cytaty z książki "Medea z Wyspy Ognia"
katalog cytatów
(...) jeśli choć przez pięć minut zasługiwałem na miłość, to moje życie nie pozostaje całkiem bez wartości.
– Jakie to uczucie mieć córkę?
– Wspaniałe. I przerażające jednocześnie. Macierzyństwo nie jest wcale czymś od początku do końca pozytywnym. To źródło szczęścia, ale i źródło zmartwień, strachu, smutku, niemocy. Często złości i agresji. Możesz jednocześnie kochać swoje dziecko i mieć go dość. Być gotowa umrzeć za nie i być nim zmęczona. Są takie chwile, kiedy chcesz po prostu wyjść z domu i zrzucić na innych odpowiedzialność za to życie, za które to właśnie ty jesteś odpowiedzialna. Nikt ci o tym nie powie. Wmawia się nam głupoty o stanie błogosławionym, o cudzie macierzyństwa, że wszystko przychodzi samo, że bycie matką daje pełnię szczęścia i spełnienie. Nie jest tak. To coś dziwnego. Pierwotnego, co ma swoje źródło w ciele, coś zwierzęcego. Osobliwa mieszanina dobrych i złych emocji, które trzeba się nauczyć kontrolować. Przynosi wiele wrażeń. Momenty potężnego wzruszenia, chwile piękna, słabość, wyrzuty sumienia. To najbardziej skomplikowana rzecz na świecie, bycie matką.
Czasem... czasem chyba najtrudniej sobie to uświadomić, że możemy dokonać wyboru. Ale kiedy już to wiemy, jest łatwiej.
Chcecie walczyć o prawa kobiet? Upewnijcie się, że walczycie o prawa dla nich wszystkich. Dla każdej kobiety. Walczcie nie tylko o to, by kobieta miała możliwość się kształcić. Walczcie o to, by każdy dostał taką możliwość, niezależnie od tego, kim się urodził, jakich ma rodziców i czy w ogóle ich ma.
Podejrzewam, że cokolwiek by nam wmawiano, zawsze lepiej jest żyć. I walczyć o ten swój cel, tylko w inny sposób.
Nienawiść niszczy. I zamienia nas w coś potwornego.
Czasem wystarczy spotkać jedna właściwą osobę, taką, która poda ci rękę, powie, że wszystko będzie dobrze, i pokaże, którą drogą warto iść.
(...) zła jest wojna i umieranie w okopach, nawet za kraj i cesarza, który nigdy nie zaznał głosu, brudu, biedy, który nigdy sam nie musiał walczyć, choć wymagał, by robili to za niego inni.
(...) Polacy zawsze się między sobą kłócą. Zbierają się jednak, by rozmawiać o przyszłości Polski...
Tak. Możesz zmieniać nazwiska i domy, ale to jesteś ty. Prawda? Twoja siła pochodzi z twojej głowy, twoich kości i mięśni. Z serca. A serce masz wielkie. I mocny kręgosłup. Popatrz, ile przetrwałaś. Może ten twój cały tatuś poddał się na moment słabości i wyrządził rodzinie wielką krzywdę. Ale zrobił z ciebie wojowniczkę, co nie? Tamta Medea też tak miała. Ta z twoich książek. Ciągle inny dom, inny mąż, inne życie, inne warunki. Ale ona pozostała sobą, Medeą z Kolchidy, dziewczyną, która postanowiła przetrwać na tym świecie choćby nie wiadomo co.
(...) choć nie uchodziło przytulać się publicznie i okazywać sobie uczuć. Publiczne okazywanie sobie uczuć było czymś nagannym i godnym potępienia, ale nawoływanie do wojny i przelewania krwi już nie.