rozwińzwiń

Rozkwit i upadek rodu Sobieskich

Okładka książki Rozkwit i upadek rodu Sobieskich autora Aleksandra Skrzypietz, 9788311129214
Okładka książki Rozkwit i upadek rodu Sobieskich
Aleksandra Skrzypietz Wydawnictwo: Bellona historia
260 str. 4 godz. 20 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2013-10-24
Data 1. wyd. pol.:
2013-10-24
Liczba stron:
260
Czas czytania
4 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311129214
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Rozkwit i upadek rodu Sobieskich w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Rozkwit i upadek rodu Sobieskich

Średnia ocen
7,2 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Rozkwit i upadek rodu Sobieskich

avatar
34
34

Na półkach: ,

Skrócona biografia Jana III Sobieskiego, napisana troszkę specyficznym językiem jednak autorka świetnie, potrafi opowiedzieć o rodzie Sobieskich. Pozycja ta nie skupia się na karierze króla a bardziej na życiu rodzinnym, jego latoroślach. Mamy tutaj Sobieskiego, bardziej od kuchni. Polecam fanom epoki Jana Sobieskiego i nie tylko, ciekawa lektura 😇

Skrócona biografia Jana III Sobieskiego, napisana troszkę specyficznym językiem jednak autorka świetnie, potrafi opowiedzieć o rodzie Sobieskich. Pozycja ta nie skupia się na karierze króla a bardziej na życiu rodzinnym, jego latoroślach. Mamy tutaj Sobieskiego, bardziej od kuchni. Polecam fanom epoki Jana Sobieskiego i nie tylko, ciekawa lektura 😇

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
253
241

Na półkach:

Książka zawiera skróconą biografię Jana III Sobieskiego, ze szczególnym uwzględnieniem jego relacji z Marią Kazimierą. Zawarty został w niej również opis losów Marii Kazimiery i potomków króla po jego śmierci.

Książkę czyta się szybko, moim zdaniem jest rzetelna.

Książka zawiera skróconą biografię Jana III Sobieskiego, ze szczególnym uwzględnieniem jego relacji z Marią Kazimierą. Zawarty został w niej również opis losów Marii Kazimiery i potomków króla po jego śmierci.

Książkę czyta się szybko, moim zdaniem jest rzetelna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
750
750

Na półkach:

Znakomicie napisana historia rodu Sobieskich. Choć związek Jana Sobieskiego i Marii Kazimiery z dość oczywistych względów stanowi lwią część książki, to autorka nie pominęła informacji o ich przodkach, a także opisała dzieje ich potomków. I właśnie te rozdziały mogą wzbudzić niemałe zainteresowanie, bo nie ma co ukrywać, że nic na ten temat nie znajdziemy w oficjalnych podręcznikach historii.
W swojej książce pani Skrzypietz oddaje sprawiedliwość Sobieskiej, co bardzo mi się podoba, bo czarny PR, jaki urządzono królowej jakoś nie pasuje mi do persony, pozostającej w związku z Janem Sobieskim, który dosłownie uwielbiał ziemię, po której stąpała... Nie najlepiej świadczyłoby to o nim, gdyby swoje uczucia ulokował tak kiepsko, jak to do tej pory było przedstawiane w literaturze fachowej i popularnej.
Dużym plusem opracowania jest płynna narracja oraz wstawki wyjaśniające obyczajowość, czy zwyczaje epoki, dzięki czemu łatwiej zrozumieć pewne aspekty zachowań ówczesnych ludzi.
Autorka sprawnie rozprawia się z mitem wolnej elekcji i jasno pokazuje, że z czym jak z czym, ale z wolnością wybory króla nie miały za wiele wspólnego. Do tego ta zależność od cesarza, cara, króla francuskiego, czy szwedzkiego! Doprawdy interesy wszystkich europejskich mocarstw okazywały się ważniejsze niż dobro Rzeczypospolitej. A niechęć do Sobieskich i obawa przed jeszcze większym wyniesieniem tego rodu była w kraju tak wielka, że wszelkie trudy wzmocnienia władzy królewskiej były skutecznie torpedowane.
I tym oto sposobem, przy pomocy krótkowzrocznej i zachłannej magnaterii oraz sprytnie zmanipulowanych mas szlacheckich świetność Polski i jej zwycięstwa dość szybko stały się odległym wspomnieniem...
Osobiście liczę na to, że autorka nie poprzestanie na tej książce i zgodnie z mglistą zapowiedzią wyrażoną w ostatnim zdaniu, zdecyduje się opisać losy wnuków i prawnuków Jana i Marii Kazimiery.

Znakomicie napisana historia rodu Sobieskich. Choć związek Jana Sobieskiego i Marii Kazimiery z dość oczywistych względów stanowi lwią część książki, to autorka nie pominęła informacji o ich przodkach, a także opisała dzieje ich potomków. I właśnie te rozdziały mogą wzbudzić niemałe zainteresowanie, bo nie ma co ukrywać, że nic na ten temat nie znajdziemy w oficjalnych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

66 użytkowników ma tytuł Rozkwit i upadek rodu Sobieskich na półkach głównych
  • 44
  • 21
  • 1
17 użytkowników ma tytuł Rozkwit i upadek rodu Sobieskich na półkach dodatkowych
  • 9
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Rozkwit i upadek rodu Sobieskich

Inne książki autora

Aleksandra Skrzypietz
Aleksandra Skrzypietz
Polski historyk dr hab. adiunkt w Zakładzie Historii Nowożytnej XVI-XVIII Instytutu Historii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Główne kierunki badań - Panowanie Jana III Sobieskiego - Dzieje rodziny Sobieskich po śmierci Jana III (zwłaszcza ich rola w dyplomacji i polityce europejskiej - Relacje polsko-francuskie w XVII i XVIII wieku
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Władysław Łokietek. Niezłomny czy nikczemny? Andrzej Zieliński
Władysław Łokietek. Niezłomny czy nikczemny?
Andrzej Zieliński
Na książka Andrzeja Zielińskiego wpadłam zupełnym przypadkiem- zwróciła moją uwagę podczas buszowania po antykwariacie. Kosztowała tylko parę złotych, więc co mi tam. W sumie nawet miło spędziłam przy niej czas. Autor zdecydowanie nie pała miłością do postaci Władysława Łokietka, któremu zarzuca wszystko co najgorsze. Książki za dzieło całkowicie obiektywne bym nie uznała, choć trzeba przyznać, że Władkowi naprawdę daleko było do dobrego władcy. Zjednoczył państwo i koronował się na króla i trzeba mu to oddać. Inna sprawa, że jego rywalom zdobywanie tych samych celów wychodziło trochę jednak lepiej i gdyby któryś z nich utrzymał koronę, mógłby ten okres wyglądać inaczej. Ale cóż... Lepiej nieudolnie niż wcale. Na plus książce zapisuje próbę zmienienia wyidealizowanego wizerunku Łokietka jako władcy małego ciałem, ale wielkiego duchem. W gruncie rzeczy zgadzam się z Zielińskim, Władysław nigdy nie przestał być małym książątkiem dzielnicowym i taki jego obraz powinien przetrwać w pamięci pokoleń. Prawdziwy. Polska już jest na mapie świata długie lata i może nadszedł wreszcie czas na rozprawę z propagandowym przedstawieniem naszej historii? Nie ma już potrzeby pisać "ku pokrzepieniu serc" i warto by było skończyć z podkolorowanymi przedstawieniami władców średniowiecza i powodów do dumy szukać tam, gdzie naprawdę można je znaleźć. Na minus dla "Niezłomnego czy nikczemnego?" przemawia mała bibliografia, brak przypisów i mnóstwo drobnych, nieprofesjonalnych złośliwości Autora. W ogólnym rozrachunku? Może być.
Eleckra - awatar Eleckra
oceniła na67 lat temu
Europa jest kobietą. Romanse i miłości sławnych Europejek Iwona Kienzler
Europa jest kobietą. Romanse i miłości sławnych Europejek
Iwona Kienzler
Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie dwa ostatnie rozdziały. Przez cały czas miałam wrażenie, że jest to książka o kobietach, które wpływały na losy Europy, tymczasem z dwóch ostatnich rozdziałów nie dowiedziałam się niemal nic o tym wpływie. Poznałam za to upodobania seksualne Katarzyny II i kochanków królowej Wiktorii. Jeśli jest to – w przekonaniu autorki – jedyny wpływ tych władczyń na losy kontynentu – być może można byłoby je sobie podarować i poświęcić te dwa rozdziały jakimś innym damom. Jestem przekonana, że od połowy osiemnastego wieku znalazłyby się przynajmniej dwie, którym kontynent coś zawdzięcza. Nieco rozczarowujący jest też dobór źródeł, choć tu być może sama jestem sobie winna. Spodziewałam się opracowania bardziej naukowego. Tymczasem autorka bazowała na źródłach, do których sama bez trudu byłabym w stanie dotrzeć. Gdy się jednak nad tym zastanowię – nigdzie nie gwarantowano mi jakiejś bardziej wnikliwej analizy. Na plus – sam styl czytania. Żaden rozdział – bez względu na jego długość – nie nudzi. To trochę jak artykuły z jakiegoś dużego serwisu internetowego. Czyta się je lekko, szybko i z dużym zadowoleniem. Gdyby Katarzyna II i Wiktoria były potraktowane bardziej wnikliwie i ocena byłaby trochę wyższa. PS: Są niewielkie „jugosłowiańskie” wstawki. Największa to wspomnienie o serbskim kochanku Katarzyny II. PS2: W sumie podtytuł uprzedza lojalnie, czego się spodziewać. Recenzentka, która nie czyta podtytułów sama jest sobie winna. Stąd ocena nieco wyższa niż początkowo chciałam dać.
dinoczka - awatar dinoczka
oceniła na61 rok temu
Polskie królowe. Żony Piastów i Jagiellonów Edward Rudzki
Polskie królowe. Żony Piastów i Jagiellonów
Edward Rudzki
Ciekawy skrótowy biogram królowych od żony Władysława Łokietka do żon Zygmunta Augusta. Czyli z małżonek Piastów poczytamy tylko o żonach Łokietka i Kazimierza Wielkiego, a nie o żonach od Chrobrego począwszy. W biografiach poszczególnych władców pewnie też można coś na ich temat liznąć. O królowej Bonie oczywiście są szerokie prace. Tutaj często, z braku źródeł, niektóre żony bywają opisywane mimo wszystko przez pryzmat polityki swych mężów, polityki dynastycznej w Europie, ale autor szerzej opisuje ich losy sprzed i ew. po małżeństwie (po zgonie króla) co jest jednak wartością pracy. Bo w ramach opisu ich rodów autor wnika w sprawy poza polskie, czasem jakieś drobne dynastie i ich spory, motywacje w Europie. Na szczególną uwagę zasługuje moim zdaniem biogram żony Ludwika Węgierskiego Elżbiety Bośniaczki. W biografiach Ludwika i jego matki brakuje pewnych informacji o Elżbiecie. Ciekawie opisane są losy dynastii Andegaweńskiej w Neapolu i polityki Bośniaczki po śmierci Ludwika Wielkiego - są więc spory m.in. z neapolitańczykami o schedę na Węgrzech, o Neapol, spory z następstwem Zygmunta Luksemburga i zrywaniem zaręczyn 2 córek Ludwika z woli jego żony. Tak czy owak Elżbieta Bośniaczka przegrała z Zygmuntem, z rodem Andegawenów neapolitańskich nie miała też wpływu na dalsze losy Jadwigi Andegaweńskiej w Polsce, którą obrali sobie panowie polscy za nic mając wolę Ludwika czy Bośniaczki. Ważna więc postać dla Węgier, Italii i Polski w jednej osobie.
Slawinio - awatar Slawinio
ocenił na71 rok temu
Siedem Kleopatr Anna Świderkówna
Siedem Kleopatr
Anna Świderkówna
"Siedem Kleopatr" w teorii mówi o losach kobiet, z których najbardziej znana jest oczywiście ta ostatnia, związana z Juliuszem Cezarem i Markiem Antoniuszem, jednak dla Świderkówny te kobiety to tylko pretekst by ukazać je na szerszym tle hellenistycznych monarchii. Książka momentami przypomina inne pozycje autorki, czyli "Helladę Królów" i "Hellenikę", bowiem o samych Kleopatrach jest niestety dosyć mało. U Świderkówny są one aktorkami na rozległej scenie, czasem jest o nich sporo, czasem znikają na kilkanaście stron, żeby znów pojawić się na moment. Przede wszystkim jest to jednak książka o dziejach politycznych rejonu, o rywalizacji Seleukidów i Ptolemeuszy, do której później wmiesza się także Rzym. Cały czas mowa o pewnym obrazie epoki, ale w porównaniu do wspomnianych pozycji Świderek, mniej raczej jest tu wątków kulturowo-społecznych. Dominuje przede wszystkim polityka, ta prowadzona zarówno za pomocą oręża jak i mariaży. Jeśli zaczynamy od Kleopatry nr 1, siostry Aleksandra Wielkiego, to dostajemy sporo tekstu o wojnach diadochów, jeśli mowa o Kleopatrze nr 2 (Kleopatra I jako królowa Egiptu),która była córką Antiocha III Wielkiego, no to przeczytamy o państwie Seleukidów itp. Wraz z kolejnymi Kleopatrami w dalszej części badaczka bardziej już skupia się na dziejach Ptolemejskiego Egiptu. Z pewnością dla niektórych może to być lekko rozczarowujące, że tak mało jest o tytułowych bohaterkach, ale też, jeśli ktoś zna inne pozycje autorki, to nie będzie zawiedziony, gdyż wie z jaką erudycją potrafiła pisać Świderkówna, nawet jeśli czasami zbaczała z kursu. To chyba też jej najtrudniejsza książka do przyswojenia, zdarzało mi się przerywać lekturę i sprawdzać informacje o władcach, bo niestety ilość Kleopatr i Ptolemeuszy może przyprawić o zawrót głowy i z pewnością odnalezienie się w lekturze jest dosyć utrudnione.
Balcar - awatar Balcar
ocenił na71 rok temu
Pierwsze damy antycznego Rzymu Anneliese Freisenbruch
Pierwsze damy antycznego Rzymu
Anneliese Freisenbruch
Przeczytać jeśli czujesz się mocny. Ponad 600 stron w nurcie gender - ale pokroju ZACHODNIOEUROPEJSKIEGO i AMERYKAŃSKIEGO NAUKOWEGO a nie wynaturzonego i karykaturalnego POLSKIEGO gender w służbie różnych pseudoideologii - niestety, momentami niebezbiecznie ocierającego się o wojujący feminizm w stylu 'jeńców nie bierzemy'. Książka jest próbą przedstawienia sylwetek wybranych femin z historii rzymskiej, na podstawie poddanych (skrupulatnej?) analizie zarówno materiałów źródłowych (pisma i zabytki archeologiczne) jak i opracowań. Czy autorka wychodzi z tego obronną ręką (klawiaturą) - rzecz względna. W warswie merytorycznej z pewnością tak, choć rażą kompletnie nie na miejscu odnośniki i analogie do amerykańskiego życia politycznego i 'dziewczęce fochy' na temat wszechpanującego wówczas, w całym znanym świecie, patriarchatu. Mankamentem jest oportunistyczne skupienie się na dynastii julijsko-klaudyjskiej (połowa książki, ok. 100 lat),który to okres został już przez wszystkich możliwych badaczy przeanalizowany, opracowany, przetrawiony i do bólu wyeksploatowany. O okresach królewskim i republikańskim zaledwie wzmianki a 400 lat od Flawiuszy do upadku Rzymu potraktowane nadto wybiórczo. Autorka usprawiedliwia się małą ilością źródeł dotyczących tych czasów, niemniej przeniesienie ciężaru badań na okresy republikański i późnocersaki w minionych kilku dekadach, dostarczyło dużo informacji i opracowań, z których Annelise rzadko korzysta. Zastrzeżenia mogą również wzbudzać niektóre spekulatywne wnioski dotyczące pozycji kobiet, szczególnie w okresie julijsko-klaudyjskim, jak i nazbyt szczegółowe wgłębianie się w pozakobiecą historię Cesarstwa, dostępną przecież powszechnie w wielu publikacjach. Ukłonem w stronę szerszej grupy czytelników są nawiązania omawianych wątków w literaturze i muzyce okresów późniejszych a nawet w kinie współczesnym, tak jak i odnośniki oraz analogie do amerykańskich 'pierwszych dam', chociaż te ostatnie w kontekście całej pracy są kompletnie nie na miejscu. W rezultacie powstała pozycja z pewnością spełniająca ambicję autorki o wypełnieniu pewnej - jej zdaniem - luki w opracowaniach starożytnego Rzymu. Pozostawia wrażenie wnikliwego spojrzenia na pozycję kobiety, bogato uzupełnionego legendami i ciekawostkami, ale też braku koncepcji co do konstrukcji jasno przecież określonych chronologicznie rozdziałów, przez co informacje niejednokrotnie kluczowe nikną w odmętach stylu Reisenburgh. Podwójny plus za klasyczny, oksfordzki system przypisów, umiejętnie wykorzystany: konkretnie i rzeczowo. Do tego solidny indeks osobowy. Praca zyskałaby znacznie na wartości (a także na lekkości),wzbogacona o ilustracje istotnych reliefów i malowideł, które autorka szczegółowo opisuje.
Allmighty Eternally - awatar Allmighty Eternally
ocenił na63 lata temu
Hołd Pruski Maria Bogucka
Hołd Pruski
Maria Bogucka
Hołd pruski to ciekawy, dość znany, ale moim zdaniem, wybitnie zmarnowany moment w naszej historii. W tym odcinku kreślę szersze tło wydarzenia i pokazuję, jak bardzo zmarnowaliśmy sytuację. Mam wrażenie, że ówczesna Rzeczpospolita z jej ogromnym obszarem poczuła się tak pewna, że nie starano się prowadzić twardej, real politik. Najsmutniejszy jest fakt, że w zasadzie Zygmunt Stary walkowerem oddał rozgrywkę, którą tak dobrze rozpoczął Kazimierz Jagiellończyk. Na dworze Zygmunta byli ludzie rozsądni i znający rację stanu Rzeczpospolitej, chociażby Bona, czy Jan Łaski. Bona nie tylko chciała włączyć całe Prusy, ale również odzyskać Śląsk. Czyli niczym lwica chciała zebrać ziemie rdzennie polskie, co wzmocniłoby na pewno królestwo. Niestety nie mieliśmy dobrej strategii, doradcy byli często przedmiotami manipulacji, jak Szydłowiecki, czy na zasadzie animozji osobistych odrzucali świetne propozycje Jana Łaskiego. Wybrano rozwiązanie najgorsze, najbardziej zachowawcze i nie trzeba czekać z oceną wydarzeń aż do rozbiorów. Rzeczpospolita nie potrafiła nawet w traktacie wyzyskać do maksimum korzyści i stała się darmowym protektorem, protestanckiego państwa. Jaki byłby zabawny piwot historii, jakbyśmy na przykład wstępnie na wszystkie warunki się zgadzali, a potem kiedy podpuszczeni Krzyżacy przygotowaliby pismo umowy, byśmy je udostępnili w Rzymie i ruszyli armią stłamsić kacerzy. Taki odwrócony Grunwald, to oczywiście mój cyniczny scenariusz, ale myślę, że scenariusz Łaskiego był dużo bardziej elegancki i miał rację bytu, ale znowu brakowało woli, żeby wdrożyć odważny projekt. Niestety, jak to u nas często bywało, a że to się miało zemścić, to chyba nie muszę nikomu mówić. Sprawa z Prusami potem epicko została pokpiono przez bezapelacyjnie najgorszego króla Zygmunta III Wazę, który może nie odzyskał korony szwedzkiej, ale przynajmniej zapewnił dogodne warunki, żeby jego syn stracił pruskie lenno. Wazowie, powtórzę to kolejny raz, to była tragedia dla polskiej racji stanu, każdy jeden z nich. Wracając do samego hołdu, to myślę, że można patrzeć na gabinet rady królewskiej Zygmunta, jak na idealny przykład dysfunkcjonalnej organizacji, w której nawet dobre pomysły nie mają szansy przebić się i uczestnicy dyskusji są bardziej zajęci wewnętrznymi wojenkami, aniżeli pracą nad wspólną strategią. Tyle. Dziękuję za doczytanie do końca.
Jacek Kafel - awatar Jacek Kafel
ocenił na85 miesięcy temu
Francja w czasach Kapetyngów 987-1328 Elizabeth M. Hallam
Francja w czasach Kapetyngów 987-1328
Elizabeth M. Hallam Judith Everard
Francuscy pomazańcy Sporo z średniowiecznych archetypów – rycerskość, relacje feudalne, krucjaty – ściśle ‘przylega do’ Francji epoki Kapetyngów. Jeśli do tego dodamy powstanie gotyku, rozkwit monastycyzmu i ostatecznie piękny cykl powieści Druona, to historia Francji od X do XIV wieku stanowi atrakcyjny okres dla historycznej ciekawości. Na początek nie musi to być nawet francuska wielotomowa synteza, ale taka przykładowo panorama podana z perspektywy Albionu. Dwie angielskie mediewistyki Elizabeth Hallam i Judith Everard napisały kompendium dla zainteresowanych Kapetyngami niefrancuskojęzycznych czytelników. „Francja w czasach Kapetyngów 987-1328” to solidnie przeredagowane drugie wydanie pracy, pierwotnie pierwszej autorki. Everard dołożyła w niej elementy czysto polityczne to bardziej społecznej wersji Hallam. Książka przypomina typowe podręczniki, z przewidywalną strukturą. Stąd dostajemy: wydzielone w paragrafy podsumowania, opisy zjawisk politycznych, zreferowanie działań kolejnych królów, zarys kulturowo-społeczny kolejnych epok. Czytanie jej, jako tekstu ‘do poduszki’, chyba się nie sprawdza. To typowy tekst stanowiący podstawę do pogłębionych studiów, szczególnie że zamieszczono rozbudowaną bibliografię sięgającą źródeł z epoki. Choć mam uwagi do tematyki wyselekcjonowanej do przedyskutowania przez mediewistki (o czym niżej),to bardzo dobrze spisały się w nakreśleniu kluczowych przemian w XII wieku, gdy dynastia okrzepła, Paryż stał się metropolią, a poddani zaczęli formować samorządowe struktury komunalne. Te dziesięć stron (str. 185-196) zasługuje na wyróżnienie. Często wieloaspektowe zwroty historyczne, które pociągają za sobą wzrosty/upadki dynastii i zamęt polityczny, zbywane są hasłami w stylu ‘gospodarka przyspieszyła/wyhamowała, ludność miała więcej/mniej pieniędzy,…’. U Hallam i Everard ten akurat fenomen epoki został dobrze uzasadniony, włącznie z ciekawie zasygnalizowaną ewolucją samoświadomości podwładnych króla. W efekcie tego, szczyt potęgi głównej linii Kapetyngów, przypadający na długie rządy Ludwika IX Świętego, staje się lepiej pojmowalnym następstwem. Przy okazji historyczki nieco urealniły postać tego króla, który jeszcze w opracowaniach z poprzedniego wieku często otaczany był przesadną aurą powagi i czci. Trochę niedosytów pozostało po lekturze ostatnich partii tekstu, w których Hallam i Everard skupiły się na Filipie IV i jego synach, ‘przeklętych królach’. Walki frakcyjne, fiskalizacja i zadłużenie korony przypisuję im na plus. Jednak uwikłanie kościelne i likwidacja zakonu templariuszy wypadły słabo. Za bardzo nie wiadomo skąd się pojawił Awinion, a wplatanie dynastyczne w Sycylię pozostało w zawieszeniu. Trochę tu autorki poszły na skróty, szczególnie w porównaniu z wcześniejszymi ciekawymi opisami reguły kluniackiej czy powstania zakonów żebrzących. Z kolei całkiem ciekawie i w sposób zachęcający do poszukiwań dalszych lektur o wojnie stuletniej, nakreśliły XIV-wieczny odwrót od centralizacji Francji ku ponownemu wzmocnieniu prowincji. Bardzo interesująco autorki opisały różnice między północą i południem kraju. Wstępny przegląd kluczowych prowincji (str. 49-92) stanowi ważne wprowadzenie w mechanizmy, które determinowały dynamikę kolejnych dwóch stuleci. Początkowa sakralna i reprezentacyjna rola Kapetyngów uwikłanych w senioralne relacje z książętami terytorialnymi czy baronami, musiała przekształcić się albo w zdegradowanie dynastyczne, albo w umocnienie centralnej władzy. W istocie książka jest próbą odtworzenia kroków podjętych przez Kapetyngów, by uniezależnić się od potężnego wasala angielskiego, nie dać sobie narzucić narracji papieskiej, podporządkować feudałów w prowincjach, stworzyć spójny system zarządzania centralnego i zapewnić trwałość dynastyczną. Moja ostatecznie zaledwie dobra nota, to przede wszystkim wynik dwóch elementów. Po pierwsze, jednak ogólna narracja skupiona jest niemal wyłącznie na klasycznym prześledzeniu faktów z poziomu królewskiego. Niewiele jest opowieści o codzienności życia średniowiecznego miasta czy wsi. Nawet w narracji o samych możnych, szczątkowo autorki piszą o prozie doczesności. Drugi składnik zniechęcający, to natłok przywołanych osób. Przytłaczają i nie sposób wszystkich zapamiętać; tworzą gąszcz tytułów i koligacji odwracający uwagę od zjawisk. Na szczęście rozpisane drzewa genealogiczne i kilka mapek feudalnego patchworku pomagają w poruszaniu się po tekście. Dziękuję również tłumaczom i korektorom merytorycznym, którzy wykazali czujność i w sposób jednoznaczny w przypisach kilkakrotnie zasygnalizowali: ’autorki się mylą’. Język książki jest niestety suchy i sformalizowany (choć to niekoniecznie obiektywna wada). Nie dało się wyczuć ducha epoki, subtelności fałszerstw opata Sugera czy cynizmu finansowych machinacji Nogareta. Trzy synowe Filipa IV oskarżone w skandalu o cudzołóstwa nie doczekały się ciekawej narracji. Dominują wyliczanka faktów i geopolityczne puzzle. Jedynie podczas czerpania z kluczowych pamiętników Joinville’a, biografa i bliskiego Ludwikowi IX dworzanina, autorki potrafiły stworzyć bardziej krwisty obraz monarchy, moralnie skomplikowanego króla. Z drugiej strony, taka sztywna opowieść może po prostu budować fundamenty do knowań, zawiści i miłości z powieści Druona. „Francja w czasach Kapetyngów 987-1328” to podobno unikatowy dostępny po polsku tekst w temacie. Jeśli ktoś szuka zawiłości dynastycznych, pokrętnych relacji senioralnych, to będzie zadowolony. Jeśli pyta o przyczyny sukcesu dynastii, która w chwili upadku Karolingów zarządzała niewielkimi obszarami w okolicy Paryża, a od pocz. XIV wieku wpływała na papiestwo epoki awiniońskiej czy rozpoczęła stuletnią wojnę z Anglią, to znajdzie odpowiedzi. Ale zainteresowany popularną ostatnio techniką opowiadania przeszłości w sposób mniej formalny, skupiony na egzystencji różnych warstw społecznych z ich obyczajowością – będzie nieco rozczarowany. DOBRE z minusem – 7/10
Carmel - awatar Carmel
ocenił na74 lata temu

Cytaty z książki Rozkwit i upadek rodu Sobieskich

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Rozkwit i upadek rodu Sobieskich


Ciekawostki historyczne