cytaty z książki "Powroty przed zmierzchem"
katalog cytatów
Wraca się nie tylko do miejsc, ale do wersji siebie, które tam zostały. Czasem wystarczy zapach powietrza albo znajomy cień na ścianie, by poczuć, że przeszłość stoi tuż obok i czeka, aż ją zauważysz.
Zmierzch przynosi ciszę, w której łatwiej usłyszeć własne myśli. To wtedy pytania wracają najczęściej — te, które odkładaliśmy przez lata, udając, że odpowiedzi nie są potrzebne.
Spotkania po czasie mają w sobie ostrożność. Jakby każdy niósł niewidzialną historię i sprawdzał, czy może ją położyć między słowami bez obawy, że ktoś ją odrzuci.
Stałam w korytarzu i słuchałam ciszy, która była znajoma, a jednak obca. Każdy przedmiot wyglądał tak samo, jakby czas zatrzymał się specjalnie dla tego miejsca. Tylko ja nie byłam już tą osobą, która kiedyś wychodziła stąd bez oglądania się za siebie. Dotykałam ścian, jakby mogły potwierdzić, że naprawdę wróciłam — nie po rzeczy, nie po wspomnienia, ale po zrozumienie, dlaczego kiedyś tak bardzo chciałam odejść.
Nie wiedziałam, od czego zacząć, bo każde zdanie wydawało się za małe wobec tego, co się wydarzyło. Siedzieliśmy naprzeciwko siebie, ostrożni, jak ludzie uczący się nowego języka. Zrozumiałam, że pojednanie rzadko zaczyna się od wielkich słów. Częściej od zgody, żeby zostać w tej samej przestrzeni trochę dłużej, niż jest wygodnie.
Wydawało mi się, że stoję w miejscu, podczas gdy inni idą dalej. Dopiero po czasie zobaczyłam, że zatrzymanie też jest ruchem — tylko do środka. To wtedy zauważa się rzeczy, które wcześniej ginęły w pośpiechu: własne potrzeby, zmęczenie, pragnienia, których nie wypowiadało się na głos.