cytaty z książek autora "Barbara Wysoczańska"
- To musi być niezwykłe, kochać kogoś tak bardzo.
(...) nagle zrozumiał, że niewiele trzeba, by przeżyć chwilę szczęścia w sytuacji, gdy nic już nie jest oczywiste i nic nie jest dane raz na zawsze.
Duszko, nigdy nie wiemy, co kryje się głęboko w sercu kobiety. Jakie tajemnice skrywa i jakie dramaty próbuje ukryć przed światem. Robimy to, bo emocje to coś, co nas dyskwalifikuje w oczach mężczyzn. Co pozwala im określać nas płaczliwymi i histerycznymi, a przez to zupełnie nieprzydatnymi.
Nieraz o pewne sprawy lepiej nie pytać, tylko zostawić je takimi, jakie są. Na niektóre rzeczy nikt z nas nie ma wpływu.
Wojna zmieniła zasady, usunęła zakazy moralne i kazała ludziom żyć chwilą. To, co niegdyś uważano za niedopuszczalne, teraz, w świecie niepewności o jutro,
nie miało już znaczenia. Podczas wojny ludzie tak samo szybko kochali, jak zabijali, i to przyzwyczajenie wciąż w nich tkwiło.
Drażniła ją dwulicowość mężczyzn, ta ich pogarda dla upadku moralnego kobiet, choć sami byli jej sprawcami i wykorzystywali kobiety bez cienia zażenowania.
- Oboje jesteśmy straceni. Ty i ja...
Była jego lekiem na wszystko, antidotum na zło, które go otaczało.
Człowiek głodny to człowiek zły.
Jeśli masz wątpliwości, to wiedz, że żadna miłość nie jest tak głupia i szalona jak ... miłość do ojczyzny.
Nikt wcześniej nie obdarzył jej taką bliskością. Nikt nie był tak czuły. Nikt nie patrzył na nią w ten sposób.
Czas zawsze jest naszym wrogiem. Nie potrafimy go zatrzymać, nie potrafimy też spożytkować go właściwie, a później przychodzi kres i pozostaje jedynie żal, że mogliśmy tyle zrobić, tyle powiedzieć i tyle zobaczyć, ale brakowało nam czasu.
Samotność była jej jedynym i najlepszym życiowym towarzyszem.
Ta blizna to pani doświadczenie... I siła. Kobiety mają w sobie ogromną siłę i pani o tym wie, Rosalie. Jest pani twarda jak skała, która wprawdzie ma swoje rysy i pęknięcia, ale to dodaje jej uroku. (str. 241).
Czas zawsze jest naszym wrogiem. Nie potrafimy go zatrzymać, nie potrafimy też spożytkować go właściwie, a później przychodzi kres i pozostaje w nas jedynie żal, że mogliśmy tyle zrobić, tyle powiedzieć i tyle zobaczyć, ale brakowało nam czasu.
Amor tollit timorem.
Miłość usuwa strach.
Ludziom ciągle się wydaje, że świat jest czarno-biały. Że coś jest albo dobre, albo złe i nie ma nic pośrodku. A ten środek istnieje i stanowi esencję wszystkiego. To nie dobro ani zło determinują nasze działania, ale wychowanie, przyuczenie, rozkaz, strach i wola przetrwania. I jeszcze miłość, droga pani Ewo. Miłość zmienia wszystko.
Otaczała mnie ciemność. Mrok. Strach. To wszystko tkwiło we mnie, osaczało. Nie było już panny z dobrego domu. Pozostała tylko złamana istota.
Już nie byli Polką i Niemcem - śmiertelnymi wrogami rzuconymi na dwie przeciwne strony barykady - teraz byli kobietą i mężczyzną, pieszczącymi się bez końca z czułością i oddaniem, jakich wcześniej u siebie nie znali. Los podarował im tylko ten czas, tę jedną chwilę i korzystali z niej, nie myśląc, co będzie później. Ta bliskość była ich najcenniejszym darem od losu.
Ludzka natura rządzi się swoimi prawami, a sztywne zasady wpajane nam od dziecka tylko potęgują ludzkie ułomności.
Nieraz trzeba zrobić coś niewłaściwego, aby kogoś ochronić.
- Lepiej martw się o siebie, żeby przypadkiem ślepa miłość nie zamknęła ci oczu na to, co ważne. Nigdy nie zapominaj, kim jesteś i skąd pochodzisz.
Rozpacz przestała ją męczyć, a złość minęła. Pozostał smutek, bezgraniczna tęsknota i bunt, który rozrywał jej serce.
Teraz czuła się jak martwa. Dzień za dniem płynął, a ona nie miała w sobie nic oprócz paraliżującej obojętności.
Miała trzydzieści cztery lata, a czuła się jak stara kobieta bez przyszłości. Bo przeszłość zabrała jej wszystko.
Drażniła ją dwulicowość mężczyzn, ta ich pogarda dla upadku moralnego kobiet, choć sami byli jej sprawcami i wykorzystywali kobiety bez cienia zażenowania.
Nawet czas nie był w stanie uleczyć ran i tęsknoty za ukochanym.
Mój przyjaciel Jean Cocteau powtarza, że "w sztuce geniusz polega na tym, żeby wiedzieć, jak daleko można się posunąć za daleko". (str. 300).
- Jeśli przeżyjesz... Spróbuję ci wybaczyć. Obiecuję. Tylko przeżyj, proszę...
Tamte czasy były bestialskie, tamta wojna była straszna …. I obyśmy już nigdy nie doświadczyli powtórki.