Jako 13-latek zginął w Auschwitz. Jedyny dowód jego istnienia wrócił do rodziny po 80 latach
Rodzina Beli Englmana, którego stracono w komorze gazowej w Auschwitz, nie miała żadnego dowodu na to, że chłopiec kiedykolwiek żył. Aż do teraz. Po 80 latach 99-letnia dziś Lily Ebert mogła wziąć do rąk książkę, która niegdyś należała do jej młodszego brata.
David Lally/publicdomainpictures.net; Twitter/Dov Forman
Bela Englman był jednym z około 565 tysięcy węgierskich Żydów zamordowanych podczas Holokaustu. Do pociągu jadącego do Oświęcimia został wtrącony siłą jako 13-latek. Do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau trafił 9 lipca 1944 roku. Jeszcze tego samego dnia został zamordowany w komorze gazowej – wraz z matką i siostrą.
Wojnę przeżyli tylko nieliczni członkowie rodziny Englmanów – trzy siostry i brat Beli, których oddelegowano do pracy w obozie.
Jedną z sióstr była Lily, która po wojnie przeniosła się do Szwajcarii. Stamtąd trafiła do Izraela, gdzie wyszła za mąż. Dziś 99-letnia Lily mieszka w Londynie. Ma 10 wnucząt i 36 prawnucząt.
Do niedawna rodzina Beli nie miała żadnych dokumentów, które w ogóle potwierdzałyby istnienie chłopca. Po młodszym bracie czwórki rodzeństwa nie zachował się akt urodzenia ani zdjęcia. Kilka tygodni temu pamiątka po straconym w Auschwitz chłopcu została jednak odnaleziona w rodzinnym mieście Englmanów – Bonyhád na Węgrzech.
Światowy fenomen
W opowieści tej śmiało możemy mówić o potędze internetu – i o jego jasnej stronie. Kilka lat temu jeden z prawnuków Lily, 19-letni Dov Forman, postanowił zbadać historię rodziny. Szczegóły z życia kobiety, która przeżyła Holokaust, wkrótce poznało kilka milionów ludzi. Filmy z jej udziałem, które jej wnuk umieszczał na TikToku, zyskały ogromną popularność. Kanał Lily, określanej jako „najstarsza influencerka świata”, obserwują dziś ponad dwa miliony osób, a liczba wyświetleń na wszystkich platformach przekroczyła miliard.
@lilyebert Replying to @Gadi Greenbaum Breakfast in the #hell of #auschwitz 💔 #holocaust #learnontiktok #holocaustsurvivor #99yearold #foodtok #breakfast #history #viral #concentrationcamp #survivortok #strongwoman #survivor #listen #askmeanything #answer ♬ Emotional Piano for the Soul (Inspirational Background Music) - Fearless Motivation Instrumentals
@lilyebert Marching to what were the gates of hell - #auschwitzbirkenau 💔 #learnontiktok #holocaust #history #Auschwitz #concentrationcamp ♬ Experience (Piano e Violin) - Pietro Scichilone
Zasięgi te pozwoliły choćby na dotarcie do dzieci żołnierza, który w 1945 roku pomagał wyzwolić Lily i innych więźniów. Odnaleziono nawet materiały, na których widać nie tylko samo wydarzenie, ale i młodą Lily.
W tym roku ukazała się również książka „Lily’s Promise” (pol. Obietnica Lily), w której nie mogło zabraknąć wzmianki o tragicznych losach rodziny Englmanów. W tym, rzecz jasna, o 13-latku, który według oficjalnych dokumentów nigdy nie istniał.
Książka jedynym dowodem na istnienie
Powyższy nagłówek brzmi może nieco górnolotnie. A jednak jest w stu procentach prawdziwy.
Węgierski kolekcjoner książek, Zsolt Brauer, kupił pudełko pełne starych woluminów w sklepie w Bonyhád. Gdy pewnego czerwcowego dnia jego syn, Teofil, przeglądał kolekcję ojca, natrafił na nazwisko Bela Englman, wypisane wielokrotnie w jednej z książek. Tak przypomniał sobie opowieść o chłopcu, którą niedawno przeczytał.
Zdumiony tym, co znalazł w czerwcu w stosie książek swojego ojca, postanowił skontaktować się z wnukiem kobiety, Formanem, i przesłać mu zdjęcia tomu.
Książką, w której odnaleziono podpisy chłopca, była „Księga Wyjścia”. „Od razu wiedzieliśmy, że to książka Beli” – powiedział Forman w rozmowie z „The Washington Post”. „Ten moment był po prostu niesamowity”.
Rodzina porozumiała się z kolekcjonerem w sprawie najlepszego sposobu odzyskania książki. Jej członkowie zdecydowali, że jest ona zbyt delikatna – i cenna – by ją wysłać. Forman i jego matka udali się do Bonyhád, 14-tysięcznego miasta na południu Węgier.
Wkrótce Forman, niewiele starszy niż Bela, wodził palcami po dziecięcych rysunkach i bazgrołach chłopca. Potomkowie Beli odnaleźli też miejsce, gdzie niegdyś stał dom rodziny Englmanów. Dotarli na grób ojca Lily, Ahrona Englmana. Ten zmarł na zapalenie płuc w 1942 roku. „Moja prababcia zawsze powtarza, że jej ojciec miał szczęście, że zmarł przed węgierskim Holokaustem” – powiedział Forman.
„Niszczyli książki i wszelkie oznaki żydowskiego życia”
Gdy Forman wrócił do Londynu, jego prababka leżała w szpitalu, gdzie dochodziła do siebie po złamaniu biodra. Chłopak popędził wprost do 99-letniej dziś siostry chłopca, który zaistniał dzięki książce.
„Otrzymanie tej książki od mojego prawnuka było doświadczeniem niemal surrealistycznym” – przyznała Lily, w której opowieściach Bela jawi się jako poważny i pilny chłopiec, oddany czytelnictwu i studiom religijnym.
„Fakt, że imię Beli jest napisane jego własnym pismem, jest absolutnie wyjątkowy”, dodała. „Jestem niewymownie szczęśliwa, że mam tę książkę. 80 lat po Holokauście – kiedy ostatni raz widziałam Belę”.
This week I travelled to Hungary, to pick up a Jewish bible that belonged to my great grandma’s brother, Bela - murdered in Auschwitz, aged 13.
— Dov Forman (@DovForman) July 18, 2023
Today, visiting Lily in hospital, I handed her his bible, with his signature inside, the only link we have to Bela’s existence. pic.twitter.com/pMAyP7736w
Jak zaznaczył Forman: „Naziści zniszczyli całe rodziny i całe społeczności. Niszczyli nie tylko ludzi, ale także książki i wszelkie oznaki żydowskiego życia”.
Dziedzictwo Beli Englmana zyskało teraz nowy wymiar. Fakt istnienia chłopca, jego zaangażowania w żydowską tożsamość i wiarę, obecny jest teraz nie tylko we wspomnieniach.
Tagi i tematy
komentarze [8]
Ze smutkiem przyznaję, że kompletnie nie rozumiem ekscytacji tą sprawą. Podczas II wojny światowej zginęło kilkadziesiąt milionów ludzi. Mnóstwo z nich pochodziło z krajów, w których chłopstwo nie miało dokumentów, w których nie było elektronicznych katalogów, smartfonów z miliardem zdjęć synów... były tylko wspomnienia tych, co przeżyli, czyli często nikogo, bo nikt nie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej