cytaty z książki "Wstyd"
katalog cytatów
Strach jest narzędziem, a nie słabością.
Prawdziwą miłość do kogoś poznaje się właśnie po tym, że pragnie się go na dobre i złe, że jest się gotowym przejść przez wszystko, co straszne i mroczne, by u schyłku dnia nadal być z tą osobą.
Nie rodzisz się z lękiem, rodzisz się z miłością. Lęk przychodzi, gdy uświadamiasz sobie, że ten świat nie jest tak doskonały, jak się na początku wydawało. Lęk to uczucie wyuczone.
Uzdrowienie to coś więcej niż tylko wyjście z raka czy znalezienie kogoś, kto jest z tobą dla ciebie samego. To też coś więcej niż przezwyciężenie przeszłości i otwarcie się na przyszłość. Uzdrowienie oznacza poranne wstawanie, gdy wolałoby się zostać w łóżku, oznacza uśmiech zamiast płaczu i to, że nosisz głowę wysoko, choć demony próbują przygiąć ci ją do ziemi. Życie jest tego pełne, pełne sytuacji, gdy bierzemy nogi za pas, podczas gdy powinniśmy stanąć i stawić czoło burzy.
Serca pękają bezgłośnie, choć w bólu. Boże, w jak wielkim bólu. W jednej chwili wszystko gra, oddychasz pełną piersią, czujesz, jak krew tętni ci w żyłach, a moment później? Nie możesz skupić się na niczym poza uciskiem w piersi, a twój świat wali się w gruzy, miażdżąc ci serce.
Ciało człowieka to instrument. Trzeba wiedzieć jak na nim grać.
Nazywam się Wes Michels i jestem tym, który przeżył.
Teraz to wy macie żyć, śmiać się i kochać.
Żyć, a więc dokonać wyboru, na jaki zdecydowaliśmy
się ja i Kiersten.
Śmiać się z najmniejszych nawet drobiazgów, jak robią
to Gabe i Saylor.
Kochać miłością podobną do tej, jaką wreszcie udało
się znaleźć Lisie i Tristanowi.
To wszystko. Zaśmiałem się, patrząc, jak moi
przyjaciele droczą się i pokrzykują na siebie.
Dziękować Bogu i żyć.
Ostatecznie znalazłam spokój. W ramionach kogoś, kto traktował mnie jak powietrze, niezbędne mu do życia.
Ale tak to już jest z wyborami, że żałuje się ich dopiero po powzięciu decyzji. Może w sekundę później, może po roku. Wstydu się nie uniknie.
A jeśli istnieje coś straszniejszego niż lęk, to właśnie zaprzeczenie, bo gdy nie stawia się czoła prawdzie, zostaje się z niczym.
...Twoje życie jest jak czyste płótno, podążaj więc za swoim przeznaczeniem i wiedz, że każdy krok, który zrobisz, pozostawi na śniegu kolejny ślad. Jeśli chcesz, żeby te ślady dokądś cię doprowadziły, dbaj, by były wyrazne. Dopilnuj, żeby twoje ślady miały znaczenie.
Kiedy się kogoś kocha, nie przewiduje się tragicznego zakończenia, zakłada się możliwość całkowitego zawierzenia drugiemu człowiekowi z nadzieją na szczęśliwe jutro.
-Lepiej dodaj, czyja dziewczyna.
-To jasne. - Przytulił mnie mocniej. - Moja.
-Twoja. - Znowu się uśmiechnęłam. - To mi się podoba.
-No to jest nas dwoje.
Nie rodzisz się z lękiem, rodzisz się z miłością. Lęk przychodzi, gdy uświadamiasz sobie, że ten świat nie jest taki doskonały, jak się na początku wydawało. Lęk to uczucie wyuczone- a ja byłam pilną uczennicą.
Tak już jest z przeszłością. Nigdy nie pozostaje tam, gdzie według nas jest jej miejsce. Zawsze przychodzi pora, że odsłania się w całej swojej krwawej i wstydliwej okazałości, i nie pozostaje już nic, absolutnie nic, jak tylko na to patrzeć.
Czyżby istniało coś tak złego, że śmierć wydaje się jedynym wyjściem?
Nadzieja to pewna postać szczęścia, może największego, jakie daje świat. Ale cieszyć się nią trzeba - jak wszystkimi przyjemnościami - z umiarem, nadmiar nadziei bowiem okupuje się bólem.
Wiecie,
to najgorsze, co można zrobić dziewczynie. Mówić jej, że
będzie okej, choć ona wie, że to nieprawda, choć wie, że
ta historia ma smutne zakończenie.
Udawałam, tak jak Gabe udawał. Z pozoru byłam wesoła i swobodna i naprawdę wszystko układało się świetnie, dopóki nie spadła moja maska, a potem nagle nie uświadomiłam sobie, że żyję w kłamstwie.
Niewiara w siebie i brak poczucia bezpieczeństwa skłaniają kobiety do polegania na mężczyznach w takim stopniu, że równa się to praniu mózgu.
- Chronić kogoś, okłamując go co do tego, kim się naprawdę jest, to żadna ochrona. To największy możliwy egoizm, bo nie oddaje się siebie całego osobie, która najbardziej na to zasługuje.
Życie- ono zawsze zatacza krąg. Wybory, których się dokonuje, nawet takie, których nie dokonano celowo.. One zawsze wrócą, by cię nękać. One zawsze wracają.
Walcz o nią. – Wes wyciągnął do mnie rękę. – To
w tej walce poznasz swą wartość.
-Walcz o nią.- Wes wyciągnął do mnie rękę- To w tej walce poznasz swą wartość.
-A jeśli przegram?
-Jeśli naprawdę jesteś jej godny, nie przegrasz i nie odpuścisz, choćby wyglądało, że sprawa jest beznadziejna.
Wyjrzałem zza Wesa i rzuciłem porozumiewawcze spojrzenie Gabe'owi.
-On tak często?
Gabe wzruszył ramionami.
-Co takiego?
-Sprawia, że człowiek czuje się jak skończony głupek, pozbawiony ludzkich uczuć, ale ubiera to w tak piękne słówka, że słuchającemu robi się ciepło na sercu i mdławo?
-Nie- prychnął Gabe. Potem potrząsnął głową- Nigdy nie jest mi ciepło na sercu ani mdławo. Prawi mi nauki w stylu kina familijnego, a ja odczuwam jedynie skrajną irytację, bo przeważnie ma słuszność...
-Drań- wymamrotałem.
Szaleństwo - powtórzyłem powoli - z definicji zatacza kręgi, skłaniając cię do powtarzania wciąż tych samych działań, a choć wiesz, że rezultat pozostanie ten sam, odmawiasz ich zaprzestania.
Jej łzy były niczym maleńkie ostrza, siłą wbijane w skórę.
Właśnie to
proponuję. Żadnych zapewnień, żadnych zobowiązań,
żadnych obietnic, jedynie chwila bieżąca.
– A jutro?
– I tak nadejdzie, prawda?
Chronić kogoś, okłamując go co do tego, kim się
naprawdę jest, to żadna ochrona. To największy możliwy
egoizm, bo nie oddaje się siebie całego osobie, która
najbardziej na to zasługuje.
Nie chcę wracać. Zamierzam jechać przed siebie.
To przezabawne, jak bardzo nad tobą panuję. Zrujnuję ci życie, wiesz?