cytaty z książek autora "Tillie Cole"
Żyj mocno, kochaj mocniej. Doganiaj marzenia, szukaj przygód... chwytaj chwile. Żyj pięknie.
Live hard, love harder. Chase dreams, seek adventures... capture moments. Live beautifully.
Byli sobie przeznaczeni, chłopak i dziewczyna, dwa rozdzielone serca. Bóg pragnął zbadać, czy prawdziwa miłość przetrwa. Chciał się dowiedzieć, czy wbrew przeciwnościom losu dwie połówki rozdzielonej duszy się odnajdą. Miną lata, oboje będą cierpieć. Oboje będą smutni, jednak pewnego dnia, kiedy najmniej będą się tego spodziewać, ich ścieżki ponownie się skrzyżują. Pozostaje pytanie: czy te dusze się rozpoznają? Czy odnajdą drogę wiodącą z powrotem do miłości…?
W uśmiechu promienie słońca, w sercu poświata księżyca.
Dlaczego trzeba stanąć w obliczu śmierci, by nauczyć się doceniać każdy dzień? Dlaczego musimy czekać, aż niemal skończy nam się czas? Dopiero wtedy zaczynamy spełniać marzenia, które mieliśmy, gdy wydawało nam się, że jesteśmy nieśmiertelni. Dlaczego nie patrzymy na ukochaną osobę, jakbyśmy mieli jej już nie zobaczyć? Gdybyśmy to robili, nasze życie byłoby cudowne. Byłoby prawdziwe i pełne...
Dom nie jest miejscem. To nie kraj czy miasto czy budynek albo dobytek. Dom jest z drugą połową twojej duszy, osobą która współdzieli z tobą ból i pomaga dźwigać brzemię straty. Dom jest osobą, która jest przy tobie od początku do końca i nigdy Cię nie porzuci oraz przyniesie wieczne szczęście.
[...] to, co najpiękniejsze w życiu, nie trwa długo.
Największą sztuczką diabła było to, że udało mu się przekonać świat, że nie istnieje .
Może jesteśmy jak ten wiśniowy kwiat, Rune. Jak spadająca gwiazda. Może kochaliśmy za mocno, zbyt wcześnie. Może płonęliśmy tak jasno, że musimy zniknąć. Uderzające piękno, nagła śmierć. Nasza miłość, która przyszła, by dać nam lekcje. By pokazać, jak naprawdę jesteśmy zdolni kochać.
-Warto wiesz?
-Warto co?
-Śmiać się. Warto śmiać się. warto być szczęśliwym. W przeciwnym razie życie nie miałoby sensu.
.. Pocałunek numer tysiąc.
Z Poppymin.
Kiedy odeszła do domu.
A serce wyrwało mi się z piersi...
Ta przypowieść nie jest tylko dla wierzących. Każdy z nas ma kogoś, kto niesie go w trudnych chwilach przez wydarzenia, od których nie sposób się uwolnić. Bez względu na to, czy chodzi o Boga, o ukochaną osobę lub o Stwórcę i człowieka razem, kiedy czujemy, że nie możemy iść dalej zawsze jest ktoś, kto nam pomaga... kto nas niesie.
Moje pocałunki należą wyłącznie do ciebie. Nikt z wyjątkiem ciebie nigdy nie zdobędzie tych ust.
Niektóre rzeczy w życiu są podłe. Mogą doprowadzić Cię do szaleństwa. Inne rzeczy sprawiają, że tylko przeklinasz i złorzeczysz. Więc kiedy gryziesz się życiowymi rozterkami, nie zrzędź, zagwiżdż sobie. I zawsze patrz na radosną stronę życia...
Właśnie dlatego była całym moim światem. Moja na wieki wieków. Niezwykła. Oryginalna w mieście pełnym plastikowych podróbek.
- Nic, co piękne nie może trwać wiecznie,prawda? Jak spadające gwiazdy. Zazwyczaj widzimy je nieruchome. Większość z nas myśli,że są stałe, zapominając nawet o ich istnieniu. Jednak,gdy ktoś zauważy, że jedna z tych gwiazd spada, pamięta tę chwilę na zawsze,wypowiada nawet życzenie. - Wzięła głęboki wdech. - Spadająca gwiazda spada tak szybko, że ludzie doceniają krótki moment, gdy mogli ją dostrzec.
Kiedy śmierć wisi ci nad głową, uświadamiasz sobie, że twoje pragnienia wcale nie są
tak wielkie. I wszystko sprowadza się do jednej rzeczy – miłości. Rzeczy materialne i idealistyczne dążenia znikają jak umierająca gwiazda. Pozostaje tylko miłość, która jest celem naszego życia.
Dlaczego nie patrzymy na ukochaną osobę, jakbyśmy mieli już jej nie zobaczyć? Gdybyśmy to robili, nasze życie byłoby cudowne. Byłoby prawdziwe i pełne.
Kiedy się odsunąłem, popatrzyła mi w oczy i powiedziała:
- Spotkamy się w snach.
Próbując zapanować nad emocjami, odpowiedziałem ochryple:
- Spotkamy się w snach.
Czytałam kiedyś, że jeśli śnisz, to tak naprawdę odwiedzasz dom. Dom, Rune.
Odparł, że był z człowiekiem przez całe życie... Wyjaśnił, że pojedyncze ślady powstały, ponieważ w najgorszych momentach Bóg nie szedł obok człowieka, lecz go niósł. - Pociągnęła nosem i dodała: - Nieważne, że nie jesteś religijny, Rune. Ta przypowieść nie jest tylko dla wierzących. Każdy z nas ma kogoś, kto niesie go w trudnych chwilach przez wydarzenia, od których nie sposób się uwolnić. Bez względu na to, czy chodzi o Boga, czy ukochaną osobę lub o Stwórcę i człowieka razem, kiedy czujemy, że nie możemy iść dalej, zawsze jest ktoś, kto nam pomaga... kto nas niesie.
W końcu nie potrzeba słów, by wyrazić miłość.
Zatrzymanie chwili na zdjęciu sprawiało, że pozostawała ona wiecznie żywa. Fotografia niczym nie różniła się od magii.
Strata najbliższych może sprawić, że świat wydaje się mroczny, ale uświadomiłam sobie, że
nawet jeśli te osoby znikają fizycznie, tak naprawdę nigdy nie odchodzą.
Ilekroć słyszałam melodię, coś budziło się w moim wnętrzu. Muzyka wsiąkała we mnie niczym mżawka w ubranie chłodnego dnia. Czułam ją w kościach.
Poznał ciebie, a ty słowami i zachowaniem nauczyłaś go, że życie nie zawsze musi być tak poważne. Że życiem należy się cieszyć. Że życie jest wielką przygodą, więc trzeba w pełni je wykorzystać.
...Przetrwaj burzę, Rune, i pamiętaj.
– O czym? – zapytał.
Zapominając o frustracji, uśmiechnęłam się i wyjaśniłam:
– O uśmiechach z promieniami słońca i sercach z poświatą księżyca...
Najlepsza muzyka pochodzi z serca. Musi ją odczuwać zarówno twórca, jak i słuchacz. Każda cząstka tworzonego utworu ma zostać opakowana w uczucia.
Grzeszenie nigdy nie było tak dobre.
Jestem dziewczyną, która wstaje wcześnie, by oglądać wschód słońca. Jestem dziewczyną, która we wszystkich chce widzieć dobro. Tą, którą porywa muzyka, którą inspiruje sztuka. - Popatrzyła na mnie z uśmiechem. - Taka właśnie jestem, Rune. Jestem dziewczyną, która czeka, aż przeminie burza, by móc zobaczyć tęczę. Dlaczego miałabym być smutna, skoro mogę być szczęśliwa? Dla mnie wybór jest oczywisty.
- Spójrz, Rune. Popatrz na ślady stóp na piasku. Niesiesz mnie. W najtrudniejszych chwilach, gdy nie mogłam iść... niosłeś mnie.
- Zawsze. Na wieki wieków.