rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: ,

Sam pomysł ciekawy. Sytuacja ludzi na Rigil Prime przypomina mi sytuację pierwszych osadników Australii. Chociaż tutaj nie ma wrogiej fauny, czy tubylców. Są za to niezbyt przyjaźnie nastawieni sąsiedzi. I chyba tyle. Książka nie porywa. Słaby opis postaci jest raczej związany z brakiem miejsca, gdyż książka ma niewiele ponad 100 stron. Natomiast opisy walk są po prostu słabe.
Daleki jestem od stwierdzenia, że lektura tej książki była stratą czasu, ale raczej nie polecę jej znajomym.

Jest błąd w danych książki. Jest to Pierwszy tom cyklu Sięgając poza horyzont

Sam pomysł ciekawy. Sytuacja ludzi na Rigil Prime przypomina mi sytuację pierwszych osadników Australii. Chociaż tutaj nie ma wrogiej fauny, czy tubylców. Są za to niezbyt przyjaźnie nastawieni sąsiedzi. I chyba tyle. Książka nie porywa. Słaby opis postaci jest raczej związany z brakiem miejsca, gdyż książka ma niewiele ponad 100 stron. Natomiast opisy walk są po prostu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jedna z lepszych pozycji jakie czytałem. Trzymająca w napięciu książka przeplatana akcją, rozmyślaniami głównych bohaterów, oraz analizą zachowań tychże. Bardzo dobrym pomysłem było wprowadzenie psychologa jako jednego z głównych bohaterów. Mimo małej ilości postaci występujących w książce jest ukazana duża różnorodność zachowań w skrajnej, dramatycznej i niespotykanej sytuacji. Pozwala to nam na utożsamianie się z tym czy innym bohaterem i możliwości zastanowienia się jak my byśmy się zachowali w danej sytuacji. Zakończenie genialne w swej prostocie. Niestety nie zaskoczyło mnie, gdyż wcześniej oglądałem film, lecz wciąż mi się podoba. Crichton jest jednym z moich ulubionych autorów a ta książka przypomina mi dlaczego.

Jedna z lepszych pozycji jakie czytałem. Trzymająca w napięciu książka przeplatana akcją, rozmyślaniami głównych bohaterów, oraz analizą zachowań tychże. Bardzo dobrym pomysłem było wprowadzenie psychologa jako jednego z głównych bohaterów. Mimo małej ilości postaci występujących w książce jest ukazana duża różnorodność zachowań w skrajnej, dramatycznej i niespotykanej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Bardzo dobrze napisana (w większości w formie dziennika) opowieść o walczącym ożycie na marsie samotnym astronaucie, który jest bardzo inteligentnym inżynierem mechanikiem, botanikiem i... zwykłym człowiekiem. Pokazanie zwykłych ludzkich uczuć i reakcji sprawia, że książkę czyta się przyjemnie mimo naszpikowania czysto technicznymi określeniami i masą obliczeń (które z początku sprawdzałem, potem już wierzyłem Markowi na słowo). Po prostu rozwaliła mnie dyskusja o dalszym działaniu w której raz za razem padały informacje o stopniu ryzyka, szansach przeżycia, problemach technicznych. Gdy opcja zostaje odrzucona pada argument Marka:
- Przyznaję, że to śmiertelnie niebezpieczne. - rzekł Watney. - Ale rozważ to: latałbym jak Iron Man.
- Będziemy pracować nad innymi pomysłami.
- Iron Man, Iron Man.

Bardzo dobrze napisana (w większości w formie dziennika) opowieść o walczącym ożycie na marsie samotnym astronaucie, który jest bardzo inteligentnym inżynierem mechanikiem, botanikiem i... zwykłym człowiekiem. Pokazanie zwykłych ludzkich uczuć i reakcji sprawia, że książkę czyta się przyjemnie mimo naszpikowania czysto technicznymi określeniami i masą obliczeń (które z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka wydaje się napisana na kolanie w miejscu gdzie się najlepiej myśli. Z początku nieźle się czyta. Ot mało ambitna lektura na wieczór po pracy. Ale z czasem pojawia się coraz więcej nieścisłości. Nagle załoga statku zwiększa się z 300 do 500 osób bez żadnych uzupełnień, albo kosmiczny marine nie może strzelać do obcego oddalonego o 50 metrów gdyż jest poza zasięgiem (ja na taką odległość rzucam kamieniem). Czytam coraz więcej książek z gatunku i wiem, iż można napisać, że statek czy bohaterowie przemieścili się szybko z miejsca na miejsce bez podania dokładnej prędkości czy odległości bez szkody dla fabuły. Jeżeli już jednak podajemy prędkość, odległość i czas to mogłyby się zgadzać. Wystarczyło sięgnąć po kalkulator. Mam nadzieje, że po prostu w moje ręce trafił jakiś zagubiony, źle wydrukowany egzemplarz ponieważ nie mogę zrozumieć jak autor tak bardzo lekceważący czytelnika może mieć tak dobre opinie.

Książka wydaje się napisana na kolanie w miejscu gdzie się najlepiej myśli. Z początku nieźle się czyta. Ot mało ambitna lektura na wieczór po pracy. Ale z czasem pojawia się coraz więcej nieścisłości. Nagle załoga statku zwiększa się z 300 do 500 osób bez żadnych uzupełnień, albo kosmiczny marine nie może strzelać do obcego oddalonego o 50 metrów gdyż jest poza zasięgiem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to