-
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać8 -
Artykuły
Umrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać24 -
Artykuły
Dlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska127
Cytaty z tagiem "jordan" [7]
-Jest coś innego, co lubisz?
- Broń - odpowiedział Jace. - Lubię broń.
- Zaczynam myśleć, że mamy problem z twoją osobistą filozofią.
Jace pochylił się, kładąc dłonie płasko na trawie.
- Jestem wojownikiem. Wychowano mnie jako wojownika. Zamiast zabawek miałem broń. Do piątego roku życia spałem z drewnianym mieczem. Moimi pierwszymi lekturami były średniowieczne, ilustrowane księgi o demonologii. Pierwsze piosenki, jakich się nauczyłem to te, jak wygnać demony. Wiem, co daje mi spokój i nie są to piaszczyste plaże czy śpiew ptaków w lasach deszczowych.
,,- W takim razie jakie rzeczy sprawiają, że jesteś spokojny i wyciszony? [...]
- Zabijanie demonów - odpowiedział. - Owocne, czyste mordowanie jest bardzo relaksujące. Te, przy których robi się bałagan są bardziej uciążliwe, bo trzeba później
sprzątać....
Chyba chciałeś zapiąć wszystkie guziki. Niezłe bokserki. - Okrążyła go i ruszyła w stronę sypialni Simona. Jordan poszedł za nią, zapinając resztę guzików swoich dżinsów i mrucząc pod nosem o tym, że nie jest nic dziwnego w tym, że ma na
swojej bieliźnie wzór tańczących pingwinów.
- Co jej zawdzięczasz?
- Życie. - powiedziała Izzy.
- Uratowała twoje życie?
- Uratowała życie Jace'a. Mogła dostać cokolwiek od Anioła Raziela, a ona ocaliła
mojego brata. Całe życie ufałam tylko kilkoro ludziom. Naprawdę ufałam. Mojej mamie, Alec'owi, Jace'owi i Max'owi. Już jedno z nich straciłam. Clary jest powodem dzięki któremu nie straciłam następnego.
Prawdę mówiąc chciałabym was wyswatać. Musisz do nas często zaglądać, Nick, i ja was jakoś... no, jakoś was skojarzę. Wiesz, niechcący zamknę was razem w szafie, wypchnę w łodzi na pełne morze, albo coś w tym rodzaju...
Nie trafiłem ponad dziewięciu tysięcy rzutów w moim życiu. Przegrałem ponad trzysta meczów. Dwadzieścia sześć razy zaufano mi, gdy miałem oddać rzut na miarę zwycięstwa i spudłowałem. Przegrywałem w moim życiu ciągle. Dlatego właśnie osiągnąłem sukces.
Prawda o "zstąpieniu do piekieł", którą wyznajemy w Credo, odsłania się wraz z samym faktem wcielenia. Jezus schodzi do otchłani ludzkiego grzechu, co szczególnie wybrzmiewa w solidarnym geście zejścia do wód Jordanu, obmywających grzeszników.