cytaty z książek autora "Magda Puzio"
-Ja naprawdę nie wiem, gdzie on jest.
Spojrzały na nią —. Nie było wątpliwości, że to nie jest jedyne, co chce im powiedzieć.
- Matylda… Co ty wiesz?
W jej pięknych, ciemnych oczach ponownie pojawiły się łzy, ale także coś dzikiego. Jakieś szaleństwo, obsesja.
- Nie wiem, skądd się ze mną— kontaktował. Od jakiegoś czasu nie odezwał się słowem.
- Matylda, czy ty nam właśnie mówisz, że jesteś z nim w stałym kontakcie? - zapytała powoli Wanda.
Jeszcze w 2019 było podobno normalnie - fajerwerki, imprezy plenerowe, bale w domach, domówki. Dowolna liczba ludzi, dowolna forma rozrywki. Od 2020 wszystko się zmieniło.
Dla niej szkoła pełna ludzi, spędzanie kilku godzin dziennie nie przed monitorem, a przed tablicą, przerwy z koleżankami, nie online, a tak naprawdę twarzą w twarz... To dla niej nie było normalne, to było przedziwne.
Raz na jakiś czas obostrzenia były luzowane, ale mimo to problematyczne było zapisanie się na wyjście do knajpy w większej grupie, zwłaszcza na dłużej. Wyjście do kina, teatru czy do muzeum było znacznie łatwiejsze.
Matylda, ciemnoskóra, wytatuowana piękność z egzotycznym afro, bardzo wierzyła w przesądy i różne znaki. W tym zawsze dogadywała się z matką Wandy, która z kolei znała niezliczoną liczbę ludowych porzekadeł. Niby traktowała je z dystansem, a jednak starała się ich przestrzegać.
Na co dzień na wyjście do restauracji trzeba było się zapisywać przynajmniej z tygodniowym, czasem nawet miesięcznym wyprzedzeniem, podobnie jak do kina, teatru i wszędzie tam, gdzie liczba miejsc była mocno ograniczona.
Każda wnosiła coś wyjątkowego, każda była inna, ale i tak pasowały do siebie jak ulał.