Kornet, Klarnet i łysa ciocia Iza

Okładka książki Kornet, Klarnet i łysa ciocia Iza autora Marzena Kwietniewska-Talarczyk, 9788379831531
Okładka książki Kornet, Klarnet i łysa ciocia Iza
Marzena Kwietniewska-Talarczyk Wydawnictwo: Zielona Sowa literatura dziecięca
48 str. 48 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2015-03-20
Data 1. wyd. pol.:
2015-03-20
Liczba stron:
48
Czas czytania
48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379831531
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kornet, Klarnet i łysa ciocia Iza w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kornet, Klarnet i łysa ciocia Iza

Średnia ocen
6,7 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kornet, Klarnet i łysa ciocia Iza

Sortuj:
avatar
2797
2793

Na półkach: , ,

Kolejna książka z serii „zaopiekuj się mną”. Pokazuje dzieciom, że warto mieć w domu zwierzę. I że jest to nie tylko przyjemność, lecz również obowiązek. Podpowiada, jak należy rozwiązywać problemy i konflikty. W tej części bliźniacy będą musieli przekonać rodziców, że poradzą sobie z opieką nad dwoma kotkami. Poza tym młodzi czytelnicy dowiedzą się, co to znaczy, że ktoś rwie sobie włosy z głowy. Seria cieszy się dużym zainteresowaniem ze strony mojego małego słuchacza, który z upodobaniem każe sobie czytać te książeczki po kilka razy.

Kolejna książka z serii „zaopiekuj się mną”. Pokazuje dzieciom, że warto mieć w domu zwierzę. I że jest to nie tylko przyjemność, lecz również obowiązek. Podpowiada, jak należy rozwiązywać problemy i konflikty. W tej części bliźniacy będą musieli przekonać rodziców, że poradzą sobie z opieką nad dwoma kotkami. Poza tym młodzi czytelnicy dowiedzą się, co to znaczy, że ktoś...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
751
631

Na półkach:

To mądra, ciepła i sprawiająca ogromną przyjemność podczas lektury książeczka. Dzięki twardej oprawie wytrzyma więcej intensywnych spotkań z 4-5 letnim czytelnikiem, niż jej miękka odpowiedniczka. Jednak trudniej (także ze względu na gabaryty) będzie ją upchnąć w plecaku - więc raczej nie będzie się jej zabrać ze sobą na wakacyjne wojaże. Myślę, że warto zapoznać się także z pozostałymi częściami serii, gdyż wszystkie są ze sobą w pewnym stopniu powiązane - głównie za sprawą bohaterów. Zuzia i Kamil, o których wspominają Marek i Darek, także przeżywają liczne przygody związane ze zwierzętami, o których warto poczytać.

Całość na: http://alicyawkrainieslow2.blogspot.com/2015/07/kocia-afera-kornet-klarnet-i-ysa-ciocia.html#more

To mądra, ciepła i sprawiająca ogromną przyjemność podczas lektury książeczka. Dzięki twardej oprawie wytrzyma więcej intensywnych spotkań z 4-5 letnim czytelnikiem, niż jej miękka odpowiedniczka. Jednak trudniej (także ze względu na gabaryty) będzie ją upchnąć w plecaku - więc raczej nie będzie się jej zabrać ze sobą na wakacyjne wojaże. Myślę, że warto zapoznać się także...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

15 użytkowników ma tytuł Kornet, Klarnet i łysa ciocia Iza na półkach głównych
  • 13
  • 2
10 użytkowników ma tytuł Kornet, Klarnet i łysa ciocia Iza na półkach dodatkowych
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Marzena Kwietniewska-Talarczyk
Marzena Kwietniewska-Talarczyk
Marzena Kwietniewska-Talarczyk, autorka baśni, wierszy i scenek teatralnych dla dzieci, kolekcjonuje baśnie z całego świata. Czytała je od zawsze, a pisać zaczęła dla swoich małych córeczek. Teraz córki już dorosły, ale nadal są pierwszymi czytelniczkami książek mamy. Kiedy nie pisze własnych utworów, zajmuje się redagowaniem książek innych autorów dla dorosłych i dla dzieci. Oczywiście najchętniej redaguje zbiory baśni z pięknymi barwnymi ilustracjami. W wolnych chwilach hoduje kwiaty i gdyby na świecie nie było książek, to pewnie zostałaby ogrodniczką. Ale lepiej o tym nie wspominać przy berneńce Gapie, która uważa, że jej pani powinna się zajmować tylko nią, a nie jakimś tam zielskiem. Czworonożni bohaterowie jej książek wiele zawdzięczają przygodom Gapy, a także nowofundlanda Atosa, dalmatynki Zuzy, kundelka Bunia – domowych czworonogów, po których pozostały wspomnienia, fotografie i postaci psów na obrazach jej męża.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wielka kolekcja bajek o przygodach Maszy i Niedźwiedzia Oleg Kuzovkov
Wielka kolekcja bajek o przygodach Maszy i Niedźwiedzia
Oleg Kuzovkov
Nad fenomenem Maszy i Niedźwiedzia zastanawiał się chyba każdy, kto ma w domu dziecko. Maszki zaatakowały nasze dzieci i atakują zewsząd: z tv, z półek sklepowych, atakują nawet nad morzem czy w górach (same spotkałyśmy Maszkę w Kołobrzegu tego lata)! Ale atak, choć trochę osłabł, działa nadal, chyba już podprogowo 😉 przynajmniej na moje dziewczyny. Dzięki Maszce przypomniałam sobie piosenkę, którą śpiewaliśmy po rosyjsku -„Zawsze niech będzie słońce” (a teraz Wy sobie pośpiewacie w środku nocy kiedy się zbudzicie ;)). Od tego momentu co jakiś czas Kasia prosi, żebym śpiewała na zmianę po rosyjsku Пусть всегда будет солнце i po niemiecku O Tannenbaum (i nieważne, że to jeszcze nie są święta…) Jednak sama przyznaję, że Maszka jest świetna, trochę „szyta” na miarę naszego poczciwego Wilka i Zająca, a nawet lepsza, bo bardzo dla dzieci, choć dorośli oglądają ją też nałogowo. Nic dziwnego więc, że co jakiś czas moje dziecko przynosi z biblioteki tę samą książkę. Świadomość tego, że już ją czytałyśmy, nie robi żadnej różnicy. Przyznam, że i dla mnie nie jest to problem ponieważ radość, która płynie z czytania historii Maszy i Niedźwiedzia jest zawsze taka sama i zawsze ogromna. Na dobranoc trochę śmiechu nie zaszkodzi, mięśnie twarzy się rozluźnią a dziewczynki będą planowały kolejny dzień z psotami – niczym Maszki :) „Kreska, kreska, oko z uchem…. wyszedł Niedźwiedź z wielkim brzuchem!” – salwa śmiechu – kurtyna! Tak wygląda kwintesencja szczęścia 🙂 A historie Maszy bywają niesamowite tak naprawdę, bardzo wesołe, pełne inteligentnego humoru, choć czasem bliskiego absurdowi ;),do tego ilustracje całkowicie pochłaniają dzieciaki, które wystarczy, że zobaczą Wilki, Wiewiórkę, mojego ulubionego Prosiaka czy Niedźwiedzia, po prostu piszczą z radości. Polecać nie trzeba myślę 🙂 wystarczy czytać 🙂
TamGdzieMatka MówiDobranoc - awatar TamGdzieMatka MówiDobranoc
ocenił na88 lat temu
Przygody krowy Balbiny Iwona Kocińska
Przygody krowy Balbiny
Iwona Kocińska
MaleWielkieKsiazki.blogspot.com Jedziemy na wieś, przygotujcie się więc na życie sielskie, spokojne, ale i pełne codziennych obowiązków i zaskakujących sytuacji. Zwłaszcza, że bohaterami będą zwierzęta. Owszem, są pod dobrą opieką swoich gospodarzy; Babci i Dziadka, ale to jednak Balbina - krowa, Nestor - pies i Filip-kot są siłą napędową tej opowieści, zatem spodziewajcie się nietypowych pomysłów i rozwiązań. Krowa Balbina z pewnością jest niezwykła przedstawicielką krowiego rodu. Nie tylko potrafi mówić, myśleć, ale moi Kochani, ona ma w sobie całą gamę uczuć, które raz po raz ujawnia. Balbina dba o swoich mniejszych przyjaciół, martwi się, ma też swoje przemyślenia, a co więcej, zdarza się jej nawet płakać, jak choćby z powodu zakończenia lata i tego, że odlatują już sąsiedzi- bociany! Tak, ona płacze z żalu, płacze również ze wstydu, kiedy jest niesłusznie posądzana o zniszczenia na polu pełnym ziemniaków, albo gdy przez rozkojarzenie gubi się i samotnie ma spędzić noc w obcym miejscu. Nie myślcie jednak, że Balbina jest beksą! To były tylko przykłady na to, jak wielkie i czułe serduszko posiada. Poza tym nasza krowa potrafi być czasem nawet łobuzem. Próbuje kąpieli w małej podwórkowej wannie, co kończy się komiczną przygodą. Potrafi nazbierać w lesie poziomek dla małej Dorotki, ukochanej wnuczki gospodarzy. A jej jabłkowe obżarstwo i spotkanie z osą kończy się ...wielkim językiem. Jest jeszcze coś, czego z pewnością nie spotyka się zbyt często; Krowa Balbina daje rumiankowe mleko - najzdrowsze, najpyszniejsze mleko na świecie! Krowa bywa czasami też rozkapryszona i naburmuszona, ale rzadko. Nasza Balbina jest nieprzewidywalna, ale i przeurocza. Poznajcie ją i jej przyjaciół. Poznajcie gospodarstwo Babci i Dziadka, ich wnuczkę Dorotkę. Weźcie udział w sianokosach i wykopkach. Dowiedzcie się, jak wygląda codzienność na wsi, praca, obowiązki, ale i piękna, zdrowa i przyjazna natura. Zapraszam i polecam na wiele wieczorów, bo książeczka jest całkiem grubiutka. ;)
Ida - awatar Ida
oceniła na78 lat temu
Mała wróżka Amelka. W krainie chochlików Sophie de Mullenheim
Mała wróżka Amelka. W krainie chochlików
Sophie de Mullenheim
Gdy moja córka słyszy słowo „wróżka” od razu krzyczy – „Dzwoneczek”. Do tej pory to właśnie ta malutka Cynka utkwiła jej głęboko w pamięci i chociaż zna już książeczki oraz bajeczki o niej na pamięć, to i tak za każdym razem czerpie z nich niesamowitą frajdę. Myślę, że właśnie to, w jakiś pokrętny sposób, skłoniło mnie do sięgnięcia w bibliotece po dwie książeczki z serii Mała wróżka Amelka i przedstawienie ich Nadusi. Oczywiście lektura spotkała się ze sporym entuzjazmem, co zaowocowało kilkakrotną lekturą i przerobieniem ich treści na codzienne zabawy. Zacznę może jednak po kolei… Mała wróżka Amelka. W krainie chochlików Amelka mieszka razem z mamą w pięknej krainie chochlików, z czego dziewczyna jest naprawdę zadowolona. Jednak ostatnio, zamiast cieszyć się i bawić z przyjaciółmi, jak robiła do tej pory, czuje się obolała. Szybko wychodzi na jaw, że przyczyną dolegliwości są rosnące skrzydełka na plecach… Amelka jest bowiem wróżką, a nie chochlikiem. Od tej pory dziewczynka pilnie uczy się nowych umiejętności na jakie składają się między innymi czary oraz latanie. Prowadzi to do kilku komicznych sytuacji przez co zabawa murowana :D Chciałam też zaznaczyć, że właśnie z tego powodu lektura tego opowiadanka nie jest odpowiednia na wieczór jako czytanka do poduszki. Wierzcie mi! Wiem co mówię. :D Obie z córką podśmiewałyśmy się przez dobre kilkanaście minut, w ciągu których Nadia powinna już raczej przysypiać :P Mała wróżka Amelka. Nocne strachy Dziewczyna po raz pierwszy spała w swoim nowym domku. Oczywiście towarzystwa dotrzymywał jej najlepszy przyjaciel – chochlik Gucio. Jednak nawet jego towarzystwo, ani koszyk wypełniony łakociami produkcji jej mamy, nie odpędziły nocnych strachów. Pojawiały się one z każdym dziwnym dźwiękiem rozlegającym się poza ścianami domu… Książeczka jest doskonała dla dzieci, które z jakiegoś powodu (najczęściej znanego tylko im) boją się ciemności. Tak było właśnie w naszym przypadku. Na szczęście sytuacja Amelki i jej późniejsze wyjaśnienie pomogły uświadomić Nadusi, że w nocy nie ma się czego bać, a już zwłaszcza gdy znajdujemy się we własnym bezpiecznym domku. Wiadomo, że strachu nie uda się odgonić od razu, ale tego typu historyjki krok po kroku zbliżają nas do tego. Jeżeli chodzi o wydanie obu książeczek, to muszę powiedzieć, że są one małymi perełkami. Twarde oprawy gwarantują, iż nie zniszczą się one zbyt szybko nawet kiedy będą oglądane i sprawdzane przez bardziej dociekliwych molików książkowych, mających tendencję do smakowania historyjek :D. Obrazki są naprawdę kolorowe i ciekawie wykonane. Zresztą widać na załączonych obrazkach :P. Polecam!
TalaZ - awatar TalaZ
ocenił na712 lat temu
Hotel Pod Twarożkiem Agnieszka Stelmaszyk
Hotel Pod Twarożkiem
Agnieszka Stelmaszyk
Zaczęły się wakacje, więc nie pozostaje nic innego jak zrobić sobie urlop. Spakować bagaże, wsiąść do auta i wyruszyć w drogę. Mówię niestety tylko o książeczce, którą dzisiaj Wam przedstawię. My narazie nie wybieramy się na żadne wakacyjne wyjazdy. Choć gdyby miała mnie spotkać taka przygoda jak naszą małą główną bohaterkę... W moment byłabym spakowana i gotowa do drogi ;) Podróż podróżą, ale co jeśli po drodze złapie się gumę i brak zapasowego koła, drogą kompletnie nic nie przejeżdża, nikt nie przechodzi? To wcale nie musi być wielką tragedią! Wystarczy wyruszyć tajemniczym kotkiem ścieżką prowadzącą do lasu, a tam... A tam może spotkać nas naprawde ogromne zaskoczenie, a może nawet szok! Coś takiego przeżyła nasza główna bohaterka i jej mama. Zuzia wraz z mamą wyjechały na wakacje, po drodze przydarzył się mały epizod ze złapaniem gumy. Dziewczyny wybrały się więc ścieżką wgłąb lasu. Podążały za kotkiem, który zdecydowanie chciał je dokądś zaprowadzić. Doszły do dużego budynku, który był kiedyś jakąś fabryką. Na pierwszy rzut oka wydawało się, że to zupełnie opuszczone miejsce, dookoła również pustki. Jednak po wejściu do środka dziewczyny przeżyły prawdziwy szok... Okazało się, że jest to hotel, jednak zdecydowanie nie należy on do zwyczajnych hoteli, ponieważ w recepcji siedzi najprawdziwsza gadająca krowa, boyem hotelowym jest gadający ser, w pokoju jest humorzaste lustro, a goście hotelowi również są zupełnie niezwykli! Poznamy tutaj Dżino Dzinna mieszkającego w kartoniku po mleku i piszącego wiersze, Ser Królewski czyli prawdziwego króla, którego koronę ciągle kradną koty, aby łowić szczury... Jest też miły duch, który przez pomyłkę ogromnie przestraszył Zuzię i jej mamę. Na poddaszu mieszka Argymir Wampirzycki czyli najprawdziwszy miły wampir. Jest także kilka czarownic, które zabierają Zuzię na swój niezwykle taneczny sabat. Pewna serowa para oszustów nieźle namiesza, a dziewczyny polatają na... patelni! To oczywiście nie wszystkie przygody, które je tutaj spotkają, ale tyle z pewnością wystarczy, aby przekonać Was jak niezwykłym miejscem jest Hotel Pod Twarożkiem, prawda :) ? Nowa seria książeczek "Zakręcone opowieści" już ogromnie przypadła nam do gustu! Jestem strasznie ciekawa kolejnych wydań, jeśli będą tak fajne jak to, to zdecydowanie jest na co czekać :) Ale oprócz ciekawej treści są tutaj także inne godne uwagi "rzeczy" do pochwalenia. Sztywna oprawa, zszywane śliskie strony, fajnej długości rozdziały, które czyta się szybko. Do tego trochę ładnych ilustracji. Kolorowych, przyciągających wzrok i przedstawiających nam to o czym czytamy ;) Ale fajne jest to, że książka nie jest tymi obrazkami, aż tak bardzo zasypana. Dzięki temu wyobraźnia naszego dziecka ma spore pole do popisu podczas czytania lub słuchania tej opowieści :) Nam bardzo się spodobało i jestem pewna, że Wy również polubicie ten niezwykły hotel i wesołą gromadkę w nim zamieszkującą... Polecam!
Książeczki synka-i-córeczki - awatar Książeczki synka-i-córeczki
ocenił na811 lat temu
Jak Rudy polubił gwiazdkę Marzena Kwietniewska-Talarczyk
Jak Rudy polubił gwiazdkę
Marzena Kwietniewska-Talarczyk
„Jak Rudy polubił Gwiazdkę” to książka z serii „Zaopiekuj się mną” wydawnictwa Zielona Sowa. Stosunkowo krótka (48 stron),ale z przesłaniem, a w dodatku ładnie ilustrowana (a ilustracji jest wiele). Celem tej książeczki jest uświadomienie dzieciom, że zwierzęta to nie zabawki i nie nadają się na prezenty gwiazdkowe (czasem mam wrażenie, że takie przesłanie jest bardziej potrzebne rodzicom niż dzieciom). Rudy jest szczeniaczkiem, który stał się właśnie takim prezentem gwiazdkowym, jednak bardzo szybko okazało się, że nigdy nie powinno tak się stać – nie wynikło z tego nic dobrego, ani dla Rudego, ani dla jego nowej rodziny (w zasadzie to bardziej właścicieli). Chłopiec, dla którego był prezentem, nie potrafił się z nim obchodzić i Rudy czuł się przez niego dręczony. Właściciele też nie byli zadowoleni, bo szczeniakiem trzeba było się zajmować – spacery szybko znudziły się chłopcu, nikt nie nauczył pieska sygnalizować, że potrzebuje wyjść za potrzebą, a w dodatku z czasem szczeniaczek urósł i stracił swój wcześniejszy urok. Aż wreszcie przyszły wakacje i kłopot z psem jeszcze się powiększył – skończyło się na tym, że Rudy został porzucony. Historia jakich zapewne wiele – na pewno niejednokrotnie o tym słyszeliście, ale dzieci zapewne jeszcze nie. Rudy spędził resztę lata i jesień w parku – dokarmiany przez dzieci z okolicznego przedszkola i szkoły. Jednak z nastaniem zimy zaczęły się problemy – z chłodem i głodem. Na szczęście akurat ta historia ma happy end, ponieważ Rudy znalazł nową rodzinę, kochającą i odpowiedzialną. Ale warto, aby dzieci poznały ta historię i dowiedziały się, jakie mogą być konsekwencje nieprzemyślanych i nieodpowiedzialnych decyzji, przez które ucierpieć mogą np. niewinne zwierzęta. Książka całkiem fajna, o wartościowej treści skłaniającej dzieci do przemyśleń (przynajmniej taką mam nadzieję).
Czasopożeracze - awatar Czasopożeracze
ocenił na64 lata temu
Nasze przedszkole. Janek lubi się chwalić. Iwona Brylińska
Nasze przedszkole. Janek lubi się chwalić.
Iwona Brylińska
http://www.nieperfekcyjnie.pl/2017/05/biblioteczka-jasia-4-nowosci-ksiazkowe.html Tytułowy bohater książki "Janek lubi się chwalić" jest bardzo dumny ze swojego taty pracującego w policji, zatem chwali się tym zawsze i wszędzie. Chłopiec opowiada kolegom o tym, że tata jest odważny, niczego się nie boi, ściga przestępców, a do tego posiada mundur, pas, czapkę z orzełkiem oraz tresowanego psa Brutusa. Przedszkolaki denerwują się przechwałkami Jasia, nazywając go przemądrzałym. Podczas wspólnej rozmowy, sprowokowanej przez panią, dzieci dowiadują się, że chwalenie się nie jest niczym złym, o ile nie przypomina to przechwalania się i robienia komuś przykrości. Zgodnie ze swoim wykształceniem, doskonale wiem, że dobry nauczyciel jest na wagę złota. To z nim dzieci spędzają dużą część swojego czasu, więc od jego podejścia zależy bardzo wiele. Pani Agnieszka jest wychowawczynią na medal - nie krzyczy, nie wyśmiewa i nie faworyzuje, ale wszystko wyjaśnia oraz upomina, że rozmowa opiera się na wzajemnym słuchaniu, a nie przekrzykiwaniu. Książki z serii 'Nasze przedszkole' zachwycą każdego przedszkolaka oraz młodego ucznia, ponieważ dzieci będą mogły utożsamić się z bohaterami, porównując ich do siebie czy swoich kolegów. W tę serię powinny zaopatrzyć się również nauczycielki, gdyż przedstawione historie idealnie nadają się do przeczytania i omówienia w grupie wychowanków, a zachowanie pani Agnieszki stanowi wzór do naśladowania. Na uwagę zasługuje także wydanie książki - twarda oprawa, śliskie strony, bogata kolorystyka, spora czcionka, a także ilustracje idealnie odwzorowujące zachowania oraz czynności przedstawianych bohaterów. Mam nadzieję, że wraz z Jasiem skompletujemy całą serię, ponieważ do takich historii warto wracać po wielokroć.
prozaczytana - awatar prozaczytana
oceniła na88 lat temu
Księżniczka Balbinka i prosiaczek Chlapcio Rozenn Follio-Vrel
Księżniczka Balbinka i prosiaczek Chlapcio
Rozenn Follio-Vrel Laetitia Etienne
Seria o księżniczce Balbince była mi do tej pory nieznana. Nie jestem pewna, czy w ogóle kiedykolwiek o niej słyszałam. Cieszę się jednak, że postanowiłam się z nią zapoznać, gdyż postać głównej bohaterki jest naprawdę nietuzinkowa. Księżniczka Balbinka to na pewno nietuzinkowa młoda dama. Tego dnia postanowiła sprawdzić skąd kucharz przynosi produkty na potrawy. Idąc jego śladem natrafiła na chlewik, w którym spotkała małego prosiaczka. Razem z nim postanowiła potaplać się w błocie. Przesłanie tej książeczki ukazuje, że każdy z nas, nawet jeśli jest księżniczką, przez chwilę chce poczuć się normalnie i na przykład pobawić się w błotku. Rodzina jednak też jest dla nas ważna i po pewnym czasie tęsknimy za swoimi bliskimi. Pamiętajmy więc - zabawa zabawą, ale towarzystwo bliskich powinno być dla nas najważniejsze. ,,Księżniczka Balbinka" to jak na razie czterotomowa seria o dziewczynce, która łamie wszelkie stereotypy o księżniczkach. Treści jest tutaj dość sporo jednak czyta się ją szybko i przyjemnie. Ilustracje są naprawdę ładne - bardzo kolorowe, wyraziste, na całą stronę. Świetnie współgrają z treścią. Podobają mi się też ,,wstawki" z krótkimi zdaniami, które są też ciekawym dopełnieniem całości tekstu. Całość została dobrze wydana. Myślę, że jeśli Wasze dzieci lubią opowieści o księżniczkach, warto zapoznać się z tą serią.
Kiti - awatar Kiti
ocenił na810 lat temu
Nie taki smok straszny Agnieszka Urbańska
Nie taki smok straszny
Agnieszka Urbańska
Zachęcenie początkującego czytelnika do książki jest bardzo trudno. Nie ma tu efektów dźwiękowych, czy dynamicznie zmieniających się obrazów, są litery, które mozolnie trzeba składać w słowa, a słowa w pełne zdania. By ułatwić dziecku nabycie biegłości w sztuce czytania, powstała cała seria książeczek, przeznaczonych właśnie dla tych, którzy dopiero odkrywają magię zaklętą w słowach. Grześ pewnego poranka znalazł na balkonie smoka, zwierzątko dopiero co się wykluło a, że wyglądało na głodne i niepocieszone, postanowił je przygarnąć. Mały Cudok wywarł ogromny wpływ na chłopca oraz otaczających go ludzi. Smoczątko jest dla nich pretekstem do wprowadzenia pozytywnych zmian w życiu, to dzięki niemu Grześ postanawia jeść nieco zdrowiem, a starsza pani z sąsiedzka przygarnia psa i kota, by pokonać samotność. Chłopiec jest typowym kilkulatkiem, z ogromnym zasobem szalonych pomysłów, które realizuje przy pomocy dwóch najlepszych kolegów. Posiada również sporo empatii, rozumie tęsknotę smoka za rodzicami i choć jego przyjaźń jest dla niego cenna, nie czuje żalu, gdy Cudok go opuszcza. Grześ potrafi wyciągać wnioski i gdy zdarza mu się postąpić głupio, wyciąga z tego nauczkę. Ciekawie została zaprezentowana różnica w postrzeganiu świata przez dzieci i dorosłych. Z pośród tych drugich, jedna tylko sąsiadka, starsza samotna pani widziała w Cudoku smoka, a nie super nowoczesną zabawkę. Zajęci i zapracowani rodzice chłopca do końca nie podejrzewali, że pod ich dachem mieszka smoczątko. Książka została napisana bardzo przystępnym językiem, z użyciem prostych, pospolitych słów, dzięki czemu bez problemu zrozumieją ją mali czytelnicy. Dobrze wyważone proporcje między dialogami a opisami przygód chłopca sprawiają, że opowieść o ich przygodach czyta się płynnie. Poszczególne historyjki przyciągają uwagę i wywołują emocje u dziecka, tym samym ucząc je empatii. Strona graficzna książeczki jest dość przeciętna, choć przyjemna dla oka. Kolorowych i dość prostych ilustracji jest niewiele i w większości wypadków nie zajmują zbyt dużo miejsca. Co ważne, nie przesłaniają tekstu i nie rozpraszają czytającego. Duża, czytelna czcionka pozbawiona zbędnych ozdobników sprawia, że dziecko bez problemu może przeczytać tę opowieść. Jest to warta uwagi pozycja przeznaczona dla małego czytelnika. Historia krótkiej przyjaźni między smokiem a chłopcem wciąga, a umiejętnie dobrane słowa sprawiają, iż dziecko bez większego problemu wyobrazi sobie, że na jego balkonie też może wylądować smok. Co niezmiernie ważne, książeczka ta nie tylko zachęca młodego czytelnika do samodzielnej lektury, ale również wzbudza w nim odpowiednie emocje, zmuszając je do myślenia i rozmowy o przeczytanej historii.
Bacha85 - awatar Bacha85
ocenił na610 lat temu

Cytaty z książki Kornet, Klarnet i łysa ciocia Iza

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kornet, Klarnet i łysa ciocia Iza