-
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać357 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska11
Wstydzę sie, że nie przeczytałem: Mariusz Zielke
(fot. Piotr Waniorek - Żelazna Studio)
Mariusz Zielke, dawniej dziennikarz śledczy i ekonomiczny, a dziś przede wszystkim pisarz, wspomina swój młodzieńczy bunt, który zaowocował odrzuceniem polskiej klasyki na rzecz zupełnie innych autorów.
Niestety, byłem w szkole buntownikiem, a jeden z przejawów tego buntu to nieczytanie lektur, szczególnie tych starszych. Oczywiście dopisywałem do mojej niegodnej postawy jakąś ideologię antykomunistyczną czy anarchistyczną w ogóle, ale tak naprawdę było to czyste lenistwo,dziecinada, głupota i niechęć do obowiązku szkolnego. Niemniej, zniechęcony do ówczesnego systemu (a lektury traktowałem jako jego nieodłączny element) i zapatrzony w starszego brata szukałem własnej, łatwiejszej drogi z Millerem, Marquezem, Cortazarem, Hrabalem, Kunderą, Witkiewiczem czy Grassem. Rozminąłem się z wieloma ważnymi dziełami (część udało mi się na szczęście nadrobić) i tylko jakiemuś zrządzeniu losu zawdzięczam, że ofiarą mojej głupoty nie padła cała półka z ważną i jednak znakomitą klasyką. Na mojej liście wstydu wciąż jednak pozostają:
1. „Chłopi”
Uważam, że to znać powinienem, bo w końcu Reymont dostał za „Chłopów” Literacką Nagrodę Nobla, a jak tu nie znać rodzimego noblisty?
2. „Nad Niemnem”
Niestety w szkole „Nad Niemnem” wydawało mi się straszliwie nudne. I jakoś do tej książki nie potrafiłem wrócić.
3.„Noce i dnie”
Jak wyżej. Dokładnie ten sam przypadek co „Nad Niemnem”.
I choć co roku obiecuję sobie, że nadrobię te zaległości, tak obietnice łamię.
Bezwstydnie pytał:
Sebastian Frąckiewicz
Ze wstydem odpowiadał:
Mariusz Zielke – dziennikarz śledczy i pisarz. Przez 10 lat pracował w "Pulsie Biznesu", gdzie zajmował się tematyką ekonomiczną. W 2005 r. za ściganie giełdowych zmów i przekrętów dostał nagrodę Grand Press w kategorii "dziennikarstwo śledcze". W 2012 wydał Wyrok – kryminał opisujący powiązania świata biznesu, mediów i polityki.
23 października, pod patronatem lubimyczytać.pl ukaże się jego nowa książka Formacja trójkąta - skandalizująca powieść z dużą dawką emocji i erotyki, ostrą krytyką społeczno-polityczną oraz wieloma nawiązaniami do współczesnych afer.
____________________________________________
Przeczytaj również:
Wstydzę sie, że nie przeczytałem: Łukasz Orbitowski
Wstydzę sie, że nie przeczytałem: Małgorzata Rejmer
komentarze [16]
A ja nie wstydzę się z panem Zielke, za to wstydzę się za większość powyższych komentarzy... I odechciewa mi się dyskusji. "Granica Zapolskiej"... "telenowela", nudy, kto to czyta... błagam, rzućcie literaturę brukową i biegnijcie nadrobić braki, bo każdy, nawet z najmniej wyrafinowanym gustem literackim czytelnik powinien znać kanon literatury polskiej...
A ja nie wstydzę się z panem Zielke, za to wstydzę się za większość powyższych komentarzy... I odechciewa mi się dyskusji. "Granica Zapolskiej"... "telenowela", nudy, kto to czyta... błagam, rzućcie literaturę brukową i biegnijcie nadrobić braki, bo każdy, nawet z najmniej wyrafinowanym gustem literackim czytelnik powinien znać kanon literatury polskiej...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
No właśnie jak post pisałam o Granicy to nie wiem czemu mi się 'Moralność'... skojarzyła, ale stłumiłam tę intuicję i brnęłam w kwestię jałowości czytania bzdur kto z kim. Ale dzięki. Nie czytałam Granicy.;p Pamiętam tylko swój niesmak jak omawialiśmy i kazali mi trajkotać kto z kim sypiał i kto kogo zdradzał i że to jakaś baba napisała. I ja mam się tego uczyć na pamięć i odtwarzać przed innymi, jak potrzebuję kasę na ciuchy zarobić i mam inne poważne problemy... Jakoś tak. Dulską czytałam. Niby miało mnie śmieszyć nieprawidłowe używanie słów "scysja-secesja" i miałam zapamiętać żeby brudów na świat nie wystawiać jak dziś np. Felicjańska. A teraz się mówi, żeby być otwartym, szczerym i się terapeutyzować. I że te brudy już nie są takie brudne, nie są tabu, coraz mniej. Niech będzie i Nałkowska. No nie czytałam ;p
Ale ale! Wiecie co? ja to nadal nie mogę wyjść z szoku, że znieśli z listy lektur dzieło, nad którym nie dość że w gimnazjum to jeszcze w LO kazali nam się zachwycać, czyli Pan Tadeusz. Też jest film, też masowo jechało się do kina 'podziwiać Zosię', aż tu nagle okazało się to nieważne. I co? i dzieci nie przeczytają i co stracą?! Wkuwaniem inwokacji na chleb nie zarobią. Przydatnego społeczeństwu fachu by się nauczyły i doskonaliły go przykładnie w praktyce a nie czas marnowały... łamania stereotypów by się nauczyły, a nie że baba ma się wdzięczyć i piszczeć, że ją mrówki oblazły. Dziś to baba faceta musi przed mrówkami bronic, takie czasy xD
No i pan Mariusz czy inny Pan inna Pani tych lektur nie przeczytali no i co z tego? Co stracili? Lepiej zachłystywać się zajawkami, które nas kręcą a nie wmuszać na siłę wszystko, nawet niewarte uwagi. Nic mnie tak nie mierzi jak konieczność zachwycania się nad epopejami i pisanymi telenowelami, by być 'mądrzejszym' snobem.
No właśnie jak post pisałam o Granicy to nie wiem czemu mi się 'Moralność'... skojarzyła, ale stłumiłam tę intuicję i brnęłam w kwestię jałowości czytania bzdur kto z kim. Ale dzięki. Nie czytałam Granicy.;p Pamiętam tylko swój niesmak jak omawialiśmy i kazali mi trajkotać kto z kim sypiał i kto kogo zdradzał i że to jakaś baba napisała. I ja mam się tego uczyć na pamięć i...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@godsmaczka, 'Granicę' napisała Nałkowska. Zapolska jest od Dulskiej:-)
@godsmaczka, 'Granicę' napisała Nałkowska. Zapolska jest od Dulskiej:-)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
'Chłopów' uwielbiam.
'Noce i dnie' są dla mnie przykładem książki napisaną piękną polszczyzną.
W 'Nad Niemnem' najbardziej lubię tych 'złych' bohaterów - z panię Emilią i jej globusem na czele. Opisy przyrody i tendencyjność to największe minusy tej książki.
I każdą z tych książek przeczytałam po skończeniu liceum:-)
'Chłopów' uwielbiam.
'Noce i dnie' są dla mnie przykładem książki napisaną piękną polszczyzną.
W 'Nad Niemnem' najbardziej lubię tych 'złych' bohaterów - z panię Emilią i jej globusem na czele. Opisy przyrody i tendencyjność to największe minusy tej książki.
I każdą z tych książek przeczytałam po skończeniu liceum:-)
Za to pan zna pewnie takie książki, których inni nie znają i nie przeczytają. Nie ma się co wstydzić. :)
Za to pan zna pewnie takie książki, których inni nie znają i nie przeczytają. Nie ma się co wstydzić. :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam"Chłopi" na maturze z polskiego nieomalże nie doprowadzili mnie do płaczu ;D. Do dzisiaj nie wiem o co tam chodziło, nie przeczytałam i chyba długo nie będzie mi dane przeczytać tego ... eee, działa ;)))).
"Chłopi" na maturze z polskiego nieomalże nie doprowadzili mnie do płaczu ;D. Do dzisiaj nie wiem o co tam chodziło, nie przeczytałam i chyba długo nie będzie mi dane przeczytać tego ... eee, działa ;)))).
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Mesartim: Później uczniowie będą się powoływać na taką listę - 'Pan Zielkie nie czytał 'Nad Niemnem', to po kiego grzyba ja muszę?" ;)
Przykra prawda, ale uczniowie raczej nie będą wiedzieć kim jest pan Zielke ; )
Mesartim: Później uczniowie będą się powoływać na taką listę - 'Pan Zielkie nie czytał 'Nad Niemnem', to po kiego grzyba ja muszę?" ;)
Przykra prawda, ale uczniowie raczej nie będą wiedzieć kim jest pan Zielke ; )
Ja Chłopów męczyłam w wakacje. By to popularny utwór, bo moi rodzice zaczęli przygodę z telewizorem... oglądając tę ekranizację. Co rusz powtarzają w polskich stacjach, więc łatwiej było to poznać. A podczas lektury słowa typu "ptaszek mu się ruchał" "miał kutasiki" czy jak Jagna nie była nówką nieśmigana i matka Jagny reklamowała ją Borynie słowami: "Wiesz, bo chłopaki ją goniły to dziewczę jak uciekało to przez płot przechodziło i się nadziało" xD Były takie jaja z treści nieraz. Pól tego w całe wakacje przeczytałam, pamiętam, jak z Faraonem. jest jednak satysfakcja. Z powieścią NN to mam tyle wspólnego, że mama mnie nazwała po gł. bohaterce. Nic więcej nie wiem i nie zamierzam się zamęczać grobami,symbolami i tradycjami. Inne telenowelowe Noce i Dnie czy nadmiernie rozbudowane rozbuchane tysiącstronicowe Lalki tez mnie nie jarają. Ale z Chłopów miałam ubaw jako nastolatka. Ja nie lubię czytać. Ostatnio przeczytałam posiadaną Wyspę dla dwojga pana Zielke i uważam to za swój sukces. A to... 4 opowiastki ;> A pamiętacie Granicę Zapolskiej? to też takie.. kto z kim co robił gdzie się zdradzał, jak w telenoweli. Mnie dobija zawsze... symbolika i męczeństwo. Konieczność zachwycania się nad nadmiernie przeintelektualizowanymi warstwami dzieła, zamiast samą fabułą. Przy takich treściach trzeba sięgać po... opracowania. I nie ma radości z czystego czytania.
Ja Chłopów męczyłam w wakacje. By to popularny utwór, bo moi rodzice zaczęli przygodę z telewizorem... oglądając tę ekranizację. Co rusz powtarzają w polskich stacjach, więc łatwiej było to poznać. A podczas lektury słowa typu "ptaszek mu się ruchał" "miał kutasiki" czy jak Jagna nie była nówką nieśmigana i matka Jagny reklamowała ją Borynie słowami: "Wiesz, bo chłopaki ją...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Nie dziwię się, że Pan nie przeczytał :)
Nie polecam.
Nie dziwię się, że Pan nie przeczytał :)
Nie polecam.
Nie ma się czego wstydzić :)
Nie ma się czego wstydzić :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa "Chłopów" i "Nad Niemnem" znam jak dotąd tylko w wersji T-raperów znad Wisły.
Ja "Chłopów" i "Nad Niemnem" znam jak dotąd tylko w wersji T-raperów znad Wisły.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJak Pan Zielke, nie przeczytałam "Chłopów", ale także "Lalki". Mam zamiar sięgnąć po te książki, ale na razie (nie wiem dlaczego :) napawają mnie przerażeniem :)
Jak Pan Zielke, nie przeczytałam "Chłopów", ale także "Lalki". Mam zamiar sięgnąć po te książki, ale na razie (nie wiem dlaczego :) napawają mnie przerażeniem :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ja tam się nieprzeczytania tych akurat pozycji wstydzę znacznie mniej niż bardzo wielu innych :)
1. Zaczęłam jak kazali przeczytać w szkole i nawet doszłam znacznie dalej niż było to obowiązkowe (przymusowa była tylko "Jesień") - przerwałam czytanie wtedy, kiedy przyszła kolej na następną lekturę i jakoś nigdy już do tego nie wróciłam. I nie tęsknię. Może kiedyś nadrobię, ale na pewno nie teraz - ten przeczytany początek do wyrobienia sobie jakiegoś zdania na całość wystarczy, a nie spodziewam się na końcu jakiejś olśniewającej puenty, która zmieniłaby moje spojrzenie na świat, więc nie mając czego oczekiwać, nie spieszę się kontynuować lektury.
2. Jakiś fragment (ten z mogiłą i chyba coś jeszcze) był w podręczniku jeszcze w podstawówce i zapamiętałam na tyle dobrze, że na maturze komisja uwierzyła w moje przeczytanie całości :)
Kiedyś chyba będę musiała nadrobić, żeby nie było, że maturę mam niesłuszną i niezasłużoną :D
3. Najbliżej tego dzieła byłam, jak przekładałam toto na półkach. Nigdy nawet nie otworzyłam, wieczorem w przeddzień matury ustnej przeczytałam bardzo krótkie, nawet nie dwustronicowe streszczenie - tak na wszelki wypadek, ale na szczęście się nie przydało. W przyszłości chyba czytać nie planuję, musiałabym już naprawdę nie mieć nic ciekawszego pod ręką.
Ja tam się nieprzeczytania tych akurat pozycji wstydzę znacznie mniej niż bardzo wielu innych :)
1. Zaczęłam jak kazali przeczytać w szkole i nawet doszłam znacznie dalej niż było to obowiązkowe (przymusowa była tylko "Jesień") - przerwałam czytanie wtedy, kiedy przyszła kolej na następną lekturę i jakoś nigdy już do tego nie wróciłam. I nie tęsknię. Może kiedyś nadrobię,...
Marne powody do wstydu. Nuda - to dość często słychać odnośnie wspomnianych lektur.
Poza tym: osobiście jest mi trochę głupio, że jeszcze nie zapoznałem się z "Wyrokiem" :) Jednak różni ludzie, różne rzeczy piszą; nadal trzeba gdzieniegdzie czekać w kolejkach.
Marne powody do wstydu. Nuda - to dość często słychać odnośnie wspomnianych lektur.
Poza tym: osobiście jest mi trochę głupio, że jeszcze nie zapoznałem się z "Wyrokiem" :) Jednak różni ludzie, różne rzeczy piszą; nadal trzeba gdzieniegdzie czekać w kolejkach.
Zapraszamy do dyskusji.
Zapraszamy do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam