... Ten bowiem, kto raz zacznie żyć z rabunku, zawsze znajdzie wymówkę do zagarnięcia cudzej własności.
A trzeba zważyć, że nie ma rzeczy trudniejszej w przeprowadzeniu ani wątpliwszej co do wyniku, ani bardziej niebezpiecznej w kierowaniu, jak przewodnictwo przy tworzeniu nowych urządzeń. Albowiem reformator mieć będzie przeciw sobie wszystkich tych, którym ze starymi urządzeniami było dobrze, a ostrożnymi jego przyjaciółmi będą ci, którym z nowymi urządzeniami mogłoby być dobrze. Owa ostrożność pochodzi po części ze strachu przed przeciwnikami, którzy mają prawo po swej stronie, po części z nieufności ludzi, którzy tak długo nie mają naprawdę zaufania do nowej rzeczy, dopóki nie spostrzegą, że opiera się ona na pewnym doświadczeniu. Dlatego ilekroć nieprzyjaciele znajdą sposobność do ataku, wykonują go z zaciekłością, a tamci bronią się tak słabo, że książę upada razem z nimi. Dlatego też, chcąc dobrze wyrozumieć tę stronę, trzeba koniecznie zbadać, czy ci reformatorzy stoją o własnych siłach, czy też są zależni od drugich, to znaczy, czy aby przeprowadzić swe dzieło muszą prosić, czy mogą zmuszać. W pierwszym wypadku wyjdą zawsze źle na tym i nie dojdą do niczego, lecz gdy zależą wyłącznie od siebie i mogą posłuszeństwo wymuszać, w takim razie rzadko kiedy upadają. Toteż widzimy, że wszyscy uzbrojeni prorocy zwyciężają, a bezbronni padają, czego przyczyną, oprócz powyższych rzeczy, jest i ta, że natura ludów jest zmienna, łatwo ich o czymś przekonać, lecz trudno umocnić w tym przekonaniu. Trzeba więc urządzić się w ten sposób, aby gdy wierzyć przestaną, wlać im wiarę przemocą.
Książę nie powinien się niepokoić spiskami, jeśli lud jest mu życzliwy, lecz jeśli jest mu nieprzyjazny i ma go w nienawiści, powinien się lękać wszystkiego i wszystkich. A dobrze urządzone państwa i mądrzy książęta pilnie troszczyli się o to, by możnych nie pogrążać w rozpaczy i dogadzać ludowi, i go zadowalać; taka jest bowiem jedna z najważniejszych powinności księcia.
A niechaj nie będzie poczytane mi za zarozumiałość, że człowiek niskiego i podłego stanu ośmiela się omawiać i regulować postępowanie książąt, albowiem jak ci, którzy rysują kraje, umieszczają się nisko na równinie, gdy chcą przypatrzeć się naturze gór i miejsc wyniosłych, a stają wysoko na górze, gdy chcą przypatrzyć się naturze miejsc niskich, podobnie trzeba być księciem, by dobrze poznać naturę ludów, a trzeba należeć do ludu, by dobrze poznać naturę książąt.
(…) ludzie więcej z pozoru niż gruntownie sądzą, bo każdy ma oczy do widzenia, a mało kto umysł do zgłębiania; każdy widzi, kim się być wydajesz, lecz rzadki zauważa, kim istotnie jesteś (…).
Niech więc ci nasi książęta, którzy przez wiele lat panowali w swych państwach i później je utracili, nie oskarżają o to fortuny, lecz własną nieudolność; nigdy bowiem w czasach pokoju nie pomyśleli, że czasy mogą się zmienić (a wspólną wadą ludzi jest to, że w czas pogody nie myślą o burzy) i kiedy nadeszły czasy niespokojne, myśleli o tym, by uciec, a nie, by się bronić i mieli nadzieję, że lud, dość mając buty zwycięzców, przywoła ich z powrotem.
Wielu wyobrażało sobie republiki i księstwa, których, tak po prawdzie, nigdy ani nie widziano, ani nie poznano; bowiem sposób, w jaki się żyje, jest tak bardzo odległy od tego, w jaki się żyć powinno, że ten, kto lekce sobie waży to, jak się postępuje, i czyni tak, jak postępować się powinno, zmierza do upadku raczej, niż do ocalenia; bo człowiek, który wszędzie pragnie czynić dobro, musi upaść pośród tylu innych, którzy dobrzy nie są. Tak więc jest koniecznym, aby książę, który pragnie się utrzymać, nauczył się nie być dobrym i dobroci używał lub nie - wedle konieczności.
Zwyciężali wszyscy zbrojni prorocy, a upadali nieuzbrojeni.
Koniecznie trzeba jednak wiedzieć, jak skrywać tę cechę i być wielkim roszczeniowcem i obłudnikiem; a ludzie są tak prości i tak poddani bieżącym koniecznościom, że kto chce oszukiwać, zawsze znajdzie takiego, który da się nabrać.
Ten zatem, kto się staje panem miasta przywykłego do wolności i go nie zburzy, może się spodziewać być zniszczonym przez nie, jako że do powstania zawsze ono mieć będzie na ustach hasła wolności i dawnych porządków niczym punkt zborny - tych nie zatrze żaden czas ani żadne profity.
[Książę] powinien zatem zachęcać swych obywateli, aby bez przeszkód uprawiali swój zawód czy to w handlu, czy uprawie roli, czy w jakimkolwiek zawodzie i aby nikt nie obawiał się wzbogacać swego mienia z lęku, że mu je zabiorą, ani otworzyć handlu ze strachu przed podatkami; książę powinien przygotować nagrody dla tych, którzy chcą wykonywać te prace i dla każdego, kto myśli, jak wzmocnić swe miasto lub państwo.
Przyjaźnie, które pozyskuje się zapłatą, a nie wielkością i szlachetnością umysłu, są wprawdzie zasłużone, lecz w istocie nie istnieją i nie można z nich w potrzebie korzystać.
Nie wiem, skąd to pochodzi, ale przykłady z dziejów starożytnych i współczesnych dowodzą niezbicie, że wszystkie ważne wydarzenia w życiu miast i państw zawsze oznajmiane były zawczasu przez wróżbitów, objawienia, cuda lub znaki na niebie.
Ponieważ można przyjąć w ogólności w odniesieniu do ludzi, że są oni niewdzięczni, niestali, fałszywi, tchórzliwi, chciwi i dopóki odnosisz sukcesy, są ci bez reszty oddani; są gotowi oddać ci krew, majętności, życie i dzieci, jeśli...potrzeba jest odległa. Gdy jednak się ona przybliża, obracają się przeciw tobie.
Jeśli ktoś postawi mi zarzut: król Ludwik ustąpił Aleksandrowi Romanię, a Hiszpanii - Neapol, aby uniknąć wojny, odpowiem wedle zasad wyżej wyłożonych: nie należy nigdy dopuszczać do rozwoju trudności, byle uniknąć wojny, uniknąć jej bowiem niepodobna, można ją tylko odwlec ku szkodzie własnej.
W rzeczy samej bowiem najskuteczniejszym ku temu środkiem bywa tylko zburzenie. I kto zdobędzie miasto nawykłe do wolności, a nie zburzy go, niechaj się strzeże, aby sam przez nie zniszczony nie był, ponieważ imię wolności służy za pokrywkę powstania, a pamięci starodawnych urządzeń nie zaćmią ani dobrodziejstwa, ani długość czasu.
Każdy widzi to, kim się wydajesz, niewielu naprawdę wie kim jesteś...
Neutralności nie żąda od ciebie nigdy ta strona, która ci dobrze życzy; neutralności zawsze domaga się od ciebie twój wróg. Na drogę neutralną wstępują zwykle ci książęta, którym zbywa na stanowczości, i zazwyczaj znajdują na tej drodze zgubę. Gdy natomiast książę stanie mocno po stronie jednej ze stron walczących i ta właśnie strona weźmie górę, wówczas zapewne popada on w niejaką od niej zależność, wszelako jednocześnie wiąże ją względami powinności i przyjaźni: ludzie zaś nie bywają tak dalece przewrotni, aby niewdzięczność swą posuwać mieli aż do gnębienia swych sojuszników.
Mądry monarcha powinien przeto czuwać nad tym, aby poddani jego stale, we wszelkich czasach i okolicznościach, państwa jego potrzebowali; wówczas będą mu stale wierni.
W związku z tym podkreślić wypada, że ludzi należy traktować dobrze lub bezlitośnie, gdyż są gotowi mścić się, doznawszy mniejszej szkody, a z ran poważniejszych już się nie wyliżą. Przeto szkody, jeśli mają być wyrządzone człowiekowi, powinny być tej miary, aby nie trzeba było drżeć przed jego zemstą.
Fortuna jest kobietą i odtrąca tych, którzy nie bywają zuchwali; dlatego też jako kobieta ulega najczęściej młodym, którzy nie grzeszą oględnością,lecz rozkazują jej butnie i śmiało.
Jak długo chimera losu z usposobieniem ludzi się zgadza, ludzie są szczęśliwi; rozstrój tej zgody sprowadza nieszczęście.
Otóż niezbędnym jest dla księcia, który pragnie utrzymać się, aby potrafił nie być dobrym i zależnie od potrzeby posługiwał się lub nie posługiwał dobrocią.
,,(...) albowiem ten, kto piastuje jakiś urząd państwowy, nie powinien nigdy myśleć o sobie, lecz o księciu i pamiętać tylko o tym, co jego dotyczy".
Pod zasiedziałą i długo trwającą władzą zapominamy o potrzebie zmian, i przeciwnie, jedna zaprowadzona zmiana staje się powodem do zaprowadzenia innych.
[...] ten, kto przyczynia się do wzrostu wielkości drugiego, popada w ruinę; wzrost ów wypływa bowiem jak nie z przebiegłości, to z siły, obu zaś nie ufa ten, kto nabrał mocy.
Wściekłość wielkiego tłumu łagodzi krew...
Represje powinny być wywarte ryczałtem, wtenczas mniej dają się we znaki, ponieważ mniej się każdą czuje. Natomiast dobro dziejstwa powinny być cedzone stopniowo, ażeby poddani mogli w nich lepiej się rozsmakować.