-
Artykuły
„Ostatni smrek” Marii Gąsienicy-Zawadzkiej trzyma w napięciu do ostatniej strony
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nie jesteśmy skazani na powtarzanie błędów, ale jesteśmy na to podatni
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Gdy prawdy powiedzieć nie możesz, a kłamać nie chcesz
FioletowaRóża1 -
Artykuły
Sportowa opowieść o sile dziecięcego charakteru – „Akademia Piłkarska. #1 Gra się zaczyna”
LubimyCzytać2
Cytaty z tagiem "michał gołkowski" [13]
Ten świat zaprojektowano dla ludzi z normalnym widzeniem trójchromatycznym – wszystko jest przygotowane, wszystko przewidziane, wszystko oczywiste. Sygnalizacja świetlna, przyciski na urządzeniach mechanicznych... Zielony – start, czerwony – stop. Ale weź i spróbuj się w tym rozeznać, jeżeli nie wiesz, który przycisk jest czerwony, a który zielony!
No i dlaczego niby tak jest? Przecież daltonistów nie jest tak znowu mało – osiem procent mężczyzn i jakieś pół procenta kobiet na całej Ziemi cierpi na zaburzenia postrzegania kolorów. Tak, daltonizm to choroba prawdziwych mężczyzn – tak sobie żartuję, kiedy rozmówca zaczyna nade mną biadolić. Mnie waszego współczucia nie trzeba, lepiej przestańcie oznaczać przyciski czerwonym i zielonym!
Ale co komu po lamentach? Teraz wszędzie zaczynają budować przy schodach podjazdy dla inwalidów na wózkach, specjalnie dla nich windy robią z guzikami niżej i takie tam... a ile ich niby jest? No w żadnym razie nie osiem procent wśród mężczyzn. O nie – do naszych potrzeb jakoś świat się nie chce przystosować, on jest stworzony dla ludzi z widzeniem trójchromatycznym. Może dlatego właśnie w Zonie czuję się spokojniejszy? Tu wszystko jest szare, przygaszone, przybladłe – wieczna jesień.
Chłopcy z początku byli lekko zszokowani, ale raczej pozytywnie – jak kiedy pierwszy raz wejdzie się na pewien specyficzny rodzaj stron internetowych, kiedy człowiek najpierw jest spłoszony, a potem zaczyna mu się to podobać.
Pracowałem kiedyś na nocnej zmianie z jednym takim, co jak popił, to go na filozofię brało. I miał taką teorię, że jesteśmy wszyscy tylko snem Boga, a jak on się obudzi, to świat zniknie. Więc może i ty mnie sobie wyśniłeś?
Machnąłem desperacko rękami i nogami, ale ewolucja to przecież nierychliwa sucz i jakoś pióra wcale nie zaczęły mi wyrastać.
To zabawne, swoją drogą: czy jakbym spadał odpowiednio często, to któremuś pokoleniu moich dzieci wyrosłyby pióra?
Próbując utrzymać spójność linii czasowej, doprowadziłem do jej kardynalnej zmiany.
Nie ma co, ciężko jest być bohaterem książki, która też chce mieć co najmniej trzy tomy.
Możliwości, opcji i wariantów było tyle, że od myślenia punktowo, od razu rozbolała mnie głowa. Zawsze mnie bolała, jak próbowałem myśleć... Dlatego robiłem to jak najrzadziej.
Ale jeśli wam to nie przeszkadza, to jako wasz ojciec chrzestny ja wam nadam numerki od razu: ty będziesz Druga, ty Trzeci, a ty Pierwszy. W ten sposób mamy drużynę idealną.
– Bez sensu. – Cat wydęła policzki. – Dlaczego akurat tak?
– Ten mem jest z przyszłości, nie zrozumiesz go, Ojcze Święty.
Mówią, że ból się nie stopniuje. Że nie ma dla mężczyzny większego bólu niż uderzenie w słabiznę. Powiadają też, że kobieta odczuwa przy porodzie ból podobny do tego, jaki musieli czuć Słowianie usiłujący budować swoje państwa z gówna i patyków, zanim na ich ziemie przybyli pierwsi Wikingowie.
Owszem, byłem kiedyś, dawno temu, ojcem – ale to żadna sztuka.
Sztuką jest być nie „ojcem”, a „tatą”. Zaś co do tego usłyszałem w życiu kilka gorzkich słów, które zapadły mi głęboko w duszę i nadal bolały.
- A mimo to chce pan ich uratować - odezwał się Reggie.
- Tak, bo sam fakt bycia bydłem nie oznacza, że można ich bezkarnie szlachtować. Dawajcie, przebierajcie nogami, bo kawał świata przed nami do przejścia.