Party Elizabeth Day 6,2

Pamiętacie wyborną powieść Elizabeth Day „Sroka”, z powodu której oszalała spora część czytelniczej społeczności?
Autorka powraca z kolejną nieoczywistą i bardzo złożoną historią, w której nic nie jest oczywiste i racjonalne.
„Party” to opowieść o skomplikowanych relacjach, chorobliwych obsesjach oraz trudnych do wytłumaczenia kłamstwach, które może i wynikają życzliwych pobudek, ale mają drugie dno.
Day kreuje soczyste, wielowymiarowe postacie, które z pewnością można uznać za skomplikowane emocjonalnie. Chciałabym uchylić Wam chociaż odrobinki tajemnicy, ale nie mogę zepsuć nikomu zabawy! A ta jest przednia, ponieważ autorka z szaloną zręcznością manewruje intrygą, rzuca kolejne cienie będące wspomnieniami z przeszłości, a różnego rodzaju sugestie powodują jeszcze większą dezorientację. W efekcie kompletnie zdezorientowany czytelnik orientuje się co co w tym wszystkim chodzi, jak niesamowicie pokrętna okazała się droga bohaterów i gdzie jest jej koniec…
Wspaniałym posunięciem było wprowadzenie elementów pamiętnika oraz licznych retrospekcji, które nakreślały sylwetki bohaterów, tłumaczyły ich decyzje oraz emocje, jakimi się kierowali. A emocji w tej powieści jest bardzo, bardzo dużo - trudnych, obfitych w dawne zaszłości, przepełnionych rozczarowaniem i gorączkową nadzieją. Apogeum spadało na mnie kompletnie niespodziewanie: zwariowana obsesja doprowadza do kompletnie nieoczywistego zakończenia, które ewoluuje w kompletnie niespodziewanym kierunku.
„Party” to nieoczywisty dramat psychologiczny, w którym poruszone zostają delikatne struny czułych emocji. Świetny klimat zapewniają niepokojącą i trzymającą w niesłabnącym napięciu akcja, która sprawia, że ciężko rozstać się z tą książką nawet na krótką chwilę. Kolejny sukces literacki Elizabeth Day!