cytaty z książek autora "Margaret Owen"
W świecie, który znałam, istniały trzy powody, dla których ktoś chciałby cię pragnąć: dla zysku, przyjemności lub władzy. Jeśli potrafiło się zaspokoić tylko jeden z nich, ludzie cię wykorzystywali. Jeśli dwa, wtedy cię dostrzegali.
Przy trzech służyli ci.
-Nie możesz nagle zacząć być dla mnie miła. To przerażające.
Wiecie, właśnie w ten sposób zwycięża się w grze. Pokaż im to, co chcą zobaczyć, pozwól Im uwierzyć, że mogą wygrać, niech śledzą wzrokiem karty. Utrzymuj ich spojrzenie tam, gdzie go potrzebujesz.
I nigdy, przenigdy nie trać prawdziwego celu z oczu.
Nie był to bogato zdobiony most, tylko ławka na dziedzińcu. Nie byłam szalenie bogata czy atrakcyjna, ale nosiłam jego wstążki. Nie spadał na nas deszcz płatków, ale mieliśmy nad sobą niebieskie niebo, a delikatny wietrzyk niósł w sobie odrobinę ciepła. Właśnie tam to się stało. Właśnie tam uświadomiłam sobie - zaakceptowałam - najoczywistszą prawdę swojego świata: że jestem beznadziejnie, nieodwołalnie, obłąkańczo zakochana...
- Naprawdę muszę wiedzieć: który z nas dwóch to Moczysiennik?
Boimy się tego czego nauczono Nas się bać, niekoniecznie dlatego, że jest to przerażające.
Tylko dla tego, że coś nie pojawia się w Waszych archiwach(...) nie oznacza, że nie ugryzie Cię w dupę.
Chyba teraz rozumiałam, dlaczego zakochanie nazywa się straceniem dla kogoś głowy, bo chyba nie zdołałabym odzyskać swojej, nawet gdybym chciała. Cóż za piękną pułapkę sama dla siebie skonstruowałam.
Sam złożył swoje serce w moich dłoniach. I jakie to było olśniewające, jakie przerażające. Co za koszmar, co za rozkosz. Cóż to była za straszliwa władza, nawet jeśli sama poddałam się jej już tygodnie temu.
Wszyscy są zwykli. Owszem, na świecie jest parę osób pięknych w sposób naturalny, ale reszta z nas radzi sobie z pomocą szczypty pudru, odrobiny barwiczki i wiedzy, co ma trafić gdzie. Nie ma co sie tego wstydzić.
Mały złodziej kradnie złoto, a wielki kradnie królestwa; lecz tylko jeden z nich idzie na szubienicę.
Oto sekret dotyczący ludzi, Ragne. Istnieje mnóstwo naprawdę, naprawdę złych ludzi. I o wiele więcej takich, którzy nie są tak w sumie ani źli, ani dobrzy. Ale czasami znajdujesz takich, którzy dowiedli, że są ciebie warci, że zasługują na twoje zaufanie. Takim osobom zawsze możesz powiedzieć, co czujesz. I powinnaś to zrobić, jeśli chcesz utrzymać ich przy sobie.
Chciałam, by tu został. Blisko mnie, dotykając mojej twarzy lekko jak piórko, jakbym była czymś cennym, czymś wartym delikatności. Jakbym zasługiwała na to, by żyć bez ran, a nie wbrew nim. Pragnęłam zatopić tę chwilę w bursztynie, by móc ją tulić, kiedy będę potrzebować jej najbardziej.
-Coś nie staje się niemożliwe, tylko dla tego, że wymyka się t w o j e m u zrozumieniu.
-Rhusana obejmie tron zaraz po nim? Myślałam, że król ma brata.
-Wypadek na polowaniu-powiedział ponuro książę Jasimir.
-A czy twój stryj nie miał córki?
-Wpadek na polowaniu.
Fe spojrzała na księcia przeciągle, mrużąc oczy.
-Przypomnij mi, jak królowa chciała Ciebie załatwić?
Tavin zakasłał w kułak. Zabrzmiało to bardzo jak ,,wypadek na polowaniu".
- Potrzebuję twojej pomocy w wygraniu wyścigu z Brunne Łowczynią - powiedziałam, zaczynając odliczać na palcach żeby odzyskać brata, którego porwała, żebym mogła namówić go do oddania kropli krwi pozwalającej spętać potwora, który skradł moją sektę, udając boginię pożyczoną przeze mnie z ludowej piosenki.
- To akurat ma sens - odparła ku mojemu niedowierzaniu.
- Masz szczęście, że jestem zbyt zmęczony na skomplikowane słowa - rzekł z imponującą zwięzłością, w którą nie uwierzyłam nawet przez chwilę. Znów pogmerał wśród papierzysk i wyłowił swój notes. Otworzył się on na stronie z wąską kolumną tekstu. -"Już teraz wiem, że dni są tylko po to" - przeczytałam mu przez ramię - „by do ciebie wracać każdą nocą złotą...". - ZIGNORUJ TO! - pospiesznie przerzucił na pustą stronę, po czym rozpoczął kolejną ekspedycję myśliwską na zagraconym biurku. - To był jeden z twoich wierszy? - spytałam z uciechą. Mogę go przeczytać do końca? Mogę przeczytać wszystkie? Możemy posłać je do drukarza i zrobić broszurki? Wyłonił się z pałeczką węglową i miałam wrażenie, że nawet knykcie mu się rumienią.
Jeśli chcesz, żebym cię ścigał, to będę cię ścigał. Jeśli życzysz sobie, żebym cię odnalazł, to odnajdę. Jeśli mnie zechcesz, wybiorę cię za każdym razem. Być może wreszcie nauczyłem się, jak być odważnym.
-Bo zwierzęta nie mówią.
-Albo wy ich nie słuchacie.