Iker Casillas. Skromność mistrza

Okładka książki Iker Casillas. Skromność mistrza autora Enrique Ortego Rey, 9788363248246
Okładka książki Iker Casillas. Skromność mistrza
Enrique Ortego Rey Wydawnictwo: Sine Qua Non biografia, autobiografia, pamiętnik
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Iker Casillas. La Humildad del Campeón
Data wydania:
2012-06-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-06-01
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-63248-24-6
Tłumacz:
Barbara Bardadyn
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Iker Casillas. Skromność mistrza w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Iker Casillas. Skromność mistrza i



Konto usunięte
Konto usunięte

Opinia społeczności książki Iker Casillas. Skromność mistrzai



Książki 2834 Opinie 1581

Oceny książki Iker Casillas. Skromność mistrza

Średnia ocen
7,3 / 10
211 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Iker Casillas. Skromność mistrza

avatar
153
90

Na półkach: ,

„Iker Casillas. Skromność mistrza.” autorstwa Enrique Ortego

Iker Casillas, bramkarz, którego chyba nikomu przedstawiać nie trzeba - przez jednych kochany, przez innych znienawidzony. Niewątpliwie jednak jest on jednym z najwybitniejszych bramkarzy Realu Madryt, pozostając przy tym cały czas skromnym, wrażliwym człowiekiem.

Jego biografia, napisana przez Enrique Ortego, przybliża nam postać tego piłkarza z Móstoles nie tylko od strony piłkarskiej, ale również uchyla rąbka tajemnicy z jego prywatnego życia, co czyni ją niewątpliwie oryginalną, uwzględniając fakt skrycia bramkarza. Całość jest dodatkowo wzbogacona licznymi zdjęciami, zarówno z treningów, igrzysk jak i życia prywatnego.

Polecam tę książkę nie tylko fanom Królewskich czy Reprezentacji Hiszpanii, ale każdemu, kto zainteresowany jest biografami. Zdecydowanie nie będziecie zawiedzeni!

„Iker Casillas. Skromność mistrza.” autorstwa Enrique Ortego

Iker Casillas, bramkarz, którego chyba nikomu przedstawiać nie trzeba - przez jednych kochany, przez innych znienawidzony. Niewątpliwie jednak jest on jednym z najwybitniejszych bramkarzy Realu Madryt, pozostając przy tym cały czas skromnym, wrażliwym człowiekiem.

Jego biografia, napisana przez Enrique Ortego,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1289
1289

Na półkach: , ,

W książkowym panteonie wybitnych reprezentantów przyszła pora na bramkarza. „Święty” Iker Cassilas niewątpliwie zalicza się do tego grona. Inny znany goalkeeper Andoni Zubizaretta miał rację mówiąc, że jego następca pobije barierę 150 spotkań w reprezentacji kraju (167 A). Dodając do tego mistrzostwo świata i dwa tytuły mistrza Europy oraz znaczące triumfy w Lidze Mistrzów (x3) oraz w Hiszpanii (x5) – mamy wizerunek sportowca spełnionego.
Materiał wyjściowy na biografię doskonały. Książka napisana w połowie drogi, jeszcze przed ME 2012, do zakończenia kariery Ikerowi zostało jeszcze 8 lat. Jest dość efektownie, kolorowo – głownie za sprawą licznych zdjęć. Moją uwagę przyciągnął dział statystyczny, bardzo przejrzysty i bogaty w informacje. Zabawnie wypadł dział z powiedzonkami bohatera książki. Chociaż najzabawniej wypadła wypowiedź Johna Toshacka odnośnie zmiany w bramce Realu Madryt :-)
Oryginalnie ukazane kamienie milowe – ważniejsze mecze w piłkarskiej karierze. A jednak ta oficjalna publikacja Realu Madryt (nalepka) nie ustrzegła się sporej porcji lukru, głównie za sprawą rozdziałów, gdzie głos zabierają koledzy z boiska, trenerzy, rodzina. Jest za grzecznie i miło. Nie przepadam za takimi wstawkami, gdyż niewiele sobą wnoszą. Co więcej, stanowią w przeważającej mierze powtórzenie wcześniejszych partii książki. Przyzwoita publikacja, chociaż mogło być dużo lepiej.

W książkowym panteonie wybitnych reprezentantów przyszła pora na bramkarza. „Święty” Iker Cassilas niewątpliwie zalicza się do tego grona. Inny znany goalkeeper Andoni Zubizaretta miał rację mówiąc, że jego następca pobije barierę 150 spotkań w reprezentacji kraju (167 A). Dodając do tego mistrzostwo świata i dwa tytuły mistrza Europy oraz znaczące triumfy w Lidze Mistrzów...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
31
31

Na półkach:

Historia ciekawego człowieka,numer 2 na świecie w swoim fachu w XXI wieku pokazane jego początki oraz szczeble kariery w Realu Madryt. Biografia ukazuje Ikera jako normalnego człowieka, pokazuje, że wpierw jest człowiek, później Iker bramkarz. Są anegdoty, ale czasami za dużo liczb i praktycznie identycznych opisów Ikera przez jego starych znajomych, aniżeli samych historii, które czytelnik chciałby przeczytać od samego Casillasa.

Historia ciekawego człowieka,numer 2 na świecie w swoim fachu w XXI wieku pokazane jego początki oraz szczeble kariery w Realu Madryt. Biografia ukazuje Ikera jako normalnego człowieka, pokazuje, że wpierw jest człowiek, później Iker bramkarz. Są anegdoty, ale czasami za dużo liczb i praktycznie identycznych opisów Ikera przez jego starych znajomych, aniżeli samych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

483 użytkowników ma tytuł Iker Casillas. Skromność mistrza na półkach głównych
  • 285
  • 190
  • 8
228 użytkowników ma tytuł Iker Casillas. Skromność mistrza na półkach dodatkowych
  • 161
  • 20
  • 12
  • 10
  • 10
  • 8
  • 7

Tagi i tematy do książki Iker Casillas. Skromność mistrza

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Barça. Za kulisami najlepszej drużyny świata Graham Hunter
Barça. Za kulisami najlepszej drużyny świata
Graham Hunter
Mini - "encyklopedia" wiedzy o jednej z najlepszych klubowych drużyn świata. Do tego nierzadko grającej taki futbol, że ręce same składają się do oklasków... Olbrzymie znaczenie dla przyszłej historii Barcy miały wczesne lata 70-te zeszłego wieku. Wtedy to do katalońskiego klubu zawitał Johan Cryuff. Fenomenalny Holender, jeden z najlepszych graczy, jaki kiedykolwiek biegał z piłką po światowych boiskach - odchodził właśnie z Ajaxu Amsterdam. Miał przejść do Realu Madryt, ale transfer był dopinany trochę "za plecami" samego zainteresowanego. Więc ten ostatni - znany już z mocnego, a także kapryśnego charakteru - postanowił zagrać wszystkim na nosie. I ostatecznie zasilił FC Barcelonę... W stolicy Katalonii Cryuff, wespół z rodakami - trenerem Michelsem oraz boiskowym kompanem, Neeskensem - wprowadzali nowy (totalny) model futbolu. Gdzie każdy gracz potrafił zagrać na dowolnej (no, oprócz bramki) pozycji, bez osłabiania potencjału drużyny. A sam pomysł na grę był taki, by samemu ją kreować, a nie czekać na to, co wymyśli przeciwnik. Posiadanie piłki było więc w tym wszystkim kluczowe... Różnie to na początku wyglądało, jeśli chodzi o wyniki. Ale ofensywny, ładny dla oka styl gry zjednywał coraz to większe rzesze fanów. A po latach, gdy po zawieszeniu piłkarskich butów na kołku - Cruyff został trenerem Barcelony - jego pomysł na futbol wprowadzono do wszystkich grup wiekowych Barcy. Od tych najmłodszych włącznie... Oczywiście sam pomysł, choćby i był najlepszy, niewiele będzie znaczył (nie tylko w sporcie, zresztą) bez odpowiednich wykonawców. Ale ci w stolicy Katalonii - byli na ogół (co najmniej) "niczego sobie". Bo w barwach Barcy na zielonej murawie błyszczały - na przestrzeni lat - największe gwiazdy światowej piłki. O "pionierach" z Holandii już wspomniałem, później pojawiali się kolejni giganci futbolu. Tacy, jak fenomenalny snajper z Austrii - Hans Krankl. Czy błyskotliwy Duńczyk Laudrup. Albo duet wspaniałych napastników - Stoiczkow i Romario, będący postrachem każdej praktycznie defensywy. W ich ślady poszli później Kluivert i Rivaldo... Czasy Ronaldinho, u boku którego piłkarsko "dorastali" najbardziej znani wychowankowie Barcy - Xavi i Iniesta - są już na tyle współczesne, że prawie każdy je pamięta. Podobnie jak i "erę Messiego"... Ostatnimi czasy "Duma Katalonii" nie miała może najlepszej passy. Jednak po zatrudnieniu człowieka z "barcelońskim DNA w sercu" - Xaviego, na stanowisku trenera - wszystko zdaje się wracać na właściwe tory. Czyli grę Barcelony znowu ogląda się z przyjemnością...
Robwier - awatar Robwier
ocenił na64 lata temu
Ronaldo. Obsesja doskonałości Luca Caioli
Ronaldo. Obsesja doskonałości
Luca Caioli
Piłka nożna jest bodaj najpopularniejszym i najbardziej znanym sportem na świecie. To ten rodzaj zmagań drużynowych i zespołowych w sporcie, po części również osobniczych, i ten rodzaj wysiłku fizycznego, które mają prawo być wszędzie. A dlaczego? Dzieje się to od wielu, wielu lat, głównie za sprawą bezbrzeżnej, wszechobecnej kultury masowej: szybkiemu rozwojowi mass mediów, łatwemu i stosunkowo taniemu dostępowi do internetu, także za pośrednictwem iście prężnego, globalnego rozwoju gospodarczego. Nie ma to tamto, piłka nożna ,,wciśnie się” po prostu wszędzie. Czy to dzieciak z brazylijskich faweli, czy chłopak z blokowiska z warszawskiej Pragi, czy mieszkańcy wysoko położonego nepalskiego Katmandu, a także dzieci z afrykańskich wiosek kopiące stary, zużyty bukłak na wodę, zmieniony na piłkę, napompowany i owinięty taśmą, jako pamiątka po starym misjonarzu, który pierwszą piłkę i wiadomość o tym sporcie przyniósł do wioski kilka pokoleń temu. Nie ma znaczenia kto, kiedy, gdzie i czym tak naprawdę gra w piłkę nożną. Najważniejsze, aby wybrać i zaznaczyć pole gry, ustawić obszar prowizorycznych bramek, znaleźć zawodników do gry, no i piłkę, którą ludzie potrafią stworzyć prawie że z niczego: zlepić z kuli zwiniętej taśmy, garści śmieci etc. Na koniec zostaje tylko ustalić rozsądne zasady gry dla obu drużyn, a potem zacząć grać. Sprawa załatwiona, czyż nie? Duch rywalizacji w serca graczy od razu zostaje wtłoczony, nabierając odpowiedniego rytmu, tętna i smaku.Jak widać piłka nożna potrafi rodzić przyjaźnie, rozwiązywać spory, a także być zwykłą aktywnością, która da organizmowi nieco adrenaliny, przyjemnie zmęczy i poprawi nastrój. Tak właśnie wygląda ta istotna, jednak drugorzędna i można rzec ,,fanowska”, od ,,kuchni kibica” postać jednej z najbardziej poważanych, mających multum wielbicieli i chyba największą ilość amatorów ją uprawiających na świecie, dziedziny zmagań sportowych. Dyscypliny, która ma w sobie element sympatii, towarzystwa, która – i nietrudno to stwierdzić - utkwiła w pamięci jej sympatyków, nie inaczej, miłośników piłki nożnej na całe pokolenia w przód. Jednak popularny football to z perspektywy profesjonalnego sportowca ciężka, wyczerpująca fizycznie praca, także element światowego dziedzictwa sportu zawodowego. To jedna z tych odmian sportu drużynowego, która na pierwszą myśl każdej osoby, która słyszy o piłce nożnej przychodzi określenie ,,profesjonalny, zawodowy sport”. Owszem piłkarze nożni w najlepszych, głównie ulokowanych w Europie, Ligach świata zarabiają naprawdę olbrzymie pieniądze. Są to miliony, często wśród najlepszych piłkarzy o niebotycznym poziomie umiejętności i doświadczenia nawet dziesiątki milionów złotych dolarów czy euro rocznie; dodajmy do tego kontrakty z producentami z branży przemysłu sportowego, a wystarczy rok gry takiego zawodnika, aby ,,ustawić” siebie i z dwa pokolenia swojej rodziny w przód, na całe życie. Pieniądze pieniędzmi, jednak aby osiągnąć tą odpowiednią wysokość kontraktu sportowego, aby grać w od średnich do najlepszych i najbardziej poważanych klubach piłkarskich, trzeba nie tylko próbować to osiągnąć, ale to zrobić: wyjść poza granice fizycznych i mentalnych możliwości organizmu. Osobiście spotkałem się z niezbyt przychylną opinią, że nie ma znaczenia, jak dobry i na jakim poziomie jest piłkarz, oraz w jakim gra zespole i w jak zaawansowanej lidze piłkarskiej, bo nie ma to tamto i tak się ,,nie namęczy, bo trochę pobiega po boisku, trochę przejdzie”, i na tym jego rola się kończy... A tłum ludzi, jemu i jego drużynie, wciąż ,,bezsensownie” kibicuje, chodząc na mecze i wydając na te zachcianki niemałe pieniądze. Nie chcę wejść w zbytnią krytykę takiego punktu widzenia, ani z drugiej strony go bronić. Najlepiej jest postawić się na miejscu człowieka, który musi sprostać wymaganiom kolegów z drużyny, kibiców na stadionie i przed telewizorami, wymaganiom trenera, sponsorów i rodziny. Dla profesjonalnego piłkarza każdy mecz to nie tylko wysiłek fizyczny, do którego przecież jest przygotowywany, pasja i coś, co buduje wewnętrznie jego samego. To również zawodowy obowiązek i masa presji atakującej zawodnika z każdej strony. Bo przecież każdy coś od ciebie chce, ale sam niewiele daje lub nie wie, jak wygląda sytuacja, której ty, profesjonalny zawodowy sportowiec, musisz sprostać. Dlatego choćby i taki oto reprezentant sportu: czy to piłkarz nożny, koszykarz, piłkarz ręczny, golfista – zarabiał miliony milionów, a dom miał niczym pałac ze złota, nosił przy tym najdroższe i najmodniejsze ubrania, i tak będę miał do takiej osoby olbrzymi, nie mający skali porównania, wręcz bezcenny, szacunek; przecież takiego majątku, statusu celebryty i gwiazdy sportu, nie osiąga się, nie robiąc nic. Żaden sponsor, żadna nie wiadomo jak ,,bogata” drużyna (obecnie najlepsze teamy piłkarskie, koszykarskie, czy z innych dyscyplin sportowych funkcjonują jak wielomilionowe, niekiedy miliardowe korporacje),,,nie rozdaje” milionów w danej walucie od niechcenia i za darmo. Jak to w życiu bywa ,,coś za coś”; sport to talent, ciężka praca i żelazna psychika, a przyjemności muszą poczekać, przyjdą wraz z rezultatami. Pomyślmy, zastanówmy się, potem dopiero wyrażajmy swoje zdanie. Bo tak naprawdę być powinno, nie tylko w sporcie, ale i w życiu. Zawiść, zazdrość i pycha, najszybciej potrafią zniszczyć , psychicznie rozczłonkować stałość człowieka. Cały mój powyższy wywód nie jest bez znaczenia, stanowi część recenzji tudzież przedłużonej opinii odnośnie pewnej dość znanej, w niektórych kręgach uważanej za nieco o kontrowersyjnej linii charakteru, osobistości świata sportu, jednej z żywych legend, prawdziwych bogów sportu zstępujących z niebios i żyjących pośród zwykłych śmiertelników. Mistrzem rzemiosła sportu w dziedzinie piłki nożnej, o którym mowa - perfekcjonistą w najczystszej postaci, który przez swoją ciężką pracą sięga dużo dalej, poza krawędź marzeń, jest Cristiano Ronaldo, obecnie reprezentant Juventusu Turyn, kiedyś piłkarz Manchesteru United, niedawno wielki gracz Realu Madryt. O Ronaldo, w swej publikacji dość dokładnie, z uwzględnieniem drogi życiowej piłkarza, także sportowej – od przeciętniaka do mistrza w swej dziedzinie opowiada nam Luca Caioli. W biografii z elementami wstawki dziennikarskiego reportażu, Caioli uwypuklił nam cały ocean informacji potrzebnych miłośnikom ikonicznych postaci sportu i fanom piłki nożnej, o Cristiano, portugalskim magiku piłki. Informacji, które powinniśmy znać, aby móc dopiero wyrazić swoje przekonania i jak najbardziej obiektywne zdanie o jego osobie. Mimo iż ów autor, dziennikarz sportowy z doświadczeniem, na łamach niniejszej publikacji zdaje się nie przejawiać oznak bycia wybitnym pisarzem, płynnie, składnie i wyraziście przekazującym treść swej pracy – bo trochę tej szarpaniny językowej było, i nie jest to wina tłumaczenia i korekcji polskiego wydawcy – to jednak "Obsesja doskonałości" okazała się tą jedną z najlepszych biografii tudzież opracowań do 2012-13 roku (w szczególności od nowego millenium aż do daty wydania dzieła Caioli),jakie się ukazały, na temat życia sportowego i prywatnego danego zawodowego, znanego na płaszczyźnie dziedziny sportu, mediów i popkultury w ogóle, sportowca, obalając nieco z tych informacji, z drugiej strony wiele spośród nich potwierdzając. Da się zaakceptować, zrozumieć to, że Caioli nie jest jakimś dziennikarskim celebrytą czy Bogiem, że nie miał on dostępu do wszystkich, tych ,,naj” z najbardziej tajemniczych materiałów, opisów, wywiadów: tych zza kulis wśród kulis kariery piłkarskiej Ronaldo, także tych z dziejów jego życia: od małego do etapu zakończenia prac nad biografią ,,CR7’’. Mimo to "Obsesji doskonałości" czegoś brakowało, np. wytłuszczenia podejścia Ronaldo do samego fizycznego aspektu treningu, analizy fizjologii Cristiano: parametrów pojemności płuc czy pracy serca wraz z konfrontowaniem tego w stosunku do innych sportowców z multum dyscyplin sportowych. Jednak ta opinia wynika być może z tego, iż od 2012 roku - data wydania książki w Polsce - do chwili obecnej Anno Domini 2020, Portugalczyk, co zaskakujące, dopiero odniósł te największe sukcesy w swej karierze piłkarza: zdobędzie jeszcze 4 razy Złotą Piłkę, również 4-krotnie wraz z Realem Madryt wygra Ligę Mistrzów, w tym trzy razy z rzędu w obszarze czasowym 2016-2018, również zdobędzie mistrzostwo Europy z Portugalią. Patrzenie przez tego rodzaju wszechpotężny, obrodzony niczym nieskończonym pasmem sukcesów, punkt widzenia dokonań sportowych ,,CR7", na to jak Luca Caioli stworzył i obudował w treść swoją książkę, zabiera publikacji trochę z jej stylu, z tej pisanej jej ,,doskonałości”. Niniejsza biografia Cristiano Ronaldo, to solidny wykład o jego mentalności, życiu prywatnym i sportowym, przywarach i zaletach, jako jednego z najlepszych sportowców w dziejach cywilizacji i kultury sportu, w tym jej zawodowego oblicza. Będąc wyczynowym sportowcem, ale nie profesjonalnym – nie pobierającym za to pieniędzy – przykładając się do swej pasji długodystansowego biegania i pływania z niewielkimi sukcesami na polu krajowym, tak że pasja ta przekłada się u mnie do formy zaangażowania w ciężką fizyczną pracę, po wchłonięciu publikacji Caioli, opisującej to kim jest, jaki jest i dlaczego jest Cristiano Ronaldo, zaczynam wyrażać do portugalskiego gwiazdy footballu jeszcze większy szacunek niż było to przedtem, mimo iż "Obsesja doskonałości" nie ukazała ostatnich 7 lat zawodowego i prywatnego życia piłkarza. Ronaldo, jak on sam, nie patyczkuje się pośród innych sportowców i mediów, otwarcie mówiąc, iż ,,zawsze trzeba wyznaczać sobie cel (…)Akceptuję niewielkie zniżki formy, ale nie spadki”. Tak, Cristiano jest multi-obsesyjnym perfekcjonistą, wręcz przesadnym, ale w tym tkwi jego naturalność i geniusz przekładające się na mistrzowski poziom osiągnięty w sporcie. Jego zachowanie i mentalność, o których sam wspomina ukształtowały jego fizjologię, stosunek do sportu, jako do sportu - bo pieniądze pójdą na drugi plan - a także do stylu, techniki i specyficznego stosunku do własnego ciała. Gdyby nie ,,obsesje doskonałości’’, których listę otwierała fiksacja na punkcie perfekcyjnego utrzymywania kondycji fizycznej i masy mięśniowej, a kończyło nazwisko Leo Messiego, które na zawsze utkwi mu w głowie, Ronaldo by nie istniał; sam Cristiano zresztą twierdził, że gdyby nie to kim jest wewnętrznie, co doprowadziło go do stania na czele piłkarskiego świata, byłby jakimś pracownikiem fizycznym, nauczycielem w-fu, a może lekarzem. Dziennikarsko-reportażowo-sportowe dzieło Caioli, to wspaniała historia skromnego portugalskiego chłopaka, urodzonego 5 lutego 1985 roku w Funchal. Człowieka, który jako sportowiec nigdy nie zapomniał o rodzinie, znajomych, potrzebujących, który zawsze potrafi docenić innych atletów, i który jako przepełniony miłością do footballu młodziak potrafił grać na prowizorycznej piłce skleconej ze zwiniętych skarpetek, gdy sytuacja materialna czy inne okoliczności nie pozwalały na nic więcej.
karpatkadobra - awatar karpatkadobra
oceniła na85 lat temu
Real Madryt. Królewska historia najbardziej utytułowanego klubu świata Phil Ball
Real Madryt. Królewska historia najbardziej utytułowanego klubu świata
Phil Ball
Mówisz Real Madryt myślisz Galacticos ( Ronaldo, Beckham , Figo ). Lata sukcesów i triumfów na arenie międzynarodowej o której słyszał każdy nawet przeciętny zjadacz chleba który kiedykolwiek zetknoł się z Piłką nożna. Książka Brytyjskiego autora pomaga nam zrozumieć fenomen Hiszpańskiego giganta oraz przedstawia jego początki od dnia założenia po historie kilka dni sprzed finału Ligi Mistrzów w 2013 roku gdzie drużynie prowadzonej przez Carlo Ancelottiego przyszło zmierzyć się z lokalnym rywalem Atletico Madryt. W książce tej poznamy wiele ciekawostek jak chociażby historię Pucharu Miast Targowych - poprzednika Pucharu UEFA, nazwe jaka przed zmianą nosiło Atletico Madryt oraz tryb życia Di Stefano, poglądy polityczne Santiago Bernabeu oraz wiele innych. Na podstawie przedstawionych historii i wynikow meczów w okresie powstawania Pucharu Króla oraz początków Ligi Mistrzów można by rzecz że mecze przypominały kopaninę a gracze bardziej niż o swój stan zdrowia i formę dbali i dobre samopoczucie i dobra zabawe. Zabawę na dobre rozpoczoł Santiago Bernabeu, kontynuował ja Alfredo Di Stefano po nim przysłowiową pałeczke przejol Sęp i jego słynna Piątka, otrzymaliśmy talent czystej wody czyli Raula i wytwór cieżkiej tytanicznej pracy CR7 teraz przyszła pora na Mbappe ale żadnen z nich nie jest ponad instytucja jaka są królewscy bo każdego z nich można zastąpić jak robiono to przez ponad 100 lat. Piłkarze przychodzą i odchodzą ale żadne nie jest ponad klubem, zwłaszcza pokroju Realu Madryt. Real Madryt w swojej 122 letniej historii miewał wzloty i upadki, gorsze i lepsze momenty ale zawsze powstawał niczym Feniks z popiołów czego świadectwem jest bez wątpienia pietnaste trofeum Ligi Mistrzów wywalczone w sezonie 2023/2024. Możesz ich kochać albo nienawidzić ale nie przejdziesz obok tego klubu obojętnie. Polecam wszystkim fanom futbolu zwłaszcza Realu Madryt.
Amadeusz - awatar Amadeusz
ocenił na81 rok temu

Cytaty z książki Iker Casillas. Skromność mistrza

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Iker Casillas. Skromność mistrza