
Najnowsze artykuły
ArtykułyNowa powieść Wojciecha Chmielarza - przeczytaj fragment!
LubimyCzytać1
ArtykułyAlfabet pisarza: Adam Przechrzta
LubimyCzytać4
Artykuły„Kosmiczna kuźnia. Bastion Boga”: co kryje niebo?
LubimyCzytać4
ArtykułyWielka sztuka, zakazane miłości i biblioteka pośród ruin. Nowości pod patronatem Lubimyczytać.
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Helmuth Spaeter

Pisze książki: militaria, wojskowość
Urodzony: 11.03.1918Zmarły: 05.07.1999
6,5/10średnia ocena książek autora
3 przeczytało książki autora
21 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Grossdeutschland Na straży Fuhrera. Elita Wehrmachtu
Helmuth Spaeter
6,5 z 2 ocen
25 czytelników 2 opinie
2017
Najnowsze opinie o książkach autora
Grossdeutschland Na straży Fuhrera. Elita Wehrmachtu Helmuth Spaeter 
6,5

"Poprawna monografia"
Wydanie "Na Straży..." jest wydaniem ekonomicznym. Szary żółty papier oraz miękka łatwo łamiąca się oprawa nie dają tej książce zbyt imponującego wyglądu. Na tym papierze fatalnie i mało czytelnie wyglądają dość ciekawe schematy i mapy. Zdjęcia też wyżyn nie sięgają.
Pomijając wybitnie ekonomiczne wydanie do kolejnych wad książki należą:
1. Tłumaczenie stopni niemieckich;
2. Nazistowska propaganda.
Wydawca we wstępie wyjaśnia "nowatorskie" podejście do tematu i tłumaczenia części stopni na język polski a tych nie mających odpowiednika w naszej armii zostawienia w oryginale. Otrzymujemy swoisty "bigos" niezbyt strawny dla osób nieosadzonych w temacie. Wydawca przyznaje, że to co zrobił nie jest zgodne ze sztuką przekładu tekstów i ich redakcji. Nie prościej było wszystko zostawić w oryginale?
Do kolejnych ciekawostek jest brak oryginalnego tytułu publikacji.
Książka jest pisana przez Niemca. Z pewnych fragmentów tekstu wnioskuję, że nazwanie go nazistą nie będzie błędem. Zresztą sam służył w owej formacji. Bardzo często eksponuje okropności jakich dopuszczają się Rosjanie, jest zdumiony niezbyt przyjaznym przyjęciem w Polsce. Nigdy zaś nie docieka przyczyn takich zachowań. Oczywiście żołnierze niemieccy to krystaliczni bohaterowie, nieomylni w swoim fachu i prowadzący tę wojnę dla wszystkich uciśnionych ludów wokół. Na szczęście owej propagandy jest niezbyt dużo, i można ją po prostu lekceważyć podczas czytania.
Kolejną wadą monografii jest przedstawienie działań Grossdeutschland w oderwaniu od sąsiednich formacji zbrojnych. Przydałoby się nakreślenie choćby zależności niektórych operacji.
Tyle złego. Przejdźmy do pozytywów.
Książka nasączona jest cytatami z dzienników poszczególnych jednostek. Jest tego bardzo dużo i znakomicie uzupełniają one tekst wiodący. Mamy też liczne wspomnienia. To również moim zdaniem jest na plus monografii.
Autor opisuje całe spektrum działań jednostki. Oprócz działań czysto bojowych mamy logistykę i służbę oddziałów wartowniczych w "Wilczym Szańcu". Jest to ważne, gdyż Grossdutschland zaczynała od zwykłej warty i przez cały okres wojny niektóre jej kompanie ją pełniły.
W książce można odczuć delikatną krytykę działań niektórych wyższych dowódców. Szczególnie w kontekście ponoszonych ofiar przez wykonawców tych rozkazów. Jest też pokazany tragiczny w skutkach "friendly fire". O dziwo występował zbyt często i był przyczyną sporych strat jednostki.
Pierwszy tom książki jest początkiem trzytomowej monografii. Nie jest ona czymś wyjątkowym, ale też nie można powiedzieć o niej, że jest zła. Odrzuciwszy błędy, możemy obcować z solidnym rzemieślniczym dziełem. Początek wypadł zachęcająco i mam nadzieję, że wydawca na tym nie poprzestanie.

























