cytaty z książki "Górny Śląsk"
katalog cytatów
Propaganda niemiecka zdaje sobie doskonale sprawę, że w razie rozszerzenia granic Województwa Śląskiego i rozciągnięcia na cały obszar powiększony autonomji, wpływy Niemców w Województwie wraz z automatycznem zmniejszeniem się ich stosunku procentowego do ogółu ludności wybitnie zmaleją. O ile obecnie w Województwie jest Niemców około 8% (w górnośląskiej części tylko 6,6%), to w razie terytorialnego powiększenia Województwa o powiaty małopolskie, czy b. Kongresówki, jak to projektowała Komisja dla Usprawnienia Administracji przy Prezesie Rady Ministrów, stosunek liczbowy Niemców do ogółu ludności wynosiłby nie więcej jak 3%. Dalszą konsekwencją byłoby zmniejszenie co najmniej o połowę liczby niemieckich posłów do Sejmu Śląskiego (których jest obecnie na 48 posłów Sejmu Śl. – 9, w tem 2 socjalistów). Ogłoszone w prasie zamiary powiększenia Województwa wywołały wrzawę w sferach politycznych niemieckich.
Do najwcześniejszych pisarzy śląskich należą: ks. Gałeczka, Lompa, ks. Stabik, Juljusz Ligoń i Gajda. Zczasem przybyło ich więcej. (...) Jan Kupiec, włościanin z Łąki pod Pszczyną, żyjący w niezmiernie skromnych warunkach, nie mając często pieniędzy na papier, pisał na torebkach i papierze do opakowania towarów, przyczem niezwykle płodny, wybierał tematy jak np. „Cyganka”, opis rymowany wesela ślaskiego, w którym umieścił melodje i tańce stare, albo utwór p. t. „Sejmik w Jassach”, przedstawiając w nim sejmik, przygotowujący w roku 1792 Konfederację Targowicką. Ostatni temat świadczy nietylko o dokładnej znajomości dziejów ojczystych przez Kupca, ale również charakteryzuje szeroką skalę jego zainteresowań, szukanie i rozwiazywanie zagadnień dotyczących całej Polski.
Posiadające analogiczna produkcję górniczą i przemysłową zagłębia Dąbrowskie i Krakowskie leżą o miedzę i znajdują się względem rynku wewnętrznego zupełnie w jednakowo dobrych lub złych warunkach ze Śląskiem. (...) Właściwie bowiem zagłębia: Śląskie, Dąbrowskie i Krakowskie stanowią tylko części jednego zagłębia górniczo-hutniczego i niewątpliwie zleją się w niezbyt odległej przyszłości w jeden okręg górniczy i przemysłowy.
Czyż byłaby do pomyślenia bez posiadania Śląska przez Polskę – Gdynia, a przynajmniej jej czarodziejskie, niby przez noc powstanie i jej oszałamiający rozwój?
Za Mieszka I zachodnia nasza granica, a więc granica Śląska i Wielkopolski, wcale nie stykała się z granicą państwa niemieckiego. Pomiędzy Polską a Niemcami istniały księstwa innych plemion słowiańskich, jak Łużyczan, Milżan, Wilków i Obotrytów. Plemiona te zostały przez Niemców wytępione i zgermanizowane i na tem cmentarzysku słowiańskiem powstało dzisiejsze państwo prusko-niemieckie, które ponadto gwałtem i bezprawnie zagarnęło cały Średni i Dolny oraz znaczną część Górnego Śląska. Z wymienionych szczepów słowiańskich ostali się do dni dzisiejszych w niedużej liczbie Łużyczanie, których język jest więcej podobny do polskiego niż jakikolwiek inny język słowiański. (...) Nawracanie Słowian było tylko pozorem. Niemcy bowiem, przekroczywszy Łabę, z niesłychaną brutalnością podbijali szczepy słowiańskie. Niecnej pamięci Markgraf Gero w r. 940 zaprosił na ucztę trzydziestu książąt słowiańskich, których kazał podstępnie wymordować. W następstwie tego toczyły się straszne wojny, w których Niemcy mordowali kobiety i dzieci.