Nad dalekim cichym fiordem

Okładka książki Nad dalekim cichym fiordem autora Ågot Gjems Selmer, 838668528X
Okładka książki Nad dalekim cichym fiordem
Ågot Gjems Selmer Wydawnictwo: Siedmioróg literatura dziecięca
101 str. 1 godz. 41 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Smapigenes bog
Data wydania:
1995-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1987-01-01
Liczba stron:
101
Czas czytania
1 godz. 41 min.
Język:
polski
ISBN:
838668528X
Tłumacz:
Janina Mortkowiczowa
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nad dalekim cichym fiordem w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Nad dalekim cichym fiordem

Średnia ocen
7,1 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Nad dalekim cichym fiordem

Sortuj:
avatar
107
103

Na półkach:

To książka z którą mam problem. Książka która jest godnym pochwały zabytkiem pewnej epoki literackiej - ale niestety już tylko zabytkiem. Zmienił się świat, zmienił się sposób pisania, zmienił się czytelnik. Autorka (w późniejszych latach wybitna aktorka teatralna) opisała swoje dzieciństwo - końcówkę XIX wieku. Spędziła ten czas na dalekiej północy Norwegii. Jej ojciec był tam lekarzem rządowym. Poznała miejscowych, poznała Lapończyków. Opisała to w stylu skandynawskiego naturalizmu - podobnie jak to robił Knut Hamsun. To świetne okno w czasie - okazja by zobaczyć życie diametralnie odmienne od naszego. Była to jedna z pierwszych książek dla dzieci wydanych w tamtych krajach. Była popularna. Wznawiano ją dziesiątki razy. Przełożono ją na polski jeszcze przed I wojną św. Odegrała ważną rolę - odcisnęła mocny ślad w kulturze. Ale teraz otwieramy ją my. 130 lat później. Dla nas jest przeładowana opisami, statyczna, akcji jest mało, przygód prawie wcale. Sformatowały nas inne lektury. Oczekiwalibyśmy czegoś podobnego jak utwory późniejszej o pokolenie Astrid Lindren. Dostaliśmy mniej kolorów, mniej uśmiechu, mniej przygody... To książka osierocona. Jej fani po prostu wymarli pół wieku temu. Przeczytać jednak warto. 9 gwiazdek z szacunku.

To książka z którą mam problem. Książka która jest godnym pochwały zabytkiem pewnej epoki literackiej - ale niestety już tylko zabytkiem. Zmienił się świat, zmienił się sposób pisania, zmienił się czytelnik. Autorka (w późniejszych latach wybitna aktorka teatralna) opisała swoje dzieciństwo - końcówkę XIX wieku. Spędziła ten czas na dalekiej północy Norwegii. Jej ojciec był...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
118
118

Na półkach: ,

Kto nie zna "Dzieci z Bullerbyn" Astrid Lindgren - wesołej gromadki urwisów i ich przygód w położonej na uboczu, otoczonej zielenią lasów i łąk, małej szwedzkiej wiosce? Gdybyśmy przesunęli teraz palcem po mapie daleko, daleko... jeszcze dalej w kierunku północnym, minęli granicę Szwecji, minęli z lewej strony norweskie Lofoty, natrafimy na wystrzępiony brzeg północnego wybrzeża Norwegii. To tu, w gminie Balsfjord, poprzecinanym fjordami, otoczonym ośnieżonymi górami i lodowatym Morzem Norweskim, chłostanym mroźnymi wiatrami i śniegiem odludziu żyje pewna rodzina. Rodzina jakich wiele na świecie ale to tu, "Nad dalekim cichym fjordem", zima trwa dziewięć miesięcy a słońce nie świeci aż dwa miesiące w roku. Książeczka Agos Gjems-Selmer, wydana pierwszy raz w 1900 roku, była ze mną przez całe moje dziecięce życie. Nie oznacza to, że była przeze mnie czytana - leżała sobie gdzieś z boku, będąc jedną z tych książeczek, o których nie wiadomo o czym są. Przekłada się je z półki na półkę aby ostatecznie wynieść do piwnicy czy pozbyć się definitywnie w inny sposób. Moją książeczkę spotkał inny los - odnalazłem ją po latach, podczas sprzątania i tak już ze mną została. Jej historia idealnie odwzorowuje tej treść - życie ludzi na końcu świata, gdzieś bardzo, bardzo daleko z boku. Ale wystarczy zagłębić się w ich historie by te rozkwitły setką barw i uśmiechów. By stali się nam bliscy. Bardzo polecam jako spojrzenie w odległą przeszłość, tam gdzie nawet słońce jest gościem.

Kto nie zna "Dzieci z Bullerbyn" Astrid Lindgren - wesołej gromadki urwisów i ich przygód w położonej na uboczu, otoczonej zielenią lasów i łąk, małej szwedzkiej wiosce? Gdybyśmy przesunęli teraz palcem po mapie daleko, daleko... jeszcze dalej w kierunku północnym, minęli granicę Szwecji, minęli z lewej strony norweskie Lofoty, natrafimy na wystrzępiony brzeg północnego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1694
594

Na półkach:

Przeczytałem, bo wspomniał o niej A. Pilipiuk w "Raporcie z północy". Podobała mi się, choć dzisiaj nie będzie miała powodzenia. Sam pan Andrzej tak sądzi i ja się zgadzam. Dzieci mało czytają, więc inne pozycje wypartły tę książkę. Nawet ja miałem dziwną sytuację w bibliotece. Gdy poprosiłem o ksiąźkę to musieli mi ją przynieść z magazynu, bo na półce już jej nie ma. Rok wydania 1995 i jest prawie jak nowa.

Przeczytałem, bo wspomniał o niej A. Pilipiuk w "Raporcie z północy". Podobała mi się, choć dzisiaj nie będzie miała powodzenia. Sam pan Andrzej tak sądzi i ja się zgadzam. Dzieci mało czytają, więc inne pozycje wypartły tę książkę. Nawet ja miałem dziwną sytuację w bibliotece. Gdy poprosiłem o ksiąźkę to musieli mi ją przynieść z magazynu, bo na półce już jej nie ma. Rok...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

49 użytkowników ma tytuł Nad dalekim cichym fiordem na półkach głównych
  • 25
  • 24
21 użytkowników ma tytuł Nad dalekim cichym fiordem na półkach dodatkowych
  • 12
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dzieci pana majstra Zofia Rogoszówna
Dzieci pana majstra
Zofia Rogoszówna
"Dzieci pana majstra" to wierszowane opowiadanie o pewnym małżeństwie i ich sześciorgu rozbrykanych pociechach :) Majster Tydzień miał żonę o imieniu Niedziela oraz sześć dzieci. najstarszy syn to Poniedziałek, drugi - pieszczoch mamy - Wtorek , trzecia z kolei - córka - to Środa, czwarty łasuch o imieniu Czwartek, piąty - Piątek, a najmłodsza z wszystkich dzieci to mała Sobota :) Cała gromadka to małe urwisy. Łobuzują strasznie, mamy w ogóle się nie boją, za to słuchają się taty. Jednak to nie powstrzymuje ich przed robieniem mu żartów. Wykradają miód ze spiżarni, pieprz wsypują tacie do tabaki... Ciągle jakieś psoty... Tydzień się złości, Niedziela łagodzi sytuację... Ciekawe, zabawne, wierszowane opowiadanie o niesfornych dzieciach. Wszystko napisane językiem używanym w dawnych czasach. Z jednej strony fajna odmiana, wierszyk w innym wydaniu, z drugiej język ten może być dla dziecka nie zbyt zrozumiały. Imć, swaty, antałek, odeń, czerada, mitęgi itp. Niektórych z tych słów nie znam nawet ja :) Nikodemowi podobało się kiedy czytałam mu tę książeczkę, co prawda kilka razy pytał się co oznacza jakieś słowo, ale tak naprawdę mieliśmy dużo zabawy kiedy synek powtarzał te często trudne wyrazy :) A co najbardziej podoba nam się w tej książeczce? Duże, bardzo ładne, kolorowe ilustracje. Zdecydowanie dodają uroku całej książeczce :) Podsumowując jest to humorystyczne, pomysłowe i mimo, że napisane dawnym językiem, oryginalne opowiadanie o rodzinie, szacunku, żartach i posłuszeństwie. Co prawda zawiera sporo nieznanych dzieciakom słów, ale nie jest to raczej minusem, powiedziałabym, że ciekawą odmianą...
Książeczki synka-i-córeczki - awatar Książeczki synka-i-córeczki
ocenił na713 lat temu
Kraina sto piątej tajemnicy Zbigniew Żakiewicz
Kraina sto piątej tajemnicy
Zbigniew Żakiewicz
Nie potrzeba żadnych Baśnioborów ani Hogwartów, by trafić do tajemniczej krainy, zamieszkanej przez niezwykłe stworzenia. Wystarczy po deszczu znaleźć sto piątą deszczową kałużę, która będzie najprawdziwszym Deszczowym Okienkiem - i już jesteśmy w tytułowej krainie. Zabawna książeczka, której największą zaletą jest chyba zdumiewająca fauna Krainy Sto Piątej Tajemnicy. Właściwie szkoda, że nie ma tego więcej, mógłby przecież powstać fascynujący atlas zwierząt tamtych stron. Najbardziej chyba spodobały mi się pikolaczki z ich ciągłym apetytem na korzonki tiań-szań. I zastanawiam się stale, jak smakują te ostatnie. W książce bohaterowie odkrywają, że korzonki owe mają smak - w zależności od upodobań - białych pędraków, wędzonej kiełbasy, czekolady z orzechami i kołdunów litewskich. Powiem Wam, że to oczywista brednia, bo jestem przekonana, że korzonki tiań-szań smakują jak pieczony kurczak z frytkami! Tajemnicą pozostaje, jaki smak mają one dla swych największych amatorów, pikolaczków. Same pikolaczki twierdzą, że korzonki tiań-szań smakują po prostu jak korzonki tiań-szań, co wydaje się oczywiste, w żaden sposób jednak nie ułatwia odpowiedzi na nasze pytanie. A ja znalazłam sobie w tej książce jeszcze jedną tajemnicę, która pozostaje niewyjaśniona, mianowicie jak ma na imię mamusia Asi, żona tatusia Zbyszka, która została w domu z młodszym Asi rodzeństwem, Maćkiem i Zosią. No właśnie, jak?
Meowth - awatar Meowth
ocenił na68 lat temu
Bitwa o Kozi Dwór Józef Hen
Bitwa o Kozi Dwór
Józef Hen
Jest to typowo chłopięce opowiadanie o młodych chłopcach i piłce nożnej... Wszystko rozgrywa się jeszcze przed wojną. Grupa dzieciaków z ulicy Żytniej codziennie bawiła się na swoim małym, ciasnym podwórku. Zazwyczaj grali w piłkę, a raczej w zwykłą szmaciankę, bo wtedy o prawdziwą piłkę było bardzo ciężko. Postanowili jednak zdobyć piłkę z prawdziwego zdarzenia. Uzbierali z wielkim trudem złoty czterdzieści i wybrali się do rynarza. Ale on, twardy i nieugięty za piłkę koniecznie chciał całe trzy złote. Zgodził się jednak za złotówkę wypożyczyć dzieciakom piłkę na tydzień. Szczęśliwi od razu pobiegli na pole zwane Kozim Dworem, aby pograć. Niestety przyszli tam również chłopcy z ulicy Obozowej twierdząc, że jest to ich miejsce. Tak właśnie rozpętała się "wielka" bitwa o Kozi Dwór... Narratorem w tym opowiadaniu jest Franek, jeden z chłopców należących do paczki. Opowiada on nam dokładnie jak wyglądała ich ulica, podwórko, zabawy oraz starania o zdobycie prawdziwej piłki, bitwy z Obozowiakami, mecze z Paniczykami... Opowiadanie jest typowo chłopięce, dużo informacji na temat piłki nożnej, opis meczów, do tego ta bitwa między chłopakami. Na pewno każdego chłopaka zainteresuje ta książeczka... Ja również czytałam ją z zainteresowaniem. Opisane jest w niej zupełnie inne życie. Mimo, że piłką nożna się nie interesuje to czytało mi się ją bardzo fajnie. Ma sporo tekstu, a przeczytanie jej zajęło mi niewiele czasu, bo to opowiadanie naprawdę wciąga :) Ilustracje nie są może bardzo urokliwe ponieważ są bez koloru, ale i tak dzięki nim książka wydaje się jeszcze ciekawsza.
Książeczki synka-i-córeczki - awatar Książeczki synka-i-córeczki
ocenił na813 lat temu
Pięty w chmurach Zbigniew Wróblewski
Pięty w chmurach
Zbigniew Wróblewski
Pięty w chmurach” to książka opowiadająca o grupie młodzieży kończącej szkołę podstawową w Warszawie. Bohaterowie zostają uwikłani w zagadkę związaną z dwoma cudzoziemcami oraz tajemniczym obrazem. Dzięki ich zaangażowaniu dochodzi do ujęcia złodziei i rozbicia gangu zajmującego się kradzieżą oraz handlem dziełami sztuki. W trakcie lektury bliżej poznajemy Piotrka, który martwi się o swoją starszą siostrę, a także Ewkę przeżywającą poważny kryzys psychiczny. Dziewczyna, dzięki wsparciu nauczycielki, koleżanek oraz pana Erazma Ptaka (aktora, przyjaciela dzieci),stopniowo wraca do równowagi. Poznajemy również Iwonę oraz zakochanego w niej Tośka, który jest gotów zrobić dla niej bardzo wiele — nie zawsze kierując się dobrem innych. Bohaterów jest sporo, każdy z ciekawą historią. Choć książka w niektórych momentach trąci myszką (pojawiają się wątki takie jak przemoc wobec dzieci czy przestarzałe określenia),jej główne przesłanie pozostaje aktualne. Fabuła koncentruje się na przyjaźni, wzajemnej pomocy i odpowiedzialności. Poruszane są tu także trudne tematy, takie jak depresja, osoby głuchonieme, autystyczne czy różnice kulturowe, które przedstawione są z wrażliwością i szacunkiem. „Pięty w chmurach” to książka, która mimo upływu lat przypomina, że odwaga, empatia i przyjaźń mają realną moc zmieniania świata — i właśnie dlatego zdecydowanie warto ją przeczytać.
Akasza - awatar Akasza
oceniła na72 miesiące temu

Cytaty z książki Nad dalekim cichym fiordem

Więcej
Ågot Gjems Selmer Nad dalekim cichym fiordem Zobacz więcej
Więcej