cytaty z książki "Niezwykłe przygody Roberta Robura"
katalog cytatów
Leżeli przecież tak blisko siebie, najpierw znalazły się ich ręce, zaplatali dłonie tak mocno, że nad ranem nie mogli się od siebie uwolnić, jakby one zamarzły, ona pytała: "Które dłonie są twoje, a które moje?", on odpowiadał: "Wszystkie są twoje".
nikt nie patrzy już w niebo, wszyscy skupiają swój wzork na kwadracikach , a w kwadracikach poruszają się inne kwadraciki
Teraz nie miał nic. Ani miłości, ani pieniędzy. Z każdą godziną robił się coraz starszy, na samą myśl o pracy w zawodzie czuł się, jak gdyby ktoś wtłoczył mu do brzucha litr posolonej herbaty. Bolała go twarz.
Czasami robiło im się tak ciepło, że to wyciskało im łzy. Jeden wspólny oddech, bicie serc, skurcze mięśni pompujących krew, tętno, temperatura, zapach oddechu, tożsamość ciał, Robur czuł swój dotyk na jej twarzy, czuł swoje usta całując jej usta, roztopioną słodycz w najmniejszej kropli jej śliny, czuł w sobie jej ciepło, a przecież trzymali się jedynie za dłonie, leżeli wtedy obok na łące, zapach lasu miał niemal barwę, jak gęsty dym z aromatycznej flary, ich ciała płynnie przechodziły w powietrze, traciły gęstość, patrzyli wtedy sobie w oczy, widzieli samych siebie, Robur i Maja, czuli się jak jedna osoba, jak wzór, który ma sens jedynie wtedy gdy Robur kładzie ramię na piersi Mai, jedynie wtedy, gdy jest dotyk i nie ma przerwy między jednym, a drugim.
(...)Leżeli przecież tak blisko siebie, najpierw znalazły się ich ręce, zaplatali dłonie tak mocno, że nad ranem nie mogli się od siebie uwolnić, jakby one zamarzły, ona pytała: 'które dłonie są twoje, a które moje?', on odpowiadał: "wszystkie są twoje"...
Robert Robur poruszył nogą i ręką, a w pokoju śmierdziało dymem i ciałem, bo człowiek, który śpi w ubraniu, paruje przez sen; opary przetrawionego alkoholu całą noc przeciskają się poprzez pory skóry, przylepiają się do zakurzonych ścian, a ciśnienie papierosowego dymu, który wypełnia szczelne mieszkanie, nie pozwala im od nich odpaść.