cytaty z książki "Mord założycielski"
katalog cytatów
Daniel III miał już dwadzieścia cztery lata. Wchodził więc w pełnię możliwości, kiedy to naturalna wydolność ciała tworzy piękną kombinację z nabytym doświadczeniem.
Ludzkość już dawno zarzuciła drogę postępu. Zmierzamy do katastrofy, ale walczymy o odrzucenie jej w przyszłość.
Trent nigdy nie pozwoliłby sobie na przekroczenie regulaminu. Nauczył się bowiem, że regulamin jest jedyną naprawdę trwałą rzeczą na tym świecie, jego przestrzeganie zaś nadaje życiu sens i harmonię.
Wszystko już było, nawet myśl o tym, że wszystko już było. Historia zatacza coraz ciaśniejszą spiralę wokół swojego punktu ciężkości. Co jest tym punktem? I co się stanie, gdy do niego dojdziemy? Czyżby tu tkwiła tajemnica naszego przeznaczenia... i końca?
Śmierć, śmierć: bezlica, niecierpliwa pani, która prawie zawsze przychodzi za wcześnie. Wyjść jej naprzeciw - to jedyne sensowne rozwiązanie.
Człowiek skazany jest na niewolę. Trawestując dawnego pisarza można powiedzieć, że niewola - to inni. Jeśli nie zniewoli nas drugi człowiek, to zniewoli idea, którą sami sobie wymyślimy. Jesteśmy niewolnikami, ale stajemy się nimi w pełni dopiero wtedy, gdy sobie uświadomimy wszystkie konieczne pęta. Życie stadne - to niewola, życie bez innych zaś - o paradoksie!- to najcięższa kara, to droga do szaleństwa. Jestem niewolnikiem, by nie być obłąkanym.
Ludzie zabobonni wierzą w rzeczy, w które nie wierzą.
Zadaję sobie pytanie, dlaczego utopie wprowadzone w życie obracają się w swoje przeciwieństwo? Tam gdzie miało być wyzwolenie - rośnie niewola, tam gdzie miało być braterstwo - wyrasta przemoc, tam gdzie miała być sprawiedliwość - pleni się zbrodnia, odwaga zaś zamienia się w strach. Dlaczego? Nie znajduję na to pytanie odpowiedzi.
Jak mawiał nieoceniony inspektor Hurtley: mała grupa - to mały kłopot, większa grupa - to większy kłopot, a tłum - to już prawdziwe niebezpieczeństwo.
Wygrywa ten, Generale, kto umie przewidywać najgorsze i zapobiegać mu w porę.
- Jakie to zmyślne - powiedział Trent z podziwem. Pierwszy raz widział holotor w działaniu. - Nawet ja miałbym kłopoty z odróżnieniem złudy o rzeczywistości.
- Nasza technika jest wspaniała - powiedział pracownik obsługi.
- Albo nasze zmysły są tak nędzne, że pozwalają się bezczelnie oszukiwać - zareplikował Trent zgryźliwie.
Dzisiaj inne pomniki zajmują centralne place aglomeracji, sławiące nie ludzi, lecz czyny, nie jednostkę, ale zbiorowy wysiłek. I to jest słuszne, bo czymże jest człowiek bez kolektywu?
U podłoża każdej męskiej głupoty jest kobieta.
- Nikt nie wie, jak jest tam, po drugiej stronie - powiedział ostrożnie Długi. - Nikt. I tak już zostanie na zawsze.
Człowiek - korona ewolucji. Jakież dojmujące poczucie samotności, a zarazem - cóż za pycha! Jeśli jednak odrzuci się pychę, to co pozostaje? Pokora przed Absolutem, którego prawdopodobnie nie ma. I tak miotamy się między bojaźliwą pychą a pokorną nadzieją...