-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać388 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać14 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
forum Oficjalne Akcje i konkursy
Konkurs! Wygraj bilety na film „Punkty zwrotne”!
Konkurs! Wygraj bilety na film „Punkty zwrotne”!
Co może odmienić twoje życie? Czasem wystarczy jedno zdarzenie, jeden moment – punkt zwrotny. Z okazji premiery poruszającego filmu pod tytułem właśnie „Punkty zwrotne” zapraszamy do udziału w konkursie, w którym możecie wygrać podwójne zaproszenia do kina w Warszawie i w Poznaniu. Sprawdźcie, jak wziąć udział!
Weź udział w konkursie
Dla użytkowników Lubimyczytać do rozdania mamy:
- 10 dwuosobowych zaproszeń do Kinoteki w Warszawie do wykorzystania w dniach 3-19 czerwca 2025 roku
- 10 dwuosobowych zaproszeń do Kina Muza w Poznaniu do wykorzystania w dniach 6-19 czerwca 2025 roku
Żeby wziąć udział w konkursie wystarczy, że pod tym artykułem umieścicie odpowiedź na pytanie konkursowe:
Co było punktem zwrotnym w waszym życiu?
Przy odpowiedziach umieszczajcie miasto: Warszawa albo Poznań.
Konkurs trwa od 29 maja do 2 czerwca 2025 roku. Jego regulamin znajduje się pod tym linkiem.
Życzymy powodzenia!
Film „Punkty zwrotne” już 6 czerwca w kinach. Zapraszamy!

odpowiedzi [24]
Poznań
Punktem zwrotnym w moim życiu był pierwszy rej po Mazurach. Odkryłam wtedy uroki żeglowania, poczucie absolutnej wolności, poznałam potęgę wody, ale i poczucie własnego sprawstwa, gdy pociągałam za szoty lub przechylałam rumpel na burtę. Od tego czasu nie wyobrażam sobie wypoczynku bez żagli, a los z czasem pokierował mnie i na morza, i na oceany. Jednak to Mazury mają w moim sercu miejsce szczególne. Bo to one nauczyły mnie odpowiedzialności, umiejętności przewidywania i świadomość tego, że poradzę sobie w każdej sytuacji.
Poznań
Punktem zwrotnym w moim życiu był pierwszy rej po Mazurach. Odkryłam wtedy uroki żeglowania, poczucie absolutnej wolności, poznałam potęgę wody, ale i poczucie własnego sprawstwa, gdy pociągałam za szoty lub przechylałam rumpel na burtę. Od tego czasu nie wyobrażam sobie wypoczynku bez żagli, a los z czasem pokierował mnie i na morza, i na oceany. Jednak to Mazury...
POznań
Moim punktem zwrotnym była zmiana pracy. W poprzedniej się męczyłam, chodziłam tam niechętnie i z obowiązku. Czułam, że jeszcze trochę i wpadnę w depresję. A w obecnej poznałam dużo wspaniałych osób, czuję się doceniana i chodzę tam z przyjemnością. Można powiedzieć, że rozkwitam czuję się zdrowiej na ciele i umyśle i znowu wierzę, że do odważnych świat należy :)
POznań
Moim punktem zwrotnym była zmiana pracy. W poprzedniej się męczyłam, chodziłam tam niechętnie i z obowiązku. Czułam, że jeszcze trochę i wpadnę w depresję. A w obecnej poznałam dużo wspaniałych osób, czuję się doceniana i chodzę tam z przyjemnością. Można powiedzieć, że rozkwitam czuję się zdrowiej na ciele i umyśle i znowu wierzę, że do odważnych świat należy :)
Warszawa
Myślę, że punktem zwrotnym w moim życiu był ten czas, podczas którego byłam najnieszczęśliwsza, czyli wrzesień-październik 2022 roku. Okazało się wtedy, że nie utworzono mi kierunku, przez co nie mogłam iść na studia, a w życiu towarzyskim mściwy kolega ze złamanym sercem (przeze mnie) urządził mi piekło. W październiku jednak wszystko się zaczęło zmieniać, przyjęto mnie do pracy, do której chodzę do dzisiaj, a ja sama powoli odzyskiwałam utraconą pewność siebie i poniekąd stałam się odporniejsza na cudze opinie.
„Kto nie doznał goryczy ni razu...”
Warszawa
Myślę, że punktem zwrotnym w moim życiu był ten czas, podczas którego byłam najnieszczęśliwsza, czyli wrzesień-październik 2022 roku. Okazało się wtedy, że nie utworzono mi kierunku, przez co nie mogłam iść na studia, a w życiu towarzyskim mściwy kolega ze złamanym sercem (przeze...
Poznań.
Punktem zwrotnym w moim życiu była chwila, w której po raz pierwszy usłyszałam płacz mojego dziecka🥹. Niby tylko dźwięk – a jednak najważniejszy dźwięk, jaki kiedykolwiek do mnie dotarł. Od tego momentu wszystko się zmieniło. Przestałam być tylko sobą – stałam się czyjąś mamą, opoką, bezpieczną przystanią. To był początek zupełnie nowego rozdziału życia – pełnego wyzwań, wzruszeń, nieprzespanych nocy, ale przede wszystkim bezwarunkowej miłości, która każdego dnia przypomina mi, co w życiu jest naprawdę ważne❤️.
Poznań.
Punktem zwrotnym w moim życiu była chwila, w której po raz pierwszy usłyszałam płacz mojego dziecka🥹. Niby tylko dźwięk – a jednak najważniejszy dźwięk, jaki kiedykolwiek do mnie dotarł. Od tego momentu wszystko się zmieniło. Przestałam być tylko sobą – stałam się czyjąś mamą, opoką, bezpieczną przystanią. To był początek zupełnie nowego rozdziału życia – pełnego...
Punkt zwrotny w moim życiu? Bez wątpienia moment, w którym – po wielu miesiącach odkładania decyzji – wreszcie odważyłam się zostawić pracę, która wypalała mnie od środka. To nie była łatwa decyzja, ale dzięki niej odzyskałam spokój, pasję i zaczęłam żyć po swojemu, nie „jak wypada”. Czasem trzeba stracić grunt pod nogami, żeby nauczyć się latać ✨Miasto: Warszawa 🎬
Punkt zwrotny w moim życiu? Bez wątpienia moment, w którym – po wielu miesiącach odkładania decyzji – wreszcie odważyłam się zostawić pracę, która wypalała mnie od środka. To nie była łatwa decyzja, ale dzięki niej odzyskałam spokój, pasję i zaczęłam żyć po swojemu, nie „jak wypada”. Czasem trzeba stracić grunt pod nogami, żeby nauczyć się latać ✨Miasto: Warszawa 🎬
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Warszawa.
W moim życiu kluczowe punkty zwrotne to spotkane na mojej drodze życiowej - ludzie. To oni kierowali moje myślenie, dawali przykłady i uczyli życia. Zdarzało się jednak najczęściej tak, że ci ludzie to wilcy i ładowali mnie w kłopoty. Kłopoty te przez takich ludzi, to były punkty zwrotne , aby takim ludziom nie ufać, nie spotykać ich więcej, nie rozmawiać i nie dawać nadziei. Było tego sporo wtedy gdy zacząłem żyć i poznawać świat czyli od przeszkola, to były złe czasy. Gdybym mógł cofnąć czas odwrócił bym się na stopie i poszedł w innym kierunku nie marnując czasu na idiotów którzy czekali na mój błąd , albo z premedytacją robili ze mnie głupca, by mnie skompromitować uzyskując tak naprawdę niewiele. Takimi ludźmi otacza się człowiek , ufając że będzie dobrze a tymczasem tym którzy powinni pomagać wystawiają nas na pośmiewisko. Życie bywa wredne i ciężkie ale przynajmniej wiesz potem że nie warto trzymać z ludźmi złymi . Życie uczy , i to są punkty zwrotne.😁
Warszawa.
W moim życiu kluczowe punkty zwrotne to spotkane na mojej drodze życiowej - ludzie. To oni kierowali moje myślenie, dawali przykłady i uczyli życia. Zdarzało się jednak najczęściej tak, że ci ludzie to wilcy i ładowali mnie w kłopoty. Kłopoty te przez takich ludzi, to były punkty zwrotne , aby takim ludziom nie ufać, nie spotykać ich więcej, nie rozmawiać i nie...
Warszawa.
Punktem zwrotnym w moim życiu była decyzja, na którą pracę się zdecydować. Było między nimi 100 km, a ja mieszkałam mniej więcej pośrodku. Poznałam różnych ludzi, znalazłam przyjaciół, zwiedziłam parę miejsc, mam swoją własną biblioteczkę, którą będę powiększać. Dzięki tamtej decyzji, jestem tu gdzie jestem 🙂
Warszawa.
Punktem zwrotnym w moim życiu była decyzja, na którą pracę się zdecydować. Było między nimi 100 km, a ja mieszkałam mniej więcej pośrodku. Poznałam różnych ludzi, znalazłam przyjaciół, zwiedziłam parę miejsc, mam swoją własną biblioteczkę, którą będę powiększać. Dzięki tamtej decyzji, jestem tu gdzie jestem 🙂
Poznań
Punktem zwrotnym w moim życiu była choroba, która przyszła nagle i przewróciła wszystko do góry nogami. Diagnoza brzmiała poważnie, ale jeszcze gorszy był strach — ten, który paraliżuje, odbiera apetyt i sen. Nagle moje priorytety przestały mieć sens. Projekty w pracy, plany na przyszłość, wieczne „muszę” – wszystko zbladło wobec pytania: „Co, jeśli nie zdążę?”
Pierwsze tygodnie były walką – z ciałem, myślami, ciszą. Ale to właśnie wtedy zaczęłam słyszeć siebie naprawdę. Po raz pierwszy od lat zapytałam: „Czego ja pragnę, jeśli dostanę drugą szansę?” I wtedy zrozumiałam, że żyłam dla innych, odhaczając kolejne punkty z listy, której nawet sama nie napisałam.
Gdy leczenie zaczęło przynosić efekty, wróciła też siła – nie tylko fizyczna, ale wewnętrzna. Zwolniłam. Odcięłam się od tego, co mnie przytłaczało. Zaczęłam doceniać proste rzeczy: smak herbaty, zapach deszczu, uśmiech bliskich. Choroba odebrała mi poczucie kontroli, ale w zamian dała coś więcej – wdzięczność i odwagę, by żyć po swojemu.
Dziś nie odkładam siebie „na potem”. Bo wiem, że życie nie czeka, aż będziemy gotowe. Czasem trzeba się zatrzymać, by naprawdę ruszyć do przodu.
Poznań
Punktem zwrotnym w moim życiu była choroba, która przyszła nagle i przewróciła wszystko do góry nogami. Diagnoza brzmiała poważnie, ale jeszcze gorszy był strach — ten, który paraliżuje, odbiera apetyt i sen. Nagle moje priorytety przestały mieć sens. Projekty w pracy, plany na przyszłość, wieczne „muszę” – wszystko zbladło wobec pytania: „Co, jeśli nie zdążę?”
...
Czysta prawda. Świetnie napisane. Ciągle coś odkładamy na tzw. " potem". A tego "potem" może nagle zabraknąć. Dużo zdrowia i radości życia życzę 😀
Czysta prawda. Świetnie napisane. Ciągle coś odkładamy na tzw. " potem". A tego "potem" może nagle zabraknąć. Dużo zdrowia i radości życia życzę 😀
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Warszawa
Moment, w którym zrozumiałem, że nie muszę spełniać cudzych oczekiwań. Od tamtej pory żyję po swojemu – wolniej, świadomiej i zdecydowanie szczęśliwiej.
Warszawa
Moment, w którym zrozumiałem, że nie muszę spełniać cudzych oczekiwań. Od tamtej pory żyję po swojemu – wolniej, świadomiej i zdecydowanie szczęśliwiej.
Warszawa,
Urodzenie dziecka to bez wątpienia punkt zwrotny w życiu wielu osób, rodziny, ale głównie dla matki i ojca oraz ich dotychczasowej relacji. Jest to moment, który zmienia sposób widzenia świata, priorytety, a także wzorce relacji i komunikacji. Urodzenie dziecka to nie tylko biologiczne wydarzenie, ale także moment, w którym rodzi się nowy rozdział życia, pełen wyzwań ale i możliwości. Wiem, że dla obecnych rodziców to pewnie nic odkrywczego, ale dla tych którzy przeżywają to pierwszy raz na pewno tak :)
Warszawa,
Urodzenie dziecka to bez wątpienia punkt zwrotny w życiu wielu osób, rodziny, ale głównie dla matki i ojca oraz ich dotychczasowej relacji. Jest to moment, który zmienia sposób widzenia świata, priorytety, a także wzorce relacji i komunikacji. Urodzenie dziecka to nie tylko biologiczne wydarzenie, ale także moment, w którym rodzi się nowy rozdział życia, pełen...
Warszawa
Punktem zwrotnym w moim życiu był wyjazd do Japonii. To tam po raz pierwszy naprawdę się zatrzymałam — nie po to, żeby uciec, ale żeby wsłuchać się w siebie. Kultura zen nauczyła mnie ciszy, która nie jest pustką, lecz przestrzenią dla myśli. Ulice pełne ludzi, a jednocześnie pełne spokoju, uświadomiły mi, że życie nie musi być hałaśliwe, by było pełne.
Zobaczyłam, jak wiele można powiedzieć bez słów (bo przecież nie znam japońskiego) i jak piękna jest uważność – ten subtelny gest nalewania herbaty, ten szmer świątynnych dzwonów. Przestałam szukać pośpiechu w codzienności i zaczęłam szukać sensu. Nauczyłam się nie zagłuszać siebie – ani telefonem, ani oczekiwaniami innych. Od tego czasu mój telefon jest na stałe wyciszony.
Japonia pokazała mi, że łagodność to siła, a nie słabość. Że wartość ma nie tylko to, co szybkie i efektowne, ale też to, co ciche i prawdziwe. Od tego czasu moje życie zwolniło, ale nie straciło tempa – zyskało kierunek - uważność. Teraz wiem, że nie trzeba krzyczeć, by być usłyszanym. Wystarczy być obecnym – naprawdę, całą sobą.
Warszawa
Punktem zwrotnym w moim życiu był wyjazd do Japonii. To tam po raz pierwszy naprawdę się zatrzymałam — nie po to, żeby uciec, ale żeby wsłuchać się w siebie. Kultura zen nauczyła mnie ciszy, która nie jest pustką, lecz przestrzenią dla myśli. Ulice pełne ludzi, a jednocześnie pełne spokoju, uświadomiły mi, że życie nie musi być hałaśliwe, by było pełne.
...
Warszawa
Punktem zwrotnym w moim życiu było przypadkowe uczestnictwo w dwudniowej wycieczce rowerowej. Zorganizowanej przez klub turystyczny. Złapałam bakcyla podróżowania z sakwami, namiotem i sprzętem biwakowym. Zwiedzania miejsc w innym rytmie. Poznałam ludzi, z którymi lubię spędzać czas. Nauczyłam się planować trasy wycieczek i to nie tylko tych po Polsce. Uwierzyłam, że jeśli chcę gdzieś pojechać, to wystarczy kupić bilet a trasa pojawi się sama. Z drobną pomocą mapy i przewodników 😉 Rower to dla mnie odskocznia od nie zawsze satysfakcjonującej rzeczywistości i świetny pomysł na codzienny reset.
Warszawa
Punktem zwrotnym w moim życiu było przypadkowe uczestnictwo w dwudniowej wycieczce rowerowej. Zorganizowanej przez klub turystyczny. Złapałam bakcyla podróżowania z sakwami, namiotem i sprzętem biwakowym. Zwiedzania miejsc w innym rytmie. Poznałam ludzi, z którymi lubię spędzać czas. Nauczyłam się planować trasy wycieczek i to nie tylko tych po Polsce. Uwierzyłam,...
Poznań
Będąc na studiach, na II roku stanąłem przed wyborem specjalności. Nie miałem pojęcia w którym kierunku chciałbym pójść, bo każde rozwiązanie było i fajne i nie fajne. Rzuciłem monetą. Gdyby wtedy wypadło inaczej niż wypadło, byłbym w innym miejscu, wszystko by się potoczyło inaczej, nie twierdzę, że źle. Po prostu inaczej. Najważniejsze, że jest dobrze.
Poznań
Będąc na studiach, na II roku stanąłem przed wyborem specjalności. Nie miałem pojęcia w którym kierunku chciałbym pójść, bo każde rozwiązanie było i fajne i nie fajne. Rzuciłem monetą. Gdyby wtedy wypadło inaczej niż wypadło, byłbym w innym miejscu, wszystko by się potoczyło inaczej, nie twierdzę, że źle. Po prostu inaczej. Najważniejsze, że jest dobrze.
Warszawa
Punktem zwrotnym w moim życiu było zadanie pytania "Jak dotrę do...".
Kilka lat temu zostałam wysłana przez pracodawcę na szkolenie do Warszawy, której praktycznie nie znałam. W związku z tym postanowiłam zadać pytanie, które pada każdego dnia na świecie, zapewne setki tysięcy razy a mianowicie "jak dotrę do miejsca, (gdzie miałam szkolenie)". Chłopak, któremu je zadałam tak się przejął, że postanowił mi pomóc jak najlepiej potrafi. Wskazał jakim autobusem dojechać, na jakim przystanku wysiąść. Później pisał czy sobie poradziłam. Tak się o mnie zatroszczył, że teraz jest moim mężem.
Banalne pytanie a pełne konsekwencji bo wywróciło mój świat do góry nogami.
Nigdy nie wiadomo co zmieni nasze życie dlatego warto rozglądać się dookoła i nie bać zadawać pytań i udzielać odpowiedzi. 😉
Warszawa
Punktem zwrotnym w moim życiu było zadanie pytania "Jak dotrę do...".
Kilka lat temu zostałam wysłana przez pracodawcę na szkolenie do Warszawy, której praktycznie nie znałam. W związku z tym postanowiłam zadać pytanie, które pada każdego dnia na świecie, zapewne setki tysięcy razy a mianowicie "jak dotrę do miejsca, (gdzie miałam szkolenie)". Chłopak, któremu je...
Warszawa,
Punktem zwrotnym w moim ułożonym, zaplanowanym życiu była adopcja psa. Przez lata mówiłam nie - u nas psa nie będzie, bo... dużo argumentów, ale najważniejszy, bo to jest odpowiedzialność. Jak się zdecyduję, to już tak ma być. I cóż, moja córka wymusiła, jak będę miała psa to dopiero będę najszczęśliwsza. Jej argumentacja przeważyła, piesek zaadoptowany, nastolatka, jak to w życiu bywa, dość szybko straciła zainteresowanie obowiązkami przy piesku. I jesteśmy razem, czyli my piesek już 4 lata. I moje "nigdy", zamieniło się w codzienne - kilka razy dziennie - spacery, z audiobookiem w słuchawkach. Bardzo mi się ta zmian podoba!!!
Warszawa,
Punktem zwrotnym w moim ułożonym, zaplanowanym życiu była adopcja psa. Przez lata mówiłam nie - u nas psa nie będzie, bo... dużo argumentów, ale najważniejszy, bo to jest odpowiedzialność. Jak się zdecyduję, to już tak ma być. I cóż, moja córka wymusiła, jak będę miała psa to dopiero będę najszczęśliwsza. Jej argumentacja przeważyła, piesek zaadoptowany,...
Punkt zwrotny? Oczywiście, że zakup czytnika!
Moje "Czytaaaam" oznacza teraz, że znikam z nim dosłownie wszędzie – potrafię jednym okiem śledzić akcję książki, a drugim pilnować naleśników na patelni (co za emocje!), a każda, nawet najdłuższa kolejka w aptece to dla mnie po prostu bonusowy czas na lekturę. Rodzina już wie, że mama jest w innym świecie i lepiej nie ryzykować "literackiego focha" próbą odzyskania jej dla tak błahych spraw jak na przykład zaginiona skarpetka.
Warszawa
Punkt zwrotny? Oczywiście, że zakup czytnika!
Moje "Czytaaaam" oznacza teraz, że znikam z nim dosłownie wszędzie – potrafię jednym okiem śledzić akcję książki, a drugim pilnować naleśników na patelni (co za emocje!), a każda, nawet najdłuższa kolejka w aptece to dla mnie po prostu bonusowy czas na lekturę. Rodzina już wie, że mama jest w innym świecie i lepiej nie...
Poznań
Punktem zwrotnym były borówki 😄 jakiś czas temu był konkurs, którego zadaniem było dokończenie zdania „zakochała się w nim gdy…”. Opisałam wtedy historię rozmowy dwojga obcych sobie ludzi. Dopiero się poznali. Rozmawiali ze sobą po raz pierwszy. Ale chyba nigdy, żadna znajomość nie przestawiła tak mojego życia. Dzięki tej znajomości całkowicie zmieniłam myślenie o sobie. Podejście do siebie, do swojego ciała, do dbania o zdrowie. Zostawiłam za sobą wiele traum, żeby wreszcie mieć miejsce na nowe doświadczenia. I zobaczymy co będzie dalej 🙂 zobaczymy.
Poznań
Punktem zwrotnym były borówki 😄 jakiś czas temu był konkurs, którego zadaniem było dokończenie zdania „zakochała się w nim gdy…”. Opisałam wtedy historię rozmowy dwojga obcych sobie ludzi. Dopiero się poznali. Rozmawiali ze sobą po raz pierwszy. Ale chyba nigdy, żadna znajomość nie przestawiła tak mojego życia. Dzięki tej znajomości całkowicie zmieniłam myślenie o...
Trochę słabo, że wybrane miasta 🤦
Trochę słabo, że wybrane miasta 🤦
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
A ja w wieku 45 lat zaczęłam biegać! Wbrew diagnozom, kondycji i temu, że przez całe życie, uważałam, że to jakaś głupota. Biegam już ponad rok, zajawka ciągle trwa, kilogramy spadają, poznaje nowych ludzi. Mam czas na słuchanie podcastów, nowych nurtów w muzyce i odstresowanie głowy na łonie natury!
Poznań
A ja w wieku 45 lat zaczęłam biegać! Wbrew diagnozom, kondycji i temu, że przez całe życie, uważałam, że to jakaś głupota. Biegam już ponad rok, zajawka ciągle trwa, kilogramy spadają, poznaje nowych ludzi. Mam czas na słuchanie podcastów, nowych nurtów w muzyce i odstresowanie głowy na łonie natury!
Poznań ...
Moim punktem zwrotnym był atak migreny. Tak, właśnie atak migreny poprzedzający aurą- o której nie miałam pojęcia. Z jednej strony dodatkową pracę utraciłam na studiach, gdyż z pracy karetka mnie zabrała. Z drugiej strony odkryłam co to znaczy migrena. Z trzeciej strony trafiłam na swojego męża, gdybym wtedy nie trafiła do szpitala to nie bylibyśmy razem, a tak to był początek naszej znajomości i przyszłości. To był bardzo ważny moment w naszym życiu, chociaż zupełnie przez przypadek. Mamy dzieci, dom, wspólne plany na przyszłość. :)
Warszawa
Moim punktem zwrotnym był atak migreny. Tak, właśnie atak migreny poprzedzający aurą- o której nie miałam pojęcia. Z jednej strony dodatkową pracę utraciłam na studiach, gdyż z pracy karetka mnie zabrała. Z drugiej strony odkryłam co to znaczy migrena. Z trzeciej strony trafiłam na swojego męża, gdybym wtedy nie trafiła do szpitala to nie bylibyśmy razem, a tak to był...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Absolutnym punktem zwrotnym okazałą się wizyta w osiedlowej bibliotece. Poszedłem do niej zimowym popołudniem i... zgubiłem się między regałami. Dosłownie. Byłem wtedy w podstawówce. Wszedłem między półki, wodziłem wzrokiem po grzbietach książek i błąkałem się po labiryncie stworzonym z regałów. W pewnej chwili trafiłem na książkę, która znalazła się w tym miejscu przez przypadek – to była powieść dla dorosłych, której tytułu nawet nie zrozumiałem (a teraz nawet go nie pamiętam). Ale coś wtedy chwyciło mnie za gardło, jakaś energia, którą ta książka emanowała. Od tamtej chwili już nie szukałem drogi wyjścia na zewnątrz, tylko drogi w głąb - siebie, słów, światów. Od tamtej chwili próbuję odnaleźć się między stronami. Dziś wiem, że tą drogą można iść bez końca.
Absolutnym punktem zwrotnym okazałą się wizyta w osiedlowej bibliotece. Poszedłem do niej zimowym popołudniem i... zgubiłem się między regałami. Dosłownie. Byłem wtedy w podstawówce. Wszedłem między półki, wodziłem wzrokiem po grzbietach książek i błąkałem się po labiryncie stworzonym z regałów. W pewnej chwili trafiłem na książkę, która znalazła się w tym miejscu przez...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Poznań
Puntem zwrotnym w moim zawodowym życiu był moment, gdy trafiłam na webinar dla przyszłych korektorek. Energia prowadzącej, jej opanowanie, pewność siebie i optymizm udzieliły mi się na tyle, że nabrałam nadziei na zmianę. Po 10 prawie latach zastoju i robienia rzeczy, które drenowały mnie psychicznie, zamarzyłam o powrocie do pracy ze słowem pisanym - przecież kiedyś to robiłam, a opiekunowie praktyk wydawniczych i stażu mnie doceniali!
Zrobiłam ten kurs, w międzyczasie nawiązałam współpracę z pierwszym klientem, zdałam egzamin, a teraz.... redaguję pierwszą powieść!
Poznań
Puntem zwrotnym w moim zawodowym życiu był moment, gdy trafiłam na webinar dla przyszłych korektorek. Energia prowadzącej, jej opanowanie, pewność siebie i optymizm udzieliły mi się na tyle, że nabrałam nadziei na zmianę. Po 10 prawie latach zastoju i robienia rzeczy, które drenowały mnie psychicznie, zamarzyłam o powrocie do pracy ze słowem pisanym - przecież...