przepisów.
Jestem zawiedziona, bo czasem brak mi weny ale widzę, że mimo wszystko i tak jestem bardziej kreatywna.

Książka powinna być edytowana zgodnie z aktualnymi wskazaniami, albo nie powinno być wznawiane jej wydawanie, przynajmniej kupujący nie będą wprowadzani w błąd.

Jeśli uważnie i spokojnie przeczytać wstęp to od razu zrozumiemy, że ta książka to są jedynie przepisy i zalecenia które sprawdziły się autorce u jej dziecka i że w takim razie niekoniecznie mogą być dobrą opcją dla innych dzieci. Cóż, tak to jest jak o diecie pisze prawnik.
Jeśli dziecko od początku nie zazna słodkiego to nie powinno mieć problemu z piciem wody, nasz...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
209
143

Na półkach:

Odkąd rozszerzałam dietę Alicji minęło ponad 3,5 roku. Domyślałam się, że wiele od tamtej pory się zmieniło. Postanowiłam zatem dać szansę książce, która pozwoli mi rozwiać wątpliwości i dowiedzieć się nowych rzeczy. Książka przede wszystkim jest napisana bardzo prostym językiem co zdecydowanie przypadło mi do gustu. Przede wszystkim bardzo spodobał mi się początek książki nazwany „Wstępem”, który jest w formie pytań i odpowiedzi. Można w spisie znaleźć dręczące nas pytania między innymi: jak rozpocząć rozszerzanie diety, co niemowlę może pić a czego nie, jakie witaminy są niezbędne dla dziecka oraz na co zwracać uwagę kupując produkty do posiłków. Następnie autorki podzieliły rozdziałami miesiące życia dziecka i przepisy, które można w nich realizować. Proste w wykonaniu, a jednak urozmaicone. Przepiękna szata graficzna- to robi naprawdę wrażenie 😃 Zupki, kisiele, koktajle oraz przeciery. Będę zdecydowanie polecać dalej. Na końcu bardzo przydatne tabele żywieniowe. Cena książki również bardzo przystępna jak na taką dawkę wiedzy!

Odkąd rozszerzałam dietę Alicji minęło ponad 3,5 roku. Domyślałam się, że wiele od tamtej pory się zmieniło. Postanowiłam zatem dać szansę książce, która pozwoli mi rozwiać wątpliwości i dowiedzieć się nowych rzeczy. Książka przede wszystkim jest napisana bardzo prostym językiem co zdecydowanie przypadło mi do gustu. Przede wszystkim bardzo spodobał mi się początek książki...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
668
578

Na półkach:

"U malucha na talerzu" jest niewątpliwie pozycją ważną i wyjątkową. Myślę, że każdy rodzic chce, aby jego dziecko było zdrowe i szczęśliwe. A początki zdrowia i szczęścia zaczynają się w prawidłowym odżywianiu.

My co prawda jesteśmy już po pierwszych warzywach i owocach, jednak tabele żywieniowe uzmysłowiły mi, że niektóre pokarmy już nasz mały brzdąc może jeść. Proste przepisy pokazały mi jak wprowadzić np żółtko do diety dziecka (z tym to miałam totalną zagwostkę - no bo jak to tak dołożyć do zupki jarzynowej 🤭) Bardzo spodobało mi się krem z brokułów z dodatkiem mleka modyfikowanego - nawet nie wiedziałam, że tak można. W najbliższych dniach będziemy robić zupkę z soczewicą (sama bałabym się ją już podawać, ale wychodzi na to, że można).

Co mi się jeszcze w niej podobało? Jest to nie tylko książka kucharska z przepisami na poszczególne miesiąca życia dziecka, ale również kompendium wiedzy. W początkowym wstępie autorki odpowiadają na najczęściej nurtujące rodziców pytania.
Najważniejsze zdanie z książki: "Warto zatem samodzielnie przyrządzać posiłki, a w razie potrzeby sięgnąć po gotowe danie ze słoiczka". U mnie ta potrzeba jest średnio raz w tygodniu - gdy chcę podać danie z mięsem🤭

Polecam! Wszystko jest zwarte i klarowne! Skończyły się moje poszukiwania w internecie - czy już? czy można? w jaki sposób wprowadzić?

Miałam nowe wydanie z roku 2024.

"U malucha na talerzu" jest niewątpliwie pozycją ważną i wyjątkową. Myślę, że każdy rodzic chce, aby jego dziecko było zdrowe i szczęśliwe. A początki zdrowia i szczęścia zaczynają się w prawidłowym odżywianiu.

My co prawda jesteśmy już po pierwszych warzywach i owocach, jednak tabele żywieniowe uzmysłowiły mi, że niektóre pokarmy już nasz mały brzdąc może jeść. Proste...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

103 użytkowników ma tytuł U malucha na talerzu. Zdrowa dieta dla niemowląt na półkach głównych
  • 72
  • 29
  • 2
33 użytkowników ma tytuł U malucha na talerzu. Zdrowa dieta dla niemowląt na półkach dodatkowych
  • 24
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Mniam, mniam, maluch je już sam Tamara Chorążyczewska, Marta Jas-Baran
Ocena 5,0
Mniam, mniam, maluch je już sam Tamara Chorążyczewska, Marta Jas-Baran

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dlaczego mój kot to robi? Odpowiedzi na 50 pytań miłośników kotów Catherine Davidson
Dlaczego mój kot to robi? Odpowiedzi na 50 pytań miłośników kotów
Catherine Davidson
Super wydanie poradnika o kotach. Okładka udaje gorszy papier , niby z odzysku, jak ekologiczne zeszyty. Ładnie oprawiona. Wewnątrz jednak doskonały gatunek grubszego papieru. Wygląda ,że zrobiono to specjalnie, by zwracała uwagę. Rysunki wewnątrz czarno-białe , ale bardzo ładne. Kitki ukazane w całej okazałości, mają świetne minki. Szata graficzna stron, tła to kolory ziemi , bardzo stonowane, jak oliwka ,beż, zieleń. Wybitnie pastelowe. Ogólnie robi dobre wrażenie. Wyróżnienia , podkreślenia w tekście. Zachowana przejrzystość. Książka podzielona na rozdziały: Od kociątka do dorosłego kota. Tygrys w domu. Ty i twój kot. Rozwiązywanie problemów. Całość składa się dokładnie z 50 pytań , które mieszczą się pod rozdziałami, usystematyzowane. Na pytania oczywiście otrzymujemy zaraz odpowiedź. Przez całą publikację umieszczana jest też kronika dzikich zwierząt w rameczkach jako ciekawostka. Przykładowo mamy w rameczce: ,,Wiele dzikich zwierząt świetnie sobie radzi z łowieniem ryb. Niedźwiedzie brunatne w Ameryce Południowej wiedzą, że jesienią łososie płyną w górę strumienia i korzystają z tego faktu. Niedźwiedź czeka przy wodospadzie i wyciąga ryby z wody, chwytając je zębami,w momencie kiedy łosoś próbuje przeskoczyć do znajdującego się wyżej strumienia’’. Ciekawostka ta jest umieszczona przy pytaniu ,, Dlaczego mój kot podczas zabawy podrzuca zabawki do góry?’’ Wszystko jest bardzo ładnie wytłumaczone. Pytania z odpowiedziami są raczej skierowane dla początkujących, ale nawet zaawansowany kociarz też coś dla siebie znajdzie, chociażby przestudiuje ciekawostki z kroniki. Na końcu znajduje się indeks. Naprawdę ciekawa szata graficzna. Polecam dla tych , co zastanawiają się czy przygarnąć kotka pod swój dach. Oczywiście kolekcjonerom felinologicznych książeczek również.
Anka - awatar Anka
oceniła na71 rok temu
Rodzicielstwo bliskości. Jak zbudować więź z dzieckiem Krzysztof Minge
Rodzicielstwo bliskości. Jak zbudować więź z dzieckiem
Krzysztof Minge Natalia Minge
Dawno nie polecałyśmy Wam żadnego poradnika więc czas najwyższy nadrobić te zaległości. A jest ku temu idealna okazja, gdyż właśnie skończyłam czytać nowiutki poradnik cyklu wydawniczego samo sedno "Rodzicielstwo bliskości". Musze przyznać, że tytuł ów publikacji tak bardzo mnie zainteresował, że czekałam na niego z utęsknieniem. Nie mogłam się doczekać kiedy będę miała okazję wczytać się w jego treść, a gdy tylko przesyłka do mnie dotarła z miejsca rozpoczęłam lekturę. Dodam tylko, że uwielbiam poradniki tego wydawnictwa. Jak dotąd każdy z nich wiele dobrego wniósł w moje życie i często po nie sięgam. Ten wydawał mi się równie ciekawy tym bardziej, że miałam już okazję zapoznać się z inną publikacją tych samych autorów. Wtedy byłam zachwycona i teraz oczekiwałam równie pozytywnych emocji. Nie będę jednak ukrywać, że jestem troszkę zawieziona. Ale o tym, za chwilkę... "Rodzicielstwo bliskości" to poradnik, w którym przeczytamy wiele ciekawych informacji na temat tego jak przygotować się na przyjście na świat naszego maluszka, a także tego jak go pielęgnować, na co zwracać uwagę itp. Poszczególne rozdziały omawiają szczegółowo każdy istotny aspekt jaki interesuje kobietę w ciąży bądź młodą mamę. Dowiemy się zatem o tym czy warto słuchać rad innych i kto jest najlepszym ekspertem w kwestii potrzeb dziecka, jak poznać nasze dziecko jeszcze w czasie ciąży, czym jest poród naturalny, co jest niezbędne a co całkowicie zbędne młodej mamie, jak przezwyciężyć trudności poporodowe i wiele wiele innych. Książka ta obala wiele stereotypów jak chociażby pozytywy nakładania słuchawek z muzyką na brzuszek dziecka, bądź negatywny wpływ spania z maluszkiem w jednym łóżku. Szczegółowo omawia wiele tematów bardzo nurtujących przyszłe i młode mamy. Znajdziemy tu naprawdę bardzo kompleksowy poradnik związany z przygotowaniem się do bycia rodzicem jak i z tym co robić gdy maleństwo jest już z nami. Książka jest bardzo dokładna, i choć jej gabaryty nie przerażają na wstępie zawierają wszystko to co każda mam i każdy tata wiedzieć powinni. Czego chcieć więcej? Ja czuję jednak pewien niedosyt. Nie o to chodzi, że poradnik jest według mnie zły czy mało interesujący. Wręcz przeciwnie, po raz kolejny wiele się dowiedziałam i na pewno nie raz skorzystam z rad w nim zawartych. Nie ze wszystkim się zgadzam, bo na przykład nie wyobrażam sobie nie mieć na początku wanienki dla maluszka, tym bardziej, że nie jest to jakiś przerażający koszt. A poza tym, moje dziecko bardzo lubiło leżeć w cieplutkiej wodzie praktycznie od samego początku. Ale to oczywiście nie są wady tej książki. W końcu to poradnik a nie instrukcja obsługi. Ma nas wspierać i dawać rady a nie nakazywać bądź zabraniać. To od nas zależy co weźmiemy sobie do serca i z których wskazówek skorzystamy, a z których nie. Problem jednak w tym, że oczekiwałam zupełnie czegoś innego. Nie szukałam w tej książce podstawowych informacji, które mogłabym wyczytać w każdym innym poradniku dla przyszłych mam. Spodziewałam się raczej porad związanych z tym jak nawiązać bliższy kontakt z maluszkiem w czasie ciąży i po porodzie. Jak spędzać z nim czas, jak sprawiać, by nasza więź była jeszcze silniejsza. Fakt, od czasu do czasu autorzy tej książki nawiązują do tego tematu omawiając np. pozytywy korzystania z chust. Ale dla mnie to mało. Wciąż czuję niedosyt i chcę więcej. Powiem więc krótko. Poradnik jest naprawdę ciekawy i bardzo wartościowy, ale niestety jego tytuł może wprowadzić w błąd potencjalnego czytelnika. Jestem pewna, że poszukując podstawowych informacji na temat porodu, dziecka i wszystkiego z tym związanego z pewnością się nie zawiedziesz. Książka ta jak zresztą wszystkie poradniki tego wydawnictwa jest pisana bardzo ciekawie i kompleksowo. To bardzo wartościowe źródło wiedzy i tego z pewnością nie mogę podważyć. Ale mnie brakuje tu... emocji. Może się mylę, może po prostu nie ma przepisu na to jak zacieśnić więzy z tam małym dzieckiem. A może jedynym sposobem jest jego odpowiednia pielęgnacja? Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, więc trudno mi się na ten temat wypowiedzieć. Piszę jedynie to, co czuję. Wy możecie odnieść zupełnie inne wrażanie, zatem radzę Wam sprawdzić samemu ;)
Książeczki synka-i-córeczki - awatar Książeczki synka-i-córeczki
ocenił na713 lat temu
Księga Rodzicielstwa Bliskości William Sears
Księga Rodzicielstwa Bliskości
William Sears
Staram się nie sięgać po poradniki pisane na rynek amerykański przez amerykanów, szczególnie takie starsze jak ten, bo nijak się mają do polskiej rzeczywistości. Tym razem jednak przyjemnie się zaskoczyłam, bo nie dość że temat jest dość uniwersalny niezależnie od pochodzenia czytelnika, to jeszcze mam wrażenie, że tłumacz zrobił dobrą robotę i pododawał odpowiednie informacje dla czytającej Polki czy Polaka. Krótko mówiąc, książka traktuje o tym co robić z dzieckiem aby i jemu i reszcie rodziny żyło się dobrze, długoterminowo.Proponowane przez autorów rozwiązania wydają się proste, niektórym być może nawet oczywiste, ale przy ich zastosowaniu trzeba się nieco poświęcić na jakiś czas. I wiadomo że o tym jest macierzyństwo, to seria poświęceń, negocjacji z samą sobą i milion ustępstw na rzecz dziecka każdego dnia, ale ta książka bardzo ładnie objaśnia dlaczego jest to korzystne i że warto się “przemęczyć”. Bo momentami jest to męka i nie ma co się z tym kłócić, czy udawać że jest inaczej - cieszę się że żyjemy w czasach kiedy można o tym pisać czy mówić na głos. Ale rodzicielstwo stanowi też niesamowity przywilej i daje czystą radość, o czym autorzy również piszą i wręcz na tym opierają swoje argumenty. I na badaniach, ale dla mnie sensowność tych badań jest nieweryfikowalne, plus są one stosunkowo stare, wolę patrzeć na rzeczywistość niż wyniki naukowców. Także jest to jeden z tych przyjemnych, ciepłych i konkretnych poradników, gdzie autorzy zamiast tonu rozkazującego czy wręcz opryskliwego używają raczej konkretów i momentami perswazji, ale takiej przyjemnie łagodnej. Jak wspomniałam wcześniej, wygląda na to że całkiem nieźle sprawił się tutaj tłumacz. Miejscami na sto procen zastąpił informacje praktyczne dla Amerykanów tymi dla Polaków, co doceniam bo niestety nie zawsze ma to miejsce, a powinno być raczej standardem. Nie miałam też wrażenia, że tłumaczenie jest sztywne i nijakie a język jakiś taki niepolski. Albo że niektóre sformułowania są tłumaczone na siłę czy dziwnie kalkowane. Nie znalazłam ani jednego takiego przykładu, dzięki temu kompletnie zapominałam że czytam amerykańską książkę. Naprawdę miłe zaskoczenie! Polecam tą pozycję, jak dla mnie jej treść jest szalenie ważna i myślę że pomoże przekonać każdego niedowiarka, który nadal chciałby zostawiać dziecko do wypłakania się, cokolwiek to znaczy. Idea Rodzicielstwa Bliskości jest dla mnie bardzo na tak, nie wyobrażam sobie nie korzystać z tych zasad. Jednak podobnie jak autorzy zachęcają, podchodzę do tego na luzie i dostosowuje treść reguł do własnego dziecka, życia i potrzeb bliskich. I to działa, podejrzewam, że wszyscy na tym zyskamy mimo że momentami jest ciężko. Także jak ktoś się waha, bo książka może wydawać się jakąś propagandą zza oceanu to uspokajam, jest naprawdę przyjemna w odbiorze i konkretna. A nawet jeśli koniec końców ktoś zdecyduje się na inne metody wychowywania niemowlaka, to warto znać inne i wiedzieć z czego się rezygnuje, prawda? Także serdecznie polecam i zachęcam do lektury.
czytowege - awatar czytowege
ocenił na81 rok temu
Zaplątane nastolatki. Jak dobrze przeprowadzić córkę z dzieciństwa do dorosłości Lisa Damour
Zaplątane nastolatki. Jak dobrze przeprowadzić córkę z dzieciństwa do dorosłości
Lisa Damour
Książka psycholożki Lisy Damour to bardzo cenna i ważna skarbnica wiedzy dla wszystkich rodziców i z powodzeniem mogę powiedzieć nie tylko nastolatków. Autorka ma wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu terapi z dziewczętami i lata obserwacji przełożyły się na stworzenie tego poradnika rodzicielskiego. Autorka dość przystępnie opisuje jakie zachowania są typowe dla każdego etapu w rozwoju nastolatek począwszy od lat 11 i jak w najbezpieczniejszy i najlepszy sposób próbować sobie z nimi radzić. To co mnie ujęło to podejście bardzo bliskościowe - by nastolatki traktować jak równe sobie, myślące osoby, które na danym etapie życia z różnych, często społecznych przyczyn się trochę pogubiły i próbują odkryć swoje własne ja. Która z nas nie miała większych czy mniejszych okresów buntu, chęci podążenia za grupą czy wyjścia na impreze. Nam dorosłym ciężko już pamiętać jak bardzo chcieliśmy być częścią czegoś większego, a nie zostać wykluczonym podczas gdy już jako dorośli sami wiemy najlepiej i najczęściej w nosie mamy zdanie innych. Młodzież wystarczy próbować bezpiecznie prowadzić przez większe i mniejsze zawiłości społecznych zachowań, wysłuchać kiedy tego oczekują i/lub potrzebują i w przypadku wyrażenia odmowy umotywować to naszą realną troską i powiedzieć chociaż kilka zdań dlaczego postępujemy wobec nich tak a nie w inny sposób by nie marginalizować uczuć naszych dzieci. Jak możemy sami oczekiwać od naszych pociech szacunku skoro sami im go nie chcemy okazać? W końcu młodzi postrzegają świat według tego czego sami doświadczają. Często zachowania z pozoru dla nas uznawane za niewłaściwe są też niemym wołaniem o pomoc i brak jej udzielenia a wręcz stosowanie kar może przynieść zupełnie odwrotny skutek. Ta część dla nas jako rodziców może być bardzo trudna bo sami byliśmy zupełnie inaczej wychowani, lecz to jak będziemy postępować z własnymi dziećmi wcale nie musi przypominać tego jak nas wychowywano. Kiedyś na porządku dziennym były kary cielesne, które w istocie są jedynie objawem niemocy rodziców wobec tego jakie zachowania prezentują ich dzieci. Nie niosą żadnej wymiernej korzyści i jako takie (oprócz wymiaru niezgodnego z prawem) nie mają po prostu sensu. Czy jeśli kłócimy się z partnerem rozwiązaniem będzie romowa czy „danie klapsa”? Myślę, że to pytanie pozostawie już bez odpowiedzi a Was gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę pozycje bo to niezwykle wartościowa i potrzebna książka.
seafullofbooks - awatar seafullofbooks
ocenił na102 lata temu

Cytaty z książki U malucha na talerzu. Zdrowa dieta dla niemowląt

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki U malucha na talerzu. Zdrowa dieta dla niemowląt