cytaty z książek autora "Michiko Aoyama"
Wiesz, ja nie uważam, żeby w samej książce - i ta nie jest wyjątkiem – kryła się jakaś siła. To ty z niej to wyczytałaś. To jest jej wartość.
Singielki zazdroszczą mężatkom, mężatki matkom, a matki singielkom. I tak się kręci wkoło ta karuzela. To zabawne, jak bardzo potrafimy się zapatrzeć w plecy osoby przed nami, mimo że nikt z nas nie znajduje się na czele ani na końcu. Pamiętaj, w szczęściu nie ma lepszych czy gorszych, szczęście nie ma ustalonej formy.
Takie jest życie - zawsze staje na głowie i niezależnie od naszych okoliczności nie chce podążać torami, które dla niego zaplanowaliśmy, w zamian jednak daje nam też radosne niespodzianki. Często wręcz z ulgą zauważamy, że zawiedzione nadzieje stały się koniec końców naszym wybawieniem. Ucieczką spod topora. Czy pogmatwanie się naszych zamiarów musi koniecznie oznaczać porażkę albo pecha? Właśnie na tym polegają zmiany - i w nas samych, i w życiu.
Wiesz, zmiana nadejdzie tak czy siak, nawet jeśli bardzo chcemy, żeby wszystko pozostało takie samo. I odwrotnie - są rzeczy, które trwają, choć bardzo chcielibyśmy, by się zmieniły.
(...) przestanę używać wymówek w rodzaju: "nie mamy na to czasu". Zamiast tego będę zastanawiać się, co mogę zrobić z "czasem, który mamy". (112).
W gruncie rzeczy brak troski o jedzenie czy o własne otoczenie oznaczał brak szacunku do samej siebie.
Na razie doprowadzam swoje życie do porządku. Robię to, co potrafię. Biorę to, co jest w zasięgu ręki. Zbieram doświadczenie. Tak jak Guri i Gura zbierający kasztany w głębi lasu.
Książka należy do wszystkich, nie? Do tych którzy ją tworzą, sprzedają i czytają. To chyba właśnie jest społeczeństwo. (276).
Pomyślałem wtedy, że najważniejsze to zmierzyć się z tym, co tu i teraz, bo nigdy nie wiadomo, kiedy nasz wysiłek zaowocuje albo pomoże nam nawiązać istotną relację.
Marzenie o czymś, co się nie spełni, nie jest czymś złym. Pozwala nam cieszyć się każdym dniem. (str. 73).
Prawdziwy Święty Mikołaj żyje w sercu wszystkich rodziców, którzy pragną, by ich dzieci w niego wierzyły. To właśnie dlatego tak wiele dzieci czuje, że powożący swymi saniami Mikołaj istnieje naprawdę. (169).
Tak czy inaczej, chęć do nauki zasługuje na pochwałę niezależnie od motywacji.
Zachować spokój. Spokój? Łatwo powiedzieć. Niech jeszcze napiszą, gdzie go sprzedają, kupię wszystko. (121).
Nie można cały czas kierować się rozumem. Serce na pewno podsunie Ci właściwą odpowiedź.
- Zapytała mnie pani kiedyś, czy jeśli z pudełka dwunastu Honeydome zjemy dziesięć sztuk, to czy dwa pozostałe ciastka są resztką. Chyba już wiem, jak brzmi odpowiedź.
Pani Komachi spojrzała na mnie, trzymając pudełko. Uśmiechnąłem się.
- Te, które pozostały, w niczym nie różnią się od Honeydome, które zjedliśmy jako pierwsze. Każde jest tak samo wspaniałe.
Tak, teraz dobrze to rozumiem.
Dzień, w którym się urodziłem, dzień dzisiejszy, w którym tu stoję i wiele dni jutrzejszych, które nadejdą.
Żaden nie jest ważniejszy od innego.
Jeśli "kiedyś" jest zaklęciem pozwalającym wciąż marzyć, co należy powiedzieć, aby to marzenie spełnić?
Zachowanie, które wydawało mi się nie do zaakceptowania, widziane z innej perspektywy, okazało się jak najbardziej na miejscu. Bywa.
Kobieta tłumi wszystko w sobie, aż w końcu nie jest już w stanie tego znieść.
Jeden obraz może zupełnie odmienić czyjeś życie.
Odnalezienie tego, co chcemy robić, już samo w sobie jest czymś wspaniałym.
Trzeba uczyć się na błędach i próbować do skutku.
Zaraz, czego to ja szukałem... Chyba miejsca spoczynku niepełnionych marzeń. (72).
Zdarza się, że ludzie odzyskują zdrowie i energię, tylko dlatego, że są w miejscu, które lubią.
- Jeśli nie poświęcamy wystarczająco dużo uwagi miłości i dobroci, które nas otaczają, traktując je przez długi czas jako coś oczywistego, to tracą one dla nas sens i smak. Stają się przeźroczyste jak powietrze. I to jest dużo smutniejsze niż prawdziwa samotność."...
Nie jesteśmy chyba w stanie żadnej sytuacji od razu ocenić, czy jest dobra czy zła. Rzeczy się po prostu dzieją. A my powinniśmy pragnąć, wierzyć i działać tak, by to, co się wydarza, okazało się dobre dla nas i dla innych.
Można czytać coś tyle razy, a i tak się zapomni. A może nie tyle zapomniałam, co niedokładnie zapamiętałam. Tak czy inaczej, dopiero teraz zdałam sobie sprawę, jak ciekawe mogą być czytane po latach książki z dzieciństwa.
Wiesz, ja nie uważam, żeby w samej książce - i ta nie jest wyjątkiem - kryła się jakaś siła. To ty z niej to wyczytałaś. To jest jej wartość.
Zadziwiające, jak czytana książka może zsynchronizować się z rzeczywistością.
- Ale… ale przecież moje marzenia nie mają szans się spełnić…
- Aha, jesteś do nieczego, bo marzenia się nie spełniły? A czy już samo to, że człowiek ma marzenia, nie dodaje przypadkiem blasku?
Pierwszy raz doświadczyłam czegoś takiego jak wizja, ale wcale mnie to nie zdziwiło. Wiedziałam skądś, że każdy, kto naprawdę kocha, może znaleźć w sobie taką magiczną moc.