cytaty z książki "Wielki Ogarniacz Życia we dwoje, czyli jak być razem i się nie pozabijać"
katalog cytatów
On mnie zostawi i będę znów musiała chodzić na randki i tłumaczyć komuś moje dziwactwa.
-Obraziłaś się?
-Nie.
-Bardzo?
-Bardzo.
[...] Są to komplementy, z którymi można w miarę pewnie ruszyć w życie z kobietą. Pozostałe już trzeba dobierać na podstawie własnego wyczucia i należycie oceniając sytuację. Jak ma ładne dłonie, to powiedz jej, u licha, że dłonie ma ładne! A nie że się gubisz w jej oczach, kiedy dziewczyna nosi okulary jak denka od butelek i sama się często w swoich oczach gubi.
Im większe ktoś ma pokłady osobistej godności, tym trudniej je alkoholem wypłukać do reszty. Z drugiej strony, im więcej disco polo, tym więcej wódki trzeba wypić, żeby się bawić, a im więcej wódki zostanie na weselu wypite, tym większe szanse, że ktoś się na to turlanie jajek w spodniach zgodzi.
Im większe ktoś ma pokłady osobistej godności, tym trudniej je alkoholem wypłukać do reszty.
Romantyczny wieczorze, zaczekaj jeszcze chwilkę. Mój Romeo musi do kibla.
Przeprosiłem za ten nietakt i popiłem wódką zażenowanie.
Są dwie sytuacje społeczne, w których podejrzewam, że odnajdywałbym się JESZCZE GORZEJ niż na wiejskim weselu. Pierwsza to praca w gimnazjum. Druga to wojna. Na szczęście gimnazja znowu zlikwidowali, a wojny – odpukać – już dawno nie było. Niestety na wesela jestem skazany. I co gorsza, będę prowadził samochód, więc doświadczę tego wszystkiego ZUPEŁNIE NA TRZEŹWO. To będzie długa noc.
GPS dobrze prowadził, to rzeczywistość okazała się rozczarowująca.
Otóż oni tam piszą: „Dodać soli i pieprzu według uznania”. I ja się pytam: CO TO JEST TEN „UZNAŃ”? Ile to jest? Łyżka? Łyżeczka? Jeśli łyżeczka, to jaka? Taka, co po babci została, czy bardziej taka, co ją gratis do herbaty dali? Czemu w żadnym sklepie nie da się kupić naczynka o nazwie „uznanie”? Z wewnętrzną podziałką jeszcze. I wszyscy producenci powinni pisać na przykład: „Wsyp jedno uznanie soli i pół uznania pieprzu” albo „Możesz dodać uznanie słodkiej papryki”. NO NIE MOŻNA TAK?!
I tak jest z każdym tematem – im dłużej o nim myślisz, tym bardziej absurdalny się wydaje.
To chyba bardzo zorganizowany człowiek, zawsze mnie to przeraża w ludziach.
Ale jakby mimo to chciała mnie poślubić kiedyś w przyszłości, to przynajmniej będę miał pewność, że nie robi tego dla pieniędzy. Prędzej z litości.
Czkawka zawsze wie, kiedy jest najgłupsza pora, żeby się pojawić.
Grobowa atmosfera rozpaczy i nieuchronnych Rzeczy Ostatecznych unosi się w powietrzu, a o męską dumę można się potknąć w progu.
Mówi się, że życie jest jak gotowanie – niby wszyscy mają ten sam przepis, a każdemu wychodzi co innego. Mnie na przykład zwykle nic nie wychodzi.
Mogłam przewidzieć, że "pstrąg w całości pieczony" oznaczać będzie rybę z ogonem, ośćmi i łypiącą na mnie dziurą po oku.
-Popatrz co sobie kupiłam!
-Dwa słowa: PO CO?
-Dwa słowa: WY PRZEDAŻ.
Życie to suma przypadków. Albo PRZEZNACZENIE. Nie wiadomo. To jest właśnie w tym wszystkim najśmieszniejsze – o tej samej historii jeden powie: „Co za przypadek!”, a drugi: „To nie mógł być przypadek”. Kwestia gustu chyba.
Zastanawiam się: jak wśród tych wszystkich nazw typu "Tajemnicza Gejsza" czy "Jesienna mgła" znaleźć, kurwa, beżową farbę.
Chcę do domu. Po co tu przychodziłem? Kontakty międzyludzkie są przereklamowane.
Jeśli ona mówi „rób, co chcesz”, pod żadnym pozorem nie rób tego, co chcesz.
Tajemniczy, umiarkowanie przystojny mężczyzna zaprasza mnie na randkę? Kimże jestem, żeby odmówić? Ponieważ jestem niezmiennie, na szczęście, niestety sobą, odmówiłam.
Wychodzicie gdzieś. Ona staje przed lustrem i wygładza sukienkę. Oboje doskonale wiecie, że te fałdki więcej mają wspólnego z pizzą niż z materiałem. I wtedy padają złowieszcze słowa: CZY JA WYGLĄDAM GRUBO W TEJ SUKIENCE? I w męskiej głowie włącza się alarm: „Oboje wiemy, że się nie wiązałem z modelką. Czego ona właściwie oczekuje?”. I tutaj NIGDY nie odpowiadamy niczego, co ma związek z wyrazem „grubo”. Ja na przykład odpowiadam: „Wyglądasz jak bogini”. I ona się cieszy. Chociaż oboje wiemy, że jeśli chodzi o boginie, to wyglądem najbliżej jej do tych z obrazów Rubensa. Ale ona w głębi serca nie pyta, czy jest gruba. Ona pyta, czy kochasz. A jak kochasz, to NIGDY NIE MÓW, ŻE JEST GRUBA.
Bycie dorosłym to najgłupsze, co zrobiłem w życiu.