Najbardziej książkowy sport
Jaki jest najbardziej znany książkowy sport? Odpowiedź jest prosta jak trzonek Nimbusa 2000 – to oczywiście quidditch, w którego grają czarodzieje z serii książek J.K. Rowling. Niewiele osób wie, że każdy może spróbować swoich sił w tych niecodziennych zmaganiach.
Chociaż pomysł na quidditch wywodzi się z serii książek o Harrym Potterze i wymyśliła go J.K. Rowling, to nie potrzeba magicznych umiejętności, by zostać jednym z zawodników. Niezbędna jest jednak dobra kondycja fizyczna, bo przemierzając boisko o wymiarach 60 x 33 m, można się porządnie zmęczyć. Sam sport przypomina połączenie rugby, futbolu i klasycznego podwórkowego zbijaka, ma także wiele wspólnego z popularnym w południowej Azji kabaddi. To, co wyróżnia quidditch spośród bardziej tradycyjnych sportów, to zasady, które zakazują wulgaryzmów, stosowania języka dyskryminującego czy drwienia z innych zawodników. Lubimy to!

Nieodłącznym atrybutem quidditcha jest miotła, czyli długa, najczęściej plastikowa rurka, która przez cały czas rozgrywki musi znajdować się pomiędzy nogami gracza. Oczywiście latanie na niej nie jest możliwe, ale od czego jest wyobraźnia? Odrobina fantazji przyda się także, by w ubranym w jaskrawe kolory graczu (spełniającym rolę sędziego) dojrzeć… znicz, który starał się dostrzec Harry Potter, latając z pełną prędkością. Tak jak na kartach powieści, drużyny quidditcha składają się z obrońców, ścigających, pałkarzy i szukającego. Punkty przyznawane są za zdobyte bramki oraz za złapanie znicza. W Polskiej Lidze Quidditcha zrzeszonych jest 8 zespołów: z Warszawy, Krakowa Wrocławia, Olsztyna, Poznania, ze Śląska i dwie drużyny z Łodzi. Licznie organizowane są pokazy i treningi, na których każdy może spróbować swoich sił.

Już 13–14 kwietnia na warszawskim Bemowie gościć będą między innymi drużyny z Liverpoolu, Pragi, Wiednia, Lipska i Bazylei. Wszystko za sprawą meczów pucharu Europy, rozgrywanego tym razem w Polsce. To wspaniała okazja, by zobaczyć, jak radzą sobie najlepsi europejscy zawodnicy, i pokibicować reprezentantom Wrocław Wanderers. A może potem sami dosiądziemy miotły i zanurkujemy za zniczem?
komentarze [10]
Ciekawe, ciekawe... czegóż to ludzie nie wymyślą :) A słyszeliście o fight football'u? :D No to patrzcie na to: https://aktywne.trojmiasto.pl/Fight-football-czyli-polaczenie-rugby-boksu-i-MMA-n60555.html A tutaj mecz Polska - Włochy :) https://www.youtube.com/watch?v=PWm3U91Ueio
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam