rozwińzwiń

Wróżka z Jaskółczej Wieży

Okładka książki Wróżka z Jaskółczej Wieży autora Miki Monticelli, 9788376269658
Okładka książki Wróżka z Jaskółczej Wieży
Miki Monticelli Wydawnictwo: Wydawnictwo Olesiejuk literatura dziecięca
326 str. 5 godz. 26 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2012-03-26
Data 1. wyd. pol.:
2012-03-26
Liczba stron:
326
Czas czytania
5 godz. 26 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376269658
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wróżka z Jaskółczej Wieży w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wróżka z Jaskółczej Wieży

Średnia ocen
7,2 / 10
42 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wróżka z Jaskółczej Wieży

avatar
167
4

Na półkach: ,

Czytając tę książkę poczułam się jak mała dziewczynka, która odkrywa nowy świat. Dawno nie czułam takiej magii :)

Czytając tę książkę poczułam się jak mała dziewczynka, która odkrywa nowy świat. Dawno nie czułam takiej magii :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
686
607

Na półkach: ,

Pełna magii i tajemnic opowieść, która zaskakuje Czytelnika i dostarcza mu choć odrobinę wytchnienia od codziennej gonitwy... Polecam, tak dla relaksu i złapania oddechu.

Pełna magii i tajemnic opowieść, która zaskakuje Czytelnika i dostarcza mu choć odrobinę wytchnienia od codziennej gonitwy... Polecam, tak dla relaksu i złapania oddechu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5
3

Na półkach: ,

Książka ewidentnie dla dzieci 3-4 klasa. Ja przeczytałam w piątej i śmiertelnie mnie nudziła.

Książka ewidentnie dla dzieci 3-4 klasa. Ja przeczytałam w piątej i śmiertelnie mnie nudziła.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

96 użytkowników ma tytuł Wróżka z Jaskółczej Wieży na półkach głównych
  • 59
  • 37
31 użytkowników ma tytuł Wróżka z Jaskółczej Wieży na półkach dodatkowych
  • 23
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Wróżka z Jaskółczej Wieży

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Crom i mali barbarzyńcy Krzysztof Stelmarczyk
Crom i mali barbarzyńcy
Krzysztof Stelmarczyk
Rezolutna, rudowłosa Crom podbiła moje serce już podczas pierwszego spotkania. Dlatego też z ogromną przyjemnością sięgnęłam po kontynuację jej przygód, która ukazała się kilka tygodni temu nakładem Wydawnictwa Zielona Sowa. Krzysztof S. Stelmarczyk po raz kolejny zauroczył mnie niesamowitym poczuciem humoru i lekkim piórem, dzięki którym lektura powieści była czystą przyjemnością. Po burzliwych przygodach, jakie przypadły jej w udziale w poprzednim tomie, Crom wyrusza w drogę powrotną do domu. Towarzyszy jej Bruno, zreformowany wilkołak, który nie tylko został jej najlepszym przyjacielem, ale i najlepszym z możliwych obrońców. Aby dotrzeć do Leśnego Kątka, gdzie mieszka dziewczynka, muszą pokonać długą drogę, Duch Lasu pomyłkowo przeniósł ich bowiem na brzeg Oceanu Zewnętrznego. Bruno liczy na to, że szybko i bezpiecznie uda mu się odprowadzić Crom do domu. Pierwsze komplikacje pojawiają się, gdy oboje ucinają sobie drzemkę w zaciszu porośniętego trawą kopca, a budzą ich przystawione do gardeł miecze dwóch nieletnich barbarzyńców… W drugim tomie cyklu mamy szansę lepiej poznać świat stworzony przez autora – planetę pokrytą w całości wodą, na której jedynym lądem jest Wyspa, zamieszkana zarówno przez zwykłych ludzi, jak i magiczne istoty. Tym razem akcja przenosi się na Plażę Barbarzyńców oraz pustynny Pierwszy Brzeg. Stelmarczyk łączy schematy z powieści przygodowych i fantastycznych oraz różne elementy kulturowe, czego efektem jest interesujący i barwny misz-masz. W barbarzyńskich plemionach, Dzieciach Światowida, nietrudno nie dostrzec inspiracji Słowianami. Z kolei kraina położona na Pierwszym Brzegu niemal do złudzenia przypomina świat arabski. Na dokładkę dostajemy jeszcze rasowych piratów, grasujących po wodach okalających Wyspę. Jednym słowem, dla każdego coś miłego. Powieść czyta się niesamowicie szybko, a to za sprawą wartkiej akcji, która nie pozwala się nudzić nawet przez chwilę. Największą zaletą „Crom…” jest niesamowity humor, z jakim została napisana. Bohaterowie toczą zabawne dysputy i docinają sobie niemal na każdym kroku. Nie brak tu także humoru sytuacyjnego. Mogę szczerze przyznać, że kilkukrotnie prawie popłakałam się ze śmiechu, bowiem większość ironicznych komentarzy zdecydowanie lepiej trafi do dorosłych, niż do dziesięciolatków. Z kolei dzieciom z pewnością spodobają się przygody niepokornej i odważnej Crom oraz jej towarzyszy. Dzięki temu książka stanowi świetną lekturę zarówno dla młodszych, jak i starszych czytelników, mających osiemnastkę dawno za sobą. „Crom i mali barbarzyńcy” to nie tylko świetna kontynuacja – drugi tom jest jeszcze lepszy od pierwszego. Jestem przekonana, że tych, którzy mają już za sobą lekturę powieści „Crom i uczeń czarnoksiężnika”, nie będę musiała przekonywać do sięgnięcia po kolejną część cyklu. Dlatego serdecznie zachęcam do tego wszystkich, którzy nie mieli jeszcze okazji poznać opowieści o rezolutnym rudzielcu. Choć książka skierowana jest przede wszystkim do dzieci w wieku 10+, z pewnością spodoba się wszystkim, niezależnie od wieku.
Kasia - awatar Kasia
oceniła na812 lat temu
Eri i smok Jacek Inglot
Eri i smok
Jacek Inglot
Eri jest niezwykłą dziewczynką, która mocno różni się od pozostałych dzieci z wioski. Ma rude włosy i nie boi się lokalnej szeptuchy Maruszy. Chętnie spędza z nią czas, przy okazji dowiadując się wielu ciekawych rzeczy o leczniczych roślinach. Potrafi również porozumiewać się ze zwierzętami, które są jej posłuszne. Wydaje się, ze dziewczynka obdarzona jest pewnymi umiejętnościami, nieco magicznymi, które dobrze byłoby rozwijać pod okiem kogoś, kto się na tym, zna. Dlatego też Eri trafia pod opiekę Maruszy. Dziewczynka w skupieniu poznaje tajniki wiedzy szeptuszej. Mimo iż większość czasu jest grzeczna i posłuszna, jest tylko dzieckiem. Ciekawym i czasami działającym nierozważnie. I to właśnie te cechy powodują, ze dziewczynka odkrywa skrzętnie skrywaną tajemnicę Maruszy - dziwny, pulsujący ciepłem jajowaty kamień. Wkrótce okazuje się, że to jajo smoka, które szeptucha otacza opieką i pilnuje, by nie wpadło w niepowołane ręce. Ale zły czarnoksiężnik Widukind tylko czyha na możliwość przejęcia jaja. Legenda głosi, że kto będzie przy wykluciu smoka i nada mu imię, stanie się wszechpotężny i będzie mógł władać całym światem. Wkrótce okazuje się, że jakimś sposobem Widukind wyczuł, gdzie może zdobyć jajo. Szeptucha nakłada na Eri ważną misję uchronienia jaja i dostarczenia go do Ewanny, siostry Maruszy. Tam podobno smok ma być bezpieczny. "Eri i smok" to powieść drogi, z magicznymi elementami i stworzeniami charakterystycznymi dla gatunku fantasy. Niektórzy przyrównują tę historię do tej z "Władcy Pierścieni". Jednak należy pamiętać, że "Eri i smok" przeznaczona jest dla najmłodszego czytelnika. Mimo iż jest to opowieść fantastyczna, tak naprawdę jest bajką. Porusza ważne kwestie, jak przyjaźń, moralność, lojalność, problem z odróżnieniem dobra od zła. Pokazano, że inność i jej piętnowanie potrafi krzywdzić, a to co wydaje się dobre, nie zawsze takim jest.
JaBa PasjOla - awatar JaBa PasjOla
oceniła na62 lata temu
PRINCETTA I KAPITAN Anne-Laure Bondoux
PRINCETTA I KAPITAN
Anne-Laure Bondoux
,,Princetta i Kapitan" to młodzieżowa powieść przygodowa, w której głównym motywem jest droga. Ale ja swoim zwyczajem rozbiję recenzję na fragmenty: FABUŁA Princetta Malwa ucieka z pałacu, bo nie chce być marionetką swoich rodziców; chce czytać, pisać, fantazjować, sama decydować o swoim losie - po prostu chce być wolna. Ucieka także przed niechcianym małżeństwem - moim zdaniem ten oklepany powód ucieczek księżniczek jest dodany niepotrzebnie, w zupełności wystarczyłyby pozostałe. Pierwsza połowa książki opowiada o tej ucieczce, i jest moim zdaniem nudniejsza od części drugiej, w której to Malwa wraz z grupką przyjaciół trafia do tajemniczego Archipelagu - mają szesnaście dni, by się z niego wydostać. Każdy musi zmierzyć się ze swoją próbą - i ze swoimi marzeniami. Czy warto je zrealizować za wszelką cenę? Fabuła jest skomplikowana, choć nei da się w niej pogubić, ciekawa, różnorodna, książka potrafi wciągnąć. PRZESŁANIE Wbrew pozorom trochę tu wartościowych rzeczy autorka wcisnęła - ale wszystko dyskretnie, bez łopatologii, wnioski do interpretacji czytelnika. Wolność. Czy warta jest rozłąki z rodziną, czy musi oznaczać ucieczkę? Marzenia. Czy zawsze są dobre? Czy nas nie zaślepiają? Czy można pogodzić się z porażką? Czy potrafimy żyć dalej, gdy nasze marzenie się nie spełni? BOHATEROWIE Tutaj bez rewelacji, żadnego bohatera nie wyróżniam, nie pokochałam.Nie mamy tu wnikliwej ich charakterystyki. Z drugiej strony wszyscy są prosto, ale dobrze skonstruowani, każdy ma jakieś charakterystyczne cechy, widmo przeszłości, pochodzi z jakiejś grupy społecznej. Są rozpoznawalni. ZAKOŃCZENIE Muszę przyznać, kilka lat temu wycisnęło ze mnie sporo łez. W głowie ułożyłam sobie własne - tego nie chciałam zaakceptować. Teraz zaliczam je do takich dwuznacznych, nie czarno-białych, zakończeń szczęśliwo - nieszczęśliwych. Zaskoczeniem jest to, że w takiej książce, w której wcześniej bohaterowie nie doznali żadnej krzywdy, w zakończeniu, cóż, wielu ucierpi. A pozostali nie będą żyli jedwabiście, długo i szczęśliwie, ale sami ułożą sobie życie najlepiej jak się da. Będą szczęśliwi, choć nie będą w idealnej sytuacji. Lubię takie zakończenia. Podsumowując, ciekawa akcja; nie oklepany, ale nie rewolucyjny pomysł; język niczym się nie wyróżnia; bohaterowie - przyzwoici. A czym zasłużyła "Princetta i Kapitan" na ocenę 4/5=8/10? Po odłożeniu tej książki jeszcze się o niej myśli. Wywarła na mnie wrażenie. A że i miło przy niej spędziłam czas, to książka spełniła swoje zadanie.
Ixina - awatar Ixina
oceniła na812 lat temu
Rycerz widmo Cornelia Funke
Rycerz widmo
Cornelia Funke
Recenzja ukazała się także na blogu: http://otwartaksiega2002.blogspot.com/2015/07/opowiesc-niemieckiej-rowling-recenzja.html Książka jest wydana w okładce, która raczej przyciągnie uwagę młodszego czytelnika. Czcionka jest całkiem spora, co ułatwia czytanie w szybkim tempie. Niektóre obrazki w tej książce są przepiękne, ale niektóre są raczej przeciętne. Całe wydanie oceniam na dobre. Szału nie ma, ale jest całkiem nieźle. Fabuła książki, mimo iż jest to książka raczej dla młodszych odbiorców, jest bardzo ciekawa i oryginalna. Autorka ma nieposkromioną wyobraźnię i wspaniałe pomysły. Pomysł na fabułę tej książki Cornelia Funke miała świetny i na dodatek bardzo dobrze go wykorzystała. Książka w niczym nie przypomina zwykłych książeczek dla młodszej młodzieży. Może nie ma tak bardzo rozwiniętej fabuły i wielu wątków jak na przykład Harry Potter, ale jak na tak mało znaną książkę pomysł i fabuła wypadają świetnie. A wszystkie wątki i zdarzenia są bardzo ciekawe. Lecz niektóre wydarzenia można przewidzieć, a zakończenie powieści jest przewidywalne od początku książki, więc to zaniża ocenę. Bohaterowie powieści nie są może najlepszą cechą tej książki, ale do niektórych da się poczuć sympatię. Lecz niestety do większości bohaterów nic się nie czuje, jest się wobec nich neutralnym. Ale są różne wyjątki, jak na przykład sam główny bohater Jon, Ella, Brodacz i babcia. Właściwie są to wszyscy bohaterowie dobrze zarysowani. Reszta to po prostu postacie, które mało się pojawiają na stronach powieści i nie znamy dokładnie ich charakteru. Ja jakoś nieszczególnie zżyłem się z bohaterami, ale na niektórych życiu mi zależało. Styl pisania autorki jest dość ciekawy i wciągający. Podczas czytania książki nie nudziłem się ani nie miałem ochoty na odłożenie książki. Cornelia Funke pisze w sposób bardzo przyjemny i lekki, a książkę czyta się bardzo szybko, chociaż to też zapewne zaleta przepięknych obrazków i dużych liter. Książka jest bardziej dla osób w wieku 11-13 lat, więc większości się jakoś niezbyt spodoba. Na blogu nie było jeszcze recenzji książki, która jest trochę dla młodszych, więc postanowiłem to zmienić. Poza tym, jest to jedyna książka, którą przeczytałem w czerwcu. A ogólnie rzecz biorąc, ja nie czytam takich książek, w sensie dla młodszych czytelników, więc Rycerz widmo stanowi taki wyjątek. Biorąc ją do ręki, myślałem, że będzie to gorsza książka, na niskim poziomie. Ale się mile rozczarowałem. Książka jest miłą odskocznią od rzeczywistości, bardzo szybko i przyjemnie się ją czyta. Polecam na zabicie nudy i kiedy chcemy odpocząć od ciężkich lektur. Daję jej ocenę 6, bo nie była książką złą, ale arcydziełem też nie była.
Otwarta księga - awatar Otwarta księga
oceniła na610 lat temu

Cytaty z książki Wróżka z Jaskółczej Wieży

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wróżka z Jaskółczej Wieży