cytaty z książki "Witaj, piękna"
katalog cytatów
Nie sądziłam, że kiedykolwiek znajdę (...) Kogoś, kto zrozumie mój sposób patrzenia na świat, to, jak wiele znaczy dla mnie czytanie i jak bardzo wszystko mnie zdumiewa. Kogoś, kto dostrzeże najlepszą wersję mnie i sprawi, że uwierzę, że mogę taka być.
Wszyscy jesteśmy wzajemnie powiązani i gdy to zrozumiesz, zobaczysz, jak piękne jest życie.
Ona nie rozstawała się z książką i robiła to po to, żeby czytać, ale i po to, żeby zasłonić się nią niczym tarczą przed uwagą innych ludzi.
Każde zdanie o ukochanym sporcie było zapałką zapaloną w ciemnościach jego wnętrza ".
Julia łapała się na tym, że sama przyspiesza kroku, żeby nadążyć za innymi, nawet jeśli nie była pewna, czy idzie we właściwym kierunku.
A to znaczyło, że ten czas nie znaczył nic, a zarazem znaczył wszystko.
Człowiek nie może zawieść, jeśli robi to co kocha.".
W jego głowie pojawiły się dziwne myśl: że może już nigdy nie zobaczyć rodziców i że mieli tylko jedno dziecko - i nie był to on.
- Nie jesteś szalony, tylko cierpisz na depresję. W świecie takim jak ten bycie przygnębionym nie jest szaleństwem. To bardziej rozsądne niż bycie szczęśliwym. Nigdy nie ufam tym wiecznie radosnym ludziom, którzy uśmiechają się choćby nie wiem co. Moim zdaniem to oni są stuknięci.
Żyła w stworzonej przez siebie ciszy i czuła, że się w nią zapada.
Widząc którąś z nich - nieważne: córkę czy żonę - odzywał się radośnie: "Witaj, piękna!". Było to tak miłe, że miały ochotę wyjść z pokoju i wejść do niego jeszcze raz. (95).
W drodze powrotnej muskali się ramionami, molekuły tańczyły wokół nich, a gwiazdy zapalały się niczym maleńkie żarówki na nocnym niebie.
Nie było mowy, żeby wróciła na tę pełną rozpaczy, samotną ziemię, gdzie jej siostry, które wierzyły, że umrą, jeśli się rozdzielą, właśnie się rozdzieliły.
Był tym jedynym. Był jej sercem. Zmienił wszystkie molekuły w jej ciele.
A może niewyobrażalne było pogodzenie się z czyimś odejściem. Jeśli kochamy kogoś tak bardzo, że miłość ta stanowi część nas samych, brak tej osoby staje się częścią naszego DNA, naszymi kośćmi i skórą.
Gdy na nią patrzył, pierwszy raz przyszło mu do głowy, że to, iż o kimś nie myślisz, nie znaczy, że nie ma go w tobie.
Przy nim mogła być sobą: mogła być niemądra, smutna, natchniona i szczęśliwa do granic możliwości.
. Gdy na nią patrzył, pierwszy raz przyszło mu do głowy, że to, iż o kimś nie myślisz, nie znaczy, że nie ma go w tobie.
Nie przypuszczałam, że tracąc kogoś, można utracić tak wiele innych rzeczy.
Wyglądamy przez okno albo zaglądamy w głąb siebie, szukając czegoś więcej.
Odkąd źle sypiała, dni przejęły cały emocjonalny ładunek nocy wraz z jej ogłuszającym poczuciem straty.
Kłamstwa były jak ciężar, pod którym William pękał niczym delikatna porcelana i nie był w stanie znieść ich więcej.