4:55:48 "Romantyk z Ciebie Robert" - powiedział ksiądz Marek do komisarza Laurentowicza😂 i w tym momencie nie byłem już taki zdecydowany, czy aby na pewno chcem dalej słuchać tej książki🤔😂 No, ale zacisnąwszy mocniej pośladki, brnąłem w to dalej.. i pomimo tych wszystkich religilnych absurdów o polskich, bohaterskich policjantach, chodzących do kościoła co niedziela i recytujących pismo święte z pamięci🤣, jak i zamiłowań autora do zbędnego rozciągania narracji w tekście.. to ostatecznie wyszło to wszystko całkiem nieźle i jest to kawał dobrej, kryminalnej historii, choć☝️ naprawdę ubolewam, że w ostatnich godzinach odsłuchiwania tej książki, zabrakło w niej osoby głównego bohatera - Johna Slade'a i w sumie, tak naprawdę do końca nie wiadomo co dokładnie zaszło pomiędzy nim a Josh'em kiedy ten go uprowadził i przede wszystkim jak tego dokonał..🤔
Ogólnie czuję spory niedosyt i odnoszę wrażenie, że zakończenie zostało napisane w pośpiechu i na kolanie.
4:55:48 "Romantyk z Ciebie Robert" - powiedział ksiądz Marek do komisarza Laurentowicza😂 i w tym momencie nie byłem już taki zdecydowany, czy aby na pewno chcem dalej słuchać tej książki🤔😂 No, ale zacisnąwszy mocniej pośladki, brnąłem w to dalej.. i pomimo tych wszystkich religilnych absurdów o polskich, bohaterskich policjantach, chodzących do kościoła co niedziela i...
Kolejna część o śledztwach Johna, Slade (Janka Śladowskiego). Sprawny warsztat Autora, zgrabne osadzenie Po dwóch stronach oceanu I ciekawie wykorzystane wątki z osobistych podróży Autora do Ameryki.
Kolejna część o śledztwach Johna, Slade (Janka Śladowskiego). Sprawny warsztat Autora, zgrabne osadzenie Po dwóch stronach oceanu I ciekawie wykorzystane wątki z osobistych podróży Autora do Ameryki.
Książka naiwna, że głowa mala. Zawsze jak w książkach słyszę te religijne bzdury, to mi się odechciewa czytać. Ludzie wierzący jak jaskiniowcy w słońce w coś podobnego, ale nowszego. Ten kraj toczy pasożyt religijny od wieków. Tak samo jak polityczny pasożyt.
To kościół ukrywa pedofilię instytucjonalnie. W książce jakieś bzdury że kościół niby z tym walczy, a on jedynie walczy z tym aby nie było głośno więc czesto daje odszkodowania dla ofiar co głośno zaczynają mówić. A więc traktuje dzieci jak prostytucję a ich rodziców jak alfonsów. Taki jest ten paosyt kościół, cały ten kler prędzej służy diabłu niż dobru. Kościół nigdy nie walczył z pedofilia a odsetek dewiacji seksualnych wynosi w nim ogromną ilość, być może nawet większość.
Książka naiwna, że głowa mala. Zawsze jak w książkach słyszę te religijne bzdury, to mi się odechciewa czytać. Ludzie wierzący jak jaskiniowcy w słońce w coś podobnego, ale nowszego. Ten kraj toczy pasożyt religijny od wieków. Tak samo jak polityczny pasożyt.
To kościół ukrywa pedofilię instytucjonalnie. W książce jakieś bzdury że kościół niby z tym walczy, a on jedynie...
To moje pierwsze spotkanie z pisarzem i muszę przyznać, że na plus. Pan Szymańczak pokazał, że można napisać ciekawy kryminał bez niepotrzebnego rozlewu krwi.
To moje pierwsze spotkanie z pisarzem i muszę przyznać, że na plus. Pan Szymańczak pokazał, że można napisać ciekawy kryminał bez niepotrzebnego rozlewu krwi.
Druga część przygód dwóch detektywów z Polski i ze Stanów trzyma poziom części pierwszej. Czyta się szybko i z dużym zainteresowaniem. Dobrze przeczytać serię od pierwszej części gdyż w tej jest dużo na wiązań do wcześniejszych wydarzeń. Autor jest jednym z moich odkryć tamtego roku. Wcześniej o nim nie słyszałem a książki są naprawdę ciekawe i wciągające. Postaci też bardzo specyficzne lecz da się ich lubić. Duża część akcji dzieje się w Stanach Zjednoczonych co też nie jest częste wśród polskich twórców kryminałów, ale Stany i Nowy Jork bardzo ciekawie opisane. Jeśli ktoś jeszcze nie czytał polecam tego autora który okazuje się że mieszka w Pruszkowie gdzie się ja urodziłem więc polecam tym bardziej :) Niedługo sięgnę na pewno po ostatnią na tą chwilę część.
Druga część przygód dwóch detektywów z Polski i ze Stanów trzyma poziom części pierwszej. Czyta się szybko i z dużym zainteresowaniem. Dobrze przeczytać serię od pierwszej części gdyż w tej jest dużo na wiązań do wcześniejszych wydarzeń. Autor jest jednym z moich odkryć tamtego roku. Wcześniej o nim nie słyszałem a książki są naprawdę ciekawe i wciągające. Postaci też...
Książkę czyta się dobrze.Czytając komentarze nie będę powielać ich treści. Jedno co przeraża to pedofilia.
Dobrze że jest ten temat, to jedna z tych strasznych rzeczy na które nigdy nie będzie przyzwolenia A wręcz sroga kara.😥🤨😥😥😥
Po prostu proponuję lekturę🙋♀️
Książkę czyta się dobrze.Czytając komentarze nie będę powielać ich treści. Jedno co przeraża to pedofilia.
Dobrze że jest ten temat, to jedna z tych strasznych rzeczy na które nigdy nie będzie przyzwolenia A wręcz sroga kara.😥🤨😥😥😥
Po prostu proponuję lekturę🙋♀️
Zglobalizowany świat, dwa odległe kraje, dwie kryminalne sprawy, a jednak mają kluczowy punkt wspólny. Kolejny dowód na to, że trzeba szperać tam gdzie nikt nie zagląda i szukać rozwiązań wśród najbardziej abstrakcyjnych możliwości. Zwierzyna - myśliwy - odwieczny duet, w którym role wciąż się zmieniają. Myk polega na tym, bo dostrzec wśród bohaterów tę zależność. Gdy to znajdziemy wówczas mroczny świt przemieni się w urokliwy świt i nastanie piękny dzień pozbawiony już zagmatwanych tajemnic.
Zglobalizowany świat, dwa odległe kraje, dwie kryminalne sprawy, a jednak mają kluczowy punkt wspólny. Kolejny dowód na to, że trzeba szperać tam gdzie nikt nie zagląda i szukać rozwiązań wśród najbardziej abstrakcyjnych możliwości. Zwierzyna - myśliwy - odwieczny duet, w którym role wciąż się zmieniają. Myk polega na tym, bo dostrzec wśród bohaterów tę zależność. Gdy to...
Świetne połączenie historii o losach detektywa z Nowego Jorku z polskimi elementami. Bardzo ciekawa fabuła i całkiem nieźle się czytało ale jestem lekko niezadowolona z zakończenia, mało efektywne co do wydarzeń poprzedzających finał miałam całkiem inne przeczucie. Planuję przeczytać kolejna książkę pt. Virga
Świetne połączenie historii o losach detektywa z Nowego Jorku z polskimi elementami. Bardzo ciekawa fabuła i całkiem nieźle się czytało ale jestem lekko niezadowolona z zakończenia, mało efektywne co do wydarzeń poprzedzających finał miałam całkiem inne przeczucie. Planuję przeczytać kolejna książkę pt. Virga
Powieść kryminalna z dużym potencjałem. Nieźle napisana, intryga zapętlona, język niezły, nieco humoru. Wszystko niby ok. Ale... no właśnie, postacie głównych bohaterów przesłodzone, uczynni, pomocni w każdej chwili, tacy bez skazy i zmazy, dużo rozmyślają, rozmodleni bardziej niż księża. Wybaczcie, ale sytuacja, w której przełożony nadkomisarza prowadzącego sprawę, pyta go, czy aby, jako bardzo wierzący, będzie w stanie zaaresztować księdza zaangażowanego w dziecięcą pornografię, jest dla mnie absurdalna. Co ma piernik do wiatraka?
Przeczytałam połowę, dalej wkurzona i sfrustrowana, rzuciłam czytadło precz.
Powieść kryminalna z dużym potencjałem. Nieźle napisana, intryga zapętlona, język niezły, nieco humoru. Wszystko niby ok. Ale... no właśnie, postacie głównych bohaterów przesłodzone, uczynni, pomocni w każdej chwili, tacy bez skazy i zmazy, dużo rozmyślają, rozmodleni bardziej niż księża. Wybaczcie, ale sytuacja, w której przełożony nadkomisarza prowadzącego sprawę, pyta...
Dobrze czytający się kryminał. Wartka akcja, aktualny temat, sympatyczni, inteligentni bohaterowie. Polskie akcenty i wpleciona historia jeszcze z czasów PRL-u, ale bez uprzedzeń, czynią książkę ciekawszą. Miła lektura na długie zimowe wieczory.
Dobrze czytający się kryminał. Wartka akcja, aktualny temat, sympatyczni, inteligentni bohaterowie. Polskie akcenty i wpleciona historia jeszcze z czasów PRL-u, ale bez uprzedzeń, czynią książkę ciekawszą. Miła lektura na długie zimowe wieczory.
Książka ciekawa, trzymająca przez większość czasu w napięciu, główny bohater w swoim działaniu jest nietuzinkowy, niekiedy wręcz zabawny. Historia spójna i zgrywa się dobrze w jednolitą całość. Polecam.
Książka ciekawa, trzymająca przez większość czasu w napięciu, główny bohater w swoim działaniu jest nietuzinkowy, niekiedy wręcz zabawny. Historia spójna i zgrywa się dobrze w jednolitą całość. Polecam.
Świetnie się czyta, dobra konstrukcja zdarzeń. Dość niewiele dowiadujemy się o głównych postaciach ale skoro to 1 część cyklu to mam nadzieję, że w następnej/ych części poznamy ich znacznie lepiej. Połączenie śledztwa w Polsce i USA daje szeroki pogląd na pracę i charakter śledczych. Nawiązanie do sprawy pedofilii dodaje poczucia rzeczywistości zdarzeń. Na pewno sięgnę po kolejne części.
Świetnie się czyta, dobra konstrukcja zdarzeń. Dość niewiele dowiadujemy się o głównych postaciach ale skoro to 1 część cyklu to mam nadzieję, że w następnej/ych części poznamy ich znacznie lepiej. Połączenie śledztwa w Polsce i USA daje szeroki pogląd na pracę i charakter śledczych. Nawiązanie do sprawy pedofilii dodaje poczucia rzeczywistości zdarzeń. Na pewno sięgnę po...
Z upodobaniem nosi czerwone sznurówki, ma słabość do hamburgerów i Jacka Danielsa. Jest agentem FBI w Nowym Jorku, nazywa się John Slade i ma polskie korzenie oraz zna nasz język.
Takiego głównego bohatera, stworzył Klaudiusz Szymańczak, były policjant, amerykanista, w swojej książce „Mroczny świt”. Służba w policji oraz znajomość Stanów Zjednoczonych, została świetnie wykorzystana przez autora w powieści.
Obok agenta Slade poznajemy również nadkomisarza Roberta Laurentowicza z Warszawy. Obaj funkcjonariusze współpracowali już razem wcześniej w śledztwie prowadzonym w Polsce, opisanym w pierwszej książce z agentem Sladem – „Negatyw”.
„Mroczny świt” to bardzo dobra powieść sensacyjna.
Ma wszystko to, co powinien mieć dobry kryminał. Ciekawie skonstruowane i wyraziste postacie, które budzą sympatie u czytelnika oraz świetną intrygę kryminalną. W tej książce wszystko do siebie pasuje i jej lektura, to była naprawdę ogromna przyjemność.
Dobrze, że autor napisał trzecią książkę z agentem Sladem i nadkomisarzem Robertem Laurentowiczem – „Virga”.
Po cichu i skromnie, pojawiła się na polskim rynku powieści kryminalnej, świetna seria sensacyjna. Mam nadzieję, że na trzech częściach się nie skończy.
Z upodobaniem nosi czerwone sznurówki, ma słabość do hamburgerów i Jacka Danielsa. Jest agentem FBI w Nowym Jorku, nazywa się John Slade i ma polskie korzenie oraz zna nasz język.
Takiego głównego bohatera, stworzył Klaudiusz Szymańczak, były policjant, amerykanista, w swojej książce „Mroczny świt”. Służba w policji oraz znajomość Stanów Zjednoczonych, została świetnie...
Świetnie napisany! Trup się ściele na amerykańskiej ziemi, w Polsce kończy się śledztwo w sprawie afery pedofilskiej. Z początku toczą się odrębnie śledztwa, a pod koniec wszystko pięknie się łączy i ma korzenie w przeszłości. Polecam!
Świetnie napisany! Trup się ściele na amerykańskiej ziemi, w Polsce kończy się śledztwo w sprawie afery pedofilskiej. Z początku toczą się odrębnie śledztwa, a pod koniec wszystko pięknie się łączy i ma korzenie w przeszłości. Polecam!
Na pierwszych stronach dowiadujemy się o strasznym morderstwie prokuratora okręgowego w New Jersey. Krótko potem wychodzi na jaw kolejne morderstwo tym razem został zabity listonosz. Policja nie wie co ma o tym wszystkim myśleć i jakie ma to powiązanie ze sobą. Okazuje się, że ofiary mają na sobie liczne ślady, nacięcia na skórze. Nagle nie spodziewanie znajdują kolejne ciało, jest to pracownica ośrodka adopcyjnego, również ma na ciele nacięcia. Komisarz John Slade zastanawia się jaki związek mają te osoby, dlaczego zostały tak okropnie potraktowane. John Slade jest poznawany przez swoje czerwone sznurówki, udaje się on w pogoń za mordercą. Myśli, że już wie kto nim jest, jednak wszystko wymyka się spod kontroli i się pomieszało. W Polsce Komisarz Laurentowicz wpada na nielegalny biznes z nagraniami pornograficznymi. Po jakimś czasie wychodzi, że te dwie sprawy mają sobą związek. Komisarze łączą siły ze sobą i razem próbują złapać przestępce. Jak zakończy się ta sprawa? Kto okaże się winnym?
Tę książkę pochłonęłam od razu. Ma ona w sobie bardzo mroczne tajemnice, które sięgają przeszłości. Autor trzyma nas w napięciu do ostatnich stron. Czuje się dreszczy emocji i ekscytacje, bo w pewnym momencie możemy sami rozwiązać sprawę, jednak prawda okazała się całkiem inna. Bardzo się mi spodobała. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że to będzie taka dobra książka. Jestem zadowolona po przeczytaniu i będę chciała sięgnąć po pierwszą książkę autora. Książka jest napisania takim stylem, że przyjemnie się czyta.
Ocena 9/10.
Na pierwszych stronach dowiadujemy się o strasznym morderstwie prokuratora okręgowego w New Jersey. Krótko potem wychodzi na jaw kolejne morderstwo tym razem został zabity listonosz. Policja nie wie co ma o tym wszystkim myśleć i jakie ma to powiązanie ze sobą. Okazuje się, że ofiary mają na sobie liczne ślady, nacięcia na skórze. Nagle nie spodziewanie znajdują kolejne...
Muszę się Wam przyznać, iż jest to moje pierwsze spotkanie z Panem Klaudiuszem Szymańczakiem i to dzięki Wydawnictwu Literackie, za co serdecznie dziękuję.
Z ciekawości na pewno sięgnę po poprzednią książkę tego autora pod tytułem „Negatyw”.
Okładka książki „Mroczny świt” zapowiada, iż jest to
„POLSKI KRYMINAŁ W AMERYKAŃSKIM STYLU".
Co do tej książki mam nieco mieszane uczucia.
Z jednej strony jest ona bardzo wciągająca, ponieważ posiada intrygującą fabułę.
Tutaj cały czas coś się dzieje.
Powieść czyta się dobrze i szybko.
Z drugiej zaś strony miałam wrażenie, że przeplatające się rozdziały to dwie różne historie.
Na początku trudno mi było wczuć się w tempo i rytm książki.
Już na pierwszych stronach powieści dowiadujemy się o morderstwie mężczyzny, który szybko zidentyfikowany. Oto w hotelu w USA zostaje znaleziony martwy prokurator.
Śmierć ofiary ma coś wspólnego z Polską.
Tylko co dokładnie?
Poznajemy duet detektywów, który ma za zadanie rozwiązać tę sprawę – czyli Agenta FBI John Slade, który ma polskie korzenie oraz jego partnerkę Karen Lee.
W tym samym czasie w Polsce nadkomisarz Robert Laurentowicz tropi siatkę przestępców zajmujących się dziecięcą pornografią.
Czy te dwie sprawy coś łączy?
Kim jest morderca pozostawiający polskie symbole na miejscach zbrodni?
Kto stoi za handlem dziecięcą pornografią?
I jaki związek z tym wszystkim ma świt?
Klaudiusz Szymańczak świetnie stopniuje napięcie.
W pewnym momencie mam wrażenie, że rozwikłałam obie zagadki.
Wiem kto…
Wiem, dlaczego…
I tu autor pokazuje jak bardzo się myliłam…
Intryga w „Mrocznym świcie” jest bardzo przemyślana i dobrze przeprowadzona.
Jest coś o czym mówi jeden z bohaterów, wiemy, że istnieje to w Naszym realnym świecie.
Mam na myśli to o czym jest coraz głośniej, czyli o pedofilii nie tylko w kościele, ale również w innych kręgach takich jak świat polityków, biznesmenów, dziennikarzy, aktorów oraz wielu innych…
Polecam!
Muszę się Wam przyznać, iż jest to moje pierwsze spotkanie z Panem Klaudiuszem Szymańczakiem i to dzięki Wydawnictwu Literackie, za co serdecznie dziękuję.
Z ciekawości na pewno sięgnę po poprzednią książkę tego autora pod tytułem „Negatyw”.
Okładka książki „Mroczny świt” zapowiada, iż jest to
„POLSKI KRYMINAŁ W AMERYKAŃSKIM STYLU".
Polska wraz z Ameryką, naprzeciw brudnego świata...
____
John Slade zostaje przydzielony do sprawy morderstw urzędników. Człowiek o polskich korzeniach, rusza w pogoń za mordercą, który bezlitośnie odbiera życie.
W tym samym czasie w Polsce komisarz Laurentowicz, nagle odkrywa biznes dotyczący nagrań pornograficznych, z udziałem nieletnich.
Gdzie znajduje się nić łącząca te dwie sprawy?
Kim są zwyrodnialce, które nie mają żadnych oznak normalności?
_____
Na pewno dużym plusem tej książki to styl pisarski. Jeden dzień zupełnie wam wystarczy, do zapoznania się z tą historią.
Chodź sprawa mordów jest naprawdę znakomita, znacznie mniej przypadła mi do gustu akcja w Polsce. Myślę, że głównym powodem może być nasz bohater. Cała sympatia została przelana na Johna. 😂
To może nie jest idealny kryminał, aczkolwiek dobrze plasująca się pozycja. Mamy krwawą akcję, mocny akcent Ameryki, specyficznych policjantów, a co najważniejsze dobre zaskoczenie. 🤘
Czekam w takim razie na zapoznanie się z drugą częścią.
Polska wraz z Ameryką, naprzeciw brudnego świata...
____
John Slade zostaje przydzielony do sprawy morderstw urzędników. Człowiek o polskich korzeniach, rusza w pogoń za mordercą, który bezlitośnie odbiera życie.
W tym samym czasie w Polsce komisarz Laurentowicz, nagle odkrywa biznes dotyczący nagrań pornograficznych, z udziałem nieletnich.
Gdzie znajduje się nić łącząca...
Dobry wieczór kochani, przychodzę dziś do Was z opinią o książce, co do której mam bardzo mieszane uczucia i sama nie wiem jak ją ocenić, ponieważ z jednej strony jest ona ciekawa, a z drugiej została podzielona w taki sposób, że czytając odnosiłam wrażenie, iż czytam dwie książki jednocześnie, przez co miałam mętlik w głowie i czytałam już tylko po to, aby dotrwać do końca i dowiedzieć o co w tym wszystkim chodzi. Co do finału tej historii to muszę przyznać, że zaskoczył mnie pozytywnie i sprawił, że spojrzałam na tę pozycję całkiem inaczej niż w trakcie czytania, ponieważ okazało się, że wszystko ładnie łączy się w jedną całość. Chociaż uważam i tak, że największym atutem tej książki jest główny bohater, John Slade, agent FBI, polskiego pochodzenia, noszący czerwone sznurówki, a znany jest z swoich niekonwencjonalych metod, oraz słabości do hamburgerów, co często krytykuje jego partnerka. Ale do rzeczy.... Fabuła książki skupia się na morderstwach, które odkrywane są o świcie, zawsze ginie ktoś z urzędników państwowych, a morderca na czole ofiar rysuje nożem kreski, zupełnie tak jakby liczył swoje ofiary, a jakby tego było mało przy każdym z ciał agent Slade odnajduje dziwne znaki, które jednoznacznie wskazują na to, że morderca zdaję sobie sprawę z jego pochodzenia. W tym samym czasie w Polsce trwa śledztwo dotyczące szajki tworzącej pornografię dziecięcą. Przyjaciel Johna, komisarz Laurentowicz bada sprawę pedofilii w kościele i takim sposobem trafia na pewien ślad... Kim jest morderca pozostawiajcy polskie symbole na miejscach zbrodni? Kto stoi za handlem dziecięcą pornografią? I jaki związek z tym wszystkim ma świt? Tego musicie dowiedzieć się z książki, którą oceniam na 7/10 więc nie jest źle, także polecam!
Dobry wieczór kochani, przychodzę dziś do Was z opinią o książce, co do której mam bardzo mieszane uczucia i sama nie wiem jak ją ocenić, ponieważ z jednej strony jest ona ciekawa, a z drugiej została podzielona w taki sposób, że czytając odnosiłam wrażenie, iż czytam dwie książki jednocześnie, przez co miałam mętlik w głowie i czytałam już tylko po to, aby dotrwać do końca...
Polska powieść z gatunku kryminał, sensacja.
Okładka zapowiada "POLSKI KRYMINAŁ W AMERYKAŃSKIM STYLU" - absolutnie się w tym zgadzam.
Jest to moje pierwsze spotkanie z autorem i nie ukrywam, że będę szukać poprzednią powieść pt. "Negatyw".
Bardzo wciągająca i intrygująca fabuła, świetny język i styl. Tutaj cały czas coś się dzieje. Zaskakujące zakończenie - cudownie.
Niesamowicie łatwo wskoczyć do tej książki i razem z bohaterami przeżywać to wszystko co się dzieje.
Powieść czyta się dobrze, lekko, szybko z zapartym tchem.
Mamy dwa rzeczywiste światy równoległe - USA i Polska, a dokładnie Nowy Jork. Chicago, Pensylwania, Teksas, New Jersey oraz Warszawa, Gdańsk, Elbląg.
To właśnie tutaj dzieje się wszystko.
Już na pierwszych stronach powieści dowiadujemy się o morderstwie mężczyzny, który bardzo łatwo zostaje zidentyfikowany. Zwłoki denata znajduje nocny dostawca sushi. Oto w luksusowym hotelu w Stanach Zjednoczonych zostaje znaleziony martwy prokurator. Ślady na ramieniu sugerują, że coś sobie wstrzyknął. Nacięcie na czole sugeruje, że ktoś go zabił i zostawił swój podpis. Dwanaście laleczek ułożonych na fotelu sugeruję jakąś analogię do ławy przysięgłych i ta muzyka klastyczna Krzysztofa Pendereckiego płynąca z głośnika.
Bardzo szybko okazuje się, że to nie jest pojedyncza śmierć W USA dochodzi do serii zbrodni pracowników federalnych. Śmierć każdej z tych ofiar ma coś wspólnego z Polską. Co ?
Duet, który ma za zadanie rozwiązać tę wielce skomplikowaną sprawę stanowi Agentem FBI John Slade, który ma polskie korzenie oraz jego partnerka Karen Lee.
Gdzie doprowadzą ich tropy i czy przeszłość może znów o sobie przypomnieć ?
W tym samym czasie w Polsce nadkomisarz Robert Laurentowicz tropi siatkę przestępców zajmujących się dziecięcą pornografią.
Jest wiele tropów i jeden z nich prowadzi do Gdańska , gdzie mieszka emerytowany duchowny, który był wiele lat temu podejrzany o molestowanie dziewczynki.
Nie otrzymał żadnej kary i sprawa przycichła. Oskarżyciel księdza musiał wyjechać z kraju. Dlaczego ? Co ma z tym wspólnego Solidarnościowa przeszłość księdza ?
Co łączy swastykę z muzyką Pendereckiego i filmem Polańskiego "Nóż w wodzie" ?
Świetnie stopniowane napięcie, niespodziewane zwroty akcji, gdy sądzisz, że już wiesz kto i co ... nic bardziej mylnego.
Intryga bardzo przemyślana i zwinnie przeprowadzona.
Jeden z bohaterów cicho mówi, to o czym wiemy i na szczęście coraz głośniej o tym mówimy i piszemy - pedofilia jest w kościele i to jest fakt, jednak jest też w innych kręgach : wśród polityków, biznesmenów, dziennikarzy, aktorów, muzyków.
Idealna książka na dobry czas z książką.
POLECAM :)
Czekam już za kolejna powieścią autora pt. "Virga".
"MROCZNY ŚWIT" KLAUDIUSZ SZYMAŃCZAK
Polska powieść z gatunku kryminał, sensacja.
Okładka zapowiada "POLSKI KRYMINAŁ W AMERYKAŃSKIM STYLU" - absolutnie się w tym zgadzam.
Jest to moje pierwsze spotkanie z autorem i nie ukrywam, że będę szukać poprzednią powieść pt. "Negatyw".
Bardzo wciągająca i intrygująca fabuła, świetny język i styl. Tutaj cały czas coś się dzieje....
Druga książka tego autora, drugi raz zderzenie polskiej i amerykańskiej rzeczywistości. Wciągająca fabuła, lekki język, wartka akcja pełna chwil podnoszących poziom adrenaliny. Polskie wątki w USA, zderzenie służb z obu krajów zgrabnie połączone. Wątek pedofili i problemów kościoła na czasie. Bardzo polecam!
Druga książka tego autora, drugi raz zderzenie polskiej i amerykańskiej rzeczywistości. Wciągająca fabuła, lekki język, wartka akcja pełna chwil podnoszących poziom adrenaliny. Polskie wątki w USA, zderzenie służb z obu krajów zgrabnie połączone. Wątek pedofili i problemów kościoła na czasie. Bardzo polecam!
Względnie dobry kryminał z koniecznymi w dzisiejszych czasach wątkami pedofilii i uwikłania w nią kościoła katolickiego, a w szczególności jego kleru choć autor ustami jednego z bohaterów litościwie stwierdza, że tych księży nie jest tak bardzo dużo, znacznie więcej polityków, biznesmenów, dziennikarzy, ale w światło jupiterów śledczych, a później też medialnych dostaje się jednak ksiądz. Ksiądz patriota, nieledwie bohater narodowy, wieloletni proboszcz parafii w Gdańsku. Zdaje się, że pierwowzór każdemu dorosłemu Polakowi narzuca się z marszu. Intryga zapowiada się obiecująco. Jest kilka zabójstw, niejednoznaczne powiązania między ofiarami, tajemnicza symbolika. Rozwiązanie sprawy nieco rozczarowuje. Okazuje sie dziwnie banalne, wypływające z dość nijakich pobudek. Całość "zjadliwa" :)
Względnie dobry kryminał z koniecznymi w dzisiejszych czasach wątkami pedofilii i uwikłania w nią kościoła katolickiego, a w szczególności jego kleru choć autor ustami jednego z bohaterów litościwie stwierdza, że tych księży nie jest tak bardzo dużo, znacznie więcej polityków, biznesmenów, dziennikarzy, ale w światło jupiterów śledczych, a później też medialnych dostaje się...
Przyzwyczaiłem się do sytuacji, gdy po zakończeniu lektury zastanawiam się, czy wszystkie dłużyzny i niepotrzebne wątki to kwestia ego autora czy nieuwagi redaktora. Zdziwiło mnie więc, gdy po raz pierwszy od dawna, kończyłem lekturę z pewnym niedostatkiem przeczytanych słów.
„Mroczny świt” przypomina bowiem bardziej scenariusz filmowy. Na poziomie intrygi wszystko wydaje się w porządku. Zbudowana jest na zasadzie puzzle. Najpierw dostajemy do ręki kilka fragmentów obrazków i podobnie jak główni bohaterowie nie jesteśmy w stanie ułożyć z nich niczego sensownego, choć powoli zaczynamy domyślać się co najprawdopodobniej zobaczymy na koniec. W odpowiednich momentach otrzymujemy kolejne i z zadowoleniem, wraz ze zbliżaniem się do ostatniej strony, udaje nam się złożyć całkiem zgrabną całość.
Problem jest jednak z bohaterami zaludniającymi tą opowieść. Są zbyt grubo ciosani. Autor nie pozwalając zbytnio ani ich poznać, ani poczuć do nich choć odrobiny sympatii. Szkoda, bo w połączeniu ze zgrabną intrygą, odniesieniami zarówno popkulturowymi, jak i społecznymi, bardziej przekonujące przedstawienie bohaterów „Mrocznego świtu” zapewniłoby pełną satysfakcję z lektury.
Przyzwyczaiłem się do sytuacji, gdy po zakończeniu lektury zastanawiam się, czy wszystkie dłużyzny i niepotrzebne wątki to kwestia ego autora czy nieuwagi redaktora. Zdziwiło mnie więc, gdy po raz pierwszy od dawna, kończyłem lekturę z pewnym niedostatkiem przeczytanych słów.
„Mroczny świt” przypomina bowiem bardziej scenariusz filmowy. Na poziomie intrygi wszystko wydaje...
Kryminał jako gatunek obecnie odstaje od innych ilością wydawanych powieści. Niemożliwym więc jest, aby nie wpłynęło to negatywnie na jakość, dlatego z dużą dozą rezerwy podchodzę do każdej nowości ze zbrodnią w głównym temacie. Musiałem również nieco zmodyfikować kryteria swojej oceny. Skoro wszyscy zgodnie nie chcą wyjść poza ramy ogólnie przyjętej konwencji, to na pozytywną notę zasługują Ci, którzy ów schemat potrafią wykorzystać na korzyść czytelnika.
W książce Szymańczaka jest dość zawiła intryga, nie ma dłużyzn, a najlepiej książce robi połączenie dwóch miejsc akcji – Polski i Ameryki. Poza okładką mam kilka uwag. Zachęcam do obejrzenia recenzji wideo.
Kryminał jako gatunek obecnie odstaje od innych ilością wydawanych powieści. Niemożliwym więc jest, aby nie wpłynęło to negatywnie na jakość, dlatego z dużą dozą rezerwy podchodzę do każdej nowości ze zbrodnią w głównym temacie. Musiałem również nieco zmodyfikować kryteria swojej oceny. Skoro wszyscy zgodnie nie chcą wyjść poza ramy ogólnie przyjętej konwencji, to na...
Po przeczytaniu tego kryminału pomyślałam, że gdybym wcześniej nie miała świadomości, że autor jest Polakiem, to podejrzewałabym jakiegoś Amerykanina.
Na jednym trupie akcja się nie skończy. Dużo się dzieje, a czytelnik postawiony zostaje przed wyzwaniem, żeby wszystko na bieżąco rejestrować. Przyznam szczerze, że początkowe rozdziały w ogóle nie miały dla mnie sensu i nie potrafiłam rozgryźć, jak autor planuje połączyć wszystkie te dość osobliwe polskie elementy, z dziwnymi morderstwami i dlaczego część powieści dzieje się w Stanach. Gwarantuję, że z czasem wszystko zaczyna nabierać kształtów.
Po przeczytaniu tego kryminału pomyślałam, że gdybym wcześniej nie miała świadomości, że autor jest Polakiem, to podejrzewałabym jakiegoś Amerykanina.
Na jednym trupie akcja się nie skończy. Dużo się dzieje, a czytelnik postawiony zostaje przed wyzwaniem, żeby wszystko na bieżąco rejestrować. Przyznam szczerze, że początkowe rozdziały w ogóle nie miały dla mnie sensu i...
W ostatnich latach w naszym kraju namnożyło się thrillerów i kryminałów rodzimych autorów. Widać w tym oczywiście wpływ popularności tych gatunków, napędzanej kolejnymi falami mody na nie (a to atakowały nas skandynawskie dreszczowce, to znów próbowano nas zainteresować azjatyckimi itd., itd.), ale tak to już bywa. A jak bywa z ich jakością, każdy chyba może domyślić się sam. Jeśli zaś chodzi o „Mroczny świt”, to mamy tu do czynienia z całkiem niezłą lekturą – tylko tyle, albo aż tyle.
W USA dochodzi do serii morderstw pracowników federalnych. Sprawą zajmuje się agent FBI o polskich korzeniach, John Slade, któremu towarzyszy jego partnerka Karen Lee. Wszystkie sprawy okazują się mieć jednak jeden zaskakujący mianownik: łączy je zawsze jakiś dziwny szczegół związany z Polską właśnie…
Tymczasem w Polsce nadkomisarz Robert Laurentowicz próbuje dorwać bandytów zajmujących się brutalną pornografią dziecięcą. Tropy wiodą go do emerytowanego duchownego, podejrzewanego o molestowanie dziewczynki, który nigdy nie został skazany. Wszystko jednak gmatwa się coraz mocniej i prowadzi w coraz bardziej nieoczekiwane rejony.
Co tu właściwie się dzieje? Co łączy amerykańskie i polskie śledztwa? I co przeszłość, sięgająca swoimi korzeniami czasów PRL-u ma wspólnego z tym, co dzieje się obecnie?
Całość mojej recenzji na blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2020/02/mroczny-swit-klaudiusz-szymanczak.html
MROCZNY ŚWI(A)T
W ostatnich latach w naszym kraju namnożyło się thrillerów i kryminałów rodzimych autorów. Widać w tym oczywiście wpływ popularności tych gatunków, napędzanej kolejnymi falami mody na nie (a to atakowały nas skandynawskie dreszczowce, to znów próbowano nas zainteresować azjatyckimi itd., itd.), ale tak to już bywa. A jak bywa z ich jakością, każdy chyba...
4:55:48 "Romantyk z Ciebie Robert" - powiedział ksiądz Marek do komisarza Laurentowicza😂 i w tym momencie nie byłem już taki zdecydowany, czy aby na pewno chcem dalej słuchać tej książki🤔😂 No, ale zacisnąwszy mocniej pośladki, brnąłem w to dalej.. i pomimo tych wszystkich religilnych absurdów o polskich, bohaterskich policjantach, chodzących do kościoła co niedziela i recytujących pismo święte z pamięci🤣, jak i zamiłowań autora do zbędnego rozciągania narracji w tekście.. to ostatecznie wyszło to wszystko całkiem nieźle i jest to kawał dobrej, kryminalnej historii, choć☝️ naprawdę ubolewam, że w ostatnich godzinach odsłuchiwania tej książki, zabrakło w niej osoby głównego bohatera - Johna Slade'a i w sumie, tak naprawdę do końca nie wiadomo co dokładnie zaszło pomiędzy nim a Josh'em kiedy ten go uprowadził i przede wszystkim jak tego dokonał..🤔
Ogólnie czuję spory niedosyt i odnoszę wrażenie, że zakończenie zostało napisane w pośpiechu i na kolanie.
4:55:48 "Romantyk z Ciebie Robert" - powiedział ksiądz Marek do komisarza Laurentowicza😂 i w tym momencie nie byłem już taki zdecydowany, czy aby na pewno chcem dalej słuchać tej książki🤔😂 No, ale zacisnąwszy mocniej pośladki, brnąłem w to dalej.. i pomimo tych wszystkich religilnych absurdów o polskich, bohaterskich policjantach, chodzących do kościoła co niedziela i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna część o śledztwach Johna, Slade (Janka Śladowskiego). Sprawny warsztat Autora, zgrabne osadzenie Po dwóch stronach oceanu I ciekawie wykorzystane wątki z osobistych podróży Autora do Ameryki.
Kolejna część o śledztwach Johna, Slade (Janka Śladowskiego). Sprawny warsztat Autora, zgrabne osadzenie Po dwóch stronach oceanu I ciekawie wykorzystane wątki z osobistych podróży Autora do Ameryki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka naiwna, że głowa mala. Zawsze jak w książkach słyszę te religijne bzdury, to mi się odechciewa czytać. Ludzie wierzący jak jaskiniowcy w słońce w coś podobnego, ale nowszego. Ten kraj toczy pasożyt religijny od wieków. Tak samo jak polityczny pasożyt.
To kościół ukrywa pedofilię instytucjonalnie. W książce jakieś bzdury że kościół niby z tym walczy, a on jedynie walczy z tym aby nie było głośno więc czesto daje odszkodowania dla ofiar co głośno zaczynają mówić. A więc traktuje dzieci jak prostytucję a ich rodziców jak alfonsów. Taki jest ten paosyt kościół, cały ten kler prędzej służy diabłu niż dobru. Kościół nigdy nie walczył z pedofilia a odsetek dewiacji seksualnych wynosi w nim ogromną ilość, być może nawet większość.
Książka naiwna, że głowa mala. Zawsze jak w książkach słyszę te religijne bzdury, to mi się odechciewa czytać. Ludzie wierzący jak jaskiniowcy w słońce w coś podobnego, ale nowszego. Ten kraj toczy pasożyt religijny od wieków. Tak samo jak polityczny pasożyt.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo kościół ukrywa pedofilię instytucjonalnie. W książce jakieś bzdury że kościół niby z tym walczy, a on jedynie...
Bardzo dobra, audiobook rewelacyjnie przeczytany.
Bardzo dobra, audiobook rewelacyjnie przeczytany.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moje pierwsze spotkanie z pisarzem i muszę przyznać, że na plus. Pan Szymańczak pokazał, że można napisać ciekawy kryminał bez niepotrzebnego rozlewu krwi.
To moje pierwsze spotkanie z pisarzem i muszę przyznać, że na plus. Pan Szymańczak pokazał, że można napisać ciekawy kryminał bez niepotrzebnego rozlewu krwi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDruga część przygód dwóch detektywów z Polski i ze Stanów trzyma poziom części pierwszej. Czyta się szybko i z dużym zainteresowaniem. Dobrze przeczytać serię od pierwszej części gdyż w tej jest dużo na wiązań do wcześniejszych wydarzeń. Autor jest jednym z moich odkryć tamtego roku. Wcześniej o nim nie słyszałem a książki są naprawdę ciekawe i wciągające. Postaci też bardzo specyficzne lecz da się ich lubić. Duża część akcji dzieje się w Stanach Zjednoczonych co też nie jest częste wśród polskich twórców kryminałów, ale Stany i Nowy Jork bardzo ciekawie opisane. Jeśli ktoś jeszcze nie czytał polecam tego autora który okazuje się że mieszka w Pruszkowie gdzie się ja urodziłem więc polecam tym bardziej :) Niedługo sięgnę na pewno po ostatnią na tą chwilę część.
Druga część przygód dwóch detektywów z Polski i ze Stanów trzyma poziom części pierwszej. Czyta się szybko i z dużym zainteresowaniem. Dobrze przeczytać serię od pierwszej części gdyż w tej jest dużo na wiązań do wcześniejszych wydarzeń. Autor jest jednym z moich odkryć tamtego roku. Wcześniej o nim nie słyszałem a książki są naprawdę ciekawe i wciągające. Postaci też...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę czyta się dobrze.Czytając komentarze nie będę powielać ich treści. Jedno co przeraża to pedofilia.
Dobrze że jest ten temat, to jedna z tych strasznych rzeczy na które nigdy nie będzie przyzwolenia A wręcz sroga kara.😥🤨😥😥😥
Po prostu proponuję lekturę🙋♀️
Książkę czyta się dobrze.Czytając komentarze nie będę powielać ich treści. Jedno co przeraża to pedofilia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze że jest ten temat, to jedna z tych strasznych rzeczy na które nigdy nie będzie przyzwolenia A wręcz sroga kara.😥🤨😥😥😥
Po prostu proponuję lekturę🙋♀️
Zglobalizowany świat, dwa odległe kraje, dwie kryminalne sprawy, a jednak mają kluczowy punkt wspólny. Kolejny dowód na to, że trzeba szperać tam gdzie nikt nie zagląda i szukać rozwiązań wśród najbardziej abstrakcyjnych możliwości. Zwierzyna - myśliwy - odwieczny duet, w którym role wciąż się zmieniają. Myk polega na tym, bo dostrzec wśród bohaterów tę zależność. Gdy to znajdziemy wówczas mroczny świt przemieni się w urokliwy świt i nastanie piękny dzień pozbawiony już zagmatwanych tajemnic.
Zglobalizowany świat, dwa odległe kraje, dwie kryminalne sprawy, a jednak mają kluczowy punkt wspólny. Kolejny dowód na to, że trzeba szperać tam gdzie nikt nie zagląda i szukać rozwiązań wśród najbardziej abstrakcyjnych możliwości. Zwierzyna - myśliwy - odwieczny duet, w którym role wciąż się zmieniają. Myk polega na tym, bo dostrzec wśród bohaterów tę zależność. Gdy to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietne połączenie historii o losach detektywa z Nowego Jorku z polskimi elementami. Bardzo ciekawa fabuła i całkiem nieźle się czytało ale jestem lekko niezadowolona z zakończenia, mało efektywne co do wydarzeń poprzedzających finał miałam całkiem inne przeczucie. Planuję przeczytać kolejna książkę pt. Virga
Świetne połączenie historii o losach detektywa z Nowego Jorku z polskimi elementami. Bardzo ciekawa fabuła i całkiem nieźle się czytało ale jestem lekko niezadowolona z zakończenia, mało efektywne co do wydarzeń poprzedzających finał miałam całkiem inne przeczucie. Planuję przeczytać kolejna książkę pt. Virga
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść kryminalna z dużym potencjałem. Nieźle napisana, intryga zapętlona, język niezły, nieco humoru. Wszystko niby ok. Ale... no właśnie, postacie głównych bohaterów przesłodzone, uczynni, pomocni w każdej chwili, tacy bez skazy i zmazy, dużo rozmyślają, rozmodleni bardziej niż księża. Wybaczcie, ale sytuacja, w której przełożony nadkomisarza prowadzącego sprawę, pyta go, czy aby, jako bardzo wierzący, będzie w stanie zaaresztować księdza zaangażowanego w dziecięcą pornografię, jest dla mnie absurdalna. Co ma piernik do wiatraka?
Przeczytałam połowę, dalej wkurzona i sfrustrowana, rzuciłam czytadło precz.
Powieść kryminalna z dużym potencjałem. Nieźle napisana, intryga zapętlona, język niezły, nieco humoru. Wszystko niby ok. Ale... no właśnie, postacie głównych bohaterów przesłodzone, uczynni, pomocni w każdej chwili, tacy bez skazy i zmazy, dużo rozmyślają, rozmodleni bardziej niż księża. Wybaczcie, ale sytuacja, w której przełożony nadkomisarza prowadzącego sprawę, pyta...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze czytający się kryminał. Wartka akcja, aktualny temat, sympatyczni, inteligentni bohaterowie. Polskie akcenty i wpleciona historia jeszcze z czasów PRL-u, ale bez uprzedzeń, czynią książkę ciekawszą. Miła lektura na długie zimowe wieczory.
Dobrze czytający się kryminał. Wartka akcja, aktualny temat, sympatyczni, inteligentni bohaterowie. Polskie akcenty i wpleciona historia jeszcze z czasów PRL-u, ale bez uprzedzeń, czynią książkę ciekawszą. Miła lektura na długie zimowe wieczory.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ciekawa, trzymająca przez większość czasu w napięciu, główny bohater w swoim działaniu jest nietuzinkowy, niekiedy wręcz zabawny. Historia spójna i zgrywa się dobrze w jednolitą całość. Polecam.
Książka ciekawa, trzymająca przez większość czasu w napięciu, główny bohater w swoim działaniu jest nietuzinkowy, niekiedy wręcz zabawny. Historia spójna i zgrywa się dobrze w jednolitą całość. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie się czyta, dobra konstrukcja zdarzeń. Dość niewiele dowiadujemy się o głównych postaciach ale skoro to 1 część cyklu to mam nadzieję, że w następnej/ych części poznamy ich znacznie lepiej. Połączenie śledztwa w Polsce i USA daje szeroki pogląd na pracę i charakter śledczych. Nawiązanie do sprawy pedofilii dodaje poczucia rzeczywistości zdarzeń. Na pewno sięgnę po kolejne części.
Świetnie się czyta, dobra konstrukcja zdarzeń. Dość niewiele dowiadujemy się o głównych postaciach ale skoro to 1 część cyklu to mam nadzieję, że w następnej/ych części poznamy ich znacznie lepiej. Połączenie śledztwa w Polsce i USA daje szeroki pogląd na pracę i charakter śledczych. Nawiązanie do sprawy pedofilii dodaje poczucia rzeczywistości zdarzeń. Na pewno sięgnę po...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ upodobaniem nosi czerwone sznurówki, ma słabość do hamburgerów i Jacka Danielsa. Jest agentem FBI w Nowym Jorku, nazywa się John Slade i ma polskie korzenie oraz zna nasz język.
Takiego głównego bohatera, stworzył Klaudiusz Szymańczak, były policjant, amerykanista, w swojej książce „Mroczny świt”. Służba w policji oraz znajomość Stanów Zjednoczonych, została świetnie wykorzystana przez autora w powieści.
Obok agenta Slade poznajemy również nadkomisarza Roberta Laurentowicza z Warszawy. Obaj funkcjonariusze współpracowali już razem wcześniej w śledztwie prowadzonym w Polsce, opisanym w pierwszej książce z agentem Sladem – „Negatyw”.
„Mroczny świt” to bardzo dobra powieść sensacyjna.
Ma wszystko to, co powinien mieć dobry kryminał. Ciekawie skonstruowane i wyraziste postacie, które budzą sympatie u czytelnika oraz świetną intrygę kryminalną. W tej książce wszystko do siebie pasuje i jej lektura, to była naprawdę ogromna przyjemność.
Dobrze, że autor napisał trzecią książkę z agentem Sladem i nadkomisarzem Robertem Laurentowiczem – „Virga”.
Po cichu i skromnie, pojawiła się na polskim rynku powieści kryminalnej, świetna seria sensacyjna. Mam nadzieję, że na trzech częściach się nie skończy.
Z upodobaniem nosi czerwone sznurówki, ma słabość do hamburgerów i Jacka Danielsa. Jest agentem FBI w Nowym Jorku, nazywa się John Slade i ma polskie korzenie oraz zna nasz język.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTakiego głównego bohatera, stworzył Klaudiusz Szymańczak, były policjant, amerykanista, w swojej książce „Mroczny świt”. Służba w policji oraz znajomość Stanów Zjednoczonych, została świetnie...
Świetnie napisany! Trup się ściele na amerykańskiej ziemi, w Polsce kończy się śledztwo w sprawie afery pedofilskiej. Z początku toczą się odrębnie śledztwa, a pod koniec wszystko pięknie się łączy i ma korzenie w przeszłości. Polecam!
Świetnie napisany! Trup się ściele na amerykańskiej ziemi, w Polsce kończy się śledztwo w sprawie afery pedofilskiej. Z początku toczą się odrębnie śledztwa, a pod koniec wszystko pięknie się łączy i ma korzenie w przeszłości. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa pierwszych stronach dowiadujemy się o strasznym morderstwie prokuratora okręgowego w New Jersey. Krótko potem wychodzi na jaw kolejne morderstwo tym razem został zabity listonosz. Policja nie wie co ma o tym wszystkim myśleć i jakie ma to powiązanie ze sobą. Okazuje się, że ofiary mają na sobie liczne ślady, nacięcia na skórze. Nagle nie spodziewanie znajdują kolejne ciało, jest to pracownica ośrodka adopcyjnego, również ma na ciele nacięcia. Komisarz John Slade zastanawia się jaki związek mają te osoby, dlaczego zostały tak okropnie potraktowane. John Slade jest poznawany przez swoje czerwone sznurówki, udaje się on w pogoń za mordercą. Myśli, że już wie kto nim jest, jednak wszystko wymyka się spod kontroli i się pomieszało. W Polsce Komisarz Laurentowicz wpada na nielegalny biznes z nagraniami pornograficznymi. Po jakimś czasie wychodzi, że te dwie sprawy mają sobą związek. Komisarze łączą siły ze sobą i razem próbują złapać przestępce. Jak zakończy się ta sprawa? Kto okaże się winnym?
Tę książkę pochłonęłam od razu. Ma ona w sobie bardzo mroczne tajemnice, które sięgają przeszłości. Autor trzyma nas w napięciu do ostatnich stron. Czuje się dreszczy emocji i ekscytacje, bo w pewnym momencie możemy sami rozwiązać sprawę, jednak prawda okazała się całkiem inna. Bardzo się mi spodobała. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że to będzie taka dobra książka. Jestem zadowolona po przeczytaniu i będę chciała sięgnąć po pierwszą książkę autora. Książka jest napisania takim stylem, że przyjemnie się czyta.
Ocena 9/10.
Na pierwszych stronach dowiadujemy się o strasznym morderstwie prokuratora okręgowego w New Jersey. Krótko potem wychodzi na jaw kolejne morderstwo tym razem został zabity listonosz. Policja nie wie co ma o tym wszystkim myśleć i jakie ma to powiązanie ze sobą. Okazuje się, że ofiary mają na sobie liczne ślady, nacięcia na skórze. Nagle nie spodziewanie znajdują kolejne...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra książka. Dobrze mi się czytało, choć czasem czułem się pogubiony.
Dobra książka. Dobrze mi się czytało, choć czasem czułem się pogubiony.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę się Wam przyznać, iż jest to moje pierwsze spotkanie z Panem Klaudiuszem Szymańczakiem i to dzięki Wydawnictwu Literackie, za co serdecznie dziękuję.
Z ciekawości na pewno sięgnę po poprzednią książkę tego autora pod tytułem „Negatyw”.
Okładka książki „Mroczny świt” zapowiada, iż jest to
„POLSKI KRYMINAŁ W AMERYKAŃSKIM STYLU".
Co do tej książki mam nieco mieszane uczucia.
Z jednej strony jest ona bardzo wciągająca, ponieważ posiada intrygującą fabułę.
Tutaj cały czas coś się dzieje.
Powieść czyta się dobrze i szybko.
Z drugiej zaś strony miałam wrażenie, że przeplatające się rozdziały to dwie różne historie.
Na początku trudno mi było wczuć się w tempo i rytm książki.
Już na pierwszych stronach powieści dowiadujemy się o morderstwie mężczyzny, który szybko zidentyfikowany. Oto w hotelu w USA zostaje znaleziony martwy prokurator.
Śmierć ofiary ma coś wspólnego z Polską.
Tylko co dokładnie?
Poznajemy duet detektywów, który ma za zadanie rozwiązać tę sprawę – czyli Agenta FBI John Slade, który ma polskie korzenie oraz jego partnerkę Karen Lee.
W tym samym czasie w Polsce nadkomisarz Robert Laurentowicz tropi siatkę przestępców zajmujących się dziecięcą pornografią.
Czy te dwie sprawy coś łączy?
Kim jest morderca pozostawiający polskie symbole na miejscach zbrodni?
Kto stoi za handlem dziecięcą pornografią?
I jaki związek z tym wszystkim ma świt?
Klaudiusz Szymańczak świetnie stopniuje napięcie.
W pewnym momencie mam wrażenie, że rozwikłałam obie zagadki.
Wiem kto…
Wiem, dlaczego…
I tu autor pokazuje jak bardzo się myliłam…
Intryga w „Mrocznym świcie” jest bardzo przemyślana i dobrze przeprowadzona.
Jest coś o czym mówi jeden z bohaterów, wiemy, że istnieje to w Naszym realnym świecie.
Mam na myśli to o czym jest coraz głośniej, czyli o pedofilii nie tylko w kościele, ale również w innych kręgach takich jak świat polityków, biznesmenów, dziennikarzy, aktorów oraz wielu innych…
Polecam!
Muszę się Wam przyznać, iż jest to moje pierwsze spotkanie z Panem Klaudiuszem Szymańczakiem i to dzięki Wydawnictwu Literackie, za co serdecznie dziękuję.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ ciekawości na pewno sięgnę po poprzednią książkę tego autora pod tytułem „Negatyw”.
Okładka książki „Mroczny świt” zapowiada, iż jest to
„POLSKI KRYMINAŁ W AMERYKAŃSKIM STYLU".
Co do tej książki mam nieco mieszane...
Polska wraz z Ameryką, naprzeciw brudnego świata...
____
John Slade zostaje przydzielony do sprawy morderstw urzędników. Człowiek o polskich korzeniach, rusza w pogoń za mordercą, który bezlitośnie odbiera życie.
W tym samym czasie w Polsce komisarz Laurentowicz, nagle odkrywa biznes dotyczący nagrań pornograficznych, z udziałem nieletnich.
Gdzie znajduje się nić łącząca te dwie sprawy?
Kim są zwyrodnialce, które nie mają żadnych oznak normalności?
_____
Na pewno dużym plusem tej książki to styl pisarski. Jeden dzień zupełnie wam wystarczy, do zapoznania się z tą historią.
Chodź sprawa mordów jest naprawdę znakomita, znacznie mniej przypadła mi do gustu akcja w Polsce. Myślę, że głównym powodem może być nasz bohater. Cała sympatia została przelana na Johna. 😂
To może nie jest idealny kryminał, aczkolwiek dobrze plasująca się pozycja. Mamy krwawą akcję, mocny akcent Ameryki, specyficznych policjantów, a co najważniejsze dobre zaskoczenie. 🤘
Czekam w takim razie na zapoznanie się z drugą częścią.
Polska wraz z Ameryką, naprzeciw brudnego świata...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to____
John Slade zostaje przydzielony do sprawy morderstw urzędników. Człowiek o polskich korzeniach, rusza w pogoń za mordercą, który bezlitośnie odbiera życie.
W tym samym czasie w Polsce komisarz Laurentowicz, nagle odkrywa biznes dotyczący nagrań pornograficznych, z udziałem nieletnich.
Gdzie znajduje się nić łącząca...
Dobry wieczór kochani, przychodzę dziś do Was z opinią o książce, co do której mam bardzo mieszane uczucia i sama nie wiem jak ją ocenić, ponieważ z jednej strony jest ona ciekawa, a z drugiej została podzielona w taki sposób, że czytając odnosiłam wrażenie, iż czytam dwie książki jednocześnie, przez co miałam mętlik w głowie i czytałam już tylko po to, aby dotrwać do końca i dowiedzieć o co w tym wszystkim chodzi. Co do finału tej historii to muszę przyznać, że zaskoczył mnie pozytywnie i sprawił, że spojrzałam na tę pozycję całkiem inaczej niż w trakcie czytania, ponieważ okazało się, że wszystko ładnie łączy się w jedną całość. Chociaż uważam i tak, że największym atutem tej książki jest główny bohater, John Slade, agent FBI, polskiego pochodzenia, noszący czerwone sznurówki, a znany jest z swoich niekonwencjonalych metod, oraz słabości do hamburgerów, co często krytykuje jego partnerka. Ale do rzeczy.... Fabuła książki skupia się na morderstwach, które odkrywane są o świcie, zawsze ginie ktoś z urzędników państwowych, a morderca na czole ofiar rysuje nożem kreski, zupełnie tak jakby liczył swoje ofiary, a jakby tego było mało przy każdym z ciał agent Slade odnajduje dziwne znaki, które jednoznacznie wskazują na to, że morderca zdaję sobie sprawę z jego pochodzenia. W tym samym czasie w Polsce trwa śledztwo dotyczące szajki tworzącej pornografię dziecięcą. Przyjaciel Johna, komisarz Laurentowicz bada sprawę pedofilii w kościele i takim sposobem trafia na pewien ślad... Kim jest morderca pozostawiajcy polskie symbole na miejscach zbrodni? Kto stoi za handlem dziecięcą pornografią? I jaki związek z tym wszystkim ma świt? Tego musicie dowiedzieć się z książki, którą oceniam na 7/10 więc nie jest źle, także polecam!
Dobry wieczór kochani, przychodzę dziś do Was z opinią o książce, co do której mam bardzo mieszane uczucia i sama nie wiem jak ją ocenić, ponieważ z jednej strony jest ona ciekawa, a z drugiej została podzielona w taki sposób, że czytając odnosiłam wrażenie, iż czytam dwie książki jednocześnie, przez co miałam mętlik w głowie i czytałam już tylko po to, aby dotrwać do końca...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"MROCZNY ŚWIT" KLAUDIUSZ SZYMAŃCZAK
Polska powieść z gatunku kryminał, sensacja.
Okładka zapowiada "POLSKI KRYMINAŁ W AMERYKAŃSKIM STYLU" - absolutnie się w tym zgadzam.
Jest to moje pierwsze spotkanie z autorem i nie ukrywam, że będę szukać poprzednią powieść pt. "Negatyw".
Bardzo wciągająca i intrygująca fabuła, świetny język i styl. Tutaj cały czas coś się dzieje. Zaskakujące zakończenie - cudownie.
Niesamowicie łatwo wskoczyć do tej książki i razem z bohaterami przeżywać to wszystko co się dzieje.
Powieść czyta się dobrze, lekko, szybko z zapartym tchem.
Mamy dwa rzeczywiste światy równoległe - USA i Polska, a dokładnie Nowy Jork. Chicago, Pensylwania, Teksas, New Jersey oraz Warszawa, Gdańsk, Elbląg.
To właśnie tutaj dzieje się wszystko.
Już na pierwszych stronach powieści dowiadujemy się o morderstwie mężczyzny, który bardzo łatwo zostaje zidentyfikowany. Zwłoki denata znajduje nocny dostawca sushi. Oto w luksusowym hotelu w Stanach Zjednoczonych zostaje znaleziony martwy prokurator. Ślady na ramieniu sugerują, że coś sobie wstrzyknął. Nacięcie na czole sugeruje, że ktoś go zabił i zostawił swój podpis. Dwanaście laleczek ułożonych na fotelu sugeruję jakąś analogię do ławy przysięgłych i ta muzyka klastyczna Krzysztofa Pendereckiego płynąca z głośnika.
Bardzo szybko okazuje się, że to nie jest pojedyncza śmierć W USA dochodzi do serii zbrodni pracowników federalnych. Śmierć każdej z tych ofiar ma coś wspólnego z Polską. Co ?
Duet, który ma za zadanie rozwiązać tę wielce skomplikowaną sprawę stanowi Agentem FBI John Slade, który ma polskie korzenie oraz jego partnerka Karen Lee.
Gdzie doprowadzą ich tropy i czy przeszłość może znów o sobie przypomnieć ?
W tym samym czasie w Polsce nadkomisarz Robert Laurentowicz tropi siatkę przestępców zajmujących się dziecięcą pornografią.
Jest wiele tropów i jeden z nich prowadzi do Gdańska , gdzie mieszka emerytowany duchowny, który był wiele lat temu podejrzany o molestowanie dziewczynki.
Nie otrzymał żadnej kary i sprawa przycichła. Oskarżyciel księdza musiał wyjechać z kraju. Dlaczego ? Co ma z tym wspólnego Solidarnościowa przeszłość księdza ?
Co łączy swastykę z muzyką Pendereckiego i filmem Polańskiego "Nóż w wodzie" ?
Świetnie stopniowane napięcie, niespodziewane zwroty akcji, gdy sądzisz, że już wiesz kto i co ... nic bardziej mylnego.
Intryga bardzo przemyślana i zwinnie przeprowadzona.
Jeden z bohaterów cicho mówi, to o czym wiemy i na szczęście coraz głośniej o tym mówimy i piszemy - pedofilia jest w kościele i to jest fakt, jednak jest też w innych kręgach : wśród polityków, biznesmenów, dziennikarzy, aktorów, muzyków.
Idealna książka na dobry czas z książką.
POLECAM :)
Czekam już za kolejna powieścią autora pt. "Virga".
"MROCZNY ŚWIT" KLAUDIUSZ SZYMAŃCZAK
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolska powieść z gatunku kryminał, sensacja.
Okładka zapowiada "POLSKI KRYMINAŁ W AMERYKAŃSKIM STYLU" - absolutnie się w tym zgadzam.
Jest to moje pierwsze spotkanie z autorem i nie ukrywam, że będę szukać poprzednią powieść pt. "Negatyw".
Bardzo wciągająca i intrygująca fabuła, świetny język i styl. Tutaj cały czas coś się dzieje....
Druga książka tego autora, drugi raz zderzenie polskiej i amerykańskiej rzeczywistości. Wciągająca fabuła, lekki język, wartka akcja pełna chwil podnoszących poziom adrenaliny. Polskie wątki w USA, zderzenie służb z obu krajów zgrabnie połączone. Wątek pedofili i problemów kościoła na czasie. Bardzo polecam!
Druga książka tego autora, drugi raz zderzenie polskiej i amerykańskiej rzeczywistości. Wciągająca fabuła, lekki język, wartka akcja pełna chwil podnoszących poziom adrenaliny. Polskie wątki w USA, zderzenie służb z obu krajów zgrabnie połączone. Wątek pedofili i problemów kościoła na czasie. Bardzo polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWzględnie dobry kryminał z koniecznymi w dzisiejszych czasach wątkami pedofilii i uwikłania w nią kościoła katolickiego, a w szczególności jego kleru choć autor ustami jednego z bohaterów litościwie stwierdza, że tych księży nie jest tak bardzo dużo, znacznie więcej polityków, biznesmenów, dziennikarzy, ale w światło jupiterów śledczych, a później też medialnych dostaje się jednak ksiądz. Ksiądz patriota, nieledwie bohater narodowy, wieloletni proboszcz parafii w Gdańsku. Zdaje się, że pierwowzór każdemu dorosłemu Polakowi narzuca się z marszu. Intryga zapowiada się obiecująco. Jest kilka zabójstw, niejednoznaczne powiązania między ofiarami, tajemnicza symbolika. Rozwiązanie sprawy nieco rozczarowuje. Okazuje sie dziwnie banalne, wypływające z dość nijakich pobudek. Całość "zjadliwa" :)
Względnie dobry kryminał z koniecznymi w dzisiejszych czasach wątkami pedofilii i uwikłania w nią kościoła katolickiego, a w szczególności jego kleru choć autor ustami jednego z bohaterów litościwie stwierdza, że tych księży nie jest tak bardzo dużo, znacznie więcej polityków, biznesmenów, dziennikarzy, ale w światło jupiterów śledczych, a później też medialnych dostaje się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyzwyczaiłem się do sytuacji, gdy po zakończeniu lektury zastanawiam się, czy wszystkie dłużyzny i niepotrzebne wątki to kwestia ego autora czy nieuwagi redaktora. Zdziwiło mnie więc, gdy po raz pierwszy od dawna, kończyłem lekturę z pewnym niedostatkiem przeczytanych słów.
„Mroczny świt” przypomina bowiem bardziej scenariusz filmowy. Na poziomie intrygi wszystko wydaje się w porządku. Zbudowana jest na zasadzie puzzle. Najpierw dostajemy do ręki kilka fragmentów obrazków i podobnie jak główni bohaterowie nie jesteśmy w stanie ułożyć z nich niczego sensownego, choć powoli zaczynamy domyślać się co najprawdopodobniej zobaczymy na koniec. W odpowiednich momentach otrzymujemy kolejne i z zadowoleniem, wraz ze zbliżaniem się do ostatniej strony, udaje nam się złożyć całkiem zgrabną całość.
Problem jest jednak z bohaterami zaludniającymi tą opowieść. Są zbyt grubo ciosani. Autor nie pozwalając zbytnio ani ich poznać, ani poczuć do nich choć odrobiny sympatii. Szkoda, bo w połączeniu ze zgrabną intrygą, odniesieniami zarówno popkulturowymi, jak i społecznymi, bardziej przekonujące przedstawienie bohaterów „Mrocznego świtu” zapewniłoby pełną satysfakcję z lektury.
Przyzwyczaiłem się do sytuacji, gdy po zakończeniu lektury zastanawiam się, czy wszystkie dłużyzny i niepotrzebne wątki to kwestia ego autora czy nieuwagi redaktora. Zdziwiło mnie więc, gdy po raz pierwszy od dawna, kończyłem lekturę z pewnym niedostatkiem przeczytanych słów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Mroczny świt” przypomina bowiem bardziej scenariusz filmowy. Na poziomie intrygi wszystko wydaje...
Kryminał jako gatunek obecnie odstaje od innych ilością wydawanych powieści. Niemożliwym więc jest, aby nie wpłynęło to negatywnie na jakość, dlatego z dużą dozą rezerwy podchodzę do każdej nowości ze zbrodnią w głównym temacie. Musiałem również nieco zmodyfikować kryteria swojej oceny. Skoro wszyscy zgodnie nie chcą wyjść poza ramy ogólnie przyjętej konwencji, to na pozytywną notę zasługują Ci, którzy ów schemat potrafią wykorzystać na korzyść czytelnika.
W książce Szymańczaka jest dość zawiła intryga, nie ma dłużyzn, a najlepiej książce robi połączenie dwóch miejsc akcji – Polski i Ameryki. Poza okładką mam kilka uwag. Zachęcam do obejrzenia recenzji wideo.
Kryminał jako gatunek obecnie odstaje od innych ilością wydawanych powieści. Niemożliwym więc jest, aby nie wpłynęło to negatywnie na jakość, dlatego z dużą dozą rezerwy podchodzę do każdej nowości ze zbrodnią w głównym temacie. Musiałem również nieco zmodyfikować kryteria swojej oceny. Skoro wszyscy zgodnie nie chcą wyjść poza ramy ogólnie przyjętej konwencji, to na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu tego kryminału pomyślałam, że gdybym wcześniej nie miała świadomości, że autor jest Polakiem, to podejrzewałabym jakiegoś Amerykanina.
Na jednym trupie akcja się nie skończy. Dużo się dzieje, a czytelnik postawiony zostaje przed wyzwaniem, żeby wszystko na bieżąco rejestrować. Przyznam szczerze, że początkowe rozdziały w ogóle nie miały dla mnie sensu i nie potrafiłam rozgryźć, jak autor planuje połączyć wszystkie te dość osobliwe polskie elementy, z dziwnymi morderstwami i dlaczego część powieści dzieje się w Stanach. Gwarantuję, że z czasem wszystko zaczyna nabierać kształtów.
Po przeczytaniu tego kryminału pomyślałam, że gdybym wcześniej nie miała świadomości, że autor jest Polakiem, to podejrzewałabym jakiegoś Amerykanina.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa jednym trupie akcja się nie skończy. Dużo się dzieje, a czytelnik postawiony zostaje przed wyzwaniem, żeby wszystko na bieżąco rejestrować. Przyznam szczerze, że początkowe rozdziały w ogóle nie miały dla mnie sensu i...
MROCZNY ŚWI(A)T
W ostatnich latach w naszym kraju namnożyło się thrillerów i kryminałów rodzimych autorów. Widać w tym oczywiście wpływ popularności tych gatunków, napędzanej kolejnymi falami mody na nie (a to atakowały nas skandynawskie dreszczowce, to znów próbowano nas zainteresować azjatyckimi itd., itd.), ale tak to już bywa. A jak bywa z ich jakością, każdy chyba może domyślić się sam. Jeśli zaś chodzi o „Mroczny świt”, to mamy tu do czynienia z całkiem niezłą lekturą – tylko tyle, albo aż tyle.
W USA dochodzi do serii morderstw pracowników federalnych. Sprawą zajmuje się agent FBI o polskich korzeniach, John Slade, któremu towarzyszy jego partnerka Karen Lee. Wszystkie sprawy okazują się mieć jednak jeden zaskakujący mianownik: łączy je zawsze jakiś dziwny szczegół związany z Polską właśnie…
Tymczasem w Polsce nadkomisarz Robert Laurentowicz próbuje dorwać bandytów zajmujących się brutalną pornografią dziecięcą. Tropy wiodą go do emerytowanego duchownego, podejrzewanego o molestowanie dziewczynki, który nigdy nie został skazany. Wszystko jednak gmatwa się coraz mocniej i prowadzi w coraz bardziej nieoczekiwane rejony.
Co tu właściwie się dzieje? Co łączy amerykańskie i polskie śledztwa? I co przeszłość, sięgająca swoimi korzeniami czasów PRL-u ma wspólnego z tym, co dzieje się obecnie?
Całość mojej recenzji na blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2020/02/mroczny-swit-klaudiusz-szymanczak.html
MROCZNY ŚWI(A)T
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW ostatnich latach w naszym kraju namnożyło się thrillerów i kryminałów rodzimych autorów. Widać w tym oczywiście wpływ popularności tych gatunków, napędzanej kolejnymi falami mody na nie (a to atakowały nas skandynawskie dreszczowce, to znów próbowano nas zainteresować azjatyckimi itd., itd.), ale tak to już bywa. A jak bywa z ich jakością, każdy chyba...