cytaty z książki "Ognisty pocałunek"
katalog cytatów
W chwili, w której cię odnalazłem, zgubiłem siebie.
-Ćpanie jest dla frajerów.
(...)
-Nie wierzę, że to powiedziałeś.
(...)
-Ale to prawda. Żadnych prochów na robocie. Nawet piekło ma wytyczne.
-A ty wiesz cokolwiek o przestrzeni osobistej? - warknęłam.
-Nie. - Uśmiechnął się, a jego oczy wydawały się świecić. - Wiem jednak, że tak naprawdę nie przeszkadza ci, że zajmuję twoją.
-Ludzie o najczystszych duszach są zdolni do wyrządzania wielkiego zła. Nikt nie jest doskonały, bez względu na to, kim jest lub po której stronie barykady stoi.
Zło cechuje słodycz.
Wolna wola,co? Cholera. Wolna wola to zdzira.
- Interesujące - powiedział demon. - Kiedy jesteś zakochana, zaryzykujesz wszystko, by zapewnić ukochanej osobie szczęście. Nawet jeśli ma to oznaczać koniec świata.
-Wykorzystaj wyobraźnię. Pamiętaj, młoda i głupia możesz być tylko raz.
Modlitwy... wiele razy pozostawały bez odpowiedzi.
Lub odpowiedź była inna, niż oczekiwali.
- Mogłabyś podziękować za ratowanie życia- Roth nagle znalazł się tuż przy mnie.
- Nie uratowałeś mi życia.
- Niemal stuknęła cię taksówka. A jeśli chcesz, by ktoś inny cię stuknął, z chęcią zgłaszam się na ochotnika. Obiecuję, że będzie to o wiele bardziej...
- Nawet nie kończ tego zdania.
-Tak dla twojej wiadomości: twoja cnota nie jest przy mnie bezpieczna, więc kiedy patrzysz na mnie, jakbyś chciała, bym zbadał każdy cal twoich ust, zrobię to bez wahania. Jednak wątpię, byś później czuła się tak samo.
-Słuchaj, jesteś moją najlepszą przyjaciółką. Moim obowiązkiem jest interesować się twoim życiem seksualnym. - Zamilkła i się uśmiechnęła. - Lub jego brakiem.
-Obrażanie nie działa na demony.
-Więc najwyraźniej będę znów musiała wypróbować gryzienie.
Coś zapłonęło w jego złotych oczach, rozjaśniając je.
-Chcesz spróbować?-(...).-Pozwolę sobie zasugerować bardziej odpowiednie miejsce. Mam kolczyk w...
- Jestem demonem, Laylo. To, co widzę w twoich oczach i wyczuwam w twoim ciele jest czymś, co z chęcią wezmę. Nie popełnij błędu. Dam ci szansę. Zamknij oczy, a odpuszczę.
Prawdziwa miłość oznacza dzielenie się jedzeniem.
-Skromność to cecha frajerów. Ja nim nie jestem.
I pamiętaj, wygląd może być mylący.
Gryzienie może być fajne, kiedy jest właściwe.
Nawet piekło ma wytyczne.
Czasami ludzie muszą upaść, zanim się czegoś nauczą.
Co się stało, to się już nie odstanie.
- A twoja warga wygląda...
- Jak?
Wyraz troski na jego twarzy zmienił się w uwodzicielski uśmieszek.
- Cóż, wygląda na tyle dobrze, by ją skubnąć.
- Uciekasz. Demon wyższej kasty westchnął. – Nawet po tym, jak prosiłem, żebyś tego nie robiła, a wydaje mi się, że byłem przy tym miły. – Zerknął na tropiciela i się skrzywił. – Byłem miły?
Co u licha, Laylo? - Stacey chwyciła mnie za ramię - Gdzie go wczoraj wyrwałaś? Między burgerem, a frytkami? I dlaczego nie dostałam na ten temat raportu?
Kiedy ludzie znikali w tajemniczych okolicznościach, działo się tak dlatego, że nagle otrzymywali nowy kod pocztowy. Taki jak 666 (…).
- (…) W szkole jest zombie. – Uniósł brwi. – Zabrzmiało jak początek kiepskiego horroru.
My, demony, jesteśmy do siebie podobne. Pożądamy ładnych rzeczy, skażamy to, co czyste i niszczymy to, co całe, bierzemy coś, czego mieć nie możemy.
- Nie powinieneś w to ingerować – powiedział tropiciel, zaciskając ręce w pięści.
Nowy poruszał się bezszelestnie.
- A ty powinieneś pocałować mnie w dupę. Co ty na to?
(...) Po chwili jęknęła głośno, a ja wraz z nią - i już wiedziałem, jak musi brzmieć niebo.
-Hej, popatrz, Bambi cię lubi.(...)
-Skąd wiesz?
-Och, no choćby stąd, że gdyby cię nie lubiła, już by cię pożarła.