cytaty z książki "Dziedziczka z Dunoon"
katalog cytatów
Gdzie się nie obejrzałam, otaczali mnie wrogowie, którzy w pogoni za wpływami, władzą i bogactwem posuwali się do rzeczy nieludzkich i okrutnych. Ja stałam pośrodku tej wojny, dźwigając brzemię dziedzictwa pożądanego przez innych.
Gra toczyła się o zbyt dużą stawkę, by taki mały pionek jak ja, nie mógł zostać usunięty z szachownicy.
Zawsze odsuwałam własne marzenia, by spełniać powinności, które nałożono na mnie wraz z dziedzictwem rodziny. Teraz też tak było.
Płynęła we mnie krew, która wsiąknęła w tę ziemię. Naznaczyła ją i sprawiła, że czułam się za nią odpowiedzialna.
Tak, byłam dziedziczką klanu Lamontów. Nawet jeśli musiałam się sprzymierzyć z wrogiem, nie znaczyło to, że zapomnę o swoim pochodzeniu.
Dwa wielkie rody wyrywały sobie ten kawał mięsa, nie bacząc na cierpienie szarpanej ofiary. To nie ja stanowiłam tu powód buntu. Okazałam się tylko iskrą, która padła na stos żalu i krzywd tych wszystkich ludzi.
W tłumie kłócących się o ziemie należące do mojego klanu nie miałam głosu.
Bo czym była wolność? Czyż śmierć to nie jedna z jej najczystszych postaci? Przecież sama wielokrotnie rozważałam oddanie się w ramiona kostuchy, by w końcu uzyskać spokój. Żyłam jednak. Wciąż chodziłam po tym padole, a moja misja na tych ziemiach jeszcze się nie zakończyła.
To moje dziedzictwo. Moja rola, którą wbrew wszystkiemu
musiałam odegrać.