Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać123
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać4
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Wojciech Piotrowicz

Wojciech Piotrowicz autor książki Adam Mickiewicz w Wilnie. Adam Mickiewicz a kobiety w kategorii biografia, autobiografia, pamiętnik.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,5/10średnia ocena książek autora
15 przeczytało książki autora
17 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Adam Mickiewicz w Wilnie. Adam Mickiewicz a kobiety
Wojciech Piotrowicz, Rimantas Šalna
7,0 z 8 ocen
16 czytelników 2 opinie
2011
Adam Mickiewicz a kobiety
Wojciech Piotrowicz, Rimantas Šalna
6,0 z 2 ocen
14 czytelników 0 opinii
2009
Chrześcijański Horacy z Mazowsza. Ciechanowskie Zeszyty Literackie Nr 7
0,0 z ocen
1 czytelnik 0 opinii
2005
Najnowsze opinie o książkach autora
Adam Mickiewicz w Wilnie. Adam Mickiewicz a kobiety Wojciech Piotrowicz 
7,0

Dwa eseje o Mickiewiczu, dwóch autorów, więc i dwie oceny. Zacznę od pozytywnej. „Adam Mickiewicz a kobiety” Piotrowicza całkiem ciekawy. Autor zadał sobie trud i usystematyzował chronologicznie wszystkie znane i możliwe do publikacji partnerki wieszcza. Było to o tyle odkrywcze dla mnie, że z czasów szkolnych kojarzyłem tylko Marylę Wereszczakównę i Celinę, żonę poety. Sam autor jednak wskazuje na cenzurę, jaka miała miejsce na przestrzeni lat. Obyczajowość, konwenanse, pewien rodzaj dyskrecji i szacunku do pewnych postaci i sytuacji zatarł wiele śladów, więc nie o wszystkim wiemy i już się nie dowiemy. Mam też wrażenie, że Piotrowicz sam sobie narzucił tę konwencję i obchodził się z Mickiewiczem jak z jajkiem. Tak pisał, żeby nikogo nie urazić ani nie wywołać burzy. Bardzo to zachowawcze i ostrożne.
Gorzej niestety było u Šalny. „Adam Mickiewicz w Wilnie” to taka marna trawestacja Wikipedii. Autor wziął na warsztat jakiś wycinek życia poety, który i tak w wielu fragmentach powtarza w swym eseju Piotrowicz, i w zasadzie powtórzył pewne banały, które były wałkowane już miliardy razy. Do tego niestety nie używa poprawnej polszczyzny (wschodnia składnia),a nikt w wydawnictwie nie pokusił się o korektę jego tekstu. Mamy więc takie cudaczne zdania, jak „Adam pospieszył spełnić złożoną dla matki obietnicę”, „Gubernator i jego instytucje zajmowały były pałac biskupi”, „Po śmierci Celiny Zofia podarowała portret dla służącej”, „W pokoju wisiał portret okrągłego księżuli z tabakierą pod pachą a chustką w ręku”, „Przyczyną opuszczenia mieszkania profesora posłużyło to, że poeta chciał uniknąć podejrzeń”, „Dzięki konieczności dziejowej w owym czasie Uniwersytet przeżywał okres rozkwitu”, „Dla niektórych pozwolono święta spędzić w mieście”.
Poza tym w obu tekstach aż roi się od literówek, połkniętych literach w wyrazach i braków spacji między datą a skrótem roku. Mamy więc mnóstwo takich tworów, jak „1823r.”. Nie lubię też książek wydanych na papierze kredowym, jeśli nie ma to uzasadnienia (albumy, reprodukcje dzieł sztuki wyglądają dobrze na kredówce).
Adam Mickiewicz w Wilnie. Adam Mickiewicz a kobiety Wojciech Piotrowicz 
7,0

Fajna książka.
Można mieć uwagi co do języka - ale nie przeszkadza to w odbiorze książki, nawet bardziej pokazuje, że Adam M. ma dość skomplikowane korzenie.
Druga część (a kobiety) pokazuje wieszcza narodowego jako człowieka z krwi i kości i namiętności :) Bardzo mi się podobało pokazanie wpływu kolejnych kobiet na życie i twórczość Adama M. A także kilka słów informacji, że większość z nich, nie była znana tylko ze spotkania z wieszczem.
A najbardziej historia Maryli Wereszczakówny, która dla mnie po tylu latach bycia głownie muzą, okazała się być również dość twardo stąpającą po ziemi kobietą.
Pomimo tego, że miałam wrażenie że całkiem sporo wiem o życiorysie Mickiewicza (dziękuję moim paniom polonistkom) z przyjemności i zainteresowaniem przeczytałam książkę.
Polecam!






























