Świat się skurczył, wyprany w koncentracie technologii. Spłaszczył się, skulił. Ludzie skaczą po nim niczym pchły, przeskakują przez południ...
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać5
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać7
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać20
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska86
Marta Zaraska

Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Popularne cytaty autora
- Marta Zaraska , Zawieszeni
Pięć lat studiów - ile to słońca mniej na skórze, ile podmuchów wiatru, ile zmarnowanych fal, które rozbiły się nie dla moich oczu na piękny...
Pięć lat studiów - ile to słońca mniej na skórze, ile podmuchów wiatru, ile zmarnowanych fal, które rozbiły się nie dla moich oczu na pięknych piaszczystych plażach, za tyle głupich minut spędzonych na wpatrywaniu się w komputer jak pies w poranną miskę. Zdawało mi się, że jestem wyjątkowa, jedyna, wspaniała. Te głupie kolorowe magazyny! W których bieda jest biedna tylko troszkę, tak żeby wzruszyć, ale nie przerazić, w których ból jest mało bolesny, a rozpacz krótka, do zniesienia, do przeczytania i zapomnienia. Tak tam pisali. Jesteś jedyna w swoim rodzaju. Jesteś silna. Energiczna. Kreatywna. Uwierz w siebie, mówili, więc wierzyłam, starałam się, kupowałam nowy krem i wierzyłam jeszcze bardziej, z każdym wtartym lipidem coraz mocniej, z każdym multiaktywnym składnikiem lepsza, wspanialsza.
3 osoby to lubią - Marta Zaraska , Zawieszeni
Polska się rozpada, rozłazi w szwach. Każdy sobie rzepkę skrobie. I nie chodzi o to, że rządzący, że Oni, że Tamci. Nie - my, my! Tu trochę ...
Polska się rozpada, rozłazi w szwach. Każdy sobie rzepkę skrobie. I nie chodzi o to, że rządzący, że Oni, że Tamci. Nie - my, my! Tu trochę wezmę, tu odrobinę pokombinuję, temu zajadę drogę, tu zaparkuję, to co z tego, że zakaz, zakaz jest głupi i w złym miejscu, nie wypełnię PIT-u, nie wezmę faktury, nie nabiję na kasę, pożyczę sobie ten batonik, zatankuję na firmę, wezmę zwolnienie, czy tego nie dałoby się załatwić szybciej za, powiedzmy, trzysta złotych? A tu taki malutki prezencik... My, my wszyscy. Zjadamy tę Polskę, rozrywamy ją po kawałeczku
2 osoby to lubią
Najnowsze opinie o książkach autora

































