„Kochałam ją. Diego też ją kochał. Kochaliśmy ją oboje. Kochaliśmy ją bardziej niż siebie nawzajem. Diego przysparzał jej cierpień, ale potem szczerze rozpaczał. Naprawdę. Nienawidziliśmy się za to, że ją ranimy. Ale nie mogliśmy przestać.”
- Poczułam jakby mrowienie stóp - opisywała później. - Miałam wrażenie, że rój biedronek łaskocze mnie w podbicie. Postukałam w bucik. Musiałam się ich pozbyć! Ale wtedy poczułam, że biegną wzdłuż stopy do kostki, wchodzą pod kolana i wbiegają mi po udach prosto do cipki!
Po co mam robić zdjęcia ludzi, których muszę upiększać? - mawiał. - Po co upiększać to, co Bóg stworzył brzydkim?
Nigdy nie malowałam snów. Malowałam swoją rzeczywistość. Frida Kahlo.
Jestem swoją muzą. Jestem obiektem, który znam najlepiej. Jestem tematem, który chcę znać najlepiej. Frida Kahlo.
Nic nie jest warte więcej niż śmiech. To siła śmiać się i poddać się temu, być lekkim. Frida Kahlo.
Maluję, bo jestem sama. Siebie znam najlepiej. Frida Kahlo.
Jedyne, co wiem, to że maluję, bo jest mi to potrzebne, a maluję to, co mi przychodzi do głowy i więcej się nad tym nie zastanawiam. Frida Kahlo.