Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać435
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać16
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać13
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Džena Andersone

Źródło: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=926230606274735&id=100066634121696&set=a.525032756394524&locale=cy_GB
Pisze książki: literatura obyczajowa, romans
Urodzona: 19.07.1977
Džena Andersone (1977) – juriste, rakstniece. Rakstniecību apguvusi "Literārās Akadēmijas" prozas meistardarbnīcās. Stāstu krājumu "Dadži" (2021),"Sainis" (2022),"Krīta apļi" (2023) un romāna "Herbārijs ar leduspuķēm" (2024) autore.
7,0/10średnia ocena książek autora
1 przeczytało książki autora
1 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Krīta apļi Džena Andersone 
7,0

Nie czytałem dotąd książek łotewskiej autorki, pani Džen`y Andersone, ale po lekturze książki „Krīta apļi” (→ „Kredowe kółka”) chce się powiedzieć: „Widać, że ona czuje życie!” Jej opowiadania dają do myślenia, akcentując złożoność natury człowieka, ogromną rolę wychowania człowieka, ale także rolę bagażu jego doświadczeń, które mocno determinują jego sposób myślenia i podejmowania decyzji w przyszłości. Próbując scharakteryzować jedną z najczęściej powtarzających się w opowiadaniach postaw, przed którymi autorka zdaje się przestrzegać czytelnika, jest w moim mniemaniu postawa, o której w Polsce mówimy: „Czemu on się tak czai?! Na co on czeka?!” A mówiąc pozytywnie, należałoby zacytować inne powiedzenie: „Do odważnych świat należy!”.
.
Najmocniejsze jest opowiadanie, od którego książka bierze swój tytuł. Myśląc o jego rozmiarze, powiedziałbym, że to minipowieść. Niektóre wątki, akcenty przypominają mi książkę Magdy Knedler „Nikt Ci nie uwierzy”, którą przeczytałem przed trzema laty, gdyż wzbudzają podobny niepokój i chęć potrząśnięcia bohaterami, aby uzmysłowić im, że pewne sposoby myślenia i działania, jeśli są oparte na iluzjach i kłamstwie, nie doprowadzą do osiągnięcia wartości, za którym tęskni człowiek, a więc nie dadzą mu szczęścia. O ile nie skończą się wcześniej jakąś tragedią. A nie ochronią człowieka przed tym żadne kredowe kółka — najpierw wymyślone i piastowane w swojej głowie, a potem dosłownie rysowane kredą na podłodze.
.
W książce jest też kilka lżejszych opowiadań, przy których można było się też uśmiechnąć, na przykład o starym człowieku, który świętuje już 105 rocznicę urodzin, ale jak świętuje; o chłopcach, którzy grając w piłkę na podwórku, wkopali ją przez okno do czyjegoś domu i co się z tym wiązało; o darmowym wyjeździe na odpoczynek w jednym z hoteli w Warszawie (sic!) i jak odmienił on życie bohaterki.
.
Czytało się świetnie. Język pani Dżeny uważam za bardzo porywający i przemawiający. Na półce czeka mnie jeszcze „Herbārijs ar leduspuķēm” (→ „Zielnik z begoniami”) tejże autorki. To już nie opowiadania, ale jej ostatnia powieść. Man nadzieję, że będzie jeszcze „smaczniejsza” niż „Kredowe kółka”.
.
ks. Paweł Kamola






























