cytaty z książki "Wilki z Calla"
katalog cytatów
Dno - poziom, z którego nie możesz upaść niżej, chyba że weźmiesz łopatę i zaczniesz kopać.
Niech twój pierwszy dzień w piekle trwa dziesięć tysięcy lat i będzie najkrótszym.
Najpierw uśmiechy, potem kłamstwa. Dopiero potem kule.
To właśnie perspektywa ciemności sprawia, że dzień wydaje się taki jasny.
Jeśli dorosłość naprawdę oznaczała mądrość, to dlaczego jego ojciec wypalał codziennie trzy paczki paperosów bez filtra i wąchał kokainę, aż krew leciała mu z nosa?
- Sprawy zawsze wydają się prostsze, kiedy spojrzymy na nie przez ramię, prawda?
Niektórzy ludzie nie dają sobą pomiatać. Mogą tolerować to przez jakiś czas, ale potem…
Nic nie trwa wiecznie, nikt nie jest zupełnie wolny
W kwestiach kobiet ten twój Pan Jezus wygląda mi na kawał sukinsyna - rzekł Roland. - Czy on był żonaty? - Callahan uśmiechnął się kącikiem ust.
- Nie - odparł - ale jego dziewczyna była dziwką.
- Cóż - powiedział Roland - Zawsze to coś.
Sądzę, że wędrówka jest najbardziej wciągającym nałogiem, a każda ukryta droga wiedzie do tuzina innych.
Człowiek składa się z warstw. Najlepszą i najwyżej położoną częścią ciała jest głowa, z wszystkimi pomysłami i snami. Niżej jest serce, pełne miłości, smutku, radości i szczęścia. Najniżej jest to, co skłania nas do pieprzenia, wydalania albo krzywdzenia kogoś bez powodu.
Dzięki, sai, długich dni, pocałuj mnie w dupę i idź do nieba.
(...) najpierw się uśmiechać, a później kłamać. Dopiero potem strzelać.
FEAR - fałsz ewidentnie aproksymujący rzeczywistość.
Nie każdy jest powołany dzierżyć miecz, rewolwer czy ster okrętu - przypomniał Roland - ale wszyscy służymy ka.
Wciąż myślę o drzewach. Można oberwać liście ze zdrowego drzewa, a ono przeżyje.Wyryć wiele imion na jego korze, a ta odrośnie i zabliźni rany. Można nawet wyciąć z niego rdzeń, a mimo to zdoła przeżyć. Jeśli jednak będziecie wycinać Z niego rdzeń raz po raz, przyjdzie taki czas, że nawet najmocniejsze drzewo obumrze. Widziałem to na mojej farmie i to przykry widok. Obumierają od środka. Widać to po liściach, gdy żółkną od nasady pnia do końców gałęzi. I właśnie to Wilki robią z naszą wioską. Tak się dzieje z Calla.
Nikt nie żyje potem długo i szczęśliwie, lecz pozwólmy tym dzieciom, żeby same się o tym przekonały, nie?
Eddie przypomniał sobie słowa Rolanda: Można nas nakłonić, ale nie zmusić.
- W Gilead mieliśmy takie powiedzenie: Niech zło poczeka na dzień swojej
klęski.
- Uhm (...). Na Brooklynie też mieliśmy podobne powiedzenie: nie sczyścisz smarków z zamszowej kurtki
(...) każdy człowiek składa się z trzech pudeł (...). Pudła do rozmyślania, oddychania i srania.
Oto definicja wędrowca, pomyślał Eddie. To ktoś, kto zawsze patrzy na to, co jest dalej.