Morderstwo w czterech odsłonach

Okładka książki Morderstwo w czterech odsłonach autora Joseph Smith Fletcher, 9788368636307
Okładka książki Morderstwo w czterech odsłonach
Joseph Smith Fletcher Wydawnictwo: Lind&Co Seria: Detektywi Chaney&Camberwell kryminał, sensacja, thriller
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
audiobook
Seria:
Detektywi Chaney&Camberwell
Tytuł oryginału:
Murder in Four Degrees
Data wydania:
2026-03-09
Data 1. wyd. pol.:
2026-03-09
Język:
polski
ISBN:
9788368636307
Tłumacz:
Sebastian Czarnecki
Długość:
6 godzin 16 minut
Lektor:
Jakub Kamieński
Średnia ocen

0,0 0,0 / 10
Ta książka nie została jeszcze oceniona NIE MA JESZCZE DYSKUSJI

Bądź pierwszy - oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Morderstwo w czterech odsłonach w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Morderstwo w czterech odsłonach

Średnia ocen
0,0 / 10
0 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Morderstwo w czterech odsłonach

Sortuj:
avatar
673
247

Na półkach:

Zanurzenie się w prozie Fletchera to jak podróż do czasów, gdy zbrodnia była naruszeniem nienagannego porządku świata. W tej powieści czuć duszny klimat gabinetów i powagę brytyjskich procedur. Autork po mistrzowsku operuje nastrojem niepokoju ukrytego pod maską uprzejmości. To bardzo „kulturalny” kryminał – momentami może zbyt statyczny, ale niezwykle stylowy. Przeczytałam go z dużą przyjemnością, doceniając staroświecki urok dochodzenia, w którym najważniejszym narzędziem jest bystry umysł.

Zanurzenie się w prozie Fletchera to jak podróż do czasów, gdy zbrodnia była naruszeniem nienagannego porządku świata. W tej powieści czuć duszny klimat gabinetów i powagę brytyjskich procedur. Autork po mistrzowsku operuje nastrojem niepokoju ukrytego pod maską uprzejmości. To bardzo „kulturalny” kryminał – momentami może zbyt statyczny, ale niezwykle stylowy. Przeczytałam...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

8 użytkowników ma tytuł Morderstwo w czterech odsłonach na półkach głównych
  • 5
  • 3

Tagi i tematy do książki Morderstwo w czterech odsłonach

Inne książki autora

Joseph Smith Fletcher
Joseph Smith Fletcher
Pisarz angielski, autor ponad dwustu trzydziestu książek, w tym historycznych i biograficznych, znany jednak przede wszystkim ze swych poczytnych powieści kryminalnych, z których sześć wydano w Polsce w okresie międzywojennym.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Teatr śmierci Anna Klejzerowicz
Teatr śmierci
Anna Klejzerowicz
"Teatr śmierci" to krótkie, dynamiczne opowiadanie kryminalne, które wciąga czytelnika w wir wydarzeń już od pierwszych stron. Fabuła skupia się na śledztwie prowadzonym przez dwójkę nietypowych detektywów: początkującego podcastera i studenta kryminologii Filipa oraz jego koleżanki Bianki, dziennikarki pracującej dla portalu internetowego o kulturze. Ich współpraca, oparta na różnych umiejętnościach i perspektywach, dodaje historii świeżości. Akcja rozgrywa się w środowisku teatralnym, gdzie podczas przedstawienia dochodzi do tajemniczej śmierci aktora, początkowo uznanej za zawał serca. Jednak gdy ginie drugi aktor, staje się jasne, że mamy do czynienia z morderstwem. Autorka umiejętnie buduje napięcie, wprowadzając liczne dialogi i szybkie zwroty akcji, co sprawia, że opowiadanie czyta się jednym tchem. Jednym z atutów powieści jest wykorzystanie legitymacji dziennikarskiej Banki, która wielokrotnie pomaga Filipowi w zbliżeniu się do aktorów i zdobyciu cennych informacji. To ciekawy zabieg, który dodaje realizmu śledztwu. Książka może przypaść do gustu fanom serii o komisarzu Oczko autorstwa Tomasza Wandzela, ze względu na podobną krótką formę kryminału. "Teatr śmierci" to dobra propozycja dla miłośników krótkich, wciągających kryminałów, którzy cenią sobie dynamiczną akcję i nietuzinkowych bohaterów. Mimo pewnych niedociągnięć w budowaniu głębszych portretów psychologicznych postaci, opowiadanie Anny Klejzerowicz zapewnia solidną dawkę rozrywki i z pewnością zadowoli czytelników szukających lekkiej, ale intrygującej lektury.
Natalia - awatar Natalia
oceniła na613 dni temu
Przed sezonem Tomasz Wandzel
Przed sezonem
Tomasz Wandzel
[...] -No to można powiedzieć, że sprawa nabiera rumieńców. - oznajmił Maciek, wychodząc z budynku Puckiej Komendy - Normalnie jak jabłka pod koniec sierpnia. [...] -No dobra przyszliśmy, zobaczyliśmy a teraz odśpiewajmy jakąś piosenkę o zimie i spadajmy.- odezwał się Maciek zagłuszając cichy szum fal. 𝐊𝐑𝐘𝐌𝐈𝐍𝐀Ł𝐘 𝐃𝐎 𝐏𝐎𝐏𝐎Ł𝐔𝐃𝐍𝐈𝐎𝐖𝐄𝐉 𝐊𝐀𝐖𝐘 ! 👩☕📖👍 Kolejne spotkanie z Komisarzem Oczko porusza pisarskie perypetie, które zamieniają się w ostatnią opowieść. Czy to była przypadkowa ofiara ? Czyżby mafijne powiązania z przeszłości zbierały swoje żniwo ? Czy tajemnice Pensjonatu Marysieńka są przyczyną kolejnej zbrodni ? A co jeśli motywem morderstwa okaże się chęć przejęcia własności intelektualnej ? A może to po prostu morderstwo popełnione w amoku małżeńskiej zdradzie? Czy głos zza grobu pomoże naszym śledczym rozwiązać tę tajemnicę ? Komisarz Krzysztof Oczko i jego partner Maciek Wejman stają przez zagadką, jawiącą się niczym historia z powieści kryminalnych. No i ta ich intelektualne potyczki słowne haha uwielbiam je. Porcja humoru na poziomie jest zawsze mile widziana w czytanych przeze mnie książkach. Pan Filip Kosior niezmiennie robi doskonałą robotę lektorską. 𝗣 𝗢 𝗟 𝗘 𝗖 𝗔 𝗠 ⵑ 𝐎𝐂𝐙𝐘𝐖𝐈Ś𝐂𝐈𝐄, Ż𝐄 𝗣𝗢𝗟𝗘𝗖𝗔𝗠 𝗖𝗔Ł𝗬 𝗖𝗬𝗞𝗟 𝐊𝐎𝐌𝐈𝐒𝐀𝐑𝐙𝐀 𝐎𝐂𝐙𝐊𝐎 𝐖𝐀𝐑𝐓 𝐏𝐑𝐙𝐄𝐂𝐙𝐘𝐓𝐀𝐍𝐈𝐀 𝐀𝐋𝐁𝐎 𝐖𝐘𝐒Ł𝐔𝐂𝐇𝐀𝐍𝐈𝐀 ! ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝗗𝗟𝗔 𝗖𝗜𝗘𝗞𝗔𝗪𝗦𝗞𝗜𝗖𝗛 : Przejęcie własności intelektualnej (WI) to proces prawny, w którym majątkowe prawa do utworu, wynalazku, znaku towarowego czy know-how przechodzą z jednego podmiotu (twórcy/właściciela) na drugi (nabywcę). Chyba, że zostanie ona dokonana bezprawnie. Chusteczki dekontaminacyjne to specjalistyczne, nawilżane ściereczki służące do szybkiego usuwania szkodliwych substancji, takich jak sadza, produkty spalania (WWA) czy środki chemiczne ze skóry i sprzętu. Stosowane głównie przez strażaków i służby ratunkowe do wstępnej dekontaminacji na miejscu akcji, zmniejszając ryzyko wchłonięcia czynników rakotwórczych.
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na73 dni temu
Morderstwo w podróży Merryn Allingham
Morderstwo w podróży
Merryn Allingham
Pisarz Jack Carrington odbiera niepokojący telefon od swojej matki Sybill. Kobieta aktualnie przebywa w Paryżu i twierdzi, że ktoś zamordował jej przyjaciółkę Ruby King. Wg. Sybill „to nie był wypadek. Samochód przejechał na czerwonym świetle i wjechał w nas celowo.” Niemalże wbrew sobie Jack zgadza się pomóc. O pomoc prosi swoją przyjaciółkę, właścicielkę księgarni i detektywkę amatorkę Florę Steele. To co dla Flory miało być przyjemnym wyjazdem, szybko zmienia się nie tylko w amatorskie śledztwo, ale i w „walkę” z krytyką matki Jacka. Gdy śledztwo przenosi się z Paryża do posiadłości hrabiego Massima Falconiego, partnera Sybill, sprawy zaczynają przybierać niebezpieczny obrót. Czy uda się znaleźć odpowiedzialnego za śmierć Ruby? Jakie tajemnice odkryją Jack i Flora? Czy ich uczucie się wzmocni, czy wręcz przeciwnie? „Morderstwo w podróży” to już siódmy tom cyklu Flora Steele, autorstwa Merryn Allingham, będący serią kryminałów retro, którą bardzo polubiłam. Akcja powieści toczy się w 1957 roku w Anglii i Francji, przenosząc czytelników do jakże dalekiej od naszej rzeczywistości. Detektywi-amatorzy Flora i Jack muszą zdać się na swój intelekt, bez tak uwielbianych przez współczesnych detektywów gadżetów, nawet telefony są luksusem, do którego nie wszyscy mają dostęp. Jednak to, co najbardziej przyciąga mnie do tej serii, to ten staroświecki klimat, dawna moralność, kurtuazja. Zwłaszcza w relacjach damsko-męskich, w których panują sztywne zasady dotyczące m.in. randkowania, czy tak prozaicznej czynności we współczesnej literaturze, jak pocałunki. Wracając do głównego wątku, to dostajemy jak zwykle w tej serii ciekawą zagadkę kryminalną. Jadnak w tym tomie dostajemy coś więcej. Ci, którzy śledzą serię od początku wiedzą, że Flora była wychowywana przez ciotkę (po której odziedziczyła księgarnię),o rodzicach Flory wiedzieliśmy mało. W tym tomie wiele faktów z przeszłości Flory wyszło na jaw, choć nie rozwiązało wszystkich niewiadomych. Odkrycie przeszłości, wstrząsnęło nie tylko Florą. Muszę przyznać, że przeżywałam te emocje razem z bohaterką. W tym tomie pojawia się też były narzeczony Flory, uuu, co za antypatyczny typ! W pełni rozumiem, dlaczego jest już jej ex-em, choć nie rozumiem, co ją wcześniej do niego przyciągnęło?! Dobrze, że teraz u boku Flory stoi wspierający i wyrozumiały Jack. Jako, że w tym tomie Flora i Jack wybierają się do Francji, nie mogło zabraknąć opisów krajobrazów, urokliwych miasteczek czy wspaniałego francuskiego jedzenia. Po dobrze nam znanych opisach Sussex, jest to ciekawa odmiana. Choć oczywiście powrót do Abbeymead przynosi wieści od „starych znajomych” i jest niemalże powrotem do domu, także dla czytelnika. Po raz kolejny dałam się urzec tej serii i mimo że to już siódmy tom, to wciąż chcę więcej. Serdecznie polecam miłośnikom kryminałów retro i cozy crime, nie zawiedziecie się.
Czytelniczka_Gosia - awatar Czytelniczka_Gosia
oceniła na83 dni temu
Tajemnica szpilki. Obcy z mroków nocy Edgar Wallace
Tajemnica szpilki. Obcy z mroków nocy
Edgar Wallace
Edgar Wallace w Tajemnicy szpilki tworzy pełen napięcia kryminał, w którym kluczową rolę odgrywa zagadka zamkniętego pokoju, wielki majątek i zbrodnia, której rozwiązanie wymaga sprytu i niezłomnej dedukcji. Głównym bohaterem jest Tab Holland, reporter śledczy „The Megaphone”, który przypadkowo zostaje wciągnięty w sprawę morderstwa Jessego Trasmere’a – ekscentrycznego milionera, znanego ze swojego skąpstwa i obsesyjnego strzeżenia majątku. Trasmere był typem samotnika, trzymał pieniądze w domu i nie ufał bankom, a jego codzienne nawyki były ściśle ustalone. Pewnej nocy zostaje jednak znaleziony martwy w swoim opancerzonym pokoju, a drzwi do niego są zamknięte od wewnątrz. Wszystko wskazuje na samobójstwo, lecz szybko okazuje się, że Trasmere został zamordowany. Sprawą zajmuje się Scotland Yard, a śledztwo prowadzi inspektor Kelk, który od początku podejrzewa, że rozwiązanie zagadki leży w osobliwym zamku drzwi oraz tajemniczej szpilce, którą znaleziono w pobliżu ciała ofiary. Holland, jako dziennikarz, zaczyna własne dochodzenie, które prowadzi go do odkrycia sieci powiązań, w której kluczowe role odgrywają Rex Lander, siostrzeniec zamordowanego, oraz piękna Ursula Ardfern, aktorka, której los zdaje się być w jakiś sposób spleciony z tragedią milionera. Tajemnica nabiera nowego wymiaru, gdy na scenie pojawia się Wellington Brown, były wspólnik Trasmere’a, który twierdzi, że zna prawdziwe źródło jego bogactwa i może ujawnić sekrety z przeszłości ofiary. Jego słowa jednak nie zdążą nabrać znaczenia, gdyż wkrótce Brown również znika w tajemniczych okolicznościach. W miarę jak Holland i inspektor Kelk łączą kolejne elementy układanki, staje się jasne, że w sprawę zamieszane są zdrada, chciwość i dawne porachunki, a morderca działa z chłodną precyzją. Rozwiązanie zagadki okaże się bardziej skomplikowane, niż ktokolwiek przypuszczał, a kluczowym elementem będzie właśnie tajemnicza szpilka, której znaczenie stanie się jasne dopiero w finale. Tajemnica szpilki to klasyczny kryminał Wallace’a, w którym zagadka zamkniętego pokoju i skomplikowana intryga prowadzą czytelnika przez świat fałszywych tropów, skrywanych motywów i sprytnych manipulacji.
Hobbyksiazka - awatar Hobbyksiazka
oceniła na91 rok temu
Kat Gaudiego Aro Sáinz de la Maza
Kat Gaudiego
Aro Sáinz de la Maza
Spokojem malowniczej Barcelony wstrząsa straszliwa zbrodnia. Na jednym z budynków będących symbolem miasta zostają znalezione spalone zwłoki jednego z czołowych mieszkańców. Bestialstwo zbrodni potęgują informacje wychodzące w trakcie śledztwa. Śledczym brakuje tropów ale są przekonani, że to jednorazowe morderstwo. Jest jednak jedna osoba, komisarz Malart, który ma przeczucie, że to dopiero początek. Ktoś postanowił poinformować miasto o swojej obecności a gdy zaczął zabijać to nie poprzestanie na jednej ofierze. Zaczyna się niebezpieczna gra, która wyciągnie na światło dzienne mroczne tajemnice i zmieni na zawsze obraz Barcelony. ,,Kat Gaudiego" zapowiadał się ciekawie. Wydawało się, że będzie to mocny thriller z ciekawym tłem. I coś w tym jest, jednak nie do końca to czego oczekiwałam. Powieść zaczyna się mocnym akcentem. Brutalna zbrodnia i policjant z poplątaną przeszłością, walczący z własnymi demonami zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. Outsider stojący z boku by widzieć wszystko z szerszej perspektywy. To nie mogło się nie udać dlatego postawiłam powieści bardzo wysoko poprzeczkę. Liczyłam na emocje, rozpaloną wyobraźnię i pełną napięcia wędrówkę po Barcelonie tak innej od tej jaką znam między innymi z ,,Cienia Wiatru". Tu Barcelona i jej mistrz Gaudi są w centrum i w konsekwencji przytłaczają. Akcja dosyć szybko gubi rytm, śledztwo schodzi na dalszy plan a zamiast tego bohaterowie miotają się bez celu i sensu. Jest dużo lokalnych, architektonicznych smaczków ale nie posuwają one nic a nic fabuły do przodu. Raczej ją rozbijają i przytłaczają. Dopiero na ostatnie sto stron znów robi się ciekawie, akcja przyspiesza jak szalona, nagle wszystko trafia na swoje miejsce, trochę zbyt łatwo, ale na to mogę przymknąć oko, i zanim się obejrzymy jest już po wszystkim a czytelnik zostaje z głupią miną, że to już koniec. ,,Kat Gaudiego" ma niezłe momenty, bywa wciągający. Dużo mówi o mieście i prowadzi śladami Gaudiego od jednej zbrodni do kolejnej. Ale jest też przegadany, rozwleczony i momentami bardzo słaby. Spodziewałam się czegoś mocniejszego więc czuję spore rozczarowanie. To nawet nie jest książka, którą czyta się jednym tchem bo ilość detali przytłacza a nie wnoszą one nic do samej fabuły. Taka średniawka. Przeczytać i iść dalej.
deana - awatar deana
oceniła na628 dni temu
Archipelag Marek Stelar
Archipelag
Marek Stelar
Przygodę z mrocznym, kryminalnym obliczem twórczości Marka Stelara rozpoczęłam od serii z Gośką Podrzycką. I cieszę się, że z tym cyklem jestem od początku - „Przeprawa” była wstępem tworzącym stabilny obyczajowy fundament, a „Archipelag” to tom, w którym autor wchodzi na wyższy poziom budowania napięcia. Zaczęło się dość klasycznie, jak to często bywa w kryminałach - od przypadkowego odkrycia zwłok starszego mężczyzny. Szybko okazało się, że ofiara to ojciec policjanta, a śledztwo zamiast iść do przodu, rozeszło się w kilku kierunkach jednocześnie. I właśnie ten moment mnie kupił, bo lubię, gdy autor rozrzuca tropy, a ja próbuję je zebrać, zanim zrobią to śledczy. A śledczych mamy tu bardzo zgranych - duet Gośka Podrzycka i Paweł Szenfeld to para nie tylko w pracy, ale też w życiu. Obserwowałam ich relację, ale na szczęście wątek romansowy nie przytłaczał fabuły, a dodawał lekkiego oddechu od zbrodni. Sama zagadka kryminalna była dokładnie taka, jak lubię - wiele ofiar, na pierwszy rzut oka zupełnie sobie obcych (starszy nauczyciel z Alzheimerem, przedsiębiorca ginący na promie czy kobieta, która straciła dziecko lata temu…). Ale tylko na pierwszy rzut oka, bo jednak coś ich spajało - coś co prowadziło prosto w przeszłość, do wydarzeń sprzed niemal trzydziestu lat. Lubię, gdy intryga w kryminałach jest wielowątkowa i sięga w mroczną przeszłość. Motyw wracającej przeszłości zawsze działa na moją wyobraźnię i tutaj był poprowadzony naprawdę interesująco - dramat sprzed lat domagał się odkrycia wszystkich kart. Bardzo podobało mi się, jak autor splatał historie wszystkich bohaterów, choć początkowo zupełnie na to się nie zanosiło. Z każdą kolejną stroną widziałam jednak, jak tworzą jeden, spójny obraz. Tytułowy „archipelag” nabrał wtedy dla mnie konkretnego znaczenia - ludzie byli wyspami, a mostami ich wspólne historie. Myślę, że to dobra książka dla lubiących kryminały spokojniejsze, bardziej analityczne niż pędzące „na łeb, na szyję”. Jeśli lubicie łączyć fakty, wracać myślami do wcześniejszych scen i odkrywać, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość, to tutaj się odnajdziecie. A w pełni wkręcicie się w tę historię po przeczytaniu wcześniejszego tomu.
Agnieszka_Sz - awatar Agnieszka_Sz
ocenił na81 dzień temu
Zagadka martwego wydawcy Aneta Jadowska
Zagadka martwego wydawcy
Aneta Jadowska
Zuza gdy tylko dowiedziała się,że jej wydawca żąda od niej sesji zdjęciowej miała nadzieję,że uda się ją zorganizować w Ustce z dala od niego. Niestety sesja dochodzi do skutku a mężczyzna przyjeżdża z ekipą. Na planie dochodzi do wielu nadużyć w tym do poważnej wymiany zdań i gróźb. Zuza miała nadzieję,że wreszcie uwolniła się od tego tyrana na jej nieszczęście,ten zostaje znaleziony martwy na plaży i to w bardzo widowiskowy sposób bo przebity włócznią,a ona sama staje się jedną z głównych podejrzanych. Dwa pierwsze tomy zachwyciły mnie już wcześniej swoim klimatem ale i piękną przyjaźnią między kobietami. Aneta Jadowska idealnie oddała to ,że one byłby gotowe zrobić dla siebie wszystko nawet pomóc przy morderstwie. Zagadka kryminalna jak zwykle genialna. Autorka świetnie to rozegrała od połowy zaczęłam się domyślać winowajcy ,a gdy Jadowska zaczęła coraz bardziej jawie podsyłać mam swoje tropy to wszystko zaczęło być dla mnie jasne. W tej książce pojawia się zaskakujący wątek romantyczny, którego za żadne skarby bym nie przewidziała ale muszę przyznać,że bardzo go polubiłam. Mam wielką nadzieję,że nie jest to koniec Gracji bo strasznie zżyłam się z tymi bohaterkami ale też z klimatem tych książek. Na on niepowtarzalny vibe i byłam pewna ,że zwykłe kryminały nie są dla mnie ale okazało się ,że w nich przepadłam. I od tych książek zaczęła się moja faza na tego typu kryminały.
_nati_book_ - awatar _nati_book_
ocenił na1010 godzin temu
Leo Minor Joanna Ufnalska
Leo Minor
Joanna Ufnalska
„Leo Minor” to druga część „Psów gończych” i trzeba przyznać, że jest to naprawdę udana kontynuacja. Powieść nie tylko rozwija wątki z pierwszego tomu, ale także skutecznie pogłębia atmosferę tajemnicy, w tym walki wywiadów. Tym razem bohaterowie, poznani już w poprzedniej części, stają przed wyjątkowo brutalną i zagadkową sprawą. Na tyłach Nowego Cmentarza Żydowskiego w Łodzi zostaje odnaleziona odcięta głowa. To makabryczne odkrycie uruchamia śledztwo, nad którym ponownie pochyla się Jakub Gajcer, próbując ustalić, kim był nieszczęśnik i co doprowadziło do tej zbrodni. Sytuację dodatkowo komplikuje śmierć wdowy po dyrektorze banku Weberze. Z każdą kolejną stroną widać wyraźniej, że nic nie dzieje się tu przypadkowo, a wszystkie tropy zaczynają prowadzić do wydarzeń zapoczątkowanych już w pierwszej części. To duży atut tej powieści, ponieważ autorka nie porzuca wcześniej rozpoczętych motywów, lecz konsekwentnie je rozwija i stopniowo wyjaśnia. W moim odczuciu akcja w tej części toczy się nieco wolniej niż w pierwszym tomie. Nie odbieram tego jednak jako wady. Wręcz przeciwnie — autorka wyraźnie mocniej stawia tutaj na budowanie klimatu, a ten wypada znakomicie. Międzywojenna Łódź została odtworzona bardzo sugestywnie i z dużą dbałością o szczegóły. Podczas lektury naprawdę można poczuć atmosferę miasta, niemal zobaczyć ruch na ulicy Piotrkowskiej, napięcia społeczne, wielokulturowość Łodzi i obecność społeczności żydowskiej, która stanowi ważne tło tej historii. Nie ma co ukrywać — to rasowy retrokryminał, i to zrealizowany bardzo dobrze. Obok zagadki kryminalnej równie istotne są tu realia epoki, obyczajowość oraz mroczny, gęsty klimat miasta, które niemal staje się jednym z bohaterów powieści. To właśnie dzięki temu „Leo Minor” nie jest jedynie historią o śledztwie, lecz także opowieścią mocno osadzoną w konkretnym czasie i miejscu. To książka dla czytelników, którzy w kryminałach cenią nie tylko tempo i zwroty akcji, ale również atmosferę, historyczne tło i konsekwentnie prowadzone wątki. „Leo Minor” może nie jest powieścią bardziej dynamiczną od pierwszej części, ale nadrabia to klimatem, dopracowanym settingiem i satysfakcjonującym rozwinięciem wcześniejszych wydarzeń. Dla fanów retrokryminałów będzie to zdecydowanie lektura warta uwagi. Czytajcie! 📚 Wpadasz na Bookstagrama? Jeśli lubisz książki i scrollowanie Insta w poszukiwaniu czytelniczych perełek – to zapraszam @mikroczytelnia :)
mikroczytelnia - awatar mikroczytelnia
oceniła na71 miesiąc temu

Cytaty z książki Morderstwo w czterech odsłonach

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Morderstwo w czterech odsłonach