cytaty z książki "Kto odejdzie, już nie wróci. Jak opuściłem świat chasydów"
katalog cytatów
Pamiętaj tylko, że jeżeli wszystko co masz, to ślepa wiara, to kończysz przecinając opony w samochodzie kogoś, kto nie zaprosił rabego na bris.
Oto człowiek, który wstrząsnął daną mi narracją. Wiedziałem, że istnieją nieortodoksyjni żydzi, zakładałem jednak, że są nieuczeni, więc po prostu nie wiedzą lepiej. Gdyby tylko postudiowali Torę i Majmonidesa oraz pozostałe dzieła wielkich mędrców Tory, zobaczyliby, że jest wyłącznie jedna droga życia na sposób żydowski. W tym wypadku jednak natrafiłem na człowieka, który to wszystko studiował, a jednak jego praktyka była tak inna od mojej.
Zwykły grzesznik ma nadzieję: według Talmudu "żyd, choćby grzeszył, pozostanie wciąż żydem".
najzaciętszymi zwolennikami bezmyślnego trzymania się zasad, tymi, którzy zazwyczaj najgłośniej protestują, wcale nie są ludzie o słabych umysłach. Wręcz przeciwnie, to nierzadko osoby o wielkim rozumie reagują najsilniej, zupełnie jakby tak czyniąc, zamykały tą siłą własny rozum właśnie dlatego, że są bardziej wyczulone na wyzwania.
Żarliwość kompensuje strach. Przed bitwą w żołnierzach pobudza się szowinistyczną gorączkę - bo jak inaczej można zwalczyć strach przed śmiercią? Religijnym zelotą, który krzyczy, bije i zabija jest być może nie ten, który jest silny swoją wiarą, ale ten, który obawia się wyzwań, nie jest pewien swoich przekonań i nie ma innego wyjścia, jak wzmocnić je przy werblach bezmyślnego fanatyzmu.".
W naszym świecie jednak dorosłość nie istniała, nie tak naprawdę. Każdy znajdował się pod wpływem kogoś, kto z kolei był pod wpływem kogoś innego. Dobrym i złym zachowaniem kierowało nie to, co człowiek miał w sobie, ale książki i autorytety orzekające, że to jest zakazane, a tamto cnotliwe. Stanowienie o własnym losie było nieznanym pojęciem.
Roznosiła mnie radość, że mogę robić coś, co przez tyle lat było zakazane ze strachu nie przed boskim, ale ludzkim osądem.
Ty prowadzisz dobre życie, a ja tkwię tutaj. Dobrze się bawisz ze swoimi gojowskimi przyjaciółmi, prowadzisz życie bez ograniczeń. Pewnie masz już milion przyjaciółek."
Było to dziwne oskarżenie, nie tylko dlatego, że zdradzało coś, co od dawna podejrzewałem: odrobinę zawiści. Jak gdyby gdzieś w głębi duszy ci, którzy mają za złe bezbożnym ich bezbożność, czuli tak nie dlatego, że bezbożni są grzesznikami, ale ponieważ grzesznicy lepiej się bawią - a jak śmią to robić?".
Żarliwość kompensuje strach. Przed bitwą w żołnierzach pobudza się szowinistyczną gorączkę – bo jak inaczej można zwalczyć strach przed śmiercią?