cytaty z książki "Dzieci Kronosa"
katalog cytatów
Do tego, że Balthasar mimowolnie, niczym demiurg, stworzył świat rodziny, w którym żyli rozdrobnieni ludzie, składający się z niemieckich i rosyjskich połówek, ćwierci, ósmych części. Zbędni, przejściowi, uzupełniający, niewpisani w całej rozciągłości w obronny kontekst tradycji. W tym świecie istniała bardzo wysoka cena niewypału, przypadkowości, nieszczęśliwego zbiegu okoliczności; w nim niedorzeczne podejrzenie, smrodliwe oszczerstwo, niedobre spojrzenie miały wielką moc oddziaływania na rzeczywistość - dlatego że rozdrobnionych ludzi łatwiej sobie podporządkować niż jednolitych, łatwiej ich przedstawić jako demony z bieżącego politycznego bestiariusza.
Zastanawiało go, jak trudno jest rozpoznać nowe zło. Jeszcze nie ma swojej nazwy, rozważa się o nim w słowach pochodzących z poprzedniego, okrutnego wieku: przepędzili plemię śniadych... A w środku tego oswojonego zła, które uznawane jest za nieuniknione lub usprawiedliwione, dojrzewają nasiona nowego zła. Lecz to dopiero nasiona, nieposiadające jeszcze potrzebnej gleby, której dopiero przyjdzie się ujawnić.
Nieokreśloność przyszłości i codzienne troski na rzecz przetrwania zmuszają ludzi do bardziej egoistycznych zachowań, skupiania się na najbliższym kręgu, przez co pomniejszają ogólne zasoby solidarności i tym samym otwiera się droga dla pełnych gorliwości mniejszości.