cytaty z książek autora "Zeinab Badawi"
Wszyscy ludzie pochodzą z Afryki, więc ta książka jest dla wszystkich.
Czyż nie jesteśmy wszyscy potomkami Adama? [...] Bowiem sam fakt stania się właścicielem drugiego człowieka kaleczy serce, gdyż niewola łączy się nierozerwalnie z ideą przemocy i dominacji, zwłaszcza kiedy dotyczy niewolnika wywiezionego z ojczystego kraju.
W świecie, w którym religia tak często bywa czynnikiem zaogniającym konflikt, wszyscy moglibyśmy się uczyć od Hadzabe, wyznawców tradycyjnych afrykańskich wierzeń.
Ludzie robią te wszystkie nikczemne rzeczy, ale o nich nie mówią. Im więcej z nas wyzna swoją złą przeszłość i się od niej odetnie, tym bardziej kraj się oczyści.
Jeśli Arab spłodził potomstwo z niewolnica, takie dziecko rodziło się wolne, a w praktyce matkę także wyzwalano, żeby opiekowała się niemowlęciem. Tymczasem w obu Amerykach i na Karaibach dziecko białego „pana" i afrykańskiej niewolnicy na ogół rodziło się jako niewolnik.
Czarny człowiek musi pisać własną historię, mówić za siebie, pokazać perspektywę inną od tej przedstawianej przez Zachód, bo nikt nie potrafi wytłumaczyć naszej historii lepiej od nas samych. Jeśli spojrzymy na historię Afryki i jej system wierzeń z mentalnością Zachodu, z pewnością błędnie zrozumiemy, co reprezentuje sobą Afrykanin. Trzeba zrozumieć, co robią Afrykanie, dlaczego myślą w taki, a nie inny sposób. Dla mnie to sprawa najwyższej wagi: samo opisywanie historii nie wystarczy, ważniejsze jest zrozumienie mentalności Afrykanów.
Koniecznie trzeba walczyć z uprzedzeniami, jakie żywią niektórzy ludzie w myśleniu o Afryce. Przełamanie ich zapewne trochę potrwa, ale musimy je przełamywać i to właśnie robimy nie za pomocą bajek, lecz faktów. Ta książka jest więc moją próbą takiego właśnie przełamywania uprzedzeń faktami.
Nasza historia, historia ludzi współczesnych, zaczyna się W Afryce. Ten wspólny początek powinien łączyć nas w sposób umożliwiający nam wyjście myślami poza rasę, do czasów, w których takie różnice nie istniały. Kiedy przyglądamy się długiej historii ludzkości, staje się jasne, że zróżnicowanie rasowe powstało stosunkowo niedawno.
Wiele czytelniczek i wielu czytelników zapewne zna słowo ubuntu z języka nguni w południowej Afryce, które można tłumaczyć jako „człowieczeństwo wobec innych" albo jestem tym, kim jestem, dzięki temu, kim wszyscy jesteśmy", a które oddaje istotę rdzennych afrykańskich wierzeń.
Pierwsi chrześcijanie w Egipcie nie mieli łatwego życia. Byli zaciekle prześladowani przez Rzymian, którzy uważali ich za członków nowej, niepokojącej sekty, głównie dlatego, że nie chcieli czcić rzymskich bogów.
W końcu afrykańskiej historii i tradycji nie należy mierzyć ich wartością ekonomiczną, tylko poczuciem radości, dumy i tożsamości, które przynoszą Afrykanom. Dla reszty ludzkości zaś mogą stać się istotną lekcją.
Kiedy lwy będą mieć historyków, myśliwi przestaną być bohaterami.
Pamięć o stresie związanym z codzienną walką o byt w warunkach trwającego setki lat niewolnictwa przestawiła umysły Afrykanów na tryb przetrwania [...]. Ma to pewien wpływ na funkcjonowanie współczesnych afrykańskich państw. Słabe rządy są bolączką wielu afrykańskich krajów, co częściowo może wynikać z faktu, że kiedy jakaś grupa etniczna zdobywa władzę, w pierwszej kolejności dba o siebie i swoją społeczność - często ze szkodą dla innych, i to może udaremniać wysiłki na rzecz budowania narodu.
Co istotne, w niewolnictwie rodzimym nie było ideologii rasizmu - "pan" nie miał przekonania o swojej wyższości rasowej nad niewolnikami, a ich samych nie uważano za podludzi. Rzecz sprowadzała się do tego, kto miał akurat nad kim władzę.
Niewolenie ludzi o tym samym kolorze skóry jest bardziej znośne, bardziej do przyjęcia. Bo jest mniej widoczne, mniej uchwytne i nie opiera się na rasizmie.
Czyje serce mogłoby być tak kamienne, by nie przeszyła go litość na widok tej kompanii? Niektórzy mieli spuszczone głowy i twarze zalane łzami [...], inni jęczeli boleśnie, wznosząc oczy ku niebu i utkwiwszy w nim wzrok, głośno krzyczeli [...]. I chociaż nie rozumieliśmy słów ich języka, jego dźwięk zgodny był z miarą ich smutku.
Ku wiecznej pamięci o cierpieniach naszych przodków: niech ci, którzy zginęli, spoczywają w pokoju, niech ci, którzy wracają, odnajdą swoje korzenie, niech ludzkość nigdy więcej nie dopuści się takiej niesprawiedliwości przeciwko drugiemu człowiekowi. My, żyjący, przysięgamy stać na straży tych zasad.
Bez krów nie ma mleka, nie ma mięsa, więc nie ma też Masajów.
Młodzi Afrykanie tworzą teraźniejszość i przyszłość kontynentu.
Jedną z rzeczy, które czynią nas ludźmi, jest zdolność konceptualizacji przyszłości i przeszłości.