cytaty z książki "Dola i Los"
katalog cytatów
Nie pójdę do żadnej szkoły! Żadnej! Wystarczy mi to, co słyszę od was! Mądrość życiowa!
Jak brzmi najbardziej kosztowna i czasochłonna metoda na utratę poczytalności? Stwórz sobie religię i broń jej ze wszystkich sił.
Tato, im szybciej się pogodzisz z faktami, tym lepiej dla ciebie, a tym z was, którzy chcieliby pomniejszać rolę kobiet w polityce i rolę kobiet w ogóle, przypominam, że żadnego z was nie urodził mężczyzna.
Wali ci, Majster, z gęby, że aż oczy łzawią.
- Czego? - burknął.
- Nie wiem! - wybuchnąłem.
- Po pierwsze to sprawdzam, czy żyjesz! Pociągnąłem nosem i aż przymknąłem oczy. -
- Poza tym smród tej nory wytrułby pół Doliny - dodałem, krztusząc się.
Nie wszyscy faceci to idioci. W większości po prostu są śmieszni, co ich wcale nie przekreśla. Jak popracujesz nad takim to stanie się pocieszny, a stąd już mały krok do zabawnego. Taki zaś kochana to skarb. Jeśli znajdziesz takiego, który zawsze będzie umiał cię rozśmieszyć, wygrałaś życie.
Jeśli widzisz jakiś błąd w moim rozumowaniu to pogódź się z nim.
- Będziemy się napierdalać deskami. Jak na chłopskim weselu!
Z rozmachem klepnęła Sarę w tyłek, pochwyciła dwie pierwsze deski z brzegu i odwróciła się ku Pogorzałkowi.
- Graj na zbiórkę! Do ataku!
- Do ataku! - pochwyciła Sara.
Skrucha okazywana bez wyraźnego powodu przez mego młodszego syna przypuszczalnie oznaczała, że ten już szykuje się na burę za psotę, której jeszcze nie odkryliśmy.
Mam troje dzieci za które odpowiadam. I męża, którego kocham. Mam dom, o który się troszczę. Mam przyjaciół, którzy mnie cenią, i klientów, których karmię. Odgrywam role, Gromnik. Mnóstwo ról, w tym kilka ważnych. Może świat mógłby się beze mnie obejść, ale dla moich bliskich jestem niezbędna.
- I tak oto w konkursie na największego pojeba drużyny, od lat nie rozstrzygniętym ze względu na silną konkurencję, pojawił się kandydat do zwycięstwa - oświadczył Żychłoń i naciągnął sobie czapkę na oczy.
Niechże pani spojrzy na to z innej strony. Przecież to dziecko właśnie wynalazło metodę bezpiecznego upadku z wysokości... .
Podczas siarczystych mrozów, a już tym bardziej w trakcie roztopów kampanii wojennych się nie prowadzi, co dawało nam jeszcze kilka tygodni wytchnienia.
– A co z Edmundem? – spytała kobieta.
– Z kim? – Goblin spojrzał na nią ze zdziwieniem. –
A, z Kociołkiem? Nic. Powiesili go.
- Tak, nasza ojczyzna. A raczej to, czym by była, gdyby nie foch ostatniego króla. - Ja tez casem mam fochy - przyznał Nuut i pokiwał gło wą, jakby ubolewał nad swoją naturą.