cytaty z książek autora "Ildefonso Falcones"
Ludzie głodni nie wiedzą, co to wolność
Spójrz na morze. Morza nie obchodzi przeszłość. Po prostu jest. Nie domaga się wyjaśnień. Podobnie jak gwiazdy i księżyc. One również są i przyświecają nam, błyszczą dla nas. Nie obchodzi ich to, co się zdarzyło. Dotrzymują nam towarzystwa i tylko dlatego są szczęśliwe.
Kobiety to istoty z natury przewrotne, lubują się w sprowadzaniu mężczyzn na złą drogę(...) są niczym powiew wiatru, są w ciągłym ruchu, zupełnie jak powietrze(...)kobietom z natury brakuje zdrowego rozsądku i tym samym ich wrodzona przewrotność jest niepohamowana(...) Mędrcy twierdzili, że kobiety są- również z natury- oziębłe i gnuśne, a jak wiadomo, zimne przedmioty, gdy już się zajmą, płoną gwałtownie.
Jesteśmy, kim jesteśmy, nic nie da - ani tobie, ani mnie - rozpamiętywanie, jak do tego doszło.
Wszyscy w jakimś momencie życia zostaliśmy zmuszeni do upokorzenia się, do zrobienia czegoś niewłaściwego, dla ochrony siebie i swoich bliskich.
[...] poczucia winy nie da się kontrolować, nie słucha argumentów, zresztą jak każde uczucie.
... kiedy kobieta o silnym charakterze, taka jak Emma, poczuje się zraniona i poniżona, nie okaże słabości, wybuchając płaczem, ale zamieni się w lwicę.
Miłość matki będzie ci towarzyszyć aż do grobu, czy tego chcesz czy nie.
cóż warta jest odwaga bez rozsądku.
Król i Ensenada mogą oddzielać nas od naszych mężczyzn, żebyśmy nie rodziły więcej dzieci. W sumie o to im chodzi, no nie? O to, żeby wyniszczyć naszą rasę. Mogą nas również batożyć i głodzić, nawet pozbawić urody, ale nigdy nie zdołają odebrać nam urody.
Kontakt z tymi ludźmi [...] uczy nas, jak niewiele znaczymy i jak bardzo się pomyliliśmy, szukając szczęścia gdzie indziej zamiast w uśmiechu człowieka, któremu pomagamy.
Rodzina jest najważniejsza, na rodzinę zawsze można liczyć i nigdy cię nie zawiedzie, a wszystko inne może przynieść rozczarowaniw.
Popijał wino... i umacniał się w przekonaniu, że Kościół, machina niesłychanie bogata i silna, funkcjonuje podobnie jak don Manuel - kontrolując ludzi, egzekwując posłuszeństwo, narzucając archaiczną moralność i jej nakazy, wbijając do świadomości ludzi strach przed grzechem i ogniem piekielnym, odbierając im wolność i samodzielność myślenia.
Co takiego miał w sobie Pedro, że miękła na jego widok? Rozczulał ją jednym muśnięciem ręki, wystarczył jeden uśmiech na jego pięknej smagłej twarzy o twardych rysach, jedno miłe słowo, jeden komplement, "Laleczka!", "Ślicznotka!".
O wszystkim się zapomina [...]. Zapominamy nawet o śmierci bliskich, a to największe nieszczęście, jakie może nas spotkać.
Pierwszy znany przypadek oskarżenia Żydów o ukrzyżowanie chrześcijańskiego dziecka miał miejsce w roku 1147 w Würzburgu, w Świętym Cesarstwie Narodu Niemieckiego. Nietrudno się domyślić, że zaślepienie gawiedzi, spragnionej mocnych wrażeń, doprowadziło do pojawienia się podobnych przypadków w całej Europie. Zaledwie rok później, w 1148 roku, ten sam zarzut postawiono żydowskiej wspólnocie z angielskiego miasta Norwich. Zaczęły się mnożyć oskarżenia o rytualne morderstwa, głównie ukrzyżowania, zbiegające się zazwyczaj ze świętami Wielkiej Nocy. Kolejne przypadki odnotowano w Gloucester w 1168 roku, w Fuldzie w 1235, w Lincoln w 1255, w Monachium w 1286... O tym, jak wielka była nienawiść do Żydów i łatwowierność średniowiecznych ludzi, świadczy chociażby przykład żyjącego w XV wieku włoskiego franciszkanina Bernardino da Feltre, który przepowiadał ukrzyżowania dzieci. Pierwsze"proroctwo" sprawdziło się co do joty i w Trydencie znaleziono zwłoki Simona przybitego do krzyża. Kościół beatyfikował małego męczennika, a mnich przepowiedział kolejne ukrzyżowania w Reggio, Bassano, Mantui. Dopiero w połowie XX wieku Kościół przyznał się do błędu i unieważnił beatyfikację Simona z Trydentu, męczennika nie wiary , lecz fanatyzmu.
To jest nasza droga. Jak długo? Nieważne! Ważna jest tylko ta chwila"...
Wczoraj już nie istnieje...
Synu, o bólu i gniewie się nie zapomina; czekają przyczajone, wystarczy jedna iskra, żeby na nowo rozgorzały.
Dzieci szybko zapominają; największa przykrość zaciera się w ich pamięci niemal natychmiast. To ich wspaniała cecha: przychodzą na świat, by się śmiać, nie pamiętać o nieszczęściach, wracać do zabawy, do świata fantazji.
Nie patrz, co możesz zrobić, zrób to!
My, niewolnice, nie możemy sobie pozwolić na miłość – szepnęła niemal śpiewnym tonem. – Ani do mężczyzn z tej cukrowni, ani tym bardziej do tych z zewnątrz. Miłość rani dotkliwiej niż bat.
Kobieta podobna jest do owocu, który pachnie dopiero wtedy, gdy się go potrze ręką.
Siedem lat później, w roku 1367, po oskarżeniu barcelońskich Żydów o profanację hostii i uwięzieniu ich w synagodze bez wody i jedzenia, trzej członkowie wspólnoty starozakonnej zostali straceni na rozkaz księcia Jana, namiestnika króla Piotra. Podczas chrześcijańskich świąt Wielkiej Nocy Żydów obowiązywał areszt domowy. W obawie, że mogliby podglądać lub zakłócać wielkanocne procesje, kazano im ponadto szczelnie zamykać drzwi i okna. Mimo to w owych dniach jeszcze bardziej wzrastał zapał fanatyków - i tak już niezwykle pobudzony dlatego oskarżenia o heretyckie rytuały mnożyły się właśnie w czasie Wielkanocy, której Żydzi nie bez powodu się bali. Wspólnocie żydowskiej zarzucano najczęściej dwie zbrodnie związane z chrześcijańskim świętem paschalnym: rytualne morderstwa chrześcijan, głównie dzieci (ukrzyżowanie, torturowanie, a także spożywanie krwi i serca ofiary) oraz bezczeszczenie hostii. Gmin wierzył, że Żydzi chcą pognębić chrześcijan, powtarzając męki, jakie przed wiekami zadali Chrystusowi.
Arnau miał sześćdziesiąt trzy lata i był zmęczony. Wsparł się na synu. Bernat serdecznie uścisnął rękę ojca. Arnau kazał chłopcu przysunąć ucho do swych ust i wskazał główny ołtarz.
-Widzisz, synku, jak się uśmiecha?
Siedem lat później, w roku 1367, po oskarżeniu barcelońskich Żydów o profanację hostii i uwięzieniu ich w synagodze bez wody.