Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać421
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
ArtykułyTylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać4
ArtykułyJak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska12
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Mikołaj Zatiejew
6,5/10średnia ocena książek autora
24 przeczytało książki autora
14 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
S.O.S. z głębin. Wspomnienia dowódcy okrętu podwodnego
Mikołaj Zatiejew
6,5 z 20 ocen
38 czytelników 4 opinie
2000
Najnowsze opinie o książkach autora
S.O.S. z głębin. Wspomnienia dowódcy okrętu podwodnego Mikołaj Zatiejew 
6,5

Niedokończone wspomnienia komandora są jakby spowiedzią, usprawiedliwieniem, czy też przedstawieniem swojej wizji wydarzeń, a było i ich sporo. Pomijając wątki rodzinne (zajmują jakieś 15%) to bycie w pewnym sensie świadkiem zatonięcia "Noworosyjska" i objęcia dowództwa na I generacji okrętach podwodnych o napędzie atomowym - K-19 (tak ten, co miał awarię chłodzenia reaktora),sprawia, że warto pochylić się nad tą krótką lekturą. Narracja przypomina dziennik pokładowy.
S.O.S. z głębin. Wspomnienia dowódcy okrętu podwodnego Mikołaj Zatiejew 
6,5

Po obejrzeniu filmu K-19, po prostu musiałem przeczytać tę książkę. To życiorys człowieka, który w obliczu dramatu i możliwej katastrofy nuklearnej zachował zimną krew i jasny umysł. Wysłał kilku swoich młodych marynarzy i oficerow na śmierć, by ratować resztę z 140 osobowej załogi. Z książki wyłania się obraz człowieka pewnego siebie, ale mającego dużo szacunku dla podwładnych. Dokładnego, sumiennego i oddanego służbie. Z drugiej strony mamy w jego wspomnieniach fatalny obraz tamtych radzieckich czasów zimnej wojny. Usilne, nieprzemyślane i nieprzygotowane parcie sowieckiego aparatu władzy ku osiągnięciu pierwszeństwa w wyścigu zbrojeń. Nie liczyły się ofiary w ludziach, awarie sprzętu, zagrożenie katastrofą ekologiczną, ważny był plan. Ta książka nie jest zaskoczeniem. Tak wlaśnie sobie ten system wyobrażaliśmy. Ale jest to jeszcze jeden dowód, że on istniał i że częściowo istnieje nadal. Niestety.





























