cytaty z książki "Studnia wieczności"
katalog cytatów
Nie, nie jestem [sama]. Jestem taka jak wszyscy na tym głupim, cholernym, zdumiewającym świecie. Niedoskonała. Nawet bardzo. Ale pełna nadziei. Nadal jestem sobą.
Ludzie mają w zwyczaju z całego serca wierzyć w fikcję, żeby móc ignorować prawdę, której nie potrafią zaakceptować.
[...] Nieobecność to dziwna sprawa. Gdy przyjaciele są nieobecni, ich osobowość zdaje się potężnieć, aż w końcu ich brak staje się dominującym elementem naszego życia [...]
Ludzie popełniają błędy, Gemmo. Robimy złe rzeczy kierowani dobrymi pobudkami i dobre rzeczy ze złych pobudek.
Siedzimy zasłuchani i zauroczeni jak zawsze, gdyż dobre opowieści mają to do siebie, że ich magia nigdy nie blaknie.
Nigdy nie zrozumiem twojej gotowości, żeby się położyć i umrzeć. Nie mam dla ciebie współczucia, skoro nawet nie chcesz spróbować o siebie walczyć.
[...] One wierzą, a wiara wszystko zmienia. Mamy prawo marzyć i to, przypuszczam, jest największą siłą magii i przekonanie, że możemy zrywać możliwości jak dojrzałe owoce z drzewa [...]
Problem z porankiem polega na tym, że nadchodzi on na długo przed południem.
-Jaki smutny dźwięk. Taki samotny. (...) Czujesz się tak czasami?
- Samotny?
(...)
- Niespokojny. Jakbyś jeszcze sam siebie nie spotkał. Jakbyś minął się we mgle, a twoje serce drgnęło nagle: "Hej, to ja! Tego fragmentu mi brakowało!". Ale wszystko dzieje się zbyt szybko i część ciebie znów znika. I szukasz jej przez resztę swoich dni.
Na tych którzy chcą widzieć, czeka świat.
Dlaczego jesteśmy zmuszeni kłamać? Dlaczego prawda jest zbyt jasna, by nasze dusze mogły na nią patrzeć?
Podobno abyśmy mogli widzieć wyraźnie, musimy najpierw wylać morze łez, które oczyszczą nasze oczy.
(...) Pijemy herbatę, która jest za słaba i za zimna jak na moje upodobania. (...) Nie chcę żyć w ten sposób. Chciałabym odcisnąć swoje piętno na świecie. Mieć odwagę głosić opinie, które może nie są miłe i poprawne, ale za to moje własne. Jeśli mam za coś zawisnąć, to chcę pójść na szubienicę o własnych siłach.
Ustanie cichy szloch serc naszych, zdjętych trwogą,
Co żyć nie potrafią i umrzeć nie mogą.”
Zimny oddech nocy łaskocze mnie w szyję i odnajduję ucho szepcząc sekrety, które zna tylko wiatr.
(...)światła szczerości. To światło niesie wyzwolenie. Jest konieczne. Przerażające. Stoimy w nim nadzy i odarci ze wszystkiego. A kiedy nasze oczy nie mogą już znieść tego widoku, tworzymy kolejną iluzję, która nas uchroni przed bezwzględną prawdą.
,,Niektórych rzeczy nie możemy w sobie zmienić, choćbyśmy nie wiem jak tego pragnęły.
Nie chcę zabijać czasu. Chcę chwytać go mocno i odciskać swój ślad na świecie.
Na tych, którzy chcą widzieć, czeka świat.
To zabawne, że człowiekowi nie brakuje czułości, dopóki jej nie zazna, a kiedy już do tego dojdzie, nigdy nie ma dosyć.
- Koszmarny tunel. Czułam na karku gorący oddech jakiejś plugawej istoty.
- To byłam ja - wyznaje Ann.
Więc siedzimy, rozmawiając o sprawach bez znaczenia i milcząc o wszystkim, co znaczenie ma.
,,Pokój nie wynika ze zbiegu okoliczności. To żywy ogień, który trzeba cały czas podsycać. Trzeba go bardzo pilnować, bo inaczej wygasa.
,,Bo gdy jesteśmy razem, wszystko wydaje się możliwe i wieczne. Po prostu chciałybyśmy, żeby tak było zawsze, żebyśmy zawsze tańczyły, śpiewały i biegały ze śmiechem po lesie.
Na świecie będą zawsze takie Cecily, Marthy i Elizabeth, które nie potrafią znieść brzemienia prawdy. Będą popijały herbatę, ważyły słowa, nosiły słomkowe kapelusze, wciskały swoje umysły w gorset, aby nie wymknęła im się żadna zbłąkana myśl i nie zniszczyła gładkich złudzeń, które prezentują sobie i światu.
Jest takie stare ludowe powiedzenie, które kiedyś słyszałam w Indiach. Podobno abyśmy mogli widzieć wyraźnie, musimy najpierw wylać morze łez, które oczyszczą nasze oczy.
Z zasnutego dymem i parą miejskiego portu wyłania się najwspanialszy widok ze wszystkich: wielka, pokryta miedzią dama z pochodnią w jednej i książką w drugiej ręce. W tym nowym świecie nie wita nas mąż stanu, bóg czy bohater wojenny. Drogę oświetla nam zwykła kobieta, która obiecuje wolność w pogoni za marzeniami, jeżeli mamy dość odwagi, żeby w nią wyruszyć.
Wszystko to przypomina mi, że w tej chwili nie znajduję sie pomiędzy światami. Bardzo mocno tkwię tutaj, na tej bitej drodze, która wije się wśród kwitnących ogrodów i lasów, a potem wiedzie na szczyt wzgórza i dalej, do dróg, które prowadzą ludzi tam, dokąd muszą jechać.
I w tej właśnie chwili nie chciałabym być nigdzie indziej.
Cierpienie nie jest przeznaczeniem. Podobnie jak niewiedza.
Ludzie są w stanie znieść tylko określoną dawkę szczerości.