-
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Wielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2
Cytaty z tagiem "antykoncepcja" [21]
A nawiasem mówiąć, kiedyż to Kościół zwalczał z równym zapałem przemysł zbrojeniowy? Kiedyż to określał go jako "zasługujący na wyklęcie", "zbrodniczy"? (...)
Dlatego trzeba było wypowiedzieć prezerwatywom wojnę. Ale nigdy nie wypowiedziano wojny wojnie! Taka jest moralność Kościoła, któa chwali rzezie i ludobójstwa jako służbę Bogu - ale nadal zakazuje sanitariuszom wydawania środków antykoncepcyjnych: niech raczej żołnierze zapadają na kiłę i rzeżączkę. I na AIDS".
Swoją drogą to ciekawe, że aby jeździć samochodem, trzeba iść na kurs i zdanym egzaminem udowodnić swoje kompetencje, potem ten samochód otrzymać, bo inaczej zabiorą, a dziecko może sobie zrobić każdy, pierwszy lepszy idiota, który za późno wyjął. Nie trzeba udowadniać, że dziecko będzie miało co jeść i gdzie spać, nie trzeba udowadniać, że jest się w stanie zjebać (musiałem!) mu życia własną głupotą, nie trzeba robić NIC.
Według Jana G., koleżanka Klaudia miała na jego żonę działanie antykoncepcyjne.
(...) usunęła trzy ciąże, ale nigdy się do tego nikomu nie przyznawała. Dlatego całe życie tak walczyła o antykoncepcję, bo wiedziała, jak trudne i bolesne są to decyzje dla kobiety. Za każdym razem, kiedy zachodziła w ciążę, zawodził jakiś środek antykoncepcyjny.
Kościół zabrania swoim owieczkom szaleć z antykoncepcją,aborcja to morderstwo...Powinni więc brać odpowiedzialność do końca za swoich wiernych,skoro im wszystkiego zabraniają,i pomagać tym matkom,wychowując ich niechciane dzieci.
14 grudnia 1967 roku Zgromadzenie Narodowe przyjęło po pierwszym czytaniu ustawę Neuwirtha o legalizacji środków antykoncepcyjnych [...] Od tej pory w y z w o l e n i e s e k s u a l n e, uprzednio dotyczące wyższych urzędników, przedstawicieli wolnych zawodów i artystów [...] dotarło do szerokich warstw ludności. Fakt ten zyskuje na pikanterii, jeśli uświadomić sobie, że owo w y z w o l e n i e s e k s u a l n e było niekiedy przedstawiane jako realizacja marzenia o wspólnocie, gdy w rzeczywistości chodziło o przekroczenie kolejnego progu indywidualizmu. Wdzięczne słowo "stadło" uzmysławia nam, że para i rodzina stanowią ostatnią wysepkę pierwotnej wspólnoty w łonie liberalnego społeczeństwa. Wyzwolenie seksualne zniszczyło ostatnie wspólnoty w łonie liberalnego społeczeństwa. Wyzwolenie seksualne zniszczyło ostatnie wspólnoty, które oddzielały jednostkę od rynku. Proces owej destrukcji trwa do dziś.
s.129.
kobiety przychodzą z zapaleniami genitaliów,
bo po stosunku płukały sobie pochwę colą lub octem w ramach doraźnej
antykoncepcji.
Z mężem miałam dziewięć aborcji, a z aktualnym partnerem sześć. Mój mąż nie wiedział o żadnej, bałam się mu powiedzieć. Partner wie o wszystkich i za nie płaci. Nie zapłacił tylko za pierwszą. Zostawił mnie z tym, ale potem się opamiętał i wrócił. Mój ginekolog twierdzi, ze jeszcze mogę rodzić, ale Wepcho nie chce ze mną dzieci, no i nie chce słyszeć o prezerwatywach, jak każdy gruziński mężczyzna.
Dziewczynkom mówi się: fuj, zakryj! schowaj! nie pokazuj! Ale penis traktowany jest jak paszport, jak coś, do czego podchodzi się z szacunkiem. My, gruzińskie kobiety mamy wstyd we krwi. Wyssałyśmy go z mlekiem matki. Jest dwudziesty pierwszy wiek, a nasze kobiety wstydzą się chodzić do ginekologa, wstydzą się kupić podpaski, o tamponach nawet nie wspomnę.
Piękne kobiety musiały sypiać z ludźmi z Sigurimi, żeby nie trafić do więzienia. Partia potrzebowała dzieci, które miały stać się robotnikami i żołnierzami, więc aborcja i antykoncepcja były zabronione. Nawet nasze ciała nie należały do nas, w naszych ciałach też czyhała partia.