-
Artykuły
Czytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać297 -
Artykuły
Za nami Gala Książka Roku 2025 – rekordowe głosy i zwycięzcy 11. edycji Plebiscytu Lubimyczytać
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Od królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać6
forum Oficjalne Akcje i konkursy
Wygraj książkę i bilet z okazji premiery „Reminders of Him. Cząstka ciebie, którą znam” – bestsellerowej powieści Coleen Hoover
Wygraj książkę i bilet z okazji premiery „Reminders of Him. Cząstka ciebie, którą znam” – bestsellerowej powieści Coleen Hoover
Po pięciu latach pobytu w więzieniu Kenna Rowan wraca tam, gdzie wszystko się zaczęło.
Chce zmierzyć się z przeszłością i odzyskać córkę. Niestety, okazuje się, że mostów, które spaliła, nie da się odbudować. Bez względu na to, jak ciężko pracuje, wciąż są ludzie, którzy wykluczają ją z życia jej dziecka.
Jedyną osobą, która nie skreśliła Kenny, jest Ledger Ward, właściciel lokalnego baru. Między nimi rodzi się nić porozumienia, a potem fascynacja. Jednak romans oznacza ryzyko – relacja z Ledgerem może zadecydować o przyszłości Kenny i jej córki.
Kenna będzie musiała odpowiedzieć sobie na pytanie, czy chce przeciwstawić się uczuciu i osiągnąć swój cel…
„Reminders of Him” to odważna i głęboka opowieść o stracie i nadziei, żalu i przebaczeniu. Przekonajcie się, że miłość leczy nawet największe rany.
Opublikowana po raz pierwszy w 2022 roku powieść Reminders of Him sprzedała się w Stanach Zjednoczonych w nakładzie ponad 6 milionów egzemplarzy i została przetłumaczona na 45 języków.
O filmie
Kenna Rowan (Maika Monroe) została uznana za winną wypadku, w którym zginął jej chłopak. Po odbyciu kary wraca do rodzinnego miasta, zdeterminowana, by ponownie nawiązać kontakt ze swoją córeczką. Mosty, które Kenna spaliła, okazują się niemożliwe do odbudowania.
Wszyscy obecni w życiu jej córki są zdeterminowani, aby odciąć Kennę, bez względu na to, jak ciężko się stara, aby udowodnić swoją wartość.
Jedyną osobą, która nie zamknęła przed nią całkowicie drzwi, jest Ledger Ward (Tyriq Withers), lokalny właściciel baru. Przyjaźń przeradza się w uczucie, pomimo otaczającej ich presji. To opowieść o odważnej podróży Kenny ku uzdrowieniu i odkryciu drugiej szansy, gdy wydaje się, że wszelka nadzieja jest stracona.
W obsadzie filmu znaleźli się również: Lauren Graham, trzykrotny laureat nagrody Emmy Bradley Whitford (Uciekaj!, Opowieść podręcznej) jako dziadkowie Diem — Grace i Patrick; Rudy Pankow jako Scotty, ojciec Diem; a także zdobywczyni nagrody Grammy i gwiazda muzyki country Lainey Wilson (Yellowstone) jako Amy — przyjaciółka Kenny.
W rolach drugoplanowych występują: Jennifer Robertson; Zoe Kosovic; Hilary Jardine i Nicholas Duvernay oraz — w swoim ekranowym debiucie — Monika Myers.
Na czele w pełni kobiecego zespołu filmowego stanęła reżyserka Vanessa Caswill (miniserial Małe kobietki).
Film powstał na podstawie scenariusza autorstwa Colleen Hoover i Lauren Levine, opartego na bestsellerowej powieści Hoover.
Konkurs: zgarnij książkę i bilet na seans
Wraz z United International Pictures i Wydawnictwem Otwarte przygotowaliśmy dla Was konkurs. Do rozdania mamy 20 kodów na darmowe, dwuosobowe wejściówki do Cinema City na seans „Reminders of him. Cząstka ciebie, którą znam”. Ponadto, 5 wygranych otrzyma też egzemplarz książki.
Zadanie konkursowe
Historia Kenny Rowan pokazuje, że czasem jedno wydarzenie zmienia wszystko, ale miłość i determinacja potrafią dać nadzieję na nowy początek.
Wyobraź sobie, że możesz napisać list, którego ktoś bardzo potrzebuje.
Napisz krótki list do osoby, która popełniła błąd i pragnie drugiej szansy.
Wasze odpowiedzi mogą mieć maksymalnie 1500 znaków ze spacjami.
Konkurs trwa od 5.03.2026 do 11.03.2026 r. włącznie.
Czekamy z niecierpliwością na wasze listy!
Zapraszamy do zapoznania się z regulaminem konkursu TUTAJ.
odpowiedzi [65]
Kochany tato!
Piszę do Ciebie bo wiem, że jest Ci trudno. Przez całe życie zmagałeś się z uzależnieniem od alkoholu. Przez ten nałóg nasze życie było pełne smutku i bólu oraz pesymizmu. Od kilku lat jesteś na emeryturze i widzę, że starszasz się naprawić błędy z przeszłości. Nasza relacja stale się poprawia i wreszcie czuję, że mam w życiu Twoje wsparcie. Chcę żebyś wiedział, że nie noszę w sobie urazy i jestem dumna z tego, że radzisz sobie w życiu.
Kochany tato!
Piszę do Ciebie bo wiem, że jest Ci trudno. Przez całe życie zmagałeś się z uzależnieniem od alkoholu. Przez ten nałóg nasze życie było pełne smutku i bólu oraz pesymizmu. Od kilku lat jesteś na emeryturze i widzę, że starszasz się naprawić błędy z przeszłości. Nasza relacja stale się poprawia i wreszcie czuję, że mam w życiu Twoje wsparcie. Chcę żebyś...
Małgorzato, Minęło dużo czasu, gdy jedną swoją decyzją zmieniłaś wszystko. To zabolało! Zraziło, wprowadziło chaos w poukładane życie. Długo szukałem odpowiedzi na pytanie; dlaczego? Nie do końca jednak odpowiedź znalazłem. Czas jednak leczy rany, złość tępieje, poczucie krzywdy słabnie. Gdy wczoraj zobaczyłem z daleka jak wsiadasz do tramwaju coś we mnie pękło. Zrozumiałem, że noszenie urazy jest bez sensu. Wybaczam Ci zatem bo co prawda niektóre zdarzenia bolą, ale każde z nich jest inwestycją w przyszłą mądrość, bo dzięki Tobie zrozumiałem na nowo, że przecież każdy ma prawo sam decydować o swoim losie
Małgorzato, Minęło dużo czasu, gdy jedną swoją decyzją zmieniłaś wszystko. To zabolało! Zraziło, wprowadziło chaos w poukładane życie. Długo szukałem odpowiedzi na pytanie; dlaczego? Nie do końca jednak odpowiedź znalazłem. Czas jednak leczy rany, złość tępieje, poczucie krzywdy słabnie. Gdy wczoraj zobaczyłem z daleka jak wsiadasz do tramwaju coś we mnie pękło....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejWitaj. Popełniłeś ogromny błąd mordując swoją rodzinę. Tak wiem nie miałeś łatwego życia. Rodzina Cię tyranizowała, a ty przy swojej chorobie okazałeś się niepoczytalny. Wiem, że teraz przebywasz na Oddziale Sądowym w Szpitalu Psychiatrycznym i masz długi wyrok. Tego co zrobiłeś nie można wybaczyć tylko ty żyjesz chodź zamknięty. Ja Ci życzę żeby twój pobyt w szpitalu miał charakter produktywny i żebyś się leczył oraz starał przetrwać ten czas, a ja spróbuję wyciągnąć do ciebie rękę, bo psychiatria sądowa mnie interesuje, a ty jesteś szczególnym mordercą.
Witaj. Popełniłeś ogromny błąd mordując swoją rodzinę. Tak wiem nie miałeś łatwego życia. Rodzina Cię tyranizowała, a ty przy swojej chorobie okazałeś się niepoczytalny. Wiem, że teraz przebywasz na Oddziale Sądowym w Szpitalu Psychiatrycznym i masz długi wyrok. Tego co zrobiłeś nie można wybaczyć tylko ty żyjesz chodź zamknięty. Ja Ci życzę żeby twój pobyt w szpitalu miał...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejPiszę do Ciebie na zwykłej kartce, tej z szarego bloku, która od razu chłonie atrament jak rękaw kurtki w marcowej mżawce, i nie po to, żeby udawać, że nic się nie stało, tylko żebyś na chwilę przestał słyszeć w głowie jedno zdanie powtarzane w kółko, że jesteś swoim błędem. Nie jesteś. Jesteś też tym, co robisz po nim, i to jest ta część, której nikt Ci nie odbierze, nawet jeśli inni wolą patrzeć tylko na wczoraj. Jeśli chcesz drugiej szansy, zacznij od najprostszej rzeczy, która wcale nie jest łatwa: nazwij dokładnie, co zepsułeś, bez ozdobników i bez „ale”, potem zrób jeden konkretny gest, który da się sprawdzić, a nie obiecać, i przyjmij, że cisza drugiej osoby też jest odpowiedzią, tylko wolniejszą. Będą dni, kiedy będziesz stał pod drzwiami własnego życia jak pod zamkniętym barem, w kieszeni zmięty paragon, w gardle kwaśny smak wstydu, i wtedy masz wybór, czy znów uciec w wymówki, czy zostać i wytrzymać ten zimny przeciąg. Nie proszę Cię, żebyś był idealny, tylko żebyś był rzetelny, dzień po dniu, bo właśnie tak wygląda naprawa, cicha, powtarzalna, bez fajerwerków. A jeśli kiedyś ktoś Ci powie „wejdź”, to nie wchodź jak zwycięzca, tylko jak ktoś, kto wreszcie zrozumiał, że miłość i zaufanie buduje się w drobnych, trzeźwych ruchach, nie w wielkich deklaracjach.
Piszę do Ciebie na zwykłej kartce, tej z szarego bloku, która od razu chłonie atrament jak rękaw kurtki w marcowej mżawce, i nie po to, żeby udawać, że nic się nie stało, tylko żebyś na chwilę przestał słyszeć w głowie jedno zdanie powtarzane w kółko, że jesteś swoim błędem. Nie jesteś. Jesteś też tym, co robisz po nim, i to jest ta część, której nikt Ci nie odbierze, nawet...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejDroga dziewczyno,Piszę do ciebie przy kuchennym stole, tym samym, przy którym kiedyś tłukły się szklanki, kiedy człowiek był młodszy, głupszy i pewny, że jeden błąd przekreśla całe życie. Wtedy myślałam, że jak coś pęknie, to już tylko do wyrzucenia. Dziś wiem, że wiele rzeczy można skleić, tylko trzeba mieć cierpliwość i trochę odwagi, żeby spojrzeć na nie jeszcze raz. Nie znam twojej historii dokładnie, ale znam to uczucie, kiedy człowiek budzi się rano i najpierw przypomina sobie, co zrobił, a dopiero potem kim jest. To ciężar, który potrafi siedzieć na ramionach latami. A jednak życie ma w sobie dziwny upór. Ono wciąż daje nowe poranki, nawet jeśli człowiek nie czuje, że na nie zasługuje. Ludzie czasem długo pamiętają cudze błędy, ale prawda jest taka, że każdy z nas nosi w kieszeni coś, czego wolałby nigdy nie pokazywać światu. Różnica polega tylko na tym, kto miał pecha, że jego historia wyszła na wierzch. Jeśli naprawdę chcesz zacząć od nowa, rób małe rzeczy dobrze. Jednego dnia uśmiechnij się do kogoś, drugiego dotrzymaj słowa, trzeciego nie uciekaj od trudnej rozmowy. Z takich drobiazgów powoli buduje się mosty, nawet te, które kiedyś wyglądały na spalone. A kiedy ktoś powie, że już za późno, pamiętaj jedną rzecz. Najbardziej uparte rośliny wyrastają właśnie w miejscach, gdzie ziemia była kiedyś zdeptana.Trzymam za ciebie kciuki.
Droga dziewczyno,Piszę do ciebie przy kuchennym stole, tym samym, przy którym kiedyś tłukły się szklanki, kiedy człowiek był młodszy, głupszy i pewny, że jeden błąd przekreśla całe życie. Wtedy myślałam, że jak coś pęknie, to już tylko do wyrzucenia. Dziś wiem, że wiele rzeczy można skleić, tylko trzeba mieć cierpliwość i trochę odwagi, żeby spojrzeć na nie jeszcze raz. Nie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Drogi Igorze,
piszę do Ciebie, bo wiem, że popełniłam błąd. Długo zastanawiałm się, czy mam prawo jeszcze się odezwać, ale milczenie nie naprawi tego, co się stało. Dopiero teraz naprawdę rozumiem, jak bardzo mogłam Cię zranić. Myślałam, że to tylko chwila, jeden nieprzemyślany moment. Dziś widzę, że dla Ciebie mogło to znaczyć znacznie więcej.
Bardzo żałuję. Nie chcę szukać wymówek ani usprawiedliwień. Wiem, że to ja zawiodłam Twoje zaufanie. A przecież zaufanie jest czymś niezwykle delikatnym – buduje się je długo, a stracić można w jednej chwili.
Nie oczekuję, że od razu mi wybaczysz. Rozumiem, że potrzebujesz czasu, aby wszystko przemyśleć i uporządkować w sobie emocje. Chciałabym jednak, żebyś wiedział, że ten błąd wiele mnie nauczył. Zrozumiałam, jak ważna jest szczerość, odpowiedzialność i szacunek wobec drugiej osoby.
Dlatego proszę Cię tylko o jedno – o drugą szansę. O możliwość pokazania, że potrafię wyciągnąć wnioski i że naprawdę zależy mi na naprawieniu tego, co zepsułem.
Z nadzieją i szczerym żalem.
Drogi Igorze,
piszę do Ciebie, bo wiem, że popełniłam błąd. Długo zastanawiałm się, czy mam prawo jeszcze się odezwać, ale milczenie nie naprawi tego, co się stało. Dopiero teraz naprawdę rozumiem, jak bardzo mogłam Cię zranić. Myślałam, że to tylko chwila, jeden nieprzemyślany moment. Dziś widzę, że dla Ciebie mogło to znaczyć znacznie więcej.
Bardzo żałuję. Nie chcę...
Cześć.
Wiem, że jest Ci trudno ze względu na wiadomą sprawę. Był błąd, zdarza się każdemu. Można to naprawić szybko, prawie bezboleśnie. Daj znać, ustalimy, co i jak. Będzie lepiej za jakiś czas. Czekam na informację zwrotną.
Pozdrawiam.
Cześć.
Wiem, że jest Ci trudno ze względu na wiadomą sprawę. Był błąd, zdarza się każdemu. Można to naprawić szybko, prawie bezboleśnie. Daj znać, ustalimy, co i jak. Będzie lepiej za jakiś czas. Czekam na informację zwrotną.
Pozdrawiam.
Droga Duszo,Wiem, że nosisz w sobie ciężar jednego błędu, który zdaje się przyćmiewać wszystko inne. Być może budzisz się rano z myślą, że już nic nie da się naprawić. Ale chcę, żebyś na chwilę zatrzymała się i przeczytała te słowa spokojnieJeden błąd nie przekreśla całego życia. Nawet najciemniejsza noc kiedyś ustępuje miejsca świtowi. To, że żałujesz, że pragniesz naprawić to, co się stało — już mówi o Tobie więcej dobra, niż myślisz.Ludzie upadają. Każdy z nas. Ale to nie upadek nas definiuje, tylko to, czy potrafimy wstać. Twoje serce wciąż bije, wciąż potrafi kochać, wciąż chce zrobić coś lepiej niż wczoraj. To znaczy, że Twoja historia jeszcze się nie skończyła.Może nie wszyscy wybaczą od razu. Może droga do naprawy będzie długa. Ale każdy ma prawo spróbować jeszcze raz. Masz prawo zmienić się, uczyć się i udowodnić — przede wszystkim sobie — że jesteś kimś więcej niż swoim najgorszym momentem.Nie jesteś stracona.
Nie jesteś sama.
I wciąż jest przed Tobą nowy początek.Z wiarą w Ciebie.
Droga Duszo,Wiem, że nosisz w sobie ciężar jednego błędu, który zdaje się przyćmiewać wszystko inne. Być może budzisz się rano z myślą, że już nic nie da się naprawić. Ale chcę, żebyś na chwilę zatrzymała się i przeczytała te słowa spokojnieJeden błąd nie przekreśla całego życia. Nawet najciemniejsza noc kiedyś ustępuje miejsca świtowi. To, że żałujesz, że pragniesz...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejCześć Asiu,piszę do Ciebie żeby Ci powiedzieć że jesteś wystarczająca i nieważne co było.Twoje życie nie zawsze dawało Ci to czego potrzebujesz ,ale wiedz że jedna nieudana próba dostania wymarzonej pracy i awansu to jest Twój początek.Ucz się, doświadczaj i każdego dnia stawiaj przed sobą kolejne małe ale systematyczne w kroki w kierunku Twojego rozwoju osobistego. Nim się obejrzysz życie otworzy przed Tobą nowe wyzwania ,otworzy Nowe drzwi pełne możliwości. Nieważne co było, twój nowy początek jest właśnie teraz .Zrób pierwszy krok nawet jak się boisz. Życie jest piękne a Ty Go umiesz upiększyć już teraz .Trzymam Kciuki, dasz radę Twoja Oddana Przyjaciółka Ania
Cześć Asiu,piszę do Ciebie żeby Ci powiedzieć że jesteś wystarczająca i nieważne co było.Twoje życie nie zawsze dawało Ci to czego potrzebujesz ,ale wiedz że jedna nieudana próba dostania wymarzonej pracy i awansu to jest Twój początek.Ucz się, doświadczaj i każdego dnia stawiaj przed sobą kolejne małe ale systematyczne w kroki w kierunku Twojego rozwoju osobistego. Nim się...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Albert,
Patrzę na te puste ramy, na dywan pełen szkła, którego nie da się doczyścić, i po prostu ściska mnie od środka. Nie wiem, co miałeś w głowie. Co to był za amok? Chciałeś mnie zranić? Doprowadzić do obłędu? Bo jeśli planem było wpędzenie mnie w kozi róg i totalną rozsypkę, to gratuluję, udało ci się koncertowo.
Piszesz o drugiej szansie, a ja wciąż czuję ten strach, że zaraz znowu coś w tobie pęknie. Jak ja mam ci zaufać, skoro ty, żeby zagłuszyć własny ból, jesteś gotowy zdemolować moje życie? Chcesz, żebym cierpiała tak samo jak ty, i to jest w tym wszystkim najgorsze. To nie jest miłość, to jest jakaś chora wojna.
Pytasz o nas, a ja widzę tylko pobojowisko. Jak niby miałaby wyglądać nasza codzienność?
Albert,
Patrzę na te puste ramy, na dywan pełen szkła, którego nie da się doczyścić, i po prostu ściska mnie od środka. Nie wiem, co miałeś w głowie. Co to był za amok? Chciałeś mnie zranić? Doprowadzić do obłędu? Bo jeśli planem było wpędzenie mnie w kozi róg i totalną rozsypkę, to gratuluję, udało ci się koncertowo.
Piszesz o drugiej szansie, a ja wciąż czuję ten strach,...
Hej, Kochana,
Piszę to, bo wiem, że Twój świat stał się nagle bardzo ciemny i ciasny. Chcę, żebyś usłyszała to wyraźnie: to, co czujesz, nie jest Twoją winą. To nie jest brak miłości, słabość ani żaden „błąd”. To choroba, która próbuje Cię przekonać, że zawiodłaś – a to największe kłamstwo, jakie mogłaś usłyszeć.
Wiem, że marzysz o „drugiej szansie” – o powrocie do siebie sprzed tego wszystkiego. I obiecuję Ci: ta szansa nadejdzie. Twoją determinacją jest teraz każdy kolejny oddech i każde „pomóż mi”, które wypowiesz.
W Twoich ulubionych romansach bohaterowie często upadają na dno, żeby móc się od niego odbić i zacząć od nowa. Ty też teraz tam jesteś, ale to nie jest koniec Twojej historii. Zasługujesz na drugą szansę – przede wszystkim od samej siebie Nie musisz być idealną mamą z Instagrama. Nie musisz się uśmiechać, gdy pękasz od środka. Masz prawo czuć się zagubiona. To, że teraz jest ciężko, nie oznacza, że tak będzie zawsze. Jesteś niesamowitą kobietą, która przechodzi przez najtrudniejszą bitwę swojego życia.
Daj sobie czas. Daj sobie wybaczenie. Wyjdziemy z tego mroku razem, krok po kroku, bez pośpiechu. Twoja nowa historia dopiero się zaczyna i będzie piękna, nawet jeśli teraz w to nie wierzysz.
Jestem obok. Zawsze.
Twoja Przyjaciółka
Hej, Kochana,
Piszę to, bo wiem, że Twój świat stał się nagle bardzo ciemny i ciasny. Chcę, żebyś usłyszała to wyraźnie: to, co czujesz, nie jest Twoją winą. To nie jest brak miłości, słabość ani żaden „błąd”. To choroba, która próbuje Cię przekonać, że zawiodłaś – a to największe kłamstwo, jakie mogłaś usłyszeć.
Wiem, że marzysz o „drugiej szansie” – o powrocie do siebie...
Drogi Przyjacielu,Wiem, wiem — ostatnio noga Ci się powinęła. A może nawet obie. I jeszcze wpadłeś w krzaki. Ale hej, kto z nas nie zaliczył życiowego potknięcia?Piszę ten list, żeby przypomnieć Ci, że błędy nie są końcem świata. Co najwyżej lekkim trzęsieniem prywatnej galaktyki. A wszechświat, jak to ma w zwyczaju, rozciąga się dalej i chętnie daje drugą szansę — nawet tym, którzy przez przypadek naciśnęli przycisk „self‑destruct”.Najważniejsze, że masz odwagę powiedzieć: „Hej, skopałem sprawę, ale chcę to naprawić”. A to już połowa sukcesu! Druga połowa to nie robić tego samego… przynajmniej nie częściej niż raz do roku.Dlatego podnieś brodę, popraw koronę (wiem, że ją masz) i ruszaj zdobywać kolejną szansę. Bo każdy zasługuje na możliwość napisania lepszej następnej strony — nawet jeśli poprzednia była trochę jak kleks rozlany na kartkę.Z życzliwym poklepaniem po ramieniu,
List, którego bardzo potrzebowałeś
Drogi Przyjacielu,Wiem, wiem — ostatnio noga Ci się powinęła. A może nawet obie. I jeszcze wpadłeś w krzaki. Ale hej, kto z nas nie zaliczył życiowego potknięcia?Piszę ten list, żeby przypomnieć Ci, że błędy nie są końcem świata. Co najwyżej lekkim trzęsieniem prywatnej galaktyki. A wszechświat, jak to ma w zwyczaju, rozciąga się dalej i chętnie daje drugą szansę — nawet...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejDrogi Przyjacielu,wiem, że teraz widzisz przede wszystkim swój błąd. Wiem też, że najtrudniej jest wybaczyć samemu sobie. Ale pamiętaj: jeden moment nie definiuje całego życia. To, co zrobiłeś później — przyznanie się, żal, chęć naprawy — mówi o Tobie więcej niż tamta chwila słabości.Nie uciekaj od tego, co się stało. Spójrz temu w oczy, ale nie pozwól, by Cię to połknęło. Każdy z nas potyka się na własnych drogach. Różnimy się tylko tym, czy mamy odwagę wstać.Masz prawo do drugiej szansy. Nie dlatego, że ktoś Ci ją „da”, ale dlatego, że Ty sam możesz ją stworzyć. Twoje życie nie jest zamkniętą księgą — to rozdział, który dopiero zaczynasz pisać na nowo.Zrób dziś jeden mały krok. Jutro kolejny. A któregoś dnia obejrzysz się i zobaczysz, że jesteś dalej, niż myślałeś, że możesz dojść.Wierzę, że potrafisz.
Drogi Przyjacielu,wiem, że teraz widzisz przede wszystkim swój błąd. Wiem też, że najtrudniej jest wybaczyć samemu sobie. Ale pamiętaj: jeden moment nie definiuje całego życia. To, co zrobiłeś później — przyznanie się, żal, chęć naprawy — mówi o Tobie więcej niż tamta chwila słabości.Nie uciekaj od tego, co się stało. Spójrz temu w oczy, ale nie pozwól, by Cię to połknęło....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Anno,
Przejdę od razu do sprawy. Nie widzę nas, jako para. Popełniliśmy błąd, dając się unieść emocjom i pozwalając na rozwój tej znajomości. Szła ona zdecydowanie w złym kierunku. Masz swój zbór, swoich "braci" i swoje "siostry". Możesz wierzyć sobie, w co chcesz, robić, co chcesz. Mógłbym się rozpisywać, ale nie chcę. Pragnę Ci tylko powiedzieć, że człowieka kocha się za to, jaki jest, nie można go zmieniać, ulepszać. Ja uwielbiałem Cię taką, jaka jesteś, ale chciałem być z Tobą, nie z całą tą komitywą... Którzy mieliby ciągle dyktować, jak masz żyć. O tyle się różnimy, że Ja jestem wolnym człowiekiem. Nie chodzi o status, ale o moje decyzje. Dobrze się stało, że nasze losy na krótki moment się splatały, gdyż gdyby nie Ty nie zdałbym sobie sprawy, że zaniedbałem sprawy duchowe. No i zdecydowanie wolę kościół, księży. Sam z jednym ćwiczę poranne cardio na siłowni i jest w porządku. Najważniejsze, że u katolików nic nie musimy, to nie jest służba, jak w wojsku. Bóg nie wymaga od nas poświęceń, aby dać się komuś zniewolić. Poleciłbym Ci książkę Raymonda Franza, lecz wiem, że pewnie i tak nie przeczytasz. Przykro mi, że choć Ja od początków byłem z Tobą szczery i mówiłem, że religii nie zmienię, to Ty nie byłaś uczciwa w stosunku do mnie, dlatego nie widzę dla nas szans. Bawić się czyimiś uczuciami, to wielkie świństwo! Mniejsza o to, gdziekolwiek jesteś, życzę, abyś była po prostu szczęśliwa.
Nie wracajmy do tego już, niech ta historia skończy się tam, gdzie zaczęła...
Anno,
Przejdę od razu do sprawy. Nie widzę nas, jako para. Popełniliśmy błąd, dając się unieść emocjom i pozwalając na rozwój tej znajomości. Szła ona zdecydowanie w złym kierunku. Masz swój zbór, swoich "braci" i swoje "siostry". Możesz wierzyć sobie, w co chcesz, robić, co chcesz. Mógłbym się rozpisywać, ale nie chcę. Pragnę Ci tylko powiedzieć, że człowieka kocha się za...
Drogi Przyjacielu,
Wiem, że teraz jest Ci ciężko.
Błąd, który popełniłeś, ciąży na Tobie — i dobrze, że tak czujesz.
To znaczy, że masz sumienie. Że zależy Ci.
Ale posłuchaj: błąd popełniony po raz pierwszy to lekcja. Życie rzadko daje instrukcję obsługi z góry — uczymy się, potykając się, wstając, patrząc wstecz i rozumiejąc, dlaczego upadliśmy. To nie słabość. To jedyna uczciwa droga do mądrości.
Pamiętaj jednak o czymś ważnym: masz teraz coś cenniejszego niż niewinność — masz wiedzę. Widzisz teraz to, czego wcześniej nie widziałeś. I właśnie dlatego druga szansa ma sens. Nie po to, żeby wymazać przeszłość, ale żeby udowodnić — sobie i innym — że potrafisz żyć inaczej.
Obserwuj też uważnie innych. Cudze błędy to ostrzeżenia dane Ci za darmo. Nie odwracaj wzroku. Bo tylko jeden rodzaj błędu jest naprawdę trudny do wybaczenia — ten sam, popełniony drugi raz. Wtedy to już nie przypadek ani nieświadomość. To wybór.
Ty stoisz przed wyborem teraz. I wierzę, że wiesz, co zrobić.
Wstań. Idź dalej. Mądrzej.
Z wiarą w Ciebie
Drogi Przyjacielu,
Wiem, że teraz jest Ci ciężko.
Błąd, który popełniłeś, ciąży na Tobie — i dobrze, że tak czujesz.
To znaczy, że masz sumienie. Że zależy Ci.
Ale posłuchaj: błąd popełniony po raz pierwszy to lekcja. Życie rzadko daje instrukcję obsługi z góry — uczymy się, potykając się, wstając, patrząc wstecz i rozumiejąc, dlaczego upadliśmy. To nie słabość. To...
To może być niezły film.
To może być niezły film.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Kochana,
Wiem, że nosisz w sobie ciężar jednego momentu, który rozlał się cieniem na całe Twoje życie. Błąd potrafi krzyczeć głośniej niż wszystkie dobre rzeczy, które kiedykolwiek zrobiłeś. Ale prawda jest cichsza i głębsza: jeden czyn nie jest całą Twoją historią. Człowiek nie jest tylko sumą swoich upadków. Jest także odwagą, by wstać. Jest łzą skruchy. Jest decyzją, by jutro spróbować jeszcze raz. Jeśli Twoje serce boli, to znaczy, że wciąż żyje w nim dobro. A dobro zawsze szuka drogi powrotu do światła. Nie musisz cofnąć czasu, żeby zacząć od nowa — wystarczy jeden szczery krok naprzód. Przebaczenie często zaczyna się w miejscu, gdzie ktoś wreszcie przebacza samemu sobie. Dlatego oddychaj. Ucz się. Idź dalej.Twoja historia jeszcze się nie skończyła.
Z nadzieją,ktoś, kto wierzy, że drugie szanse są częścią ludzkiej duszy
Kochana,
Wiem, że nosisz w sobie ciężar jednego momentu, który rozlał się cieniem na całe Twoje życie. Błąd potrafi krzyczeć głośniej niż wszystkie dobre rzeczy, które kiedykolwiek zrobiłeś. Ale prawda jest cichsza i głębsza: jeden czyn nie jest całą Twoją historią. Człowiek nie jest tylko sumą swoich upadków. Jest także odwagą, by wstać. Jest łzą skruchy. Jest decyzją,...
Kochana mamo,
Powiedziałaś mi kiedyś, że Twoje życie nie zaczęło się ode mnie, że wcześniej też coś przecież było, tak wiele się zdarzyło, a przeszłość potrafi bardzo namieszać w naszym życiu. Ja zaś nie próbowałam postawić się w Twoim położeniu, bo jak można sobie wyobrazić coś, co na tamten moment było niewyobrażalne? Każdy wiek rządzi się swoimi prawami, a nieporozumienia zdarzają się każdemu. My jednak rozpłynęłyśmy się w naszym wzajemnym niezrozumieniu.
Możemy zaprzeczać, ale prawdą jest, że jesteśmy bardzo do siebie podobne. Lub byłyśmy... Teraz już wiem, jak trudno jest być matką. Ja ciągle się tego uczę. I być może zabrzmi to przekornie, ale dzięki Twoim błędom wiem, że najtrudniej jest spojrzeć komuś w oczy i po prostu porozmawiać. Tkwienie w domysłach jest najgorszym z wyborów.
Mówiłaś, że nie wierzysz, iż Ci kiedyś wybaczę te lata ciszy i strachu. To nieprawda. Już dawno to zrobiłam. A swoim dzieciom wciąż powtarzam: moje życie nie zaczęło się od was.
Kocham
Kochana mamo,
Powiedziałaś mi kiedyś, że Twoje życie nie zaczęło się ode mnie, że wcześniej też coś przecież było, tak wiele się zdarzyło, a przeszłość potrafi bardzo namieszać w naszym życiu. Ja zaś nie próbowałam postawić się w Twoim położeniu, bo jak można sobie wyobrazić coś, co na tamten moment było niewyobrażalne? Każdy wiek rządzi się swoimi prawami, a...
Aniu,
piszę do Ciebie, bo wiem, jak ciężko jest żyć ze świadomością popełnionego błędu. Czasami jedna decyzja potrafi zmienić całe życie - nasze i innych ludzi. Wiem jednak, że człowieka nie powinno się oceniać wyłącznie przez pryzmat tego najgorszego momentu.
Kiedy myślę o Twojej sytuacji, przypomina mi się historia z książki Reminders of Him autorstwa Colleen Hoover. Bohaterka tej powieści również popełniła błąd, który zniszczył jej życie i relacje z bliskimi. Po wyjściu z więzienia próbuje odbudować więź z córką i odzyskać zaufanie ludzi, którzy już dawno ją przekreślili. Choć spotyka się z niechęcią i brakiem wiary, nie poddaje się, bo wie, że prawdziwa skrucha i chęć naprawy mają ogromną wartość.
Twoja sytuacja przypomina mi właśnie tę historię. Każdy z nas ma prawo do pomyłki, ale też do zmiany i naprawienia tego, co zostało zniszczone. Najważniejsze jest to, że potrafisz przyznać się do błędu i chcesz zrobić wszystko, by stać się lepszą osobą. To wymaga odwagi i siły, których wielu ludziom brakuje.Dlatego wierzę, że zasługujesz na drugą szansę. Droga do przebaczenia może być długa i trudna, ale każdy ma prawo spróbować jeszcze raz. Twoje działania dziś mogą pokazać innym, że człowiek potrafi się zmienić i wyciągnąć wnioski z przeszłości.
Pamiętaj, że błędy nie muszą definiować całego życia. Czasem właśnie one uczą nas najwięcej i pomagają stać się lepszymi ludźmi.
Wierzę, że dasz sobie radę!
T.
Aniu,
piszę do Ciebie, bo wiem, jak ciężko jest żyć ze świadomością popełnionego błędu. Czasami jedna decyzja potrafi zmienić całe życie - nasze i innych ludzi. Wiem jednak, że człowieka nie powinno się oceniać wyłącznie przez pryzmat tego najgorszego momentu.
Kiedy myślę o Twojej sytuacji, przypomina mi się historia z książki Reminders of Him autorstwa Colleen Hoover....
Droga Sandro!
Listy to staromodny sposób porozumiewania się, jednak tak piękny jak twoje pisane do mnie. Wysłałaś ich kilkadziesiąt, nie mówiąc o SMSach, e-mailch czy telefonach których nie odebrałem.Ciągle kajanie się za jeden błąd sprzed wielu lat był przesadą. Stało się. To było wtedy i to był świeży temat który ubudł mnie mocno, bo jednak zdrada to zdrada. A ja wiązałem z tobą plany na przyszłość.Kochałem cię a to zabolało. Zostałaś przyłapana. I to fakt a z faktami się nie dyskutuje. Nie chcę do tego wracać. Czas leczy rany. Minęło kilka lat od tego "wydarzenia". Odpisuję na twoje wszystkie listy itp. po prawie 8 latach. Patrz : żyje. Cieszę się że mam to siłę wziąć kawałek papieru i napisać ci: Hej, Sandro...
Przez te lata obserwowałem Twój profil Facebookowy i widzę zmiany i płacz, bo jednak i Wam nie wyszło. Rozwód zaboli. Pomyślisz że chcę ci dokopać po tylu latach. Nie.Nie. Nie! Poprostu mam nadzieję, że może się spotkamy ,wszak mamy już jakieś doświadczenia w temacie rozpadu naszych uczuć. Jeśli nie opiszesz zrozumiem, mi się też nie spieszyło z odpowiedziami na twoje listy. Mimo to czekam. Mam nadzieję że Warto.
Pa. weł.
Droga Sandro!
Listy to staromodny sposób porozumiewania się, jednak tak piękny jak twoje pisane do mnie. Wysłałaś ich kilkadziesiąt, nie mówiąc o SMSach, e-mailch czy telefonach których nie odebrałem.Ciągle kajanie się za jeden błąd sprzed wielu lat był przesadą. Stało się. To było wtedy i to był świeży temat który ubudł mnie mocno, bo jednak zdrada to zdrada. A ja...
Zawsze myślałam, że mamy dobre, siostrzane relacje, ja starsza mądrzejsza i zawsze ustępliwa. Śmierć mamy wywróciła stolik i zrewidowała to co wzięło górę, nad naszymi emocjami. Moje baterie typu jesteś starsza ustąp, czy to jednak siostra wyczerpały się. Ale mieszkam ciągle w tym samym miejscu, drzwi otwarte mimo wszystko warto rozmawiać.
Zawsze myślałam, że mamy dobre, siostrzane relacje, ja starsza mądrzejsza i zawsze ustępliwa. Śmierć mamy wywróciła stolik i zrewidowała to co wzięło górę, nad naszymi emocjami. Moje baterie typu jesteś starsza ustąp, czy to jednak siostra wyczerpały się. Ale mieszkam ciągle w tym samym miejscu, drzwi otwarte mimo wszystko warto rozmawiać.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Cześć
Przeczytałam Twoje słowa i czuję w nich autentyczny żal. Chcę, żebyś wiedział, że słyszę Cię i rozumiem, jak wiele kosztowało Cię przyznanie się do błędu. To rzadka cecha, którą bardzo szanuję.
Błędy są nieodłączną częścią bycia człowiekiem, ale to, co robimy po nich, definiuje nas najbardziej. Nie chcę przekreślać wszystkiego co razem zbudowaliśmy, przez jeden moment słabości czy niewłaściwą decyzję. Każdy z nas niesie ze sobą jakiś bagaż potknięć, a odmawianie komuś możliwości poprawy byłoby z mojej strony zwyczajnie nie fair.
Masz moją zgodę na drugą szansę.
Chcę jednak, żebyśmy potraktowali to jako fundament pod coś trwalszego. Nie udawajmy, że nic się nie stało – zamiast tego wyciągnijmy lekcję, by ta sytuacja nigdy się nie powtórzyła. Zaufanie przypomina potłuczone szkło; można je skleić, ale przez jakiś czas będziemy musieli obchodzić się z nim ostrożnie. Wierzę, że wspólnie damy radę je odnowić.
Jestem gotowa iść dalej, jeśli Ty jesteś gotowy wyciągnąć z tego wnioski.
Do zobaczenia
Cześć
Przeczytałam Twoje słowa i czuję w nich autentyczny żal. Chcę, żebyś wiedział, że słyszę Cię i rozumiem, jak wiele kosztowało Cię przyznanie się do błędu. To rzadka cecha, którą bardzo szanuję.
Błędy są nieodłączną częścią bycia człowiekiem, ale to, co robimy po nich, definiuje nas najbardziej. Nie chcę przekreślać wszystkiego co razem zbudowaliśmy, przez jeden...
Cześć
Dostałam Twoją wiadomość i długo zastanawiałem się nad tym, co napisać. Nie będę ukrywać – to, co się stało, było dla mnie trudne i zachwiało moim zaufaniem. Błędy mają to do siebie, że zostawiają ślad, którego nie da się zmazać jednym „przepraszam”.
Doceniam jednak Twoją szczerość i to, że potrafisz wziąć odpowiedzialność za swoje czyny. W świecie, w którym wielu woli iść w zapartą lub milczeć, Twoja chęć naprawy sytuacji jest dla mnie sygnałem, że ta relacja wciąż ma dla Ciebie znaczenie.
Wierzę w drugie szanse, bo nikt z nas nie jest nieomylny. Sama chciałabym móc na nią liczyć, gdybym to ja zawiodła. Pamiętaj jednak, że druga szansa to nie jest powrót do punktu wyjścia, ale nowy początek, który buduje się na wyciągniętych wnioskach. Zaufania nie odzyskuje się deklaracjami, lecz czasem i konsekwencją w działaniu.
Dajmy sobie przestrzeń, by spróbować jeszcze raz, ale na spokojnie. Mam nadzieję, że tym razem oboje będziemy mądrzejsi o to doświadczenie.
Trzymaj się
Cześć
Dostałam Twoją wiadomość i długo zastanawiałem się nad tym, co napisać. Nie będę ukrywać – to, co się stało, było dla mnie trudne i zachwiało moim zaufaniem. Błędy mają to do siebie, że zostawiają ślad, którego nie da się zmazać jednym „przepraszam”.
Doceniam jednak Twoją szczerość i to, że potrafisz wziąć odpowiedzialność za swoje czyny. W świecie, w którym wielu...
Wiem, że zadeptałam naszą wspólną ścieżkę.
Możemy jednak poczekać, aż spadnie nowy śnieg –
czysty, cichy i dający szansę na pierwszy krok.Nie proszę o powrót do wczoraj.
Proszę o odrobinę jutra,
byśmy mogli zapisać je staranniej.
Śnij.
Wiem, że zadeptałam naszą wspólną ścieżkę.
Możemy jednak poczekać, aż spadnie nowy śnieg –
czysty, cichy i dający szansę na pierwszy krok.Nie proszę o powrót do wczoraj.
Proszę o odrobinę jutra,
byśmy mogli zapisać je staranniej.
Śnij.
Drogi tato,
O ilości Twoich błędów można by pewnie napisać książkę. Wiem, że dla Ciebie Twoim największym błędem, a raczej błędami były czyny popełniane pod wpływem alkoholu. Tato, wybacz sobie, daj sobie szansę, odpuść sobie i zacznij walczyć o swoje życie i życie Twoich bliskich. Wszyscy jesteśmy gotowi Ci wybaczyć, bo wiemy, że kierowała Tobą choroba, która ma znaczną przewagę niż Ty. Jestem pewna, że nasza miłość do Ciebie pomoże Ci zrozumieć, że zawsze jest sposób na pokonanie przeciwności losu. Kocham Cię i wierzę,że drugą szansę, którą przyniesie Ci los, dobrze wykorzystasz.
Twoja córka
Drogi tato,
O ilości Twoich błędów można by pewnie napisać książkę. Wiem, że dla Ciebie Twoim największym błędem, a raczej błędami były czyny popełniane pod wpływem alkoholu. Tato, wybacz sobie, daj sobie szansę, odpuść sobie i zacznij walczyć o swoje życie i życie Twoich bliskich. Wszyscy jesteśmy gotowi Ci wybaczyć, bo wiemy, że kierowała Tobą choroba, która ma znaczną...
Drogi K.
kocham wspominanie z dzieciństwa momentów niewinności
na przekór niesprzyjającej historii
gdy przychylnie na siebie patrzyliśmy z nutą ciekawości
było zdziwienie i niedowierzanie
tak szybko może rodzić się uczucie
śmiałość i nieśmiałość zarazem
szczypta sympatii
gdy dwoje dzieci nawzajem swoje małe serca poznaje
pamiętam pierwszą i jedyną chwilę tańca
jakby obok nie było reszty świata
gdy ważnym prezentem mnie obdarowałeś i ponownie onieśmieliłeś
były obietnice i nadzieja
piękna przyszłość jest nam pisana
zgoda i niezgoda na koleje losu
labirynt przeszkód
gdy dwoje dorosłych po latach na nowo się otwiera
na to co nieznane
niewyjaśnione
nieujawione
napisz o przebaczeniu, tak aby ukoić moją pamięć
napisz o mnie i o sobie, by nas zrozumieć
by w towarzystwie miłości i drugiej szansy przeżyć dalsze życie
z pozdrowieniami i wspomnieniem dobrych chwil
A.
Drogi K.
kocham wspominanie z dzieciństwa momentów niewinności
na przekór niesprzyjającej historii
gdy przychylnie na siebie patrzyliśmy z nutą ciekawości
było zdziwienie i niedowierzanie
tak szybko może rodzić się uczucie
śmiałość i nieśmiałość zarazem
szczypta sympatii
gdy dwoje dzieci nawzajem swoje małe serca poznaje
pamiętam pierwszą i jedyną chwilę tańca
jakby...
Droga Przyjaciółko,
Nie było mi łatwo napisać ten list. To, co się stało, naprawdę mnie zraniło i przez długi czas czułam głównie smutek i rozczarowanie. Najbardziej bolało mnie to, że zawiodła mnie osoba, której tak bardzo ufałam. Nasza przyjaźń zawsze była dla mnie czymś ważnym, dlatego tak trudno było mi pogodzić się z tym, co się wydarzyło. Były chwile, kiedy myślałam, że najlepiej będzie po prostu się od siebie odsunąć i spróbować o tym wszystkim zapomnieć.
Ale kiedy myślę o Tobie, nie widzę tylko tego jednego błędu. Widzę też wszystkie wspólne chwile, rozmowy, śmiech i momenty, kiedy naprawdę byłyśmy dla siebie wsparciem. Te wspomnienia przypominają mi, jak wiele ta przyjaźń dla mnie znaczyła. Wiem, że żałujesz i że chciałabyś to naprawić. Dlatego chcę, żebyś wiedziała jedno, nie przestałam wierzyć w naszą przyjaźń. Nadal mi zależy. Może potrzebuję czasu, może wszystko nie wróci od razu do tego, jakie było kiedyś, ale jeśli naprawdę chcesz spróbować jeszcze raz, ja też jestem gotowa spróbować. Bo nasza przyjaźń zawsze była dla mnie warta czegoś więcej niż jeden błąd.
Droga Przyjaciółko,
Nie było mi łatwo napisać ten list. To, co się stało, naprawdę mnie zraniło i przez długi czas czułam głównie smutek i rozczarowanie. Najbardziej bolało mnie to, że zawiodła mnie osoba, której tak bardzo ufałam. Nasza przyjaźń zawsze była dla mnie czymś ważnym, dlatego tak trudno było mi pogodzić się z tym, co się wydarzyło. Były chwile, kiedy myślałam,...
Droga XYZ,
Dopóki jest szansa na odbudowę swoich win i naprawienie sytuacji w której się znalazłaś działaj! Lepiej zrobić wszystko i dać szansę samej sobie, niż żałować że się tego nie zrobiło. Każdy ma prawo do różnych uczuć, przemyśleń i emocji. Jednak czasem warto pokazać swoją perspektywę i spróbować naprawić zło które się wyrządziło. Nie zawsze się udaje, ale warto dać szansę samej sobie na lepsze jutro, pamiętaj o tym! Dużo siły i wytrwałości. Powodzenia
Droga XYZ,
Dopóki jest szansa na odbudowę swoich win i naprawienie sytuacji w której się znalazłaś działaj! Lepiej zrobić wszystko i dać szansę samej sobie, niż żałować że się tego nie zrobiło. Każdy ma prawo do różnych uczuć, przemyśleń i emocji. Jednak czasem warto pokazać swoją perspektywę i spróbować naprawić zło które się wyrządziło. Nie zawsze się udaje, ale warto...
Droga XXX,
Wiem jak poobijana, niepewna i rozbita się czujesz. Znam ten gorzki smak porażki, którzy wypełnia Ci myśli i duszę. Zgubiłaś swoją drogę, błądzisz we mgle, a światło słońca nie może się przebić przez zasłonę nocy, która Cię otacza. Wiem, że nic, co teraz napiszę, nie sprawi, że nagle wszystko się naprawi, ale pamiętaj - wszystko minie. Ból minie. Czas uleczy rany , dzisiejsze zmartwienia zblakną, a wir życia porwie Cię ze sobą i osuszy łzy. Słońce znów zaświeci i wskaże Ci drogę. Jedyne, co musisz teraz zrobić, to przetrwać. Zacisnąć zęby, przeczekać burzę i iść dalej naprzód z podniesioną głową.
Nic, co już było się nie odstanie, ale pamiętaj: póki życia, póty nadziei.
Twoja XYZ
Droga XXX,
Wiem jak poobijana, niepewna i rozbita się czujesz. Znam ten gorzki smak porażki, którzy wypełnia Ci myśli i duszę. Zgubiłaś swoją drogę, błądzisz we mgle, a światło słońca nie może się przebić przez zasłonę nocy, która Cię otacza. Wiem, że nic, co teraz napiszę, nie sprawi, że nagle wszystko się naprawi, ale pamiętaj - wszystko minie. Ból minie. Czas uleczy...
Kto z nas nigdy nie popełnił błędu, niech rzuci kamień... Nie ma ludzi idealnych, gdyż wszyscy posiadamy słabości, ulegamy pokusom, a czasem o jakiejś sytuacji decyduje jedna chwila, jedna decyzja - nie zawsze ta właściwa, a mająca wpływ na nasze życie. Dlatego wierzę, że Twoja skrucha i chęć naprawienia tego, co złe jest autentyczna i wypływa prosto z serca, dlatego i ja z całego serca Ci wybaczam i otwieram dla nas czystą kartę, którą od tej pory (mam taką nadzieję) zapiszemy tym, co dobre, wymazując na zawsze, to co nas poróżniło. Całuję 😘
Kto z nas nigdy nie popełnił błędu, niech rzuci kamień... Nie ma ludzi idealnych, gdyż wszyscy posiadamy słabości, ulegamy pokusom, a czasem o jakiejś sytuacji decyduje jedna chwila, jedna decyzja - nie zawsze ta właściwa, a mająca wpływ na nasze życie. Dlatego wierzę, że Twoja skrucha i chęć naprawienia tego, co złe jest autentyczna i wypływa prosto z serca, dlatego i ja z...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej